OCR Interpretation


Zgoda : Wydania dla niewiast. [volume] (Chicago, Ill.) 1900-1913, December 04, 1913, Image 1

Image and text provided by University of Illinois at Urbana-Champaign Library, Urbana, IL

Persistent link: https://chroniclingamerica.loc.gov/lccn/2017218620/1913-12-04/ed-1/seq-1/

What is OCR?


Thumbnail for

“THE ZGODA”
Cifie •: Organ ot taa
POLIS!! NATIONAL ALL1ANCE
of tle U. S. cf N. A.
Vi EEKLY EDITION
The on y Poii«ii Nrwtpaprr
ii- America 'het Circa.ale* Cx
»jn».vcljr m eererjr Siatę of the
1406 1408 W. D:v.»ion Str.
CHICAGO, ILL.
“ZGODA”
Organ Zw ątltu Narodowego
Polskiego wSt £>cdn.
WYDANIE TYGODNIOWE
Służy 1‘o'ekiemu Wrchodilwu
rzetelnie » uczciwie we wzryzt
kich rprn wach naród pal*k> ob
chodzących.
I4CG-1408 W.Divis:ouU
Wr icker Park Stat on.
CHICAGO^ ILL.
No. 49
h.niercd OS second-dass ,nader Apr.l 17. 1*13. at the Post Office at Chica o. Uhmmm. nnder the Aćt ot August 14. t^U.
(Wydanie dla kobiet)
Chicago, III., 4-go Grudnia (December) 1913.
(WomeiTs Edition)
Kok ( Vol. ) 32.
Skąd się wzięła moda?
•W v starczy przyjrzeć się wielkomiejskie
nm życiu. aby zrozumieć, jak wielką rolę w
ż_\ ciu i;i*a moda. szczególniej w kroju i l>ar
wac!i ubioru w żeńskich, chociaż i mężczyźni
nie są wolni od terroryzmu królowej modv.
() ile jednak moda ubiorów męskich niebardzo
wpada w oko, o tyle moda kobieca przedsta
wia taką rozmaitość, że nawet najbardziej o
bojętny na zewnętrzne formy człowiek mi
ni* »woli zauważyć musi, kiedy nu>da się zmie
nia.
Moda datuje się od czasu, kiedy zarzuco
no strój narodowy. Strój ten przetrwał dłu
R'ie wieki i jako charakterystyczny, bardzo
nieznacznie mógł się zmieniać. Ale przecież
zmieniał się z biegiem czasu. Inaczej wyglą
dał strój mieszczański z XIV-g,, wieku, a i
naczej z X\ 11 I-go,-chociaż v\ głównym kro
ju był ten sam; także i nasz wspaniały kon
tus* przechodził pewne przemiany w kroju i
-X-ttjmnicj zmian przecina!ził
strój ludowy i niektóre okolice* rdzennie pol
skie do dziś dnia zatrzymały jego charaktery
styczne. czasami bardzo piękne i malownicze
cechy. . _
W łaściwa jednak moda zaczyna się do
picr.i z chwilą. kied\ internacyonalm ubiór
utorował sobie drogę w szerokie \var>twv spo
łeczne. Rzecz to była nie łatwa; wiele przy
krości i szyderstw musiał przejść francuski
fraczek “Abe z galonami, zanim mu przvz.ua
no prawo obywatelstwa w innych krajach, i
nasz wieszcz Adam jawnie natrząsa się z nie
^«> i z harcopfa u pudrowanego. \\ końcu je
dnak moda francuska rozpowszechniła *>ie na
całym święcie, a “mcrceileuse” i “iucroyaldc*’
snuli <ię tak dobrze po ulicach Berlina, jak i
Warszawy. Podczas gdy kontusz szlachecki i
cza mara mieszczańska cofały sit- powoli w cień
zapomnienia. Paryż tworzył coraz to nowsze
stroje i królował w modzie niepodzielnie, jak
króluje do dziś dnia. Rzecz naturalna, że mo
da zwróciła się przedew szystkiem w kierunku
strojów i toalety kobiecej. Wystarczy wziąć
do rąk zestawienie fryzur. jakiPTi używały ko
biety w przeciągu kilku minionych wieków,
aby się zadziwić ich rozmait*»ścia. Tak samo
kroje sukni przechodziły i przechodzą do dziś
dnia całe skale form od jednej do drugiej o
statecznosci. M ieliśmy dw ieście lat w stecz w ą
ziutkie suknie u dołu. z bufiastym, wysol^pi
kuprem z tyłu. mieliśmy później krenoliny ol
bręymio szerokie i tak na przemiany. Z począt
ku każda moda wzbudzała senzacyę, śmiech i
krytykę, lecz w krótkim czasie ludzie przy
zwyczajali się do niej i nie robiła ona już wię
cej oryginalnego wrażenia. Obecnie moda
•zmienia *ię tak szybko, że nawet niema cza
su przyzwyczaić się do niej. a kroje sukien są
tak różne i oryginalne, że dziwić się należy
wynalazczemu geniuszowi krawców i kraw
cz \ ń.
Pogodziliśmy się zatem z modą całkowi
cie; dziś ]>rzykła lny mąż nie pozwoliłby, aby
jego żona ukazała się na ulic\ w niemodnej sti
kni, 1111» używała tego samego kapelusza przez
dwa sezony. Nawet piękna kobieta^ wygląda
jeszcze piękniej, gdy ją zdobi szykowny, zgra
bny strój.
Jedyną przeszkodą w hołdowaniu modzie
u większej części kobiet jest brak środków fi
nansowych. Kobiety europejskie radzą sobie
w 4^n->t**mśWże uczą-się iame kroju i szycia,
co cenę sukien obniża o połowę. Cklybc tak
nasze panie spróbowały od czasu do czasu sa
me coś uszyć dla siebie, zrozumiałyby wnet,
jaka jest różnica pomiędzy ceną tnateryi a go
towym ubiorem.
Z królestwa mody.
“C/.y możebnem jest regulowanie niody
w sukniach kobiecych przez prawa?’*
I akie pytanie zadano pani Sararic, Fran
cuzce. przybyłej przed kilku dniami do Sta
nów Zjednoczonych, w celu wygłoszenia w
miastach tutejszych odczytów o “Sztuce l7
bierania się”.
• — Xie na bardzo obszerny zakres, ani też
nie na długo — brzmiała odpowiedź. —. Ale
ustawodawcy, nie mający nic ważniejszego do
roboty, będą tego próbowali od czasu do
czasu.
— Już św. Ludwik, król francuski — te
go próbował. Jego córki miały niezgrabne no
gi i nosiły długie powłóczyste suknie, aby je
ukryć. To zrodziło modę i wszystkie ówczes
ne (łamy nosiły suknie z długimi trenami. To
atoli drażniło uczucia tych, co chciały się wy
różniać. Kiedy Ludwik Dziewiąty powrócił z
krucyat z surowemi pojęciami o tern co wy
pada. a co nie, — zganił on wystawne suknie
noszone przez damy dworskie, a za ich przy
kładem i przez inne kobiety’ we Francyi. Wy
dał więc edykt, żc wszystkim kobietom
wzbronione jest noszenie trenów, oraz pięk
nych mantyl, tudzież kołnierzyków i złotych
pasów.
Rozporządzeń tego edyktu przestrzegano
dość długo, aby się w języku francuskim wy
robiło przysłowie: “Bonne renomee vaut
micux fjue ceinture dorcc”. (Dobra opinia
jest lepsza, jak złoty pas). Poczcni przeszedł
edykt ten do historyi.
>d czasu do czasu w liistoryi cywiliza
cyi napotykamy prawa, zabraniające noszenia
lub owego, ale wszystkie tnie miałs krót
ki żywot. W roku 1634 generalny sąd w Mas
sachusetts' zabronił tak mężczyznom, jak i
kobietom kupowania jakiegokolwiek odzienia
które było przybrane w koronki, czv to zło
te. srebrne, czy niciane. W tym sannm cza
sie to samo prześwietne ciało sądowe zabro
niło mężczyznom i kobietom noszenia, spo
rządzania i kupowania jakiejkolwiek części
garderoby.- opatrzonej w więcej, niż jedną
krezę na każdym rękawic i jedną na plecach.
Zabroniono noszenia wszelkich wyrobów szy
dełkowych, czapek i haftów, jakoteż wszel
kich kryz. kapeluszy filcowych i tym podob
nych. W pięć lat później sĄd pomłeniony w
jednym ze swych orzeczeń zaopiniował, że lu
dzie posiadający liche stosunki, wykształcenie
i powołanie, nie powinni brać na siebie odzie
nia dzientelmenów.
“W roku 1776 w Northampton, Mass.,
trzydzieści sześć młodych kobiet ściągnięto do
sądu i zasądzono na kary za to, że przy pew
nej okazy i zawiele miały na sobie odzienia.
Głownem ich przewinieniem było to, że mia
ły wielkie i wspaniałe peleryny z kapturka
mi. \\ sześć lat później jeden z surowych sę
dziów próbował przystosować ten precedens,
ale mu się już nic udało kobiet zasądzić.
“Mężczyźni w czasach dawniejszych mie
li tak śmieszne mody w swych ubraniach i ta
kie nadzwyczaj wielkie koszty pociągające za
sobą, żc wydatki dzisiejszych kobiet prze
strzegających mody w porównaniu z wydat
kami mężczyzn ow ycb są nic znaczącymi. Od

