OCR Interpretation


Zgoda : Wydania dla niewiast. [volume] (Chicago, Ill.) 1900-1913, September 28, 1905, Image 1

Image and text provided by University of Illinois at Urbana-Champaign Library, Urbana, IL

Persistent link: https://chroniclingamerica.loc.gov/lccn/2017218620/1905-09-28/ed-1/seq-1/

What is OCR?


Thumbnail for

ORGAN ZWIĄZKU NARODOWEGO EOLSKIEGO W STANACH ZJEDNOCZONYCH PÓŁNOCNEJ AMERYKI.
No. 39. (Wydanie dla kobiet.) Chicago, 111., dnia 28-go Września (Septembcr) 1905 roku. (Women’s Hdition.) Rok 24
OBÓZ CZłSTYOH.
“W Echach Płockich i Włocław
skich” ukazała się niedawno odezwa
do młodzieży, na którą prasa nie zwró
ciła dostatecznej uwagi, minio, że po
rusza ona jedną z najbardziej palą
cych spraw etycznych doby bieżącej.
“Odezwa ta, napisana prosto i bez
pretensyonalnie, nawołuje młodzież
polską do założenia “obozu czystych”.
“Za moich młodych lat było wśród
młodzieży, podobnie, jak i dzisiaj, kil
ka obozów — mówi autor tej niewąt
pliwie znamiennej proklamacji.
“Pyli umiarkowani, którzy dużo
pracowali, ale aspiracje mieli znacznie
mniejsze, za to byli sytsi i lepiej odzia
ni. Pyli biali, czyli mydlarze, gdyż
wszędzie się łatwo wślizgiwali, w u
braniu ich znać było zamożność, a de
wizą ich było: “dmuchać nawet na zi
mne nigdy nie zaszkodzi, gdyż popa
rzenie nie należy do przyjemności ży
ciowych”. Oprócz tych, byli literaci z
długimy włosami, a dziurawymi buta
mi. tancmistrze, czyli balctniki i l»a
widamki, z wyjątkiem cukierników z
podrabianą firmą, gimnastycy z atle
tyczną postawą i ruchami zręcznymi
(niestety, tych było niewielu) i inni.
Xic było jednak obozu, którego człon
kowie na sztandarze swym położyliby
napis: Precz z rozpustą fizyczną i du
chową! Idea ta była jeszcze w uśpie
niu, nietylko u nas, ale nigdzie na ku
li ziemskiej głośno o niej nie mówio
no.
“Dzisiaj sytuacja się zmieniła. O
czystości młodzieży zaczęto mówić i
myśleć. Nadszedł czas, aby obóz czy
stych co rychlej po wstał i zajął pierw
sze miejsce wśród innych partji. Do
was przeto, młodzieży, tych kilka słów
zwracam, wszak wy najłatwiej potra
ficie odczuć, co piękne i czyste, i myśl
wprowadzić w czyn.
A oto krótki zarys programu dla
przyszłego obozu czystych:
i ) Precz z rozpustą! 2) Precz z flir
tem, który jest moralną rozpustą!
.”0 Precz z wszelkimi czynnikami, po
pychającymi do zepsucia, jak alkohol,
tytoń, zepsucie w druku i na scenie.
5I Rozpowszechnianie idei czystości
wśród społeczeństwa przykładem, sło
wem i drukiem. 6) Rozpowszechnianie
ćwiczeń gimnastycznych i wszelkich
zabaw, pokrewnych z ćwiczeniami te
mi. 7)-Rozpowszechnianie idei miłości
bliźniego. 8) Członków przyszłego o
bozu czystych nie pytać się o prze
szłość, lecz teraźniejszość ich i przy
szłość powinny być bez zarzutu.
I ak brzmi odezwa. Czy znajdzie o
na posłuch wśród naszej młodzieży?
Czy "obóz czystych’’ powstanie, jak
powstał już w Galicji pod sztandarami
"Eleuterji”? Czy energia moralna le
pszych jednostek wyzwoli się z uśpie
nia i zacznie promieniować, jak było
za czasów Zana, Czeczota i Mickiewi
cza? Czy protest przeciw nadużyciom
przeciw szarganiu młodej duszy w
