OCR Interpretation


Dziennik narodowy. [volume] (Chicago, Ill.) 1899-1923, May 31, 1900, Image 3

Image and text provided by University of Illinois at Urbana-Champaign Library, Urbana, IL

Persistent link: https://chroniclingamerica.loc.gov/lccn/sn83045097/1900-05-31/ed-1/seq-3/

What is OCR?


Thumbnail for

DZIENNIK NARODOWY.
Plamo polityczne, społeczne 1 literackie, podwtęco
u* (prawom Polaków, zamieszkałych w Ameryce.
WYCHODZI CODZIENNIE.
(Prftca niedziel 1 świąt uroczystych.)
PRENUMERATA WYNOSI (Z GÓRY):
Narok $8.00
Na pOł roku 1.50
Na 8 miesiące i 0.75
Kumor pojedynczy (od roznosiciela) kosztuje 1 e.
Adres:
IZIENNW NARODOWY, «M Milwaakee At.. CMcan. 10.
The Polish National Daily.
DZIENNIK NARODOWY.
A dally newspaper devoted to the advancetneat of
Citlaene of U. S. A. of Polish origin.
Terms of subscription i
By carrier 6 c. por week. By mall $8.00 per yeas.
Addrxss : M6 Mllwaalcce Ave., Chicago, I1L
Tet.ethone Monroe <13.
Bmus at P. O. at CmoAoo, Iul aj noon
(LAI I XATTU.
y Nasza mowa.
/A Zimny, nieubłagany, nierj,^
\ zagadkowy i nieraz niewytłu
maczony los wyrzuca rok rocz
nie kilka tysięcy polaków o
tysiące mil od miejsc, w któ
rych się urodzili i wychowali.
Każdy z nas, bez względu na
to, czy kraj opuścił w młodym
wieku, czy też w dojrzalszym,
zostawił tam coś, co dla niego
jest świętem. I nawet po dłu
gich, bardzo długich latach,
spędzonych na obczyz'nie, są
przecież chwile, w których du
sza rwie się do miejsc drogich,
do miejsc miłych, do miejsc
ukochanych. Przecież niejeden
2 nas, biegając boso po niwach
ojczystych, uganiał się za gę
siami. indykami lub prosięta
mi i ani marzył, że w Amery
ce postanie kupcem, że będzie
mówił po angielsku, że zajmie
wybitne stanowisko w polityce
amerykańskiej, że piasto wad
będzie urząd intratny, że cie
szyć się będzie wpływem i sza
cunkiem u swoich i u cudzych.
Czy ta zmiana jert formalną,
czy też t} lko i fjedynie 2e
wnetrzną? . V\
Otóż chwała Bo«.vu, że my\
dziś w Ameryce, r kiedyś w
, kraj u — to jodta*. i sama du
sza polska;
dobrymi, równie szczerymi,
gorliwymi polakami, jak w
traju — a może nieraz lepszy
mi.

Uaązftrjj jesteśmy polaka
k - '■ Xi * ,-z<idzie! Czy to
Dgo ścina mróz
ją rozpala upał
tezy mieszkamy
pod iazurowem niebem Włoch,
$ czy na wolnej ziemi Washing
tona — dlaczego nie wynaro
dowiliśmy się, dlaczego nie wy
naradawiamy się kompletnie?
Otóż dlatego, że wszystko roz
bija się dotąd o jednę opokę,
której nic nie jest w stanie
skruszyć, zgruchotać i obalić.
A co jest tą opoką silną, któ
rej nikt i nic nie przemoże ?
Tą opoką jest: święta mowa
ojców naszych. Tak, dopóki
mówimy po polsku, dopóty bę
dziemy polakami. A biada
nam, biada, po trzykroć biada,
skoro zaniedbamy ten skarb
najdroższy, tę spuściznę jedy
ną a drogą po przodkach na
szych, ten majątek, ten klej
not nasz i ten warunek naszego
# O
jestestwa.
Biada rodzicom, którzy nie
dbają o to, aby dzieci ich na
uczyły się języka polskiego,
l iada rodzicom, którzy pozwo
Lj dzieciom swym w domu ro
dzicielskim używać cudzego
j< zyka, cudzej mowy. Albo
wiem j:>od dachem polskim,
przy ognisku domowem, musi
i powinna znalez'ć przytułek ta
biedna, prześladowana, a taka
piękna, taka dźwięczna, taka
harmonijna, święta mow& na
s;;a, mowa polska, mowa miljo
nów ludzi, mowa wykształco
nych i prostaczków, mowa po
etów, myślicieli i pisarzy zna
komitych, mowa geniuszów.
