OCR Interpretation


Zgoda : Wydania dla niewiast. [volume] (Chicago, Ill.) 1900-1913, April 17, 1913, Image 5

Image and text provided by University of Illinois at Urbana-Champaign Library, Urbana, IL

Persistent link: https://chroniclingamerica.loc.gov/lccn/2017218620/1913-04-17/ed-1/seq-5/

What is OCR?


Thumbnail for 5

swym sztandarze prawo głosu dla kobiet.
Spokojnym, równym krokiem, z godno
ścią, właściwą pracy, robotnicy i robotni
ce angielskie dążą do zdobycia prawa
Odwracają się z oburzeniem od rozszala
łych dam z tak zwanego towarzystwa.
Brak tych dam. gdy trzeba z pomocą nę
dzy podążyć.
#I akt Anglików, powaga wrbłkiego
narodu odniesie zwycięstwo. Równoupra
wniona kobieta-matka. kobieta-pracowni
ca z uśmiechem politowania wspominać
będzie o bezmyślnych, cyrkowych, a jed
nocześnie wrogich dla cywilizacyi wystę
pach pań Pankhurst i innych”.
Tyle Dziennik Związkowy”. Prawda, że
w słowach powyższych dużo jest zwrotów o
strych i niemile o uszy nasze odbijających się
'dań; prawda, że my, jako kobiety, niechętnie
słuchamy tak surowego sądu wydawanego na
siostrzyce nasze, także kobiety, ale tu nietyle
idzie o sprawę kobiety samej, ile o kwestyę u
czciwości i właściwości postępowania jej.Nikt
nie śmie występować przeciwko żądaniom ko
biet angielskich, żaden jednak człowiek o
zdrowych zmysłach, czy to mężczyzna, czy
kobieta, nie zgodzi się na sposoby i środki,
jakich te kobiety chwytają się, aby dojść celu
swych żądań.
Życie jest ciągłą walką. I tak, jak o prawo
wyborcze walczą sufrażystki angielskie, tak i
o swe prawa codzienne walczymy i my kobie
ty, każda z nas. \\ szystko w życiu zdobywa
się. Zdobywać musimy szcaunek męża i po
słuch dziatek: zdobywać musimy przyjaźń
bliźnich i zaufanie przyjaciół; zdobywać mu
simy wiedzę i mądrość życia i szczęście w
mem—‘‘wszystko, wszystko zdobyć trzeba!”.
Ale w walce tej o zdobycie należnych nam
praw, w u ali c o zdobycie tego, co sic nam
słusznie należy, trzeba nam >ię kierować ro
zumem a nie nerwami, wolą a nie kaprysem,
uczciwością i sprawiedliwością a nie gwałce
niem cudzych praw i nastaw aniem na swobo
dę innych. Roztropna i dobra kobieta wie do
brze o tein, że krzykiem, hałasem i rozbija
niem talerzy w domu nie dochodzi do swych
żądań i że tylko w spokojny i roztropny spo
sób zdoła < * panować tych. z którymi żyje i
wy mód z na nich to, co uważa, że jej się słusz
nie należy.
zcbranui Milrażystek chicagoskirh,
które odbyło się w łych dniach w hotelu La 1
Salle, mówczyni par.i Lront wyraziła się, że
“nie możemy potępiać pani Pankhurst, ponie
waż ją k«-chamy’’. Także logika!.. To żona
me potępi męża, który z zemsty podpalił dom
i o śmierć przyprawił mnóstwo osób, dlatego,
że go k<*cha. Albo matka nie zgromi syna
za rozmyślną kradzież i rozbój dlatego, że go
kocha?.. Jakież mają pojęcie o swym'stosun
ku do społeczeństwa kobiety, które w ten
sposób mówią." Nie, my, kobiety musimy so
bie wyrobie pojęcie o tein, jaka jest właściwa
droga do osiągnięcia wytkniętego sobie celu
i . na tę wejść koniecznie: nie wolno nam dzia
łać podług własnego widzimisię bez względu
na prawa i przywileje obcych, bez względu
na zasady czci kobiecej i moralności ludzkiej
w ogóle. Kobieta, która w niewłaściwy, nie
praw icdliwy, nieuczciwy sposob pragnie
dojsc do zamierzonego celu, nie zasługuje na
