OCR Interpretation


Telegraf. (Chicago, Ill.) 1892-19??, October 03, 1900, Image 3

Image and text provided by University of Illinois at Urbana-Champaign Library, Urbana, IL

Persistent link: https://chroniclingamerica.loc.gov/lccn/sn00062200/1900-10-03/ed-1/seq-3/

What is OCR?


Thumbnail for

p r zez
WACŁAWA ŻMUDŹ KIEGO*
(Cin\r tlulszy).
Kobiałczyna spiesznie za
miatała izbę, Magda kżała w
czystej bieliz'nie, z dzieckiem u
boku, które było już ukąpane
i szczelnie zawinięte w powi
jaki.
.— Niech będzie pochwalo
ny! — przemówił proboszcz
wchodząc do izby.
• — Na wieki wieków.
Kobiałczyna wytarła usta
fartuchem i pochyliła się do
jego rękawa, Magda próbo
wała poźwignąć się na tapcza
nie.
— No, no, a ty co robisz—
powstrzymał ją szybko — ani
mi się waż, leż spokojnie!
Magda strapiła się, nie wie
dząc sama co ma z sobą zrobić,
próbowała się uśmiechnąć,
wreszcie zakryła sobie twarz
chustką i pozostała bez ruchu.
— No, tak to co innego —
rzekł probosz i zwracając się
do Kobiałcz) nej^Łapytał:—cóż
tu u was, dobrze wszystko?
— Chwalić Pajia Boga—od
rzekła— maleńkie niewyraźne
coś było zrazu, myślałyśmy że
uświrknie toto do rana, ale
teraz poprawiło się jakoś, o,
jak sobie śpi przy macierzy
pięknie! Dziś i do chrztu by z
niem można, jeżeliby jegomość
byli tacy łaskawi — pochyliła
się znów do księżego rękawa
—już tt ż i kumowie zamówie
ni są!... .
Ksiądz posmutniał nagle i
j pokiwał głową.
| — Tak tu, tak moja kobie
f cina, dobrze by to było, bo i
kosztów bym jej nie robił, ale
cóż. ja chrzcić nie mogę!
— Nie może jegomość, jak
że to tak?
— Tak! zaprzeczona bieda
czka, zaprzeczona....
Kobiałczyna załamała ręce.
-- O la Boga, laBogaświę,
tego! i cóż ona niebożątko
pocznie teiaz! słyszysz ty Ma
ofda?
0
Magda słuchała z uwagą,
lecz zapewne nie rozumiała, o
co chodzi, i spoglądała tylko
pytająco to na Kobiałczynę,
to na księdza.
— Tak, niebogo, —zwrócił
się do niej proboszcz—nie mo
gę ci ochrzcić dziecka,bo two
ja matka była u nitka, więc i
ty teraz musisz być prawosła
wną i twoje dziecko też.
— Oj Jezu, Jezu najsłodszy
zawodziła Kobiałczyna — bie
dna ty sieroto! lepiej ci było
samej pomrzeć przedtem, za
nimeś urodziła tego robaczka!
1 cóż ono winno, maleństwo
kochane, żeby to pop miał
chrzcić na stracenie wieczne.
Oj Jezu mój, Jezu!
Kobiałczyna miała miękie
serce i rozpłakała się na do
bre nad niedolą Magdy, a i ta
zaczęła nareszcie pojmować, o
co chodzi.
— Co — zawołała pop ma
ch zcię moje dziecko ? nie, ja
nie chcę, nie chcę!—pochwy
ciła niemowlę i tuląc je z całej
siły do siebie, jakby je chcia
ła ochronić przed gorącem mu
niebezpieczeństwem, wybu
chnęła głośnym płaczem.
— Nie, mój ty robaczku,
moje ty maluśkie, nie dam
cię, na dam!
Rozbudzone łzami jej i po
całunkami dziecko zaczęło
kwilić, co jeszcze bardziej roz
żaliło serce matki.
Kobiałczyna wtórowała jej,
obcierając co chwila oczy far
tuchem, a i staremu probosz
czowi zrobiło się tak markot
no, że coprędzej odwrócił się
do okna, może w celu ukrycia
; 0••
Izy, która przyćmiewała mu
wzrok.
Jeden tylko Jan był na po
zór najmniej wzruszony. Stał
w kącie ze zmarszczonem czo