tych czasów minęło wiele lat, mężczyźni zmą
cl rżeli, kobiety poczynają tak samo przecho
dzić <lo głowy po rozum. Ale można się spo
dziewać że wszyscy ustawodawcy w przv—
szłosci (czy to będą mężczyźni, czy kobiety)
okaż^ się ludźmi o dobrym smaku, dobrym
guście. Minęły już czasy, kiedy kobiety owi
j.dy się niepotrzebnie, ku wielkiej swej nie
wygodzic. w całe stosy materyi.
‘‘Jest wiele kobiet, które rade by były,
gd\b\ wynaleiziotio kostyumy do wychodti na
ulicę, sięgające zaledwie do kolan i przy nich
na sprzączki zapinane. Suknie takie byłyby
skromne i nadzwyczaj wygodne w czasie sło
ty i burzy, zarówno jak podczas pogody. Xa
dni cieple, na pogodę mody kobiece co dopie
ro minionego sozonu były piękne, wygodne i
najzupełniej pożądane.
“Ubiory mężczyzn vy czasach dzisiejszych
z bardzo małymi wyjątkami są nadzwyczaj
szpetne. W iększość odzieży noszonej przez
mężczyzn w miastach, przyprawia ich o wiel
kie niewygody, zwłaszcza w dnie upalne.
Niektórzy mężczyźni nic mają najmniej
szych zdolności do dyktowania, w co i jak się
mają kobiety ubierać. Niemniej jednak przy
znajmy każdemu, co mn się należy. Większość
postępowych zmian w sukniach kobiecych
wprowadzili właśnie mężczyźni, rysownicy i
prz\ krawacze”.
Największcm nieszczęściem dla
społeczeństwa są ludzie mah,
których to społeczeństwo robi
wielkimi.
iŁ_,

xml | txt