OCR Interpretation


Zgoda : Wydania dla niewiast. [volume] (Chicago, Ill.) 1900-1913, December 04, 1913, Image 4

Image and text provided by University of Illinois at Urbana-Champaign Library, Urbana, IL

Persistent link: https://chroniclingamerica.loc.gov/lccn/2017218620/1913-12-04/ed-1/seq-4/

What is OCR?


Thumbnail for 4

ZGODA
ORGAN ZWIĄZKU NAR. POL.
w st.ma- h Zjednoczonych Pól. Am.
Wyehodil w każdy czwartek.
Biuro rednkcyl I admlnlatracyl:
140* W. L>Ivl.slon St.. Chicago. 111.
ZGODA
APPEARING EVE RV TMURSDAY.
Offlcla! oią.in of the PolNh National Alllance of the
United States of N^rth America.
PuMIshed by the Polisli National Alllance of U. flL
ot N. A.
1406 1408 W. Otvls»on 8t.,
Chicago. III.
Telephnne: Monroe 760-770.
Suhserlbtlon piłce for metnbern of the Poilah National
Alllance:
Per ar.nurn . 86c
To non-mornhera .70c
To other countrle* . $1.50
Zarząd Zw ązku Nar. Pol.
CENZOR.
Antoni Kambasz.
Iticrctoii Ave.. Pltteburjth, Pa.
WICE-CENZOR.
Ad olf E. Rakoczy.
31 K. M ai ket St . Wllken Pirre. Pa.
Zarząd Centralny Zw. Nar. Pol.
PREZES: Kazimierz 2\*h;.,łis! i. 1106-1108 W. I>ivlsio:i
ul., rhli ig*. 111.
NA ICE-PREZES: Stanisław Mermel. 015 Milwaukee ave.
Pliioago. III.
SEKRETARZ JENERALNY: — Jan S. Zawlltrtskl, 1406
1 H'S W Diylslnn st., ChlciiRo, 111.
KASYER: - Józef Mugalziutz, 1106 1408 NV. l)lvls!on st.,
fllieuRo, III.
DYREKTORZY: — Leon S. M.ałlek. M Sakowska. I>r.
W. Statklewkz. l>r. .1. .1 Jankowski, Henryk Anle
lewskl, Kazimiera (tlutrska, Antoni Maztn. *-*r. X. Wle
kliiiski. K.uol Olszowy, M. Kmieci.ik. X. K. Złotnicki
w.-zyscy z <Miieago.
LEKARZ NACZELNY: I»r. Antoni Balc-erzak. 1H'6
1 l"S W. l)i\ls|on sl.. riiicaKo, 111.
ADWOKAT ZWIĄZKOWY: — Juliusz Śmietanko, 60 W.
Washington st.. Oliic;,go, III.
Zarząd Wydziału Kobiet Zw. Nar. Pol.
Prezeska: Al A. Kufiewska. 26:54 W. 22-ga ul.
Wice - prezeska: M Milewska. 411'.* W. Montrose ave.
Sekretarka: J i>nninowa. 2821 X Sprlngflehl ave.
Kasyerka: M. Majewska. 3110 X. Montiaella ave.
Wydziałowe: A. Ryll.M. Sakowska, W ('laoalzińska. W.
U pińska. A. łaik.a-zewska. 15 Małkiewicz. M. Winkler,
M PI la nowskr* II Wasilewski. 15 Itaisks
Tabela Podatku Stopniowego dla Związku Nar. Pol
Wiek S
16—20 09
20— 21
••i_•» •>
23 2*1
24 2.-*
25— 26
26— 27
27— 2S
28 29
29 no
09
09
10
10
10
10
11
11
12
12
12
54—35 14
nr. 3o 15
30—37 15
39— 40 17
40— 41 18
o
18
18
19
19
20
20
21
24
32— 33 13 20
33— 34 14
-1
28
29
30
37— 38 10 32
38— 39 16 33
34
36
o
o
co
26 35
27 36
28 37
29 3S
29 39
30 40
31
32
33
§
m
o
o
*o
€/V
s
H—32 13 26 38
12
43
44
35 IC
36 48
37 49
>1
4 1—'42 19 37
42—43 19 39
4:: #4 20 40
44— 45 21 42
45— 46 22 44
46— 47 23 46
47 — 48 24 18
48- 49 25 50
49— 50 26 53
Oprócz tej
dusz obrotowy,
płatnie.
40 53
41 54
42 56
44 58
46 61
47 63
49 66
51 68
53
56
58
60
63
66
69
72
75
79
S
oo
t/y
70
o
CT>
79
81
84
86
88
91
91
97
44 53 62
45 54 63 72
47 56 65 74
18 58 67 77
49 59 69 78
51 61 71 81
52 62 73 83
54 65 76 86
56 67 78 89 100
58 69 81 92 104
60 71 83
62 74 86
64 77
66 79
68 82
71 85
73 88 102
76 91
79 95 111 126 112
82 98 115 131 148
85 103 120 137 154
95 107
98 111
90 102 115
92 106 119
95 109 122
99 113 127
117
106 122
131
137
**
88
90
93
96
98
101
104
108
111
115
119
123
128
132
136