łem, przygryzał siwego wąsa,
medytował nad czemś, wresz
cie pociągnął zlekka księdza
za sutannę i wywołał go za
sobą do sieni. <
— Jegomość—rzekł stano
wczym głosem, gdy już byli
sami—co tu długo rozmyślać!
na tamtą stronę nie dalej jak
dwie milki do najbliższej cer
kwi unickiej — trzy. Ja tó
wszystko biorę na siebie!
— Co, ty zamyślasz- -zapy
tał proboszcz, zniżając glos
prawie do szeptu,
— Ha co! wezmę małego na
plecy i poniosę chrzcić gdzie
mu się należy, kiedy tutaj nie
można.
Ksiądz spojrzał na niego z
przestrachem.
— Boj się Bogą, stary, a
jak cię złapią, jak cię złapią,
jak cię złapią?....
— E—Jan machnął niedba
le ręką—zaś by tam mieli zła
pać! a wreszcie, choćby na
to mówiąc, to i co mi zrobią?
posiędzę dwa, trzy miesiące w
kozie i stało się, a przecie dla I
zbawienia duszy ludzkiej war
to i wite -j pocierpieć!
Przez długą chwilę ksiądz
przyglądał mu siew milczeniu,
wreszcie zamrugał szybko po
wiekami i rzekł dziwnie zmie
nionym głosem:
— Idź-że, bracie, idź, niech
ci Bóg najwyższy dopomaga!
Mężniejsze ty^masz serce ode
mnie, com niby sługa Boży,
uczyć mi się od ciebie należy,
och słaby ja człowiek słaby!
Przesunął dłonią po czole,
jakby chciał coś zetrzeć z nie
go. może rumieniec wstydu, a
0 * J
Jan odezwał się na to:
— Jegomość niech nie mó
wi, na jegomościa za dużo o
czu patrzy i nawet szkoda, że
jegomość tu był. Niech-że se
jegomość choć teraz idzie do
domu, już ja będę wiedział
sam, co mam robić.
— Więc ty byś zaraz chciał
iść?
— A choćby i zaraz, wresz
cie nie wiem, trza się jeszcze
naprzód z temi babami rozmó
wić. No, niech-że se jegomość
idzie już.
Stary proboszcz, zgnębiony
do reszty na duenu postano
wieniem swego sługi, nie pró
bował już nawet sprzeciwiać
1 w ciężkiej zadumie powlókł
się na plebanię.
III. <
W tydiień później bardzo
wczesnym rankiem Jan wybrał
się w drogę. Wycieczka uda
ła mu się o wiele pomyślnej,
niż to nawęt przypuszczał. Z
powrotem tylko miał trochę
kłopotu z Magdą, gdyż ta, po
mimo, że się ledwie wlokła z
osłabienia, nie chciała ani na
chwilę wypuścić dziecka z rąk
i oddać go silniejszemu towa
rzyszowi. Napróżno Jan wszel
kimi sposobami starał się ją
przekonać, że nie ucieknie
przecie z dzieckiem—nie i nie!
— Moiściewy złoci, już ja
go'sama doniosę, sama!—pro
siła nieledwie ze łzami w o
czach, i stary wzruszał tylko
ramionami.
-- A-ż durna, durna -mru
czał napowrót z gniewem, na
wpół z politowaniem-—i rób-że
tu co chcesz z taką!
Nareszcie widząc, że Magda
prawie tchu złapać nie może i
coraz bardziej przystaje^ po
stanowił uciec się do wybiegu.
'.V.>-i'
• ó >v. j?■ - v i. 4 'iS?.J. »•
dziecka możesz nie oddawać,
ale wiedz o tem, że nasza dro
ga wypada koło cerkwi, £■ pop
co wieczór wyłazi na spacer.
Jeżeli nie pójdziemy przed
wieczorem do domu i spotka
j nas po drodze, radź sobie sa
ma jak umiesz. Ja od ws^yst
i kiego umywam ręce, kiedy mi
Inie chcesz wierzyć!
D!a Magdy pogróżka ta
| ła argumentem najbard
przekonywającym. Zadrżała i
nie mówiąc ani słowa, prędko
oddała dziecko Janowi.
- Stary uśmiechnął się
wąsem.
' — No — rzekł — tak
,by
ziej
pod
.to
nie
po
r dy
Ma
bie
tak
om
)ijal

