OCR Interpretation


Jednośc Polek = Unity of Polish women. [volume] (Cleveland, O. [Ohio]) 1923-current, September 23, 1930, Image 2

Image and text provided by Ohio Historical Society, Columbus, OH

Persistent link: https://chroniclingamerica.loc.gov/lccn/sn83035481/1930-09-23/ed-1/seq-2/

What is OCR?


Thumbnail for

V -'C 4, r\
gjp. r, ^v.'1-^:
ia 23g£ Wr^^fnia*
1530
ezy\vszy
N
się
*a-'*
.-.BEZDOMNA.-.
czyli
"Ofiara Pięknej Grzesznicy"
Powieść z naszych czasów.
Gdy wieczór nastał i deszcz leje strumieniem, śpie
sza chłopi do domu, a Kurt z Millerem do chaty, w
której mieli przepędzić noc.
Kurt położył znaleziony zegarek przed sobą na
stole i siedzi milczący w izbie, którą mir odstąpiono. Mil
lev nie mówi do barona nic, tylko patrzy nań ze współ
czuciem.
Widzi, jak z oczu nieszczęśliwego człowieka łez
ka za łezką spływa na spalony, słabo świecący klejnot
i serce mu się ściska na ten widok.
Kurt zapomniał o całym świecie.
Oparł głowę o dłonie, a przed jego oczyma stoi
?braz ukochanej kobiety, tak, jak żyła, w całej pełni
cudownej swej postaci, tak jak ją nazywał i kochał ja
ko swoją żonę.
Przepadło! Teraz ona już nie żyje. Nie bawi już
między żyjącymi stracił ją na wieki.
Jęknął z bólu i serce mu pęka.
Wtem przypomina sobie, że nie jest sain. Szybko
ciiowa znaleziony przedmiot do kieszeni i z błędnem
ąpojrZeniem wstaje.
Chodźmy spać, panie Miller mówi spokoj
nie jutro będziemy szukać dalej
Nazajutrz przeszukują resztę gruzów i nie znalazł
szy już nic, wyjeżdżają ze wsi do swej gospody, gdzie
otrzymali wówczas wózek.
Tam spotykają się z drugim ajentem, który z żan
darmem dotychczas szukał Alfreda.
Wie już co się stało. Kurt i Miller żądają, aby zdał
sprawę.
Kochany panie Binder mówi Kurt miał
pan zapewne równie mało szczęścia, jak my.
Niestety, panie baronie, nie uzyskałem nic
brzmi odpowiedź a ponieważ, jak słyszałem, żona
pana i ten łotr w tak straszny sposób zeszli ze świata,
więc wszelka nadzieja stracona.
Kurt posępnie potwierdza to:
Nie spodziewam się też już niczego!
Nie sądźmy tak zwraca się Miller do swego
k-legi jeszccze niema dowodu, że ten zbrodniarz
zy inął.
Ni0? dziwi się Binder sądziłem, że to nie
ulega już wątpliwości!
Owszem! on mógł się uratować!
Hm dziwi się Binder to byłoby szczegól
ne W takim razie na Boga to może jego widzia
łem wczoraj?!
Gdzie? zrywa się Kurt. Widział go pan?
Gdzie?
Tak, panie baronie oświadcza Binder ale
kto to był, tego nie wiem. Może to on! Wydał mi si^
podejrzanym i wyglądał tak, jakgdyby był przy poża-
Obłoeony był i osmolony jak węglarz.
Gdzie go pan widział?
W pobliżu małego miasteczka, pod lasem. Zoba
mnie,, uciekł i to mi się wydało podejrzanem.
idocznie obawiał się, żeby go nie spostrzeżono.
Poznał go pan? pyta Miller czy pan wi
dział tak dokładnie, żeby go módz opisać!
Tak. Miał czarną brodę pielęgnowaną dobrze
i odbijającą dziwnie od całej, zaniedbanej bardzo po
staci. Zdaje mi się, że ta broda była przyprawiona.
Bardzo być może potwierdza Miller on z