Co prawda, większość z po
między nas jest zmuszona i
z; iewolona używać codziennie
pi zy pracy języka obcego, któ
ry zostawia ślady na mowie
rodzinnej, na mowie polskiej.
iS ie zawsze też sami robrze po
polsku mówić umiemy i nie
z:iwsze mówimy — bo chociaż
j( st tylko jedna mowa polska,
gilicyanin inaczej mówi od
Wielkopolanina, ślązak inaczej
niż koroniarz i t. d. Otóż do
bre książki i dobre pisma są
ochroną i szkołą mowy naszej.
Czytajcie je przeto skwapliwie,
kochani czytelnicy.
Czytajcie je, kochajcie i mi
łujcie mowę polską, bo to na•
sza mowa.
Sprawy Związku Nar. Pol. ^
Zarząd Centralny rozesłał już do
sekretarzy grup aplikacye dla żon
obecnych członków Związku, oraz
instrukcye w sprawie reorganiza
cyi instytucyi naszej. Instrukcye
te są obszerne, szczegółowe i jasne.
Ktoby jednak z panów sekretarzy
czego nie zrozumiał, niechaj na
tychmiast zażąda informacyj od
sekretarza jeneralnega Sekretarze
grup wręczą członkom na przy
szłem posiedzeniu aplikacye dla
ich żon i odczytają instrukcye od
Zarządu Centralnego. Wobec tego
każdy związkowiec powinien być
obecnym na posiedzeniu czerwco
ivem swej grupy, aby zrozumiał
i wiedział o co chodzi, aby pozo-,
stał w czuciu ze sprawami związ
kowemi. Niech każdy związkowy
poczyta to sobie za swój obowią
zek, za swoją powinność. I niech
nikt w tej sprawie nie ogląda się
za pismami, gdyż pisma żadnych
nie podadzą szczegółów o reorga
nizacyi, a członkowie Związku po
winni według nowej konstytucyi
jak najmniej lub nic nie mówić o
wewnętrznych urządzeniach i prze
pisach z obcymi, a mianowicie o
reorganizacyi. Sprawy te bowiem
tylko i wyłącznie obchodzą człon
ków Związku — a nie ludzi stoją
cych po za obrębem tegoż. To
się praktykuje we wszystkich wiel
kich organizacyach. A więc do
dzieła kochani bracia, do pracy, a
wspólną siłą w bardzo krótkim cza
sie zreorganizujemy instytucyę na
szą stosownie do potrzeb praw
nych, gdyż władze już dłużej cze
kać nie chcą i nie będą. Położymy
fundamenty trwałe pod gmach
nasz, w którym gościnne i miłe
przyjęcie wszystkich czeka, w któ
rym tak obszernie, tak jasno, tak
Wobodiiie, że coraz większe zastę
ję polaków-wójt"!iW niego przez
i szeroki'; >>artą bramę i będzie ten
gmach .juk dotąd tak i nad^il dla
nas na obczyźnie onym słupem o
gnistym. . i*
#
Konstytuuj^ przyjęty na Sejmie
nadzwyczajnemu komisarz asekura
cyi w Springfield zatwierdził. Zro
bił tylko jednę zmianę, a mianowi
cie w par. ^6-tym art. VI. O zmia
nie tej dowiedzą się związkowi z
protokółu z ostatniego posiedzenia
Zarządu Centr., który jak wszyst
kie inne, otrzymają sekr. grup.
Jeden z najzdolniejszych dzien
nikarzy z czasów sławnego Hora
cy usza Greeley'go w New Yorku,
John Manning żyje w ostatniej
nędzy.
Ha! nie tylko polskim dzienni
karzom źle na świecie.
Republikanie chwalą McKin
ley'a, demokraci Bryana. Zaś t. z.
złoci demokraci na konferencyi
swej w Indianopolis potępili i
Bryana i McKinley'a.
Jak już to już!
Jakiś pastor w Monroe powiecie,
w Pennsylwanii, zacięty wróg piwa,
modlił się szczerze, gorąco i publi
cznie, aby Bóg zesłał klęskę na
nowo wybudowany browar. I stała
się rzecz dziwna, bo oto w ów bro
war piorun uderzył.