uwagę ani poparcie, dla takich kobiet możemy
mieć tylko — wzgardę. To nie jest godny na
śladowania przykład “-bojowania dla sprawy”;
to nie jest porywanie za sobą mas kobiet ku
lepszej przyszłości — nie!
Życie bez programu i ściśle /góry ..kre
ślonego celu, do którego nastrajać się powin
ny zewnętrzne okoliczności, jest zawsze ży
ciem zmarnowanein.
Oświadczyny.
Humoreska.
Wziął frak na siebie, rękawiczki nowe,
Stanął przed lustrem przyjrzeć się krawatce,
Z dumą nałożył kapelusz .na głowę
1 rzekł: “Dziś trzeba oświadczyć się matce—
Matka mój talent umie sobie cenie,
Panna mi sprzyja... trzeba się ożenić!*’
“Nie mogę żywić najmniejszej obawy —
Mile widziany byłem od początku,
Mam przecież dużo, bardzo dużo sławy
I wiele zalet... wprawdzie nic majątku,
l.ecz czyż ten kruszec ma stać na przeszko
dzie
Sercom, co biją w idealnej zgodzie?”
“<) pana nawet troszczyć się nie warto,
Stracił biedaczek w domu władze wszelką.
Pani rzecz główna... a ta jest zażartą.
Stałą talentu mego wielbicielką.
Wszak rzekła,prac mych dokończywszy tomu:
“Jakie to szczęście miewać pana w domu!’*
Skończył monolog i pobiegł ulicą,
Pełen otuchy nucąc jakąś śpiewkę,
I już przed znaną stanął kamienicą,
P.dy nagle dostrzegł rozdartą podszewkę...
l.ecz nie chciał czasu tracić — a więc tylko
Rozdatrc miejsce zręcznie zapiął szpilką.
Zastał jak pragnął i córkę i matkę.
Siedzące obie w swoim saloniku,
Panna robiła właśnie jakąś siatkę.
Pani bębniła palcem po stoliku.
Tonąc w zadumie, lecz choć zadumana.
Spostrzegłszy gościa, rzekła: “Witam pana'*.
I siadł na krześle i zaczął rozmowę,
l.ccz się zająknął zaraz na początku
1 chociaż piękną przygotował mowę,
Nie mógł odnaleźć swoich myśli wątku,
I coraz bardziej plątał się rumieniąc,
Jakby przeczuwał: co to znaczy pieniądz.
Pani na niego patrzała z. zdziwieniem
1 coraz większą przybierała godność,
Panna go także mierzyła spojrzeniem —
A choć w jej wzroku mógł dojrzeć łagodność,
Nic nie pomogło, matki dostojeństwo
Ciężyło nad nim ciągle jak przekleństwo.
Czuł, jak pod owym wzrokiem przenikliwym
Całą swą wielkość traci poetyczną,
Czuł jak jest małym, nędznym, nieszczęśli
wym,
A ona wielką i majestatyczną;
W ięc opuściwszy wstępy i prologi,
Na oślep matce rzucił się pod nogi.
“Ja pannę Julię” szepnął, “kocham dawno,
1 chciałem właśnie prosić o jej rękę”.
Mówiąc to minę miał wielce zabawną —
Znać na nim było, jaką przeszedł mękę.
Pani z litością odrzekła: “Ach, szkoda,
J.ecz moja Julcia jest jeszcze za młoda”.
Tu panna chustkę podniosła do nosa,
Na Izy czekając, co popłynąć miały;
Tęcz matka na nią spojrzała z ukosa,
Mówiąc: “Juleczko, gdzieś mi się zadziały
Moje robótki — poszukaj w sypialni,
Pewnie gdzie leżą w mojej goto wal ni”.
Tak wyprawiwszy córkę, do poety
/nów się odezwie: “Niechaj mi pan wier/y,
Że umiem pańskie ocenić zalety
I żc go zawsze szacuje najszczerzej,
Ale Kóg widzi, pańskiej propozycyi
f Mniowie mus/ę — pan nie masz pozycyi”.
“Jaktor” — zawołał uniesion zapałem,
‘ W '/ak moje imię w święcie dużo znaczy,
Na stanowisko ciężko pracowałem,
Tęcz je mam wreszcie...” — “Niech mi pan
wybaczy” —
Przerwała matka — “takie stanowisko,
Nasz świat dzisiejszy ceni bardzo ni-ko”.
Hygiena i zdrowie.
PALENIE TYTONIU.
Talenic tytoniu. pomimo ciągłych |*«h1
W)i«oań ceny na niego, jest. niestety, bardzo