natury nie ma brody- Jeżeli to był on, to się zamasko
wał.
Binder daje dokładny opis tego człowieka.
Ponieważ nie znał osobiście Alfreda, nie może po
v i»'d/Jeć, czy to był on.
(idy Miller milczy, on mówi dalej:
Zdaje mi się teraz, że to z pewnośccią on.
Opis, z wyjątkiem brody, całkiem jak na niego!
Kurt także jest ogromnie podrażniony.
Tego człowieka za każdą cenę musimy wyszu
kać mówi stanowczo, bez namysłu! Jeżeli to nie
on, to nic nie stracimy. W przeciwnym razie, jeżeli go
złapiemy, da nam przynajmniej pewność co do losu mo
.i(\! żony.
Tak, musimy go odnaleźć zrywa się Miller
podniecony ale gdzie go szukać? On musiał już daw
no uciec z okolicy miasteczka!
W każdym razie tam przedewszystkiern trzeba
rozejrzeć. Wyruszymy natychmiast.
Naprawdę, panie baronie, jeżeli
iSfiHHMyJj
Jego
my, posuniemy się o dobry krok naprzód woła Mil
ler.
Najlepiej podzielmy się znowu, Binder z żan
darmom, ja z panem!
Późno już wprawdzie, ale Kurt nie chce czekać.
Moń jego i Millera stoi jeszczce w stajni gospody, gdzie
jo zostawili przed kilkoma jeszccze dniami.
Aż do miasta Binder ma jechać z nimi, żan
darm ma robić co innego i w mieście trzeba wziąć za
stępcę-
Wypogodziło się. i oni prędko jadą w świetle księ
Źvra.
Wnet mijają las. Kurt jest na przedzie, bo jest naj
b-irdziej niecierpliwy.
Droga daleka prowadzi przez puszczę i obok zam
czyska. Gjły ponure mury jego wyłaniają się z ciemno
śai. Kurt powstrzymuje konia-
Odwiedźmy kasztelana woła do towrarzyszy
może on go widział może on chciał się schronić tu-
kojnie.
jąc ramionami
to wszytsko.
znajdzie­
Kto wie dopowiada Miller staruszek wi
dzę nie śpi światło jest w wieży.
Pędzą do bramy i Miller puka do wrót.
Wnet otwiera się na górze oświetlone okno i na
jeźdźców spogląda siwobrody kasztelan.
Kurt mówi kto jest i żąda, aby otworzył.
Stary znika, niebawem otwiera się brama i jeźdź
cy wjeżdżają na dziedziniec.
Tam zsiadają z koni, gdy nagle Miller chwyta ba
rona za ramię i wskazuje na oświetlone okna górnego
piętra zamku.
Światło mówi wzburzony.
Kurt patrzy na górę i spostrzega także za spusz
czoną firanką błyszczące światełko świecy, która się
porusza od okna do okna.
Co to może być? pyta.
Może to ten zbrodniarz, którego szukamy?
pyta Binder.
Światło idzie dalej, wszyscy patrzą na górę.
Co to znaczy? Kto o północy chodzi po opusz
czonym zamku?
Nagle światło znika, w oknach ciemno i w tej sa
mej chwili przychodzi kasztelan, który tymczasem na
nowo zamknął bramę.
Kurt pokazuje mu okno i mówiąc, co tam widzieli,
pyta o jego zdanie.
To zapewne obłąkana oświadcza ten
0
Ona jeszcze żyje? dziwi się Kurt.
Żyje odpowiada stary. Próczc niej, niema
w zamku nikogo. To ona musiała chodzić tam ze świat
łem-
Czy wiecie to napewno? pyta Kurt.
O ile wiem, to tak odpowiada kasztelan.
A kogo panowie szukacie?
Tego samego łotra, który moją żonę tu więził i
jeszcze raz ją porwał.
O! tego szukacie panowie tu? przestraszył
się starzec. Czy on tu uciekł?