Teraz właściciel browaru skarży
pastora o odszkodowanie. Ciekawy
proces!
Jeden z newyorskich czytelni
ków naszych donosi nam, że spółka
księgarska: "The American Book
Company" wydała dzieje świata, w
których twierdzi, że Kopernik był
niemcem. Korespondent ten przy
obiecał nam przesłać tę ciekawą
książkę. Bardzo prosimy.
Rozmawialiśmy o tem z kilku
członkami Wydziału Oświaty, któ
ry zdaje się w sprawie tej cosik
zrobi.
Dobrze!
Jutro rozpocznie się spis ludnoś
ci Stanów Zjedn. Polacy zapisuj
cie się jako polacy!
Jakiś handlarz z Texas, w prze
jeździe do Paryża na wystawę, do
kąd z 6obą wiezie dwa woły, dał je
odfotografować w Chicago. Nie
windomo w którym zakładzie odfo
tografowano woły, utrzymują jed
nak niektórzy, że takich zakładów
jest bardzo wiele....
Być może....
Mamy obecnie epidemię straj
ków, jakich już dawno, a może
nigdy przedtem nie było.
f Na pierwszy rzut oka zdawać się
może i zdaje się, że strajki są wy
nikiem ciężkich czasów i twardych
warunków ekonomicznych. Tak
nie jest. Strajki w rzeczywistości
jasno i dobitnie dowodzą, że czasy
się polepszyły. Pierwszym bowiem
znakiem podniesienia i rozwoju
przemysłu i handlu jest ogólne za
trudnienie nie zatrudnionych; dru
gim są strajki, aby uzyskać pod
wyższenie płacy odpowiadające
ogólnemu podwyższeniu cen na
potrzeby życia.
Jest to rzecz dziwna i niepojęta,
że burowie nie. przejmują bitwy.
Gdyby to byli polacy, ległby jeden #
na drugim, broniąc wrogom przy.,
stępu do kraju. Historya nasz* po
daje liczne przykłady tego. To| też
nie godzi się i nie można krótkiej ^i
nic nieznaczącej historyi burów
porównać z historyą Polski. Więc
bez bitwy rozstrzygającej kończy
się wojna.
W Paryżu są obecnie w modzie
kapelusze z poziomkami, czereśnia
mi, malinami, śliwkami, brzoskwi
niami, gruszkami, jabłkami, orze
chami itd. Złośliwi utrzymują, że
na przyszły rok przyjdzie kolej na
płazy, węże, owady. Następnie na
woły, osły i barany.
Według "Kuryera Polskiego",
jakiś znawca języków indyan ame
rykańskich twierdzi, że wyraz
"Chicago", oznacza zwierzątko
śmierdzielem zwane.
Być może, tylko że ten "śmier
dziel" ciągle obraca się ogonem w
stronę Milwaukee....
Bok 1848 w Wielkopolsce.
(Ciąg dalszy).
Jakkolwiek podwójnie odniesio
ne zwycięstwo jaśniało nad polaka
mi—przecież radość gasła na myśl
co będzie dalej. Wiedziano dobrze, j
iż w obec. armii pruskiej — garstka
naszycli musi utonąć.
Po bitwie podWraśnią i/Soko
łowem ciągnęli polacy ku Gnieznu7"
gdzie pięć razy więcej wojska nie
mieckiego stało. Nadto —w każde
chwili z pomocą nieprzyjacielowi
spieszyły oddziały z pobliskich
stron.
Depy tacya polska prosiła u Brze
żańskiego o dłuższy spoczynek,
Brzeżański odrzekł: .
— Znam siły niemieckie i nie
prowadziłbym mego ludu na zatra
cenie. Nie ma się co łudzić — ich
jest wielu — nas garstka. Odnie
sione zwycięstwa niech nam dadzą
wewnętrzne zadowolenie, a teraz
—pomyślmy o układach.
Ażeby uniknąć walki pod Gniez
nęm, przeszły nasze oddziały ku
Witkowu. Tam gromady ludu u
zbrojonego w kosy czekały na na
szych, aby wzmocnić zastęp obroń
ców Ojczyzny, znacznie przerze
dzony poprzedniemi walkami.
Piątego maja był nasz oddział w
Mogilnie, a stamtąd połączony z
powstańcami z Kujaw poszedł pod
Gembice.