nupuwwech«iM>nf Palą Marzy, a co gorsza,
palą i młodsi, nie bacząc na szk*>dliwo-c pale*
ma. t •łownym szkodnikiem h tytoniu. n/ \ wa
nytn do palenia w ro/maitydi |M>-taciach. jest
nikotyna. Z trucizny tej mata tylko jednak
ciptk* przedostaje -ię do organizmu. Jeżeli
tytoń pali się pr/e/ cygarniczkę ltil» w fajce,
natenczas nikotyna osiada na ściankach tych
że. a sama iłose* nikotyny, przechodząca do
(organizmu ludzkiego. jest tak nieznaczna, że
bardzo wielkiej szkody zdrowiu nie iu>/e li
czy nić. Tylko jeżeli ktoś przez lata całe pali
wiele tytoniu, narazić może organizm na
szwank poważniejszy.
Znane objawy zatrucia przy pierwszej próbie
palenia |nk'1i<k]/.} / systemu nerwowego, <ą
jednakże zupełnie nieszkodliwe. C*i\/s/.e za
trucie przynieść może nikotyna, zwłaszcza or
ganom oddechowym, działając na centrum
oddechowe z |**czątku |>odiiiecająco, później
ubezwładniaiąco. \\ drugim dopiero rzędzie
odczuwa -kutek nikotyny serce, naczynia krwi
i cały aparat trawienia.
Badanie zatrucia nikotyny nastręcza leka
rzowi duże trudności, gdyż. organizmy nigdy
nic przyzwyczają mc do trucizny tytoniowej.
Nie można bowiem, jak np. przy ars/cniku i
morfinie, dawać w coraz większych dawkach
nikotyny i w ten "ąnisób oddalić granice otru
cia. Brak przyzwyczajenia je^t tez. powodem,
dlaczego u człow ieka, który przestać palić, nie
występują żadne ujemne z tego powodu
skutki.
Jak długo nikotyna |>ozo*tajc w organiz
mie ludzkim. kiedy i jak organizm zupełnie
się jej pozbywa, dotąd nie zbadano. Nie ulega
natomiast wątpliwości, że zachodzą wypadki
chronicznego zatrucia nikotyną. Gdy młodym
królikom podaje >ię ekstrakt nikotyny- prze
stają rosnąć, gdy mc wstrzyma dawanie ni
kotyny', organizm rozwija się dalej.
Pewien wiedeński profesor, lekarz. stw icr
dza na podstawie doświadczeń, że nie zauwa
żył objawów nerwowych u ludzi, palących ty
toń z fajki. Czy liczba chorych na nerwy z
powodu palenia tytoniu się zwiększa, dokład
nie skonstatować nie można, ponieważ niko
tyna wywołać może wiele objawów, często je
dnak wywołuje tylko jeden objaw. Z zebra
nych przez siebie danych statystycznych, po
dał ów profesor następujące: na 800 badanych
prz.ez nie go zdrowych mężczyzn, nie paliło
230; z z 579 palących tylko KjO objawiało nic
niedomagania: U innych 700 badanych pala
czy stwierdziło badanie, jako objawy zatrucia
nikotyny: bóle głowy, bezsenność, omdlewa
nie, złe usposobienie, brak pamięci, wczesny
zanik zdolności władz umysłowych. Odzwy
czajenie się od nałogu palenia, w większości
wypadków okazywało zawsze dodatnie skutki.
Najwięcej objawdw zatrucia stwierdził ów
profesor U palących papierosy w wielkich ilo
ściach.
Widzimy więc, że uczeni stwierdzają złe
skutki palenia tytoniu, a nikt nic stwierdzi
dobrych, pocóż więc palić, kiecly się bez tego
obejść można?
A już do najgorszych rzeczy należy pale
nie tytoniu przez młodych chłopców. Ponie
waż młody chłopak najczęściej nic ma pienię
dzy, więc aby je pozyskać, dopuszcza się zwy
kle kradzieży na szkodę rodziców lub chlebo
dawców. Chłopak taki, nosząc przy ^obie za
pałki, jako lekkomyślny, może spowodować
pożar, a prze to narazić wielu na nieobliczalne
szkody. Jeżeli już więc nie wzgląd na zdrowie
młodzieży, to wzgląd na bezpieczeństwo po
winien wpływać, aby młodzież nie paliła.

xml | txt