Tego nie wiemy, tylko przypuszczamy. Ale wi
dzę, że wy nic o nim nie wiecie. Więc zapewne go tu
nie ma.
Ach, jaśnie panie. On miał klucz do bramy
i mógł się wślizgnąć bez mojej wiedzy mówi Bertold
szybko szukajmy! Jeżeli on jest tu, to musimy go
znaleźć.
Dobrze, przekonamy się mówi Kurt wiecie
już wszystko, co się stało?
Tak, panie baronie- Wiem, że ten przeklęty
zbój przyjaciela mego w lesie zastrzelił i żonę pana
powlókł dalej znowu. Znalazł ją pan baron już?
Nie, odpowiada Kurt posępnie, znalaz
łem ją zapóźno. Moja żona nie żyje.
Boże wielki wyrywa się z ust starca nie
żyje biedna hrabianka? On ją zamordował, ten wisie
lec, co?
Tak, on jest winien jej śmierci odpowiada
Kurt i odwraca się, bo nie chce mówić o Lianie i stra
sznej jej śmierci.
Kasztelanowi opowiada Miller szeptem o wszyst
kiem co się stało i starzec kamienieje ze zgrozy. Rozgo
ryczenie jego i oburzenie na mordercę objawia się w
gniewnych okrzykach i przekleństwach.
O, gdybyśmy go tu znaleźli woła zgrzytając
zębami miałby za swoje! On się nie ukryje! Ja znam
każdy kąt w zamku. Jeżeli jest tu, to go znajdziemy!
Nie mam wielkiej nadziei mówi Miller rusza
A. •?».
to tylko przypuszczenie nasze jest,
Ciąg dalszy nastąpi
"Bunco Party" urządza Tow. M. B. N.
P. Gr. 9-ta Stow. Polek
W środę2 dnia 24-go września b. r. w domu pani Go
dzich p. n. 6511 Fullerton Ave.
W środę, dnia 24-go wrzele
śnia b. r. w domu pani Go
dzich, pn. 6511 Fullerton
ave. odbędzie się wspaniała
zabawa towarzyska, tak
zwana "Bunco Party", któ
rą urządza Towarzystwo
Matki Boskiej Nieustającej
Pomocy, Gr. 9-ta Stowarzy
szenia Polek w Stanach
Zjednoczonych pod opieką
Świętej Rodziny.
Komitet przygotował wie
wspaniałych niespodzia
nek dla Gości na zabawę,
która rozpocznie się o go
dzinie 7:30 wieczorem. O
jak najliczniejsze przyby
cie Szan. Członkiń, ich zna
ornych i przyjaciółek
uprasza KOMITET.
Marja Godzich
Joanna Ziółkowska
Marja Szymankiewicz
Weronika Kukwa
Teodozja Jesionowska.
"Bunco Party urządza Tow. Św. Ger
trudy, gr. 23 Stow. Polek.
W czwartek, dnia 25-go września b. r. w Domu Sto
warzyszenia Polek, p. n- 7526 Broadway.
W czwartek, dnia 25-go
września b. r. w Domu Sto
warzyszenia Polek pn. 7526
Broadway o godzinie 7:30
wieczorem odbędzie s i
wspaniała zabawa towarzy
ska, tak zwana "Bunco
Party", którą urządza To
warzystwo Świętej Gertru
dy, Gr. 23-cia Stowarzysze
nia Polek w Stanach Zje
dnoczonych pod o pieką
świętej Rodziny.
Należy także pamiętać że
w tym samym dniu przed
zabawą towarzyską odbę
dzie się posiedzenie nasze­
go towarzystwa, na które
wszystkie członkinie jak
najuprzejmiej się uprasza,
ponieważ mamy wiele bar
dzo ważnych spraw do za
łatwienia. Można więc po
łączyć przyjemne z poży
tecznem, to jest być na po
siedzeniu, a po ukończeniu
tegoż należycie się zaba
wić.
Komitet z y o ował
wszystko jak najlepiej i na
Gości oczekiwać będzie wie
le wspaniałych niespodzia
nek. O jak najliczniejsze
przybycie jak najuprzej
miej uprasza KOMITET.
-tf .—

