OCR Interpretation


Zgoda : Wydania dla niewiast. [volume] (Chicago, Ill.) 1900-1913, February 08, 1912, Image 1

Image and text provided by University of Illinois at Urbana-Champaign Library, Urbana, IL

Persistent link: https://chroniclingamerica.loc.gov/lccn/2017218620/1912-02-08/ed-1/seq-1/

What is OCR?


Thumbnail for

“THE ZGODA”
Officml Ortuaflka
POL1SH NATIONAL ALLUNCE
•TtWU. S. af N. A.
WEEKLY EDITION
Tfce aaly Palek Nawapapa'
» A■»•«€* tkat Circalataa a«
« •»«ry Siata ot tka
Ur —
1406 1408 W. Ditiuoa Str.
CHICAGO, ILL.
ZGODA”
OfO Związku Narodowego
Polskiego w St. Zjedn.
WYDANIE TYGODNIOWE
SkaAr PahUwra Wyaka4śtwm
riatałaia k acaciwla wa wujriT
kich > aprawack aarM paliki ak*
ckaeaętrak.
1406-1408 W. Dirition UL
Wickar Park Statiae.
CHICAGO. ILL.
Enter*d as second-class mat ter November 8. 1911. at Me Post Office ai Chicago. Illinois, nnder the Acł of Juty 16. 1894
* j
(Wo«e«'s Editin)
No. 6.
(Wjdjiie dla kobiet)
Chicago, I1L. 8go Lutego (February) 1012.
Rok (Vol.) 31.
Zwyczaje Karnawałowe.
W yraz “karnawał*’ jest po
chodzenia łacińskiego, składa sic
z dwóch wyrazów: caro. co zna
c/.y — mięso i cale — bywaj
zdrów. \\' krajach katolickich o
kres karnawałowy obejmował
czas od Trzech Króli do Środy
Popielcowej: później jednak
trwanie karnawału ograniczono:
w Rzymie d«* dni 10 od Niedzieli
Mięsopustnej do Popielca, w Mc
dyolanie — do Niedzieli Invoca
vit (szósta niedziela przed
Wielkanocą), nad Renem do o
statnich K dni przed Popielcem
i t. p. Czas karnawałów'}' wszę
dzie poświęcony bywa przeróż
nym zabawom, zwłaszcza we
W ło-zech, gdzie karnawał jest
uroczystością ludową.
Do najulubieńszych zabaw
karnawału rzymskiego należą t.
z w. "confetti’*. W Portugalii ob
rzucają >ię wzajemnie w tym
czasie bobami i grochem, a nie
ostrożnych obsypują mąką lub
oblewają wodą. W Limie, w Pe
ru. podczas karnawału przyjęto
powszechnie zwyczaj oblewania
przechtKlniów wodą. przy tern
niczaws/e czystą. W Czechach
lud bawi się wtedy oprowadza
niem niedźwiedzia, t człowie
ka. owiniętego w j. r>.chowinv, u
rządzaniem maskarad, wreszcie
w ostatnim dniu karnawału —
sprawianiem Bachusowi pogrze
bu ; prócz tego zajada się pącz
kami i innem ciastem smażonem.
a kończy tańcem. \V Rzymie
podczas karnawału urządzane
bywają nadto corsa, t. j. defilady
strojnych powozów, a kończy go
zazwyczaj maccoletti, t. j. uro
czystość ognia. O zmroku wszę
dzie zapalają światła w oknach,
na balkonach, w powozach. Każ
dy niemal przechodzień na ulicy
trzyma w ręce świecę woskową,
a cała zabawa polega na ich ga
szeniu wzajemnem i zapalaniu
na nowo.
W* południowym Tyrolu włos
kim na zakończenie karnawału
pal.'} jego symbol — wiązkę sło
my i drzewa, I,udność tw'orzy
podówczas dwa rzekomo sobie
wrogie obozy: jeden przywdzie
wa szaty arlekińskie barwne,
drugi — białe i walczą z sobą
dokoła -tosu, na którym płonie
słonia z drzewem. W Tyrolu
wyższym odbywają się niezmier
nie oryginalne pochody, zakoń
czone tańcem i ucztą. W orsza
ku takim uczestniczy najmniej
250 osób, najdziwaczniej przy
strojonych. Orszak wyrusza z
domu leśniczego, na czele zaś je
go postępuje przewodnik, prze
brany za odwieczne drzewo. Za
nim idzie z wielką latarnią “po
szukiwacz karnawału”. Dalej pa
sterze i pasterki w malowniczych
strojach, przystrojeni kwieciem
alpejskiem. Z kolei dąży groma
da wesołków, w fantastycznych
kosty limach. obwieszonych
dzwonkami i brzękadłami. Cha
rakterystycznym szczegółem ich
kosty umów są wysokie na metr
i więcej nakrycia głowy, ozdobio
ne symbolami polowania i rybo
łóstwa. miniaturowemi wyobra
żeniami zamków i zwierząt baje
cznych. Za nimi kroczy chorąży
karnawału, z niewielkiemi pro
porcami. ale za to z równie Wy
sokiem przybraniem głowy. Da
lej postępują wieśniacy, znów
wesołkowie z niedźwiedziem, to
przebrani za Cyganów, za ludzi
dzikich i t. p. Znalazłszy się
przed domem najpoważniejszego
gospodarza, pochód zatrzymuje
się. tworzy wielkie koło, do któ
rego środka wschdzi ów gospo
darz z małżonką, wita gości, pi
je za icli zdrowie, poczem kubek
próżny rzuca do góry wśród o
golnego okrzyku. Teraz zaczyna