Prusacy otaczali naszych z wszech
stron.
Dnia 7 maja z rana zwołał Mie
rosławski radę wojenną i oświad
czył, iż są tylko trzy sposoby po
stępowania. Albo rozbiedz się po
jedyńczemi oddziałami, co równa
łoby się rozwiązaniu naszej armii,
albo stać w miejscu i czekać na
walkę, któraby musiała być przela
niem ostatniej kropli krwi, albo
wreszcie trzeci ratunek ostatni—to
jest uderzenie na nieprzyjaciela w
najsłabszym jego punkcie, prze
darcie się przez jego szeregi i wy
szukanie miejsca bezpiecznego.
Nad to wszystko — zostaje droga
układów z Prusakami.
Kadzono długo.
Wreszcie uchwalono drogę ukła
dów i zlecono tę ciężką a smutną
sprawę pułkownikowi Brzeżańskie
mu.
Skoro treść obrady rozbiegła się
po szeregach, lud nasz kochany,
któremu poświęcenia nie brak, a
który trzy tysiące źle uzbrojonego
wojska uważał za potęgę żadnemi
siłami pokonać się nie dającą, roz
począł te same hałasy, co w czasie
ogłoszenia w Środzie konwencyi
jarosławieckiej. Wołano o zdradę i
wzięcie pieniędzy, a to z tak groź
nem oburzeniem przeciw wszyst
kim oficerom, że nie pozostawało
nic więcej tylko zaniechać nawet
mówienia o układach z prusakami.
Tymczasem Brzeźapski z podpi
sem Szołdrskiego i Czapskiego wy
słał list do jenerała (Wedella, a w
nim donosił, iż wojsko obrało Brze
żańskiego na dowódzcę, chce jed
nak zawrzeć rozejm i porozumieć
się z jenerałem Pfuhlem.
Wedell odpowiedział: — wojsko
królewskie z powstańcami rozejmu
zawrzeć nie może—ale, gdy polacy
dadzą oświadczenie, iż złożą broń—
wtedy wojsko pruskie przestanie
po nieprzyjacielsku występować.
Niech na dzień 8 maja powstańcy
przyjdą pod Mielżyn, broń, konie
i wszystkie zapasy wydadzą.
Wedell wysłał też Szołdrskiego i
Lalewicza, tych, któ&y mu list od
dali, do Poznania, ażeby się z
Pfuhlem umówili.
Pfuhl warunki poddania się pol
skiego tak określił:
Ci powstańcy polscy, którzy nie
są mieszkańcami państwa pruskie
go będą wysłani do Niemiec, mię
dzy Elbę a Wezerę.
i Ci—którzy są mieszkańcami zo
staną do domów puszczeni.
Ci zaś, którzy do wojska pru
skiego należą, będą odstawieni kró
lowi do "ułaskawienia*'!!
Na to doniósł Brzeżański Wedel
lowi dnia 8-go maja, iż polacy oba
wiając się srogości i zaciekłości
wojska pruskiego złożą broń, ale w
okolicy Środy, to jest tam, gdzie
jest mniej wojska nieprzyjaciel
skiego.
(Dokończenie nastąpi)
Polityka "otwartych drzwi"
w Chinach.
W tych dniach rząd angielski o
głosił niebieską księgę, zawierającą
korespondencyę dyplomatyczną w
sprawie t. zw. polityki "'otwartych
drzwi" mocarstw europejskich w
Chinach, zainicyowanej przez Sta
ny Zjednoczone i Anglię. Politykę
tę streszcza deklaracya lorda Salis
burego z dnia 30 listopada r. z. w
odpowiedzi na propozycyę Stanów
?