hańbiącem zepsuciu przeciw “eroto
man j i”, której objawy spotykamy
wśród młodzieży tak często, czy pro
test ten przybierze charakter głośny i
rozejdzie się szeroko po całym kraju,
trafiając do wszystkich młodych serc
i umysłów?
Nie wątpię, ale — ażeby się to sta
ło, potrzeba współdziałać temu i poma
gać młodzieży w organizowaniu się.
Rzecz to rodziców, opiekunów, nau
czycieli, a poniekąd i prasy. Trzeba ko
niecznie, aby w pismach naszych mó
wiono częściej o “obozie czystych”, a
by sprawę ruchu etycznego w tym kie
runku popierano ze wszystkich sił.
Między innemi i w tern bowiem jest
przyszłość i odrodzenie społeczeń
stwa.
Tyle słów zacytowanego autora.
Słowo Polskie.
-o
Gimnazjum ftcńskie w Krakowie.
W Galicji, zarówno jak w całem
państwie austrjackiem — odczuwać
się daje brak szkół średnich dla dziew
cząt.
W zasadzie nauka jest obowiązują
ca i bezpłatna, organizowana przez
kraj i gminy w szkołach ludowych i t.
zw. wydziałowych. Z tych ostatnich
wychodzą dziewczęta w wieku lat
czternastu. — Ustawy uniwersyteckie
dopuszczają kobiety do wyższych stu
djow, ale ani kraj, ani gmina, ani pań
stwo nic postarały się dotychczas o za
kłady naukowe dla kobiet równoległe
z gimnazjami i szkołami realnemi mę
skienii, któreby je do nauki uniwersy
teckiej przygotować mogły.
i srakom tym zaradzić usiłują nie
liczne zakłady prywatne, powstające
dzięki i inicjatywie i dobrej woli jed
nostek lub stowarzyszeń.
Wielkie zasługi na zaniedbanej ni
wie średniego wykształcenia kobiet w
Galicji położyło pierwsze prywatne
gimnazjum żeńskie w Krakowie zało- j
źone przed 9~c*lł laty i utrzymywane
staraniem 1 owarzystwa gimnazjalnej
szkoły żeńskiej. Prezesem Towarzy- ;
stwa jest rektor Uniwersytetu Jagiel
lońskiego prof. N. Cybulski, skarbni
kiem prof. Bujwid.
Szkoła dając dziewczętom gruntow
ne średnic wykształcenie — przygoto
wuje je jednocześnie do studjów uni
wersyteckich. Rezultat pracy w szkole
jest wrogóle bardzo pomyślny.
W ubiegłym roku szkolnym naprzy
kład na 23 kandydatki, zasiadające do
egzaminu dojrzałości, dziesięć egza
min ten zdało z odznaczeniem, a tylko
jedna przeznaczoną została do egzami
nu poprawczego.
Opinja publiczna, zrazu niezmiernie
przeciwna gimnazjom żeńskim — od
nosi się obecnie z całem zaufaniem do
tego typu szkoły, a rada szkolna krajo
wa niejednokrotnie wyrażała swoje u
znanie dla działalności zakładu. Nauka
w gimnazjum żeńskiem jest rozłożona
na lat 6.
Istnieją mianowicie dwa kursy przy
gotowawcze i cztery klasy: V, VI, VII
i VIII. odpowiadające czterem wyż
szym klasom gimnazjów’ żeńskich. —
Na kurs pierwszy wstępują dziewczę
ta, liczące najmniej 12 lat wieku (koń
czą. mając najmniej lat 18.)
Do programu nauk wchodzą nast.
przedmioty: 1) religja i historja ko
ścielna; 2) język polski, 3) język ła
ciński, 4) język grecki, 5 ) język nie
miccki, 6) język francuski, 7) geogra
tfja TTcósmografj a, 8) historja Polski,
9) historia powszechna, 10) matema
tyka, 11) historia naturalna, 12) fizy
ka i cheinja, 13) propedeutyka filozo
fji. Do nieol>ovviazkowych przedmio
tow należą: śpiew i rysunki. Uczenni
ce, które nie zamierzają składać egza
