OCR Interpretation


Głos polek. [volume] (Chicago, Ill.) 1902-current, July 03, 1913, Image 3

Image and text provided by University of Illinois at Urbana-Champaign Library, Urbana, IL

Persistent link: https://chroniclingamerica.loc.gov/lccn/sn79007943/1913-07-03/ed-1/seq-3/

What is OCR?


Thumbnail for 3

Marya Szakalun
Winniśmy służbę Ojczyźnie,
pełńmy ją !
Pełńmy ją nie z przymusu, lecz
dobrowolnie. Pełńmy tę służbę tak,
żeby Ojczyzna miała korzyść, a
mv zadowolenie, że spełniliśmy
swój obowiązek. Pełńmy tę służbę
z zaparciem się siebie, a tylko do
bro Ojczyzny mając na względzie.
Porzućmy złe nałogi, porzućmy
waśnie i niezgodę, a dążmy do
jedności. Żadnego znaczenia poli
tycznego nie będziemy mieli, jeże
li będziemy dzielić się na obozy i
partyc, jeżeli będziemy pracować
pojedynczo, a Ojczyzna z tej pra
cy będzie miała małą korzyść lub
żadnej. Jednością silni możemy
marzyć nad wyswobodzeniem Oj
czyzny, pojedynczo lub partyjnie
nie mamy żadnego znaczenia.
Przysłowie pewne mówi, że gdzie
dwóch się kłóci, tam trzeci korzy
sta. Z kłótni pomiędzy sobą. braci
Polaków korzystają już od wie
ków Niemcy, Moskale i Austryacy.
Z kłótni naszej pomiędzy sobą tu
na wolnej ziemi Waszyngtona, ko
rzystają obconarodowey, a naród
polski jak był biedny i nieszczę
śliwy przedtem, tak jesteśmy nie
szanowani do dziś dnia, dzięki
swej nieświadomości, niezgodzie i
braku pczucia własnej godności i
godności narodowej. Poznajmy
swe wady, pracujmy nad polep
szeniem stosu ifk ów, dążmy do
zgody i jedności. Wielkim kro
kiem do postępu będzie to, jeżeli
przestaniemy dzielić się na obo
zy i partye, a w pierwszym rzę
dzie bez różnicy przekonań rei i
grijuycłi i socyalnych, będziemy
«się eziu' Polakami.
Winniśmy służbę Ojczyźnie,
polńmy ją !
Ilistorya i przykłady życiowe,
uczą nas, żo właśnie ' przez brak
zgody i jedności utraciliśmy na
szą Ojczyznę. Mamy więc przy
kład, czego powinniśmy unikać.
Lecz nio bacznie nie zważając na
nic, naród polski, a przynajmniej
jogo przewodnicy idą po tych sa
mych utartych ścieżkach niezgo
dy prowadzących nie do wyswo
bodzenia Ojczyzny, lecz do coraz
większej zguby. Czytałam w pe
wnom piśmie, że tylko młode za
palne głowy marzą o jedności ab
solutnej. To się właśnie chwali
tym młodym, zapalnym głowom, że
tak szlachetnie rozumieją pracę
dla Ojczyzny. Żeby nie ta właś
nie młodzież, nie marzyciele i i
dealiści, Polska stałaby bardzo ni
sko pod wielu wyzględami. Wszy
stko co mamy w Polsce dobrego,
wszystko to, czem lubimy się
szczycie, to właśnie zawdzięczamy
tym młodym łatwo zapalnym gło
wom Mickiewicz był marzycie
lem i takim umarł, lecz wielką i
sławną spuściznę po sobie zosta
wił, jeżeli mu naród polski stawia
pomniki. Marzycielami byli twór
cy Konstytucyi Trzeciego Maja,
była to przeważnie młodzież, a
dziś tym faktem tak się szczyci
my. Powstania były wywoływane
przeważnie przez ułodzież, a cho
ciaż skutki były bolesne i smutne,
to jednakowoż były koniecznie
potrzebne. Dały naukę nieuświa
domionym masom, że i one mają
Ojczyznę, którą powinne kochać
i bronić. A światu pokazały, że
Polacy żyją i swych praw bronią.
W dzisiejszym czasie, właśnie też
te młocie, zapalne głowy, dały ha
sło do jedności w pracy nad wy
swobodzeniem Ojczyzny, lecz że
ta jedność została rozbitą, to jest
winą tych, co od samego począt
ku przepowiadali, że zgody nie
było i nie będzie.
A ja pozwolę sobie zapytać się:
Dla czegóż to pomiędzy braćmi,
synami jednej matki Polski nie
może być zgody? Trochę ustęp
stwa z jednej strony, trochę z dru
giej, trochę wyrozumienia, trochę
poszanowania cudzych przekonań,
a byłaby zgoda i jedność, która
dla nas i dla Ojczyzny tak bar
dzo jest potrzebną. Lecz że ta je
dność została rozbitą, to tylko do
wód. że nie dorośliśmy politycz*
nie nawet Bułgarom, — i że nie o
Ojczyznę nam chodzi, lecz prywa
tę, postawioną jak najwyżej swe
go interesu, swego "ja".
Wszyscy nasi bohaterowie, jak
Kościuszko, Dąbrowski, Pułaski,
Poniatowski i wielu innych, wielu
pisarzy i pracowników na niwie
narodowej, były to młode, łatwo
zapalne głowy, byli to marzyciele
i idealiści, którym naród polski
wiele ma do zawdzięczenia. Ma
rzycielami byli za młodu i takimi
pozostali do ostatka. Lecz wiele
jest takich, co za młodu marzy
ciele, a później to się stopniowo
stają filistry i samoluby, i to
jest właśnie ten kąkol, o

xml | txt