przyszłych "sferach" fnTTWWT^ry
tańsłjffch w Chinach ma być otwar
tym "toiplny handel dla całego świa
ta 'bez' żadnych specyalnych przy
wilejów dla któregokolwiek z
państw europejskich, o ile odpo
wiednią deklaracyę w tym samym
sensie złożą inne mocarstwa euro
pejskie. Prócz deklaracyi powyż
szej, niebieska księga zawiera w
tłómapzeniu odpowiednie deklara
cyę riśądów franc nzkiego, niemiec
kiego/ włoskiego, japońskiego i ro
syjskiego. Odpowiedź lir. Mura
wiewa zamieszczamy w przekładzie
dosłownym:
"Miałem zaszczyt otrzymać notę
Waszej Ekscelencyi z d. 8 (20)
września r. z. w kwestyi zasad, ja
kie życzyłby sobie widzieć rząd
Stanów Zjednoczonych w stosun
kach handlowych mocarstw, posia
dających interesy ekonomiczne w
Chinach. O ile chodzi o teryto
ryum, ustąpione przez Chiny na
korzyść Rosyi, rząd cesarski stwier
dził już swój stały zamiar należe
nia do polityki "otwartych drzwi",
przez utworzenie wolnego portu w
Dalnym (Talien-Wan); o ile zaś
później zostanie ustanowioną gra
nica celna.pomiędzy tym portem a
innemi okręgami, to cła będą po
bierane od towarów europejskich
według ogólnej normy bez żadnej
różnicy ze względu na ich pocho
dzenie. Co się tyczy innych por
tów lub miast, które z czasem
mogą być ustąpione przez Chiny
na rzecz Rosyi lub na rzecz innych
mocarstw europejskich, to określe
nie kwestyi celnej na takiem tery
toryum zależeć może wyłącznie tyl
ko od Chin; w każdym jednak ra
zie rząd rosyjski nie ma żadnego
zamiaru bądź wymawiania na wła
sną korzyść jakichkolwiek przywi
lejów, bądź ograniczania podda
nych innych mocarstw 'w przyna
leżnych im sprawach. Samo przez
się rozumie się, że powyższą dekla
racyę rząd cesarski składa warun
kowo, t. j. o tyle, o ile odpowiednie
oświadczenie złożą inne mocar
stwa, posiadające w Chinach inte
resy handlowe. W przekonaniu, że
takie oświadczenia nastąpią nieba
wem, rząd cesarski z prawdziwej
zadowoleniem spełnia życzenia rzą
du Stanów Zjednoczonych, szcze
gólniej, ponieważ przypisuje naj
wyższe znaczenie wszystkiemu, co
może wzmocnić i spoić tradycyo
nalne stosunki przyjaźni, istnieją
ce pomiędzy dwoma krajami".
Mniej więcej w tym samym sen
sie zostały zredagowane deklaracye
innych mocarstw.
Nasze agentury.
CHICAGO, ILL.
W północno-zachodniej dzielnicy (w
XVI wardzie), gdzie się mieści główne
nasze biuro, interesanci zechcjt się poro
zumiewać wprost z administracją "Dz,
Nar." p. n. C66 Milwaukee av., —biuro
otwarte codzień od 8-ej rano do 8 wieczo
rem.
W północno-zachodniej dzielnicy, w
XV wardzie (tak zwane "Jadwigowo"
etc.) agentura mieści się p. u. 27 Kości u
szkost., u ob. Jana Nowaka.
W południowo-zachodniej dzielnicy, w
IX wardzie, (na Wojciechowie) filia na
sza mieści się w składzie p. J. Chmieliń
kiego, p. n. 683 W. 18th st., oraz u ob. J.
Kozłowskiego, 750 W. 19th st.
W tejże stronie miasta, w X wardzie,
(na t. zw. Kazimierzowie) agenturę objął
ob. L. Serwatkiewicz, 1526 — 22nd st.
W tejże dzielnicy miasta, w VI war
dzie, (na t. zw. "Bridgeporcie" agpntura
„Dz. Nar." mieści się w lokalu ob. W.
Hernacki, 010 32 ga ul. /
W 20 i 30 wardach (na „Town of Lake")
agentura mieści się: w aptece ob. B. Za
lewskiego, p. n. 4647 Ashland av., i w lo
kalu ob. Andrzeja Nowaczewskiego, 1842
48th st. Mertz, 4750 Frazer st., (w bal
wierni).
South Chicago, 111.
Ob. Wojciech B. Duaek, 8702 Commer
cial av., So. Chicago, 111.
Downers Grove, III.
St. Bobowski, Downers Grove, III.
Pullman, 111. \
Ob. F. Wyrzykowski, Fulton Blck F.
13., Pullman, 111.
Hawthorne, 111. 1 okolica.
Ob. F. Młyniec, care of Polish Church,
Hawthorne, (Hyman P. O.) 111.
Kankakee, III.
Jos. Makowski, 433 Indiana ave. Kan
kakee, 111.
Hammond, Sobieski, East Chicago I
Whiting.
W. Lewandowski, 43 W. Ogden street,
Hammond, Ind.