v.- &
JEDNOlC POLEK
spo-
i 0
Nie zaszkodzi wiedzieć, że w cza
sie tej zimy będzie można używać
do oświetlania mieszkań nowocze
sne lampy, które niedawno zostały
wynalezione i odpowiednio udosko
nalone i okazały się bardzo prak
tyczne do codziennego użytku.
Lampy te noszą nazwę: "The
Miller U-Dezine" i są produkowane
przez "The Miller Company" w
Meriden, Conn. Lampy tfc wyra
biane są w ten sposób, że zdołają
się każdemu z odbiorców spodo
bać, gdyż są nadzwyczaj w używa
niu praktyczne. Ukażą się one w
handlu w bardzo niedalekiej przy
szłości.
W domowem użyciu gospodyń
lampy te będą miały bardzo szero
kie /.astosowanie. Dawać będą one
o wiele więcej ułatwień i wygody,
a więc przez to samo będą o wiele
te/ praktyczniejsze.
Lampy te będą wyrabiane w naj
ro|maitszych .stylach, których ma
być coś około 4.750. Widać z tego
że będzie wspaniały wybór i że każ
Sezon Koncertowy
Clevelandzkiej
Orkiestry.
Pod dyrekcją znanego o
gólnie Mikołaja So
kołowa-
-f
Trzynasty sezon Clevelandzkicj
Orkiestry pod batutą Mikołaja So
kołowa rozpocznie się koncertem,
jaki dany będzie dnia 16-go paź
dziernika b. r. Będzie danych na
stępnie piętnaście koncertów dla
młodzieży i dla dziatwy.
Pierwsza połowa tych koncertów
odbywać się będzie w tutejszej sali
Masońskiej.
W czasie sezonu orkiestra grać
będzie utwory najznakomitszych i
najwięcej znanych kompozytorów.
Na liście solistów znajdujemy takie
siły, jak: Jof Fuchs, wiolenczelista
Victor de Gomez, skrzypek Beryl
Rubinstein, pianista Lynnwood
Farman, organ Jeanette Vreeland
sopranistka śpiewaczka i Nevada
Van der Veer contralto.
W czwartek o godzinie 8:30 wie
czorem, a w sobotę po południu
będzie dany o godzinie 2:30.
Pan Arthur W. Quinby, kurator
muzyczny Clevelandzkiego Muzeum
Sztuk Pięknych, w czasie sezonu
wygłosi parę prelekcyj na temat
znaczenia muzyki i omówi dokład
nie program koncertowy.
Książeczki z każdotygodniowym
programem mogą być przesłane
pocztą pierwszej klasy za opłace
niem opłaty $3.00 na całkowity
Kobiety.
Prababka moja skoń­
czyła dzisiaj 90 lat.
Piękny wiek. A czy
się też do niego przyznaje?
Między złodziejami.
Jak mi leży ten nowy
płaszcz
Doskonale, ukradłeś
go chyba "na miarę"-
**^rS "ate""'
Odpowiedni Sposób Oświetlenia.
da z naszych gospodyń będzie mo
gła odpowiednio do swego użytku
lampę dobrać. .Wiadomość ta zaiste
jest godna podziwu, a w zdumienie
wprawi niejednego posiadanie tego
rodzaju lamp, których użyteczność
została już przez ekspertów stwier
dzona.
Konstrukcja lamp "The Miller
U-Dezine" jest przystosowana do
właściwych potrzeb i w zupełności
też odpowie swemu przeznaczeniu,
już obecnie daje się zauważać wiel
kie zainteresowanie się ogółu tym
nowoczesnym wynalazkiem odpo
wiednio skonstruowanych lamp a
skoro używać się jej zacznie, zain
teresowanie to wzmoże się jeszcze
więcej.
*vw^,!#rfca8wew#'»•«**»•*
Dobrze jeść, higienicznie jeść i
jeść w porę to główne zasady
aby zabezpieczyć sobie siły i zdro
wie.
Jest suto i często zdrowiej, niż
jeść rzadko a zbyt obficie. Urozmai
cenie wielką odgrywa tu rolę.
e
a.
w
porę to bardzo ważny czynnik
prawidłowych żołądkowych funjc-
cyj-
Człowiek, przyzwyczajony jesc
Pragnąc zaznajomić nasze Sza
nowne Czytelniczki z przepisami
polskiej kuchni, która przecież za
najzdrowszą uchodzi, zamieszczać
będziemv reguły obowiązujące przy
stosowaniu się do kuchni polskiej.
ROSOŁY I ZUPY.
1. ROSÓŁ.'
Chcąc mieć mocny rosół należy
liczyć I funt na oęobę na lżejszy
Tu Jest Kompletny
Wybór Ogrzewaczy
OGRZEWACZE Radiantfires przychodzą w dwu
rozmiarach, w dziesięcio i siedmio kawałkowych
