OCR Interpretation


Głos polek. [volume] (Chicago, Ill.) 1902-current, December 20, 1922, Image 1

Image and text provided by University of Illinois at Urbana-Champaign Library, Urbana, IL

Persistent link: https://chroniclingamerica.loc.gov/lccn/sn79007943/1922-12-20/ed-1/seq-1/

What is OCR?


Thumbnail for

60,000 CZŁONKIŃ DO SREBRNECO JUBILEUSZU
Tygodnik 8jx>ł«*czno-narodowy dla Kobiet Polskich w An.eryce.
hasłem Kobiety w Związku Polek — Czvn
No. 51.
CHICAGO, 1LL., 20 GRUDNIA (DECEMBER) 1922
Pnbliabcd dlstrlbuted under pormit No. 187 anthorltod by »ct of October fl. 1917 on file at the Po«tOff«o» ot Chicago
Illinois. By order of the President. — A S liurieaoo Poat master Ueaarsl,
KOK XIII.
w
Boże Narodzenie w Domu Rodzinnym
PRZEJŚCIEM na świat
Boga-człowieka, nasta
ła nowa epoka w dzie
jach ludzkości. Nic
przeto dziwnego, że
pamiątkę tego cudow
nego zdarzenia święcą
wszystkie narody chrześciańskie,
choć nie jednakowo, albowiem
„co kraj to obyczaj."
W Anglii na tydzień już przed
świętami, zwanemi "Christmas"
zaczynają się przygotowania do
ich obchodu. Każdy dom przy
straja się jak może, w najrozmait
sze wieńce z zieleni, co jest sym
bolem wielkich korzyści, jakie ka
żdy Anglik ma odnieść z Bożego
Narodzenia. Od pułapu zwiesza
się zielona gałąź jemioły, uciecha
młodzieży, albowiem jest zwyczaj
że ci, którzy staną razem pod je
miołą, mają prawo się pocałować.
W pierwszo święto Anglicy od
dawszy cześć Bogu, zbierają pię
rodzinami na wspaniały obiad, na
którym koniecznie muszą być na
rodowe angielskie potrawy, rost
bef czyli napół surowa pieczeń
wołowa i pudding (słodka potrawa
7. mąki jaj i różnych przypraw).
Wigilii Anglicy nie obchodzą.
We Francyi katolicy, po odby
tem nabożeństwie, w kółku rodzin
nem spędzają czas. Dawne zwy
czaje z każdym rokiem we Fran
cyi coraz bardziej zanikają.
W Hiszpanii, po uroczystem na
bożeństwie w dniu "Dobrej No
cy" ludzie nie pilnują ognisk do
mowych, lecz stosownie do swo
jego charakteru narodowego, u
dają się na maskarady, dziwacz
ne tańce, śpiewy i walkę byków.
Poważniej od swych pobratym
ców przedstawiają się Włosi: pra
wie w każdym bowiem domu, w o
wym dniu "Natale" znaleźć moż
na żłóbek, w którym spoczywa
Dzieciątko Jezus. Przy żłóbku
stawiają rodzice kosz z piernika
mi dla grzecznych dzieci, które
podczas uczty śpiewają i deklamu
ją. Wiecaorem "bywa Urządzana
tombola, czyli loterya na której
wygrywają wszystkie numera.
Z tych opisów widać, że jednak
u nas Polaków święta Bożego Na
rodzenia są najwięcej uroczyste i
patryarchalne. Jakżeż uroczy
stym i rzewnym jest zwyczaj dzie
lenia się opłatkiem! Wszak to 6w
chleb żywota, tak żywo przypomi
nający nam "Słowo, które się sta
ło ciałem", aby ludziom dać ra
dość i zbawienie. A owa radość i
pewność zbawienia taką miłością
napełnia serca, że przy dzieleniu
się opłatkiem ruetylko obdziela
no się nawzajem życzeniami, ale
darowano sobie choćby najcięższe
winy. Bywały przykłady, że przy
tym obrzędzie najzawziętsi wro
gowie rzucali się sobie w objęcia,
darując urazy "dla miłości dziś
narodzonego Chrystusa".
Uczta wigilijna w Polsce, to