*, Cragin, 111.
W. Palterek, 1241 53 Court, Cragiii, III.
La Salle, Peru, Springvalley i okolica.
M. Kwiatek, 303 Crosatst., La Salle, 111.
South Hend, Ind.
Fr. Kowalski, 719 W. Monroe St.. South
Bend, Ind.
Shamokin, Pa. i okolica*
P. Mielesako, 1578 Tioga st, Shamokin,
Pa.
Philadelphia, Pa. i okolica.
Ob. J. Słowik, 1921 N. 5th st., Phila
delphia, Pa.
K. S. Jaworski, 737 S. Front st., Phila
Pp.
Pittsburg1, Pa. i okolica.
Ob. J. Sierakowski, 2737 Peim avenue,
Pittsburg, Pa.
Wilkes Barre, Pa. i okolica.
Ob. Jan Sieczkiewicz, 9 Willow street,
Wilkess Barre, Pa.
Nanticoke, Pa. i okolica.
Ob. P. Lech, 222 Hanover St., Nantico
kc, Pa.
Mt. Pleasant, Pa., i okolica.
Ob. P. Głowacki, box 75 Mt. Pleasant,
Pa.
Jersey City, Passaic, Elizabeth i Ho«
boken, N. J.
Tadeusz Psarski.
Bayonnne, X. J. i okolica.
K. D. Wiśniewski, 84 E. 22ud street
Bayonne, N. J.
Trenton, X. J. i okolica.
Ob. W. Brzeziński,, 2U3*£ Federal at.,
Trenton, X. J.
Detroit, Mich, i okolica.
31. Krzywdziuski, 75$ L)ub<fis St., De
troit, Mich.
Calumet, Mich., i okolica.
Ob. Jan Adamski, 20U2 Calumet ave.,
Calumet, Mich.
St. Louis, Mo. i okolica.
Fr. Skupski, 1120 Cass av., St Louis,
Mo.
Brooklyn, N. Y.
Jos. Jankowski, 482 Warren St., Broo
klyn, N. Y.
Schenectady. N. Y. i okolica.
Ob. Leon Wolski, 547 Centre St., Sche
nectady, N. Y.
Dunkirk, X. Y. i okolica.
F. Rutkowski, 59 Middle Road, Dun
kirk, N. Y.
Buffalo, N. Y. i okolica.
C. Morawski, 110 Beck St. Buffalo, N.Y.
Binghamton, N. Y.
Karol Szypulski, 40 De Ruasey St., Bing
hamton, N. Y.
Ashland, Wis. i okolica.
Ob. A. F. Piniachowski, 114 14 ave.
E., Ashland, Wis.
Milwaukee, Wis. i okolica.
J. Kwaśniewski, 654 Becher st., Mil
waukee, Wis.
Kenosha, Wis i okolita.
K. Nowacki, 170 Lemon str., Kenosha,
Wis.
Pequabuck, Terry vi lie 1 Bristol, Conn.
J. Salomon, Pequabuck, Conn.
Meriden Ćonn. i okolica.
K. Krajewski, 25 Grant St., Meriden,
Conn.
Waterhnrry, Conn, i okolica.
Ob. Adam Kuźmiński, 80 Abbott ave.,
Waterburry, Conn.
Cincinnati, O. i okolica.
A. Borucki, 1551 Cutter st., Cincinnati,
Ohio.
Toledo, O., i okolica.
A. Gorczycki, 130 Dexter st., Toledo, O.
Hartford, Conn, i okolica.
W. E. Renz, 84 Potter street, Hartford
Conn.
Bremond, Tex. i okolica.
Ludwik Kochanowicz Bremond, Tex.
Baltimore, Md. i okolica.
Jan Herman, UUG Eastern ave., Bal
timore, Md.
S. Reichel, 315 S. Carolina st., Baltimo
re, Md.
Minneapolis, Minn.
J. W. Kraucowicz, 1629 0 st., Minnea
polis, Minn.
Dulath, Minn. 1 okolica.
And. Szlachciak, 118 First avenue, Du*
lut, Minn.
North Seatle, Wash.
Karol Schmledenhauaen, 1610 Flrat av.,
North Seatle, Wash.
New Bedford, Fall Hirer, Fonton Mass.
Warren. Providence.
W. A. Peltz, Warren, R. I.
Boston, Xervton, Mass.