przyborach promieniujących.
Przychodzą one w kolorach i w czarnym, lecz odpo
wiedni wyrób jest z bronzu i mosiądzu i z palonego
żelaza, a wiele z nich pięknie deseniowane po przy
stępnych cenach do wszelkiego użytku i zastosowa
nia.
Radiantfires ogrzewacze upiększają pokój, w Jktórym
się znajdują. Są one gustowne, zapewniające wygo
dę tak w mniejszych jak i w większych mieszkaniach
Mogą się znajdować one wszędzie, gdyż do każdego
pokoju może być odpowiednio przystosowany wyrób
Pozwólcie nam je wam okazać, które zobaczyć może
cie na naszej wystawie.
Wszystkie ogrzewacze Radiantfires są bardzo prak
tyczne. System ogrzewania przy wszystkich jednako
wy. Od $15 i wyżej- Warunki według waszego ży
czenia.
KALAMAZOO, MICHIGAN.
Sfptonber^Mtl^
TO, CO INTERESUJE NASZE
CZYTELNICZKI
Kuchnia Polska
wystarczy pół funta. Mięsa się
nie płucze, bo płukanie odbiera
mięsu pożywne zawartości, również
nie należy zbytnio szumować. Lepiej
gdy rosół przed podaniem na stół
ustoi się trochę, bodaj z kwa
drans. Mięso na rosół należy brać
szponder lub łojówkę pierwsza
rTvnniir I #1 l_i
krzyżowa czyni rosół wprawdzie
smacznym, ale mięso staje się su
chem i niemiłem do użycia. Mięio
nalewa się świeżą, zimną wodą,
v,nowic», nalewa si swiezą, zimną wuuij,
obiad o godzinie dwunastej, po-
1 mn e
1—1 :I. ł..llrn n-*Akno łr7vmnr VI 1 ^1
winien o ile tylko możebne trzymać
się swej godziny. O godzinie 1 -ej
już mu apetyt przechodzi, a o go
dzinie I 1-ej jeszcze go nie ma.
Czas obiadu i wogóle czas wszel
kiego posiłku powinien być tak
unormowany, jak czas zajęć, jak
czas wstawania z łóżka, jak czas
udawania się na spoczynek.
Żołądek to pedant, to nu
dziarz krzywdzony krzywdzi, zło
ści się i buntuje. Należy mu dogo
dzić, jeżeli się chce być z nim na
przyjaznej stopie. Walka z nim nie
prowadzi do celu, bo to wróg za
cięty, silny, nieubłagany i w swych
kaprysach wytrwały.
Higjenicznie się odżywiając, na
leży mieć na uwadze, że nic tak
nie zaostrza apetytu, jak umiar-
więcej pół kwarty na osobę.'
Należy je gotować na wolnym o—
gniu, bo od tego zależy dobranie
rosołu. Musi się gotować bez przer
wy trzy godziny, inaczej nie jest
dość mocny. Można dodać do ro
sołu trochę kości, trochę drobiu,
co mu dodaje smaku naturalnie
włoszczyzny, zarumienioną cebulę,
grzybka sparzonego. Solić można
podczas gotowania. Tłuszcz powsta
jący u góry należy zdjąć, bo jest
ciężko strawny.
2. BUL|ON.
Dla otrzymania funta bulionu
trzeba 10 funtów mięsa mieszane
go: cielęcego, wołowego, z kury, Z
indyczki itp. Mięso nastawić w du
żym garnku, dodać sporo włoszczy
zny, marchewki, pietruszki, selera
|i pora i gotować tak długo, aż się
(m

8
nr»r» a tak anetvtu
kowana praca, a nic tak apetytu i ^tcdy je" przecisnąć przez czyste
nie odbiera jak próżniactwo i le
nistwo.
Człowiek, normalnie pracujący,
będzie też zawsze normalnie jadał
z doskonałym apetytem nie za ma
ło i nie, nadmiernie.
Ciąg dalszy nastąpi.
Nowe Telefony Redakcji:
Michigan 9234
Michigan 9235
T'.
rozgotuje na miękką masf.
W
,^J
y e rze
cisnąć przez CŻyste
I płótno, odstawić na zimno, a gdy
i już sklarowane, jeszcze gotować, aż
nłńtno 0 8taw
ić na zimno, a sdy
zgęstnieje. Gęsty taki płyn moŻTia
odstawić i w razie potrzeby dolać
łyżkę stołową do talerza słabszego
rosołu. Bulion taki jest zdrowy
posilny: nie należy go solić,' bo się
lepiej konserwuje bez soli. Chcąc
wzmocnić zupę kupionyńi bulionem,
należy go pierwej nastrugfcć, bo
smaczniejszy w ten sposób i dzie
sięć minut gotować wraz z rosołem.

General Gas Light Co.

xml | txt