OCR Interpretation


Ameryka echo. [volume] (Toledo, Ohio) 1902-1971, March 03, 1906, Image 2

Image and text provided by Ohio History Connection, Columbus, OH

Persistent link: https://chroniclingamerica.loc.gov/lccn/sn83045274/1906-03-03/ed-1/seq-2/

What is OCR?


Thumbnail for

SPRAWY POLSKIE
___
Rewlzya senatorska.
Od paru tygodai w pismach europej
skich krąży uporciyw^e pogłoska, że do
Królestwa PoUkiego ma b}ć wysłany
przez cara narewizyę jeden zsenatorów,
aby przekonał się naocznie, jak rzeczy
stoją, i zdał carowi raporc. (Rewizye ta
kie bywają urią^zane w Rosy i w wypad
kach, gdy car poiejrcewa, że miejscowi
urzędnicy oszukują ko, nie mówią mu
prawdy o tem, co się dzieje w powierzo
nej ich opiece części kraju) Z powodu
tej pogłoski petersburska gazeta "No
woRt,i"pisz»:
MR?ąd
W ostatnich czasach w wielu miejsco
wośiiach Królps^wa Polskiego całe e:mi
ny włośoafukie uchwalały rezolucye
przeciwno dz ałninoś skrajnych żywio
łów i zaznaczały jasno, że dążenia włoś
ciaństwa polskiego nie wykraczają poza
obronę interesów kulturalnych i ekono
miczny^h, r« ligi i. mowy i narodowości.
Na dł lgotr* ające repre3ye w Królest
wie Polskie n zwrócono uwagę ta^że i w
dyplomatycznych kcbch Eurony. Istnie
je tam obuwa, że środki represyjne w
Polsce mogą w końcu wywołać po wata
nie nawet ludności liajspokojnicjszej a
powstanie takie wywołałoby niewątpll
wie konnlikacye polityczne. Zapewnia
ją. że kweatya ta była niedawno przed
miotem wym'any zdań między przedsta
wicielami dwóch mocarstw.
Z drugiej strony w wpływowych sfe
rach rosyj. kich coraz bardziej umacnia
się równioż prześwia leżenie konieczno
ści wyjaśnienia istotnego stanu rzeczy
Królestwie Polakiem. W tym celu, jak
się dowiadujemy, zamierzona jest rewi
zya senatorska ze specyalnemi pełnomo
cnictwami. Rewizya ta, o ile dojdź'* do
skutku, zorganizowana bidzie na ca na
dach bard?o rozlepKch i skończyć się
bidzie musiała pzed zw tanum Di^my,
ażeby dać możność tej ostatniej posługi
wać s?ę ćanemi rewizyi przv rozstrzyg
nięciu kwesty i przyszłego prł -żetiia Kró
łestwa Polskiego. Co się ryczy
ś'odków
represyjnych w kraj u, to jasc nas infor
mujzniesione one zostaną w najbliż
s?ej przy zł.śji,"
Stronnictwa wobec reformy wyborczej w
Galicyl.
Jak jeż czytelnikom naszym wiadomo,
rząd aus ryacki ma wkrótce przedłożyć
parlamentowi projtkt reformy wybor
czej, opartej na powszechnem Kasowa
niu W dvskusyi, jaka się nad nim wy
wiąfce. projekt ten uledz mcż-^ wieikim
zmianon, a nawet moż* zoatać odrr.ueo
nym całkowicie. Z tego po du stronni
ctwa polskie w Galicyi poś*n».cają teraz
wiele cxasu i energii na zwalczani® lub
poprawienie projektu. Podłmr projektu,
wszystkich ^osłów w parlamencie ma
być 425—z ciego 90 z Gulicyi. Ponieważ
w Giiicyi mieszka 28 procent ludności
Ans ryi, przeto podłuff sprawiedliwości
*alżdobv jej się nie 90, lecz 119 man
datów -lec. projekt jest tak ułożony, a
by Niemcom orzynadało jakn8jwuc*j
głosów, a Słowianom (Polakom, Rusinom
i Czechom) jak najmniej. Ot*ż dvskuaya
Bad projektem nie będzie nicz-m inrem,
jak t» ko targiena pomiędzy żywiołami
słowiańskimi, a niemieckimi o liczbę
krzeseł po?cltłkich.
R/.eezą szczególną lest, że stańczycy,
(tworzący większość KrU Pilskiego) bę
dą™ zt?ołi przeciwni reformie wohorów,
stawiają żądania najbardziej* w^g^ro
waue mianowicie ch^ą aby Galicya mia
ła całe 119 mandatów. (Wiedzą oni b»r
dza robrze iż rtą i wolałby zaniechać re