141
146
152
158
161
171
tabeli c;$onkowie płaca 15c na
z czego już “Zgodę” otrzymują
fun
bez
Wstępne wynosi od każdego członka bez wzglę
du na wiek i ubezpieczenie $2.00. przyczem kandy
dat otrzymuje odznakę i certyfikat dbrmo.
Kandydaci na członków nieubezpieczonych pła
cą 50 centów wstępnego i także otrzymują odznakę
bezpłatnie; podatku zaś miesięcznego płacą 15 cen
tów, z czego “Zgoda” już jest opłacona.
Kandydaci, którzy skończyli 40 lat mogą ubez
pieczyć się nie wyżej jak na $300.
Uczone kobiety a ma;ieiz>,';:two.
Oddawna już odzywały się głosy, żądają
ca sporządzenia statystyki, którałn dawała od
powiedź na pytanie, co dzieje się z kobietami,
kuńcząeemi studya uniwersyteckie, a miano
wicie. ile /. nich zakłada rodziny i zostaje mat
kami.
Ciekawa statysty!.a.
stye tę roztrząsano przeważnie teore
tycznie. W szelkie próby statysty k b\ł\ nie
zmiernie ułamkowe.
Dopiero w ostatnicli czasach jedna z węż
szych szkół amerykańskich. która już odda
w na dopuszcza kobiety do studeów na równi
z mężczyznami, ogłosiła wyniki liiezniiemic
zajmującej ankiety, z. której w *’ Matmie*" pa
ryskim zdaje sprawę dr. Jaccjnes Kartillou.
“ó\ yższa uczelnia — pisze — Mount Ho
lyoke College w Stanach Zjednoczonych, u
czclnia, odpowiadająca mniej więcej zakresom
u i nauki uniwersyteckiej, istnieje od 1842 r.
lani zapytano się co -dzieje się z wychowan
kami. które opuszczały progi uczelni w prze
ciągu tylu lat. W szak nic chodzi tu tvłko o te
Kobiety - wy jątki, które stałe się sławne, lecz
cbo {/i przede wszy stkiem o tę masę, idąca w
życic po zdobyciu patentu.
( > takie zbadanie kwestyi nie ubiegała się
jeszcze żadna wyższa uczelnia dla kobiet w*
/europie. I czynili to \mervkanie.
I c ze lilia rozesłała kwest vonarvusz do
wszystkich swych wychowanek, które pod ko
niec ipio r. opuściły jej progj. Kyło ich od
5.000 do 6.000.
V. ty ch nadesłało odpowiedź — licz
ba igronina. zważywszy, że od r. 1842 bardzo
znaczna liczba wychowanek umarła.
Kwestyonaryusz.
(>vv kwotyonan tisz, całkiem poufny, za
wierał następujące pytania:
Jki jest pani zawód obecny? Co pani
zdobyła? Czy pani wyszła za mąż? W jakim
wieku t Jaki jest zawód męża pani? Ile pani
miała dzieci." Jakie "n ich zawody — i t. d.
Niestety. o Ipowiedzi wypadh nickorzs
>tnie. Olbrzymi procent tych kobiet nie w v
s/edł za mąż. Co zaś dziwniejsze, że procent
11 n nie maleje, jakby się należało spodziewać,
ale przeciwnie, wzrasta z roku narok. -
lo jest właśnie zastanawiające niesłycha
nie zjawisko, Xie było dziwne dawniej po r.
,‘słd- śc kobiety wysoko wykształcone nie wy*
chodziły za mąż.
W's/ak były fenomeny. których unikali
mężczyźni, bojąc się owych “blue stockings”
(niebieskich pończoszek), jak je nazywano.
Ale obecnie zupełnie inne mamy poglądy na
wykształcenie kobiet, a właśnie mimo to pro
eent niezamężnych wykształconych panien
w zrasta.
Ciekawe liczby.
X;i 100 dyplomowanych słuchaczek w ka
z<l\ni dziesięcioletnim okresie takie uzyskano
wyniki:
(){ł r. 1X42-40 niezamężnych 15, zamęż
nych lub wdów 85.
< >d r. 1X50-59 nie/.. 25. zain. lub dwów óf.
<M r. 1870-79 niez. 41. zam. liii) \vdów 59.
Od r. 1 XX()Sif niez. 42. zam. lub wdów
* r- 1890-1900 niez. zam. lub wdów 42.
Od r. 1900-1909 niez. 76, zam. lub wdów