minu dojrzałości — mogą uwolnić się
od nauki języków klasycznych.
Egzamin wstępny na kurs pierwszy
zdają uczennice z religji, polskiego,
niemieckiego i rachunków. Szkoła
mieści się we wspaniałym lokalu przy
ul. Wolskiej 1. 13, tak, że hygiena mie
szkania jest znakomicie uwzględniona.
Zaopatrzona jest w liczne środki na
ukowe. a chlubę jej stanowi bogaty ga
binet fizyczny.
Oj>łata szkolna wynosi too złr. ro
cznie (około 80 rb) ; a niezamożne ti
czenice mogą być uwolnione od jx>ło
wy opłaty.
łlej, wieuHczc, na wasz trud, czeka
ziemia, czeka lud!
I
Przeorały raz i rlrugi
Ziemię naszą ciężkie (dugi;
A po każdym skiba czarna
Czeka siewu czeka ziarna.
Hej. siewacze. Mogi czas!
Czemuż dotąd nie ma was?
P»urze wstrząsły ziemi łonem ,
Wiatr przeleciał nad zagonem,
Spadły z nieba żyzne deszcze,
A was dotąd niema jeszcze,
łlej! siewacze. na wasz trud
Czeka ziemia, czeka lud!
Kości ojców, icli mogiły,
Pola nasze użyźniły.
Słonko wschodzi nam powoli,
P.iałc rosy drżą na roli. ..
Hej, siewacze, Idogj czas!
Stara ziemia czeka was!
Marya Konopnicka*
Polska zapobiegliwość zwjclęia
pruskie talary rządowe.
Rząd pruski nie szczędzi pieniędzy
na niszczenie polskich rzemieślników.
Z funduszów dyspozycyjnych udziela
on wsparć niemieckim przemysłowcom
dla zwalczania polskich. Źe broń ta
raczej demoralizuje Niemców niż
szkodzi Polakom, dowodzi korespon
dencja z Janowca do “Lecha”.
Przed 3 laty koloniście K. z Galicji,
introligatorowi, dano 500 in. i poręcze
nie na zakupić się mające narzędzia z
żądaniem, aby osiadł w Janowcu. O-,
siadł też pod bokiem p. Ziółkowskie*
go organisty, mającego skład tego
samego rodzaju. — Rzeź ni ko w i G. da
no 200 mk., wsparcia, jako konkuren
towi przeciwko p. Andraszewiczowi.
Zegarmistrzowi A. ze Żnina dano ró
wnież 200 mk., by był konkurentem
pa-na Flanca. Również balwierz A. i
bednarz C. otrzymali po 200 mk. sub
wencji na podobne cele. Cóż się stało?
Oto introligator K. utrzymywał obok
swojej także rodzinę brata, a po -ogło
szeniu dziwnego konkursu zniknęli
wszyscy. Rzeźnik G. za owe 600 mk.
hulał kilka nocy i wyprawiał burdy.
Dziś sklep pusty. Zegarmistrzowi z 11
ciechy hulała w Janowcu po swojemu,
a gdy małżonek jej wymówki czynił,
zażyła trucizny i zaledwie ją uratowa
no. A nasi co? Oto p. Ziółkowski in
teres nawet powiększył handlem cy
gar i papierosów. F. Andraszewicz,
zacząwszy w małych rozmiarach, skład
teraz powiększył i ma znaczny odbyt.
— Pan Flanc, mając syna, który się
dokładnie wyuczył zegarmistrzów
stwa, założył w Żninie filię. — Wszys
cy zatem mają powodzenie przez to,
że są pracowitymi i nie s|>ekulując na
obcą pomoc, pilnie chodzą koło intere
su.
ZŁOTE LISTKI.
Kto rany nie odebrał, żartuje z żela*
zem. .
A. Mickicicicz (z Szekspira).
* * *
Pierwsze jest dobro, gdy dola słodka.
Drugie, gdy sława jest z nanii;
A kogo razem oboje sj>otka.
Ten się posadził z bogami.
/. Wicrnikowski (z 1’indara).
* * *
Że wosk jest dobry, czyś przyznać go
towy,
Żc dobrym jest każdy odcisk worko
wy ?
/. Korsak (7 Dantego).
* * *
• Zdeptajcie męża dumy i pychy.
Błogosławiony ubogi, cichy.
W .Syrokomla*

xml | txt