formv całkiem, nit do tak wielkieao
wzmocnienia żywiołów słowiańskich
parlamencie dopuścić) —Wszeehpolakom
nie idze znó* t»k bardzo o ilość mandu
tów jnk o to. ż*by głosowanie nie .ło
po w z*hnem -żądają więc zaprowadzę
nia takiego stałemu, przy którym ludzie
mają y w'ęk?ze wy kształcenia (i wię
kszy majątek miel'by również i większe
prawa wybór: z* (Ząłają teiro w na zi,
te wówczas Polacy,tak jaki dziś,m tliby
stosunkowo witcej posłó* od Bsinó«).
Ludjw. y wreszcie powiadają ak:
y
w ostatnich miea-ą^a^h znalazł
«:ę w położeni ii bardzo i rudnem w sto
sunk 11 Króksiwa Pcbkiego. Po czas,
gdy ludność -craju w oso\ach najwybit
niejszych przedstawicieli i całych msty
tacyi. nie przestaje zapewniać, że Pda
cy nie żywią dążności separatycznych,
admin s'ra-'y?* miejscowa uporczywie ob
B.aje p-zy k nieczn ści stosowania w
kraju Huro*wh ś^Ków w cci i stłii:nfe
nia przygotowującego się jakoby co
wstania, zmierzającego do olerwania
kraju (d Rosy i.
4,Przy
obecnym systemie wyborów Galicja ma
78 oosł^w. z -zego 72 Polaków, Rusi
Bów —podczas kiedy licztbna siła ludn(
ci polskiej i rypińskiej w G*licyi jeat
prawie równa. Wobe? tego, ze«lnnowi
sk« interesów narodowych pohkich po
winniśmy żądać. i.by dla Polaków w Gs
licyi wypadło tyle mand»tów co obecnie
tj. T2, a nad^o aby isinom d»no stoso
wna nadwyżkę."—Go zaś do socyalis
l6w -tych stanowisko jest bardzo pro
ste nie ba«iąc się w tadne kombinacye
klasowe łub narodowościowe, żądają re
formy wybór* zej, opartej na głosowaniu
|»wszechnem, taj nem i równem dla
wszystkich.
Oezelwa lehwals
Obradujący w Petersburgu kongres
profesorów uniwersytetu należących do
Związku Akad* mickieg całe posiedzenie
w niedzielę d. 28 stycznia poświęcił o
M6wleaiu spraw polskich i uchwalił od
meśaie do Polaków następujące resolu
ore:
1. Wychodząc s sasady,iź naród katdy
ma prawo decydowania o swych narodo
wych i kulturalnych potrzebach, zjazd
uznaje, że organizacyę szkolnictwa w
Polsce należy całkowici* pozostawić za
interesowanemu w danej kwestyi naro
dowi polskiemu.
2. Przyznawszy narodowi polakiemu
prawo organizowania wychowania puhli
cznego, Źjszd st przekonany, źe na
wypadek gdyby rząd pozostawił wyiszą
szkołę w Warszawie w dawnym Btanie.
członkowie Zwiątku Akademickiego,
którzy eą profesorami w tejże szkole nie
pozostaną na swych dotychczasowych
stanowiskach nadto żaden z członków
Zwązku Akademickiego nie powinien
wobec istniejących tamże warunków,
przyjmować posad wakujących. Oprócz
tego zjazd akademicki uważa za swój o
bowiązek uczynić uwagę, iż rzeczą jest
łionif-czna zwrócić narodowi polskiemu
cer.ne hift'iryozne pamiątki, pichodzącc
z uniwersytetu wileńskiego, a znajdują
ce się obecnie w uniwersytecie Św. W to
dz'mierza w Kijowie.
Prof. Kar*j^w witał gościa polski'go,
p. Wł. M. Kozłowskiego, ki ó/y w odpo
wiedzi orztmawiał na ten at rosyjsko
pohkirgo zhliżeria i charakteryzował
położenie Królestwa, wywołane zaprowa
dzeniem stanu wojenneg
Profesor Delbrueck przeciw hakatystom.
Znany prof. Delbmeck poddaje w ber.
lińskiem piśmie Der Tag surowej
leoz zasłuż mej kiytyce stowarzyszenie
szarzenia niemczyzny na wschodnich
kreach pruskich 'Oatmarkenverein ').
Piare on między innem!, żfl wezwany
do wytiłojenia wykładu w Pt znaniu,
miał sposobność przekonania się na miej
scu o szkodliwości tego towarzystwa.
"Wielu Niemców, wybitne tajmujących
stanowiska, mówiło mi, że noszą
Kię
myślą założenia towarzystwa przeciw
"Ostmarkenv^reinowi." