OCR Interpretation


Zgoda : Wydania dla niewiast. [volume] (Chicago, Ill.) 1900-1913, June 19, 1913, Image 3

Image and text provided by University of Illinois at Urbana-Champaign Library, Urbana, IL

Persistent link: https://chroniclingamerica.loc.gov/lccn/2017218620/1913-06-19/ed-1/seq-3/

What is OCR?


Thumbnail for 3

DWANAŚCIE PRZYKAZAĆ DLA
GAZDÓW.
W ostatifiin numerze nowozałożonej ,Ga
zety Podhalańskiej” jedna z gaździn (góra
lek) ułożyła w gwarze góralskiej 12 przyka
zań dla gazdów i podała do gazety.
„Umyśliłak przykazania dlo chłopców tt
łozyć i nasej gazetce podać . Ato one:
1. Kieś gazda csłop, chodź se w kapelusie.
Zcby ci go nie wdziewała zona.
2. Kie idzies do kościoła, to ta nie przy
chodź do domu z karćmy, ba se przyjdź pię
knie z kościoła.
3- Jak widzis, ze zona rozpajedzona, juz
dużo godo, to se siedź cicho. A jak o co cho
dzi, to se potem pogodoj ze zonom, kie prze
stygnie ze złości.
4- Nie popuscoj zony na każde wesele i
na jarmak, 'bez słusnej potrzeby.
5. Xie sięgoj po urzędy, choć jeś ta i ucz
ciwy, bo jak wortos cego, to cit tam sami naj
dom i honor ci dadzom.
6. Kiedy przyjdom jakie wybory, to se mos
iść chętnie, ale nie za gorzałcysko.
7- Gazda powinien dać ponaprawiać
sprzęt gazdowski przy casie, a r.ie wtedy z
pługiem do kowola, kiedy drugi na ubocy o
rze, a z ciebie się śmieje.
8. Sprzedós konia lub woły i wypijes lioł
domas, przychodź ze se do domu skromno i
cicho, żeby się zona nie rozpajedzita, boby
wnet z półków ^ornki spadły.
9. Nie musi chłop wżdy przy piecu sie
dzieć a kądziel prząść, zeby na tabak zaro
bił, ale se trzeba i do wsi wyjść, pogodać, ja
koby, coby, zeby się lepiej mieć, cy by się
nie dało jakiej spółki załozyć, cyby nie zało
zyć jakiego sklepu, sprowadzić maszynę itd.
10. Chłop ma iść zarobić. Biedno zona 2
kury cliowo, a jesce dla nik casem jęcmieuia
kupi, a tu ci chłop se woło: Zono! mos ta
centy na tabak, bo juz cybuch gryzę...
11. Dyć tam i po tych karcmach by sie
nie musiało'tak wysiadać, przecie i ten karc
morz odpoczynku ządo.
12. Sądów się strzec. Swoje ziemie trze
ba oznazyć kopcami, miedzami, zeby zona
wiedziała, pókiela ma kopać lub trowe zbie
rać.
O, gazdowie góralscy, byłoby tych przy
kozań dla iWas dość, żebyście się ich ino
trzymali. j
Kobieta z dolnej Zubrzycy.
Zakopane było widownią uroczystych
narodowych ohcbodów — jakich najdawniej
si ludzie nic pamiętają. I na całem Podhalu
ruch narodowy wre w całej pełni i utwier
dza się w widzach przekonanie, że w pracy
około zbudowania niepodległej ojczyzny Pod
hale chce iść jednolicie i zgodnie. Z całem u
znaniem podnieść tu należy łączną pracę du
chowieństwa i udział tegoż w wszelkich uro
czystościach narodowych. Wiemy bardzo do
brze jaką słowo głoszone z ambony ma moc
nad ludem, jak często, bardziej niźli z wiecu
świadomość narodową przyjmuje, jaką spo
sobność oddziaływania na masy ludu nietyl
ko w chwilach rocznic narodowycfi, lecz każ
dej niedzieli, ma kżżdy obywatelskim du
chem owiany sługa Boży. A tych kapłanów
obywateli - patryotów ma gęsto szczęśliwe