o i
co innego, teraz może go
damy popu. Idź że sobi£
maleńku razem ze mną i ptjtrz,
że mu przecie żadnej krzy
ńie zrobię!
Uwolniona od ciężaru,
gda odetchnęła lżej, raźniej
podążała za towarzyszem
przed wieczorem szczęśliwie,
nie zwróciwszy niczyjej uwagi,
powrócili do domu.
W domu Magda czekała |riie
spodzianka. W czasie jej
obecności figlarz wiatr
się dobrze zabawił nied
Jcniętą okienicą, że powy
wszystkie szyby i wywalił
ściany w jej ubogiej chacfj;.
— Co tu robić? głodn
chłodno!
Na szczęście Kobiałczyna
przyszła jej z pomocą. }
— Chodź do mnie — mówi
ła—czego tu będziesz sied
w tym kurniku, jeszcze ci
na głowę zwali kiedy!
I Magda poszła. Pożegnana
się z własnym swoim kąt?m,
ale źle na tej zamianie nie wy
szła, bo i cieplej jej byłe u
Kobiałczynej, a i strawę nia
la na strawę. Musiała tylko pra
cować podwójnie, mając teraz
na swej głowie dwie gęby do
wyżywienia, sumiennie odra
biała każdy zjedzony kęs chle
ba, lecz nie uskarżała siję.
Przeciwnie czuła się szczę
śliwą, bardzo szczęśliwą.
Miłosny Bóg rozjaśni!
reszcie promykiem swej łaski
i jej ciężkie, nie wesołe ży
zsyłając jej na osłt dę gorzkiej
sierocej doli małą, własną dzie
cinę.
(Dalszy ciąg nastąpi)!
ziec
się
V
na
Ł^czrny się w towarzystwa,
cujiny zgodnie i dbajmy o los
ich rodzin. —
pra
fcwo
były sędzia
Franciszek S. Grams,
Notaryusz publiczny
z Milwaukee.
Obecnie mieszka w j^hicago i otworzył
BIURO NOTARYALNE.
Przyjmuje Avszejkie sprawy sado
we i udziela rady.
Wyrabia wszel
kie dokumenta legalne. Kolektuje
wszelkie rachunki
ognia. Wypożycza
i zabezpiecza od
pieniądze. Sprze
daje grunta kolejoVe na farmy.
BIURO: 192 W. Division UL
Pokój 8. Róg Milwaukee Ave.
Przeczytaj ci^ niżej poda
rte ceny.
jZ£0- Za wszystek
kupiony ręczę mv.
cokolwiek nie spodoba chętnie
zmieniamy lub pieniądze zwra
camy.
Zegarki do pracy
Lepsze zegarki....
Dobre niklowe zegirki 3.50
iklowe Elgin zegarki 5.00
Sjrebrne Elgin zega
iVjodne srebrne Elg
towar u nas za
Jeżeli wam się
.. ..85c |
$ 1.75
rki 6.50]
in zegarki—9.00
3 rebrne pozłacane zegarki.... 11.00
Pozłacane na 3 lata gwar.... 6.00
Pozłacane na 10 lat gwar.... 8.50
Pozłacane na 20 lkt gwar.... 12.50
Z 15 kamyszkamii Elgin werk 17.50
N aj lepsze zegarki pd $T9 do 24.00
Złote damskie zegarki od&15-35.00
Zjłote męzkie zegarki od $25—50-00
Damskie długie łarcuszki 1.75- 6.00
Męzkie łańcuszki o
Ślubne obrączki 14
Dęte ślubne obrąca
Dziewczęce pierści
IS owo modne kolcj;yki $2.25 do 5.00
K olczyki dla dziejcl 14 K 1.50—3.00
8 dzienne zegary jon 2.00
Budniki gwarantowane........ 50c
M. VOTAVA,
^75 West 18ta Ulica,
! blisko Blue Isljand Avenue.
!d 75cdo.... 5.00
K. para... .8.00
!ki od $1. dó 4.00
Lnki 50c 90c 1.50
mmi
I Zapytani
nic nie
kosztuje
ioże być
powodem
znacznej
oszczędności
• hW
Towarzystwie.
JEŻELI Szanowne Tcwrarzystwa zamierzają daj? do druka
>6969«9698fc6969696969696969t
Konstytucye,
Książki kwitowe,
Kwitaryusze,
|j$ Listy chorych,
Nagłówki do listów,
Koperty,
Karty pocztowe,
•69696969i^6969696969696969i
albo jak^b^dź inn^ robotę w zakres drukarstwa schodzącą,
upraszamy o łaskawe zgłoszenie się 4o nas po cei.y, nim ro
botg oddadzą gdzieindziej. Drukarnia nasza zaopatrzona
jest w najnowszy i najkompletniejszy
' 4 i
wybór czcionek, obwódek i ozdób,
i jesteśmy w stanie wykonać najlepszy i najpiękniejszy ro
botę.
Draki Z. K. Leśniczych specjalnością.
c. fL pettkoske,
801 S. Ashland
Ave.
'Właściciel.
CHICAGO, ILL.
i
POLSKI'sęd;
• ~ ' —^—załatwia—*-r>
skargi, waranty i wszelkie sprawj
sadowe i prawne w eałem mieście:
Cook County. Wyrabia i potwierdzs
hipoteki, deedy, kontrakty i wszel
kie prawne dokumenty.
Usługi dla ubogich darmo.
186 W. Madison St.