J. Romaszkiewicz, Williams st., New
ton Upper Falls, Mass.
. J. A.
...DENTYSTA.
179 W. Division St., róg Milwaukee Av.'
ZŁOTA ROBOTA SPECYALNOŚCIĄ.
®
S5T Wszelka robota gwarantowana. "»®
Tylko, jaknajlepaze materyały są używane. Ceny bardzo przystępna
Plomby od 50 c. Korony złote i biało od $ 4.00
* Ofla otwarty codzieó od 9ej do lej po południu 1 od 3-ej do 8ej wieczorem.
W Niedzielę i Święta od 9eJ raoo do 3ej po południu.
POLSKA INDUSTRIAL COMPANY.
Drodzy bracia Polacy!!!
Komu dobro własna i familijne, na eercu leży, a także i przyeztośi zakątka .własnego na stare la ta,
niech o tein dobrze pomyśli, 12 lota i dom w mieście go nie wyżywią a na dzieci się spaście nie motna^
Zatem, bracia Polacy, słoneczko się wzniosło, śniegi stopniały, Każdy około ewego dobra się krzą
tać zaczyna.
Pohka Industrial Company w Crivitz, Marinnete Co., Wis. ma na sprzedaż kilka tysięcy akrów
ziemi i to dobrej wyborowej ziemi, na k6rej się wezvstko obradza, pod bardzo dogodnymi warunkami:
uaprzykład akler ziemi sprzedajemy odje.UO — $8.00 dolarów. Kupujący SO akrów lub więcej wpłaca
połowę sumy zakupionej ilości ziemi. Teraz, co najdogodniejsze, pożyczamy każdemu kupującemu
wyżej. Wobec tego któżby na tak łatwe warunki ntejUciat pr .
do rak się wpycna. Sie nariueusię wam Polska Industrial Confptoy, lecz życzy z duszy sorca swym
rodakom dobrobytu, a nie uciemiężenia miejskiego i błędy. * '
W miejscowości tej mamy kościół polski i szk&tę, tak «*i0i składy (stores). Fabryk jest na
mieiscu trzy, więc zatrudnienia jest dosyć zimą i latem. Obecnio zamieszkałych już farmerów jest
przeszło 80 familiji, więc można sobie wystawić, jak prędko eię rozwija ta naszi polaka kolonia.
Bliższych inforiuacyi udzielają
Biuro Polska Industrial Co.,
Crivitz Marinette Co., Wis. — oraz
ALBERT NOWAK, 265 W. Webster Are., Chicago, 111.
ANDRZEJ KONIECZNY, 8400 Buffalo Are., So. Chicago, III.
IGN. CZERWIŃSKI, 453 Mitchell st., Milwaukee, Wis.
JAN NOWICKI, 128 Lister Ave., Chicago, 111. ■
FRANCISZEK HOFFMA \\ Wenona, III.
"THE CAPITOL"
K. (JOLDSTEIX*
733 Milwaukee Ave., Chicag i.
Pierwsze drzwi od "Lewk,
Wielki Wybór U5La!
Nizkie ceny....
BRACIA DZIOBIĄCY.
FABRYKANCI
Marmurowych, granitowych, Kan}'"",
njcłi Pomników. Nagrobków.
OgroJzeń i **łyiurro w
1022 NJHoyfw b'v.,'
MBh
«2jJi
♦♦♦♦

i Dr. Stan. Heyn&r, -•
i I
ENTYSTĄ I
809 S Ashland Are. j
róg 18-ej ulicy nad apteką. ♦
Wszelkie operacye w zakres J
dentystyki wchodzące wyko- J
nywane umiejętnie i bez bólu. ^
Plomby złote, srebrne 1 cemento- «
we, korony złote i porcelanowe t
mostki, (zęby bez płytek), ex*. ♦
ścione Inb całkowite garnitury $
zębów.
PODŁUG NAJNOWSZYCH UITOD,
STARANNIB I PO CENACH
UMIARKOWANYCH.
Z Oflii elektrycznie urządzony po
♦ dług najnowszego systemu i re
^ wszystkiemi udonkonalenlaml d®»
♦ tystyczaemi.
| W miedzielę i święta
t ofis otwarty od godziny
♦ rano do godainy &«ej po-pcM
1 łudniu.
Fr. Gremberkiewicz,
Nowy Skład Rzeźniczy.