Podhale. Tolę w tradycyą uświęconym Cho
chołowie, w Nowym Targu i wioskach pobli
skich, Jak i w samem Zakopanem słyszy lud
góralski podniosłe słowa z ust swych paste
rzy o chwili osobliwej dzisiejszej, o potrze
bie jedności narodu, o kształceniu tężyzny
charakterów, o budowie Polski! święto naro
dowe z powodu rocznicy Konstytucyi 3 ma
y
ja — z powodu równocześnie urządzonego
wspaniałego olbchodu w N. Targu — wypa
dło w Zakopanem nic tak imponująco, jak
obchód rocznicy styczniowej, niemniej jednak
udział publiczności był liczny — tak na na
bożeństwie z podniosłem kazaniem, wygfo
chodzie popoł., a całe rzesze dziatwy szkol
szonem przez katechetę ks. Orła, jak i w po
nei* K szkoły ludowej, jak i z prywatnej
szkoły pp. Pratissów, śpiewającej z zapałem
podczas pochodu pieśni narodowe, wzbudza
ły rozrzewniające uczucia”.
Zaprzysiężenie nowego namiestnika. Dnia 20
maja przed południem cesarz zaprzysiągł Dra
Korytowskiego w charakterze namiestnika
Galicyi.
Prześladowanie prasy polskiej. Generał-gu
bernator warszawski skazał na 200 rubli kary
lub 2 miesiące więzienia p. Małgorzatę Sta
rzyńską, redaktorkę “Pracy Zbożnej”, za ar
tykuł i wiersz, poświęcony Gabryelowi Dau
Cnotowi, znanemu dziennikarzowi francuskie
mu, przyjacielowi Polaków.
CARMEN SYLVA O BAŁKANACH.
Współpracownik tu ryńskiej “Stampa*'
miał sposobność rozmawiać z ikrólową ru
muńską Elżbietą, znaną w literaturze pod
pseudonimem Carmen Sylvy. Przedmiotem
rozmowy były ostatnie wypadki na Bałka
nach. ,
Byłam odrazu przekonana — mówiła
królowa poetka — że połączone państwa bał
kańskie pobiją Turków. A żywiłam to prze
konanie wbrew sądom całej mojej rodziny 1
otoczenia.
Współpracownik “Stampy” odpowie
dział na to, że wzrok poetycki jest wszystko
wiedzącym i że umie czytać w przyszłości —
lepiej do przewidywania dyplomatów, że in
tuicyjnie odkrywa — moc, dobro i piękno
tam, gdzie polityk widzi tylko niedość "bagne
tów i pieniędzy.
Królowa rzekła na to:
'l ak, masz Pani słuszność, wszak poeci
włoscy odbudowali ojczyznę.
Z ogromną sympatyk odzywała się Car
men Sylva o Bułgarach:
Oddawna podziwiam ten pracowity, skro
mny i dzielny naród. Ileż to nieszczęść prze
była Bułgarya, ile ofiar, a mimo to gorący pa
tryotyzm nigdy w niej nie zagasł. Miłość
ojczyzny Bułgara może być znakondtym wzo
rem dla nas Rumunów. \V odrodzenie Tur
ków nigdy nie wierzyłam, nawet po zaprowa
dzeniu konstytucyi; przeciwnie, byłam naj
mocniej przekonaną, że nowa forma rządu
tylko się przyczyni do rozkładu państwa. Cy
wilizacja europejska i dusza muzułmańska —
to ogień i woda, nigdy się nie zgodzą. Żal mi
Turków, bo w narodzie tym są ogromne za
lety, ale zupełny upadek ich nieunikniony.
NAJMODNIEJSZY KWIAT.
W arystokratycznych salonach londyń
skich najmodniejszym kwiatem w obecnym
sezonie jest wschodni lotos. Dzięki specjal
nemu opodatkowaniu i najkrótszej drodze
przybywa z Persy i do Anglji w pięć dni. Mo
żna go utrzymać świeżym przez dwa tygo
dnie. Kwiat ten obdarzony jest prześlicznym
zapachem, barwa jego przechodzi wszystkie
gamy czerwieni od ciemnego ponsu listków