Wieczorem w swej rezydencyi pp.:
581 Milwaukee Ave.
^F. P.Januszewski i s7
PLUMBIARZE.
Ofis: 214 W. Huron ul.
Wykonują tanio i dobrze:
wprowadzenia Easu, My i Hurov,
także wszelkie inni prace w za
kres plumbiarski wchodzący. $
| Rezu. i filia; 318 N. Sangamon ul. J
aco Zt-ms xc-xx ttO -o OOOCNfl-WWCWOO
A. MAKOWSKI.
... Poleca swój. ..
Pierwszorzędny Salon.
Importowane i krajowe: Wina, Likiery,
Wódki, Cygary i różnego gatunku Piwa.
496 Noble ul. róg Emma
8- J- Lewand°w?ki,
44 i 46 Canalport Ave.
najlepsza
- GroGernia
Skład Rzeżniczy.
Najlepsze i najświeższe towary
zawsze na składzie.- Usługa skora,
grzeczna i uprzejma.
U^T^Ceny umiarkowane.
Leon L Mrazek,
Pier wszor zędna
^APTEKA
806 S. Ashland Ave.,
W. Zwierzyński,
KonstaDel Powiatowy
Kolektor i
Notaryusz Publiczny,
Ofis 186 W. Madison St. róo Halsted
n sgdziego M. A. La Buy.
Mieszkanie: 715 W. 17ta ul
"SMIGUS"
Wspaniale ilustrowane pis
^ ino humorystyczne
wychodzi we Lwowie, dwu razy miesięcznie, Igo
i 15go. "Śmigus" prócz treści nader bogatej,'na
które składają sig humoreski, wiersze, mono
logi, dowcipy, trawestacye; zamieszcza w
każdym numerze najnowsze utwory fortepia
nowe naszych kompozytorów polskich i za
granicznych. Kto wigć zaprenumeruje "Śmi
gusa" na cały rok, ten zbierze sobie piękne al
bumy muzyczne gratis. A wigc kto sig chce uba
wić i serdecznie uśmiać' niech zaprenumeruje
•Śmigusa", który kosztuje w Ameryce 2 dolary
a półrtKjznie 1 dolara, ' i :•
Pieniądze najlepiej przesyłać w listach reko
mendowanych. Adres:
Kedadcya Śmigusa,
Lemberg, Austriche, Galizine.
Albumy muzykalne
3y,C dziennie, 25 tygodniowo, za al
bumy i zegary z muzykalnym przy
rzgdemaOc tygodniowo, dostawiamy bezpłatnie
piszcie po bliższe szczegóły.
JAMES TRAYNOR, Fabrykant.
182 State St. CHICAGO, IU.
L. Rutkowski,
WŁAŚCICIEL
% BUFETU *
Han - PuMieoo
800 S. Ashland Ave.
Największy Polski
Zakład /. Fotograficzny
Prawdziwie Artystycznie Urządzony,
NIKLAS <& CO.
589 Milwaukee Ave., Chicago
B. PallascH,
566 Noble Ulica,
..Notaryusz Publiczny..
WN/SA/WWS^WVWNA/WVA/W^AA»
Sprzedaż Domów i Lot.
Wypożycza pieni jdze na budowle po najniższych
cenach zabezpiecza od ognia. Ma na sprzedaż
kilka dobrych propertów, które musz^być sprze
dane natychmiast. Warunki bardzo dogodne.
Tow. żeńskie "Biały Orzeł". s
Marta Pettkoska, Prez.
Anastazya Borecka, Vice-Prez.
K. Nawrocka, selir. prot. 730 W. 17 ul.5
Marya Kraszewska, Sekr. fin.
Franciszka Pettkoska, Kas.
- Posiedzenia każdy ostatni Czwartek w
miesiącu, o godz. 7:30 wiecz. w hali E^i
łaskiego. ~
2
Nie odkładajcie zakupu waszych potrzeb ,
zimowych na później. Kupujcie teraz
gdy zapas mamy kompetnv i ceny
BARDZO NISKIE.
j^ęzkie dobre kapelusze, sztywne
Eerby, Knox, Dunlap, ^Stetson i
a iękkie kapelusze Fe- rffo-g K/-\
d jra po ^1.50
j
Męzkie piękne krawaty, tecks, wią
zj,ne, muszki i t. d. wasz OQ^
wybór, tylko ..JmlóC
Chłopięce czapki do bicykla lub
Stanley", różnych wielkoś
ci!, 25c gatunek po
go
od
15c
Męzkie silne szelki, różne
go rodzaju
C lłopięce ciemne z dwu sztuk ubra
nia, gwarantowane czysto wełniane,
w elkości 9 do 15 lat
nasza cena.
Chłopięce ciemno niebieskie flane
lowe spodnie do kolan, podwójne
siedzenie i kolana w cenie i Q
75 centów, po 4oC
Męzkie dobrze zrobione czarne lub
modre chewiot lub tweed inateiyał
ubiory, pojedynczo zapinane,
"sacks" pięknie filtrowane, zawsze
sprzedawane po $(j.50,
nasza cena.
$3.95
$2.98
Chłopięce ubrania z 2 sztuk, kolo
rów ciemno lub jasno brązowego,
miłych numerów, z kołnierzami
murynarskiemi, duże numery z
głidkim kołnierzem, z wybornego
kaszmirowego sukna, najlepszej ro
boty, wielkośó 3 do 15 dfrO £ A
lat, wartość $5.00, po...*Ipt-J#0\/
pc