się oryginalny taniec, coś w .ro
dzaju pantominy, przeplatany
poczęstunkiem.
W Wickach Średnich, przepy
chem i pewną nawet wspaniałą
powagą swego karnawału odzna
czała się Wenecya. a z chwilą jej
upadku w X\ III wieku. Rzym
zaczai przodować pod tym wzglę
dem. W edług podobnych wzo
rów, lubo w skromniejszych roz
miarach, obchodzono karnawał i
w innych miastach włoskich, a
także w Hiszpanii, Francyi i w
Niemczech. We Francyi podczas
karnawału odbywa się pochód u
roczysty Boeuf gras — oprowa
dzają po ulicach owo zwierzę z
pozłoeonemi robami, przybranemi
we wstążki. W Paryżu, w Ostat
ni W torek, na drodze powrotnej
z zabawy do domu istniał zwy
czaj mówienia sobie prawdy bez
ogródki i bez oszczędzania się
wzajemnego; powrót ten nazy
wał się la Descente Courtille.
Intermedia i interludya towa
rzyszą karnawałowi niemieckie
mu od XIII do XVIII w. W
końcu XVIII i na początku XIX
w. uroczyste obchodzenie karna
wału rozszerza się na miasta
nadrenskie, francuskie i niemiec
kie; w Monachium, Dyseldorfie
i innych miastach odbywają się
pochody maskowe i symboliczne,
w Moguncyi zaś, Polonii. No
rymherdze i Kolonu, prawdziwie
ludowe farsy, “Hanswursty” i
błazeństwa. W krajach protes
tanckich karnawał obecnie pole
ga na balach maskowych, mas
karadach i tańcach. W Polsce
zapusty niegdyś hucznie bywały
obchodzone; maski, reduty, po
chody, kuligi, przebierania się,
panowały powszechnie; obecnie
karnawał u nas cechują: maska
rady i bale, pączki i faworki.
Pojedyncze dni karnawałowe
noszą różne nazwy u różnych lu
dów. U nas były i są: Mięsopu
sty. I łusty Czwartek, Szmalco
wa (Zapustna) Niedziela. Ostat
ni i Klękilny, Kłazcński) Ponie
działek, Ostatni Wtorek czyli
Zapusty. Zwyczaje i fonm, w ja
kich odbywa się karnawał aź po
dzień dzisiejszy, przypominają
już to starożytne Lupercalie. Sa
turnalie i llaccbanalie Europy po
łudniowej. jużto uroczystości po
gańskie “fuulowe” ludów północ
nych.
TOWARZYSTWO POMOCY
NAUKOWEJ NO. II.
Zważywszy na ciężkie warun
ki w jakich przeważnie znajduje
się inteligentna emigracja pol
ska wf pierwszych dniach przy
bycia na ziemię amerykańską,
grono ludzi dobrej woli założyło
Towarzystwo Pomocy' Naukowej
w celu organizowania i wedle sił
wspierania inteligentnych jedno
stek.
Po wszelkie informacye zgła
szać się można do redaktorki
żeńskiej Zgody. Jadwigi Michal
skiej, 1406 W. Diyision st., Chi
cago, 111. osobiście, od godziny
2—4 po południu we wszystkie
dni tygodnia.
Pullman, III.
Iow. śpiewu Panien Wanda,
cIiór No. 57 ś. I*. odbyło swe
posiedzenie roczne 18 stycznia,
na ktoretn obrano nowy zarząd
na n»k 1912 jak następuje:
Franciszka Starczewska, pre
zeska; hmilia Patros, wiceprez.;
W iktorya Świniarska, sekr. lin.;
Janina W. Woszczyńska. sekr.
Prot.; Lucyna Preitss, kasyerka;
Jadwiga Zawadzka, Kazimiera
Straka. Helena Starczewska, o
pickunki kasy; Jadwiga Budzyń
ska. bibliotekarka.
Wszelkie listy i koresponden
cie proszę adresować:
Janina W. Woszczyńska,
Sekr. prot.,
11 joi Ful ton ave.,
Pullnian, 111.
Towarzystwo "Oświata” gr.
io8t» Z. N\ P. posiedzenia swoje
tna stale w każdy pierwszy po
niedziałek miesiąca o godz. 8ej
wieczorem w sali Settlement, róg
Augusta i Noble ulicy.
Koło Równouprawnienia Ko
biet posiedzenia swoje ma w Set
tlement o godz. 8 wieczorem w
pierwszy poniedziałek każdego
miesiąca.
Tow. Muzyczno - Literackie*
Promień posiedzenia swoje ma w
każdą środy o 8 wieczorem w
Parku No. I przy Chicago ave.
i Noble ulicy.
Przy grach i zabawach, przy
uroczystościach publicznych, na
rodowych i rodzinnych i zakła
dach i zapisach — wszędzie i za
wsze pamiętajmy o funduszu na
Wyższą Szkołę Związkową.
Kto cza* traci — traci życic.
Śpiący list kury nic złapie.
Co się w młodości zaniedbało,
trudno, a nawet niepodobna wf pó
źniejszym wieku wynagrodzić
Kto innych krytykuje, ten nad
własną poprawą pracuje, bo jeżełi
tylko ma trochę sprawiedliwości
lub dumy. to będzie unikał błę
dów, które tak ostro w innych ga
ni.
Kto calem .«wojem jestestwem,
Własnemu dziełu nie służy:
I en musi skończyć nicestwern
Ko rzecz u podstaw* już burzy

xml | txt