zewnętrznych do bladego różu ośrodka. Kwiat
wykwita z liścia o długości metra. Wprowa
dził w modę lotos ogrodnik nadworny. Do
wytycznego użytku królowej, zdołał go wy
produkować w cieplarniach^dworskich.
JAK POWSTAŁA MARKA LISTOWA?
Najprostsze wynalazki, na które każdy
spogląda dzisiaj jak na coś, co się samo przez
się rozumie, potrzebowały nieraz całych lat
rozmyślań, lub spowodował je prosty przypa
dek.
1 ak było i z marką listową. I ona, wyda
jąea się nam dzisiaj rzeczą tak prostą i natu
ralną, zawdzięcza istnienie swoje przypadko
wi. Przed 60 lub 70 laty musiał odbiorca listu
płacić przesyłkę, co było nietylko z wielu za.
chodami połączone, ale prowadziło jeszcze do
nadużyć.
W tych czasach, Anglik pewien, nazwi
skiem Rowland Hill, był przypadkowo w o
berży, kiedy wszedł posłaniec pocztowy, przy
nosząc list służącej. Dziewczyna przypatrzyła
się uważnie listowi z obu stron, a potem po
częła płakać i narzekać, że nie może wykupić
listu, bo nie ma pieniędzy. Listowy miel już
powrócić z listem, co mu się często zdarzało,
•kiedy Rowland Hill pytał ją, zdziwiony o po
wód tak dziwnego postępowania, objaśniła
go ze śmiechem, że potrzebuje tylko rzucić o
kiem na adres, aby wiedzieć, co jej ojciec do
nosi. Robi on mianowicie na kopercie tajemni
cze znaki, które tylko ona jedna rozumie. I
ona pisuje do ojca w ten sposób. List we
wnątrz jest pusty i niech go sobie poczta za
trzyma. Pan Hill oburzył się bardzo, że w ten
sposób oszukuje się zarząd pocztowy, i wpadł
na pomysł, aby listy opłacać naprzód, gdy się
je nadaje, a na znak opłaty przylepiać na nich
odpowiednie znaczki. Wkrótce wstąpił do słu
żby pocztowej i projekt swój przedstawił par
lamentowi angielskiemu. Dnia 10 listopada
1840 r. projekt ten otrzymał moc prawną. Źc *
Rowland Hill wprowadzeniem marki poczto
wej otworzył państwu stałe źródło wcale po
kaźnego dochodu, dowiodły wkrótce wyniki.
W następnym roku liczba nadanych na pocztę
listów z 1.500.000 wzrosła na 7.230.950! W 9
lat później wprowadziła Francya u siebie mar
ki listowe, wkrótce także Austrya, i świat cały.
Pierwsze marki, wydane w różnych kra
jach, mają dzisiaj wysoką wartość, oczywiście,
jeśli są prawdziwe. Zdarza się, że amatorzy
za taką jedną starą markę płacą setki, nawet
tysiące dolarów, le marki te są dziś bardzo
rzadkie, więc też o nie bardzo trudno, a speku
lanci podrabiają je jak stare zbroje i stare wi
no.
Otwórz oczka maleńki.
--ę
Otwórz oczka maleńki,
*• Dawno słonko już świeci,
Dawno poszli już w pole
Tatuś, Dyana i dzieci.
Z łąki krowy i konie
Przygnał Wojtek w podwórko, .
Kadzą *kaczki i gąski,
Kogut kłóci się z kurką.
Kicia ślicznie wymyta,
Pyta, czy jest śniadanie,
— Miau, miau, powiedz Haneczko,
Czy już mleczko jest dla niej.
Od kosiarzy z pod lasu
Dyanka biegnie zdyszana,
I radośnie ogłasza
Powrót dzieci i pana.
* ■ . . ..»•(,
Idą, idą już wszyscy,
Słychać głosów oddźwięki,
Cliodźmyż na ich spotkanie,
Mój synusiu maleńki.
« . i
Acz pożyteczną jest mowa
Pochamuj ust swych ochotę
Srebrnemi mogą być słowa 4
Milczenie jest szczero złote.

xml | txt