23 na każde 100 wychowanek.
Ponieważ kwestya posagu w małżeń
stwach amerykańskich odgrywa tylko małą ro
lę w przeciwieństwie do Europy, wobec tego
wzro-t niezamężnych jc^t tern bardziej bijący
w oczy.
Przerażające są również liczby bezpłod
ności w srod kobiet wysoko wykształconych.
N'a 100 zamężnych aż *9 nie miało nzieci,
gnv normalnie wypada t\lk<> 10-12 kobiet bez
płodnych na 100”.
Poeta o kobietach.
Sławny i znany aforyzmowy poeta Otto
W którego miłe łagodne złośliwości o ko
bietach są znane, wydał właśnie trzeci t* n
swych prac. pod tytułem: “Takie jesteście*.
Jest to zbiór wesołych chociaż ostrych alory
/mow, zarazem dowcipnych i nie przekraczają
cych granic dobrego tonu. Nawet i kobiety
chętnie to przeczytają, których słabostkom
wcale autor nie pobłaża, a jednak zapatruje : j
ua nie z pełnym wyrozumienia i — czułości
uczuciem. Oto niektóre wyjątki:
Czego każda kobieta od swego męża żą
da, chociażby był jej najobojętniejszy oto —
miłości (znaczy ośm kapeluszy w roku i ty
leż toalet*’).
Kobieta nigdy nie czuje się zupełnie
szczęśliwą, jeżeli nic jest przekonaną, że jej
inne kobiety zazdroszczą**.
**C*zy nie je<t wzruszającem, kiedy kobie
ta mówi o minionych czasach i o utraconej pię
kności — której nigdy nie posiadała?**
Kobieta potrafi ślicznie wmówić w męż
czyznę, że jest bardzo rozsądnym — jeżeli
właśnie pożądane przez nią popełni — głup
stwo*'.
-Modne prawo; kobieta musi towarzyszyć
mężowi tam. sadzie chce.”
“/ walki równouprawnienia; żadna kobie
ta nie jest wolniejsza od takiej, która zależy
od męża kochającego i kochanego’’.
“Kobiety umieją bardzo ładnie wstrząsać
wzajemnie, przed innemi. skarby — swoich
pustych serc
“Pewien lekarz zapewnia, że znużenie ko
biet pochodzi stąd. iż nie m«»gą się zdccvdo
wać d«> pracowania”.
Są ko i nety. które na ulicy są bardzo ła
dne : szkoda, że w domu bywają za — wygo
dne”.
Piętnastoletnia panna Z. w ten sposób za
chowuje się wobec mężczyzn — że już teraz
można jej przepowiedzieć — burzliwą przy
szłość
.Małżeńska scena: Ircnko. przyznaj się,
takie mi pełne wyrzutów i wymówek rzucasz
spojrzenia, jakbyś — cos złego uczyniła”.
“lak. tak! bogate panny bardzo -a nie
szczęśliwe z tego powodu, i bywają pożądane
tylko ze względu na pieniądze, pomimo, że sa
me tak są idealnie usposobione, iż pralna bvć
zaślubił niemi i tyłka. — <1 la siebie samych i t<*
przez milionerów!”
‘/danie pewnej znanej rozsądnej damy:
ipl\ by moj mąż był nu zupełnie posliiszifym
i robił co ja obce. znienawidziłabym go”.
"Ho żony która z zamiłowania porządku,
już znowu posprzątała wszystkie p<ftrzebn<j
i niepotrzebne przedmioty, powiedział mąż szu
kając jakiejś rzeczy: “tak, tak niestety w mał
żeństwie znajdujemy wszystko, tylko nie to
— czego szukamy...”
Przedhistoryczna opowieść: bardzo już
dawno, bardzo dawno temu, a więc nic można
wątpić o prawdzie tegoż; owóż kobiety poczę
ły się spie-ac z sobą, kłócić, echo poniosło sło
wa i głosy i —.dotychczas nie umilkło”.
Humor i satyra.
NAPIS NA NAGROBKU.
Tu leży ciało
Kzeźnika złożone.
Który dobrze łnł woły,
Jeszcze lepiej żonę.
W KŁÓTNI.
— Mój panie, ja tu ^obic nie pozwolę ^rnć
na nosie!
— Bądź pan spokojny, nigdy bym się nie
odważył zagrać na tak marnym instrumencie.

xml | txt