Wielki wyb6r równego mięsiwa, wądlin, kiełbas
i drobiu. Wszystko świeżo 1 smaczne. [8sł
1006 N. Hoyne Ave., Chicago.
; FRANK HAIDUK, ;
• Polski przedsiębiorca pogrzebowy. •
2 Kontakto* BunawNirr.Y. 0
• Na Składzie nąyle i driano. •
• 8756 Exchange Ave., So. Chicago. •
• Tel. So. Chicago 232. •
m _ _ •
* Dr. K. MIDOWICZ, |
Telefon Monroe 496 wolny. £
Mikszkaxle i Opis: X
699 Noble St., róg Blackhawk St. %
>????▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼▼
5
centowe cygara
OD SÓWKI
6A tak dobra jak 10c. od kogo innego. Tak powie
dział pewien znawca cygar. To samo powiedział
by każdy inny gdyby je raz spróbował. A moje 10
c. cygary przewy/.szują wszystkie inne tej aaniej
ceny. Żądajcie tylko Sówki cygara. llOlu
ANDRZEJ SÓWKA,
106 Clum Street, rt| Brkd'ej SU, Cbłcaf*.
FR. BACZMARZYŃSKI,
1012 N. Hoyne Ave*
Najlepsza sposobność dostania dobremu
WISE BEER" z browaru J. Phorse Bro*
POPIERAJCIE SWEGO RODAKA ...
Fr. Baczniarzyńskiejru
tfaviu, Smu'skl, & McGaffoy,
ADWOKACI.. 1
t /2 Ml
. n.iynuje v | o:,J
7*5 So. Fj
< a 5
'i l.-fon w potnie « t r • '
1383 Vonroo. ▼ 'c. SA*.
Zakład; Rzeźb -1^
A. DOBRZAŃSKI i
Skład figur 1 biustów. Wyki mywa a.
mówienia do k«iciołów i dekomoye aa
sceny teatralne itp. Wyrabia orły i her
by polskie i amerykańskie. Na składzta
różne artykuły religijne, jak: krzyże, ró«
żańce i t. p.
703 W. 18=ta ul., Chicago, III.
SAM. STEINCARD,
807 Milwaukee, Ave. Chicago, I1L,
Fabrykant 1 Importer Rosyjskiej?? I Tureckiej
tytoniu, papierosów i starokrajskiej tabaki do z#
żywanla. Ceny: Rosyjski tytoń: W, 66, 75, $l-0>
Turecki $2.00.3.00, 4.00 ea fant. Papierosy: 40.35
76c. i$1.00 setka. Tabaka doęażywania: 80c., 85o.
40c. funt. Maszynki do łplerosów 10c. Uiley
8,10115c. setka. Bibułka U, 80,10 i &0c. sa tucln
książeczek. Cigat CUpplng tabaka 80 1 86c. fcmt
Cygarniczki 3, 6110 centów. _ . AJ
sprzedaj herbatą rosyjską, funt po: 80c, 81.04
gi.S), si.so.
fc Obirtahmkl wykonywam bezawlocznlł akurat)
odstawiam do wszystkich miejsc StanowZ
W. Derengowskii
WĘGLE I DRZEWO.
Dostarcza karety na wyjazdy i weaeiA
682 Noble st., blisko Blacktóiwk.
TELEFON MONROE 12i8- f141łP
Kto lubi wesołość —
niech zfiprei im^rujo
"Komar'*,
PISMO HUMORYSTYCZM)-SATY/;\ ( Z> .
BOGATO ILUSTROWANE
Na rok 82.00. Pojedynczy numer 10 o.
ADRES:
"KOMAR", 4P Sloan St.. Chicago.
JOHN PIOTROWSKI,
100-102 E. Randolph sł., przy Dearborn ul.
....PIERWSZORZĘDNY....
SALOON I RESTAURACYA.
Świeżo piwo. dobre wódki i cygara. Zaweza
świeże przekąski. t-*06 1
Zaprasza swclcb rodakÓT.
polska piekarska gospoda.
J. HORNUNC,
110 W. Division str. róg Cleaver Street
Najlepsze wina, likiery i cyg*u*a.
Robotnicy piekarz*? u ninio dostaną tlfecle.
Bossowie piekar/e u mnie iloatanąrobotnika. LHlf
R. m. JANDUS,
KĘDZIA POKOJU.
3900 State St., Chicago, III.
Telefon 1071 Oakland. [8et
i

xml | txt