kit
Męzkie jesienne Clay Worsted i
czysto wełniane kaszmirowe ubiory
akuratnie wykończone z f (\
atłasem filtrowane po...<Jp i »0\/
Męzkie jesienne i zimowe Pal eto ty
bardzo piękne i modne, zrobione z
pięknego ICersy lub Heaver matery
ału z dobra pouszewka "Farmer
satin", regularna cena rtfłrf k/\
$10.00 nasza cena tjp • .Ov/
Męzki mocne szelki, z 1
sprzączkami tylko....
12ic
Chłopięce podwójne zapinane dwu
sztukowe, z krótkiemi spodenkami
ubrania w pięknych kratkach mate
ryał, mocno zrobione, bardzo dobry
ubiór do szkoły wiclkoś- 4t*~| OK
ci od 7 do 15, nasza cer;a*Jpl»^iO
dwojnie do zapinania dla chłop
w dwu sztukowe ubrania z krót
rni spodenkami z szarego mocne
twill raateryału wielkości
7 do 15 lat, tylko e/OC
tTBEZPŁATNlE
Wyborny kodak lub piłka clo wyrzynania z każdym
zakupiłem ubrania chłopięcego ])o $1.75 i wyżej.
Srebrny zegarek z każdym zakn]uiem męskiego ub
rania lub palta za $5.00 liib wyżej — bezpłatnie.
T|he Illinois Business College,
:<■ Narożnik Ogdeti Ave. i Madison Clicy.
Dzienna I Wieczorna szkoła.
BlICHALTERYA,
SHORTHAND,
ANGIELSKIE.
B. J.KNAUSS i ,, .
W.I.DOKAKU 1 "'"'P"15'
:s~j
POPIERAJCIE JEDYNY POLSKI ZAKŁAD!
Najpierwsza i Największa Fabryka
rtoaratów Kościelnucti
IAKO TO:
OrnatÓw, Komż, Kap i t. cl.
rr uz i i:ż !
Chórku i Kościelnych,
Sztandarów i Chorągwi naro
dowych polskich i amerykań
skich, Szarl*. Odznak, ltozet,
Bereł i t. d.
Nagrodzona na Wy stu wic Kościuszkowskiej
dwoma medalami, poleca sig WI bin u Ducho
wieństwu i Szan. Towarzystwom polskim.
Najstarsza firma oj 32 lat egzystująca,
Ceny umiarkowane! Robota pierwszorzędna i gwarantowana!
W. SŁÓMINSKfl, 679 Milwaukee Ave., GHIGflGO, ILL.
A CZY WIECIE
624-628 Blue island five., "i,to
TELEFON
9tej ulicy.
CANAL 597.
Vi£
Sprzedaje piece tak kuchenne jak i do ogrzewania o 25 pro
l erit taniej, aniżeli jakikolwiek sztor \y mieście Chicago,? •
Piece wart między braćmi tylko $14.00
t , # '
Piece i towary żelazne poszły ogromnie w górę, a pomimo
tego sprzedajemy o 25 procent niżej, gdyż zakupiliśmy ogrom
l zapas przed podrożeniem.
500 pieców na sprzedaż. Muszę je sprzedać by uczyni
m lejsce mi
MM:
- • ii |

xml | txt