prawdziwy obręd spójności i je
dności. Zjeżdżają się na nią wszy
scy członkowie rodziny i razem
z domownikami do niej zasiada
ją, bo przecież i u żłóbka wszyst
kie stany razem były zgromadzo
ne. Nawet inwentarz domowy
przypuszczony bywa do uczty, al
bowiem resztki ze stołu wraz z
odrobiną opłatka zanosi się do
bytkowi do staj en.
Po uczcie wigilijnej wreszcie
następuje śpiewanie kolend, a ko
lendy, toż to nasz skarb narodo
wy. Nigdzie w żadnym kraju nie
posiadają takiej obfitości kolend
i nigdzie nie śpiewają ich z ta
kiem życiem, z takiem weselem,
7, takiem dziękczynieniem, że
"Dzieciątko sie narodziło, wszy
stek świat uweseliło."
W ostatnich latach rozpowsze
chnił się takżo zwyczaj zapalania
choinki. Uczeni badacze zawsze
jeszcze niezgodni są na jedno czy
zapalanie choinki w Boże Naro
dzenie jest zwyczajem starosło
wiańskim, czy też przyjętym od
obcych. I my zatem nie będziemy
tutaj tego pytania rozbierali.
Zwyczaj jest powszechny i zape
wne nieprędko zaginie, bo jest ła
dny, a wieczne zielone drzewko z
łforejącemi świeczkami niety^ko
że dufco uciechy sprawia dziatwie
ale żywo przypomina nam tego,
który przez swe narodzenie przy
niósł nam światło i życie wiecz
ne. I)bać tylko należy o to, aby
choinka było swojska, rodzinna,
to znaczy, aby ozdoby na niej by
ly wyrabiane w domu według
własnych pomysłów, a nie kupo
wane i to najczęściej u obcych.
Wszystkie zwyczae świątecz
ne przyczyniają się do chwały
Boga i do zespolenia rodzin i na
rodów. W tem leży wielkie zna
czenie starych zwyczai. Ludzie,
którzy jednakowe chowają zwy
czaje, poczuwają się do wspólno
ty narodowej. Więc łącząc się du
chowo z wszystkimi Czytelnikami
wyrażamy życzenia, aby w każ
dym domu polskim obchodzono
Święta wedle starego, polskiego
zwyczaju. Wszak nam wszystkim
nie przestały być drogiemi stare
ojców zwyczaje, a choć zdarzają
się już tacy, którzy je wyśmiewa
ją i pogardzają niemi, toć nie po
winno to nas zrazić, lecz tem wię
cej zachęcać do zachowania sta
rych zwyczai i do przekazania ich
dzieciom i następcom naszym.
Dom rodzinny utwierdzony na
Wierze, ogrzany świętym ogniem
Miłości i opromieniony blaskiem
Nadziei był zawsze, jest i prawdy
skarbem i rozsadnikiem piękna,
dobra i prawdy, miłości Boga i
Ojczyzny: bo jak mówi słusznie
poeta Wincenty Pol,
"Ani z drzewa, ani z cegły
Dom ten stawiał wiek ubiegły,
Duch był jego budowniczym,
Więc nie zburzyć domu niczem,
Czego woda nie zabierze,
Czego ogień nam nie spali,
Nie odetnie ostrze stali —
To ten dom nasz w Panu strze
że."
Miejmy więc na pieczy wszyst
ko co tylko przyczynić się może
do umocnienia zrębów tego domu
do utrzymania w nim onrgo du
cha, który był jego budowniczym
i żadnej nie omijajmy sposobno
ści, aby odświeżać i utrzymywać
stare narodowe zwyczaje i obcho
dy rodzinne. Tkwi w nich bowiem
siła cudowna, tajemnicza, która
wywierając wpływ od kolebki na
dziecię, rozbudza w niem i u
twierdza miłoś ćdo wszystkiego,
co swoje, co polskie. A gdy dzie
cię w tukiem otoczeniu wzrośnie,
to choćby później los daleko rzu
cił je od ojczystego gniazda
"On dostoi i przestoi
Wszelkie burze, wszelkie złości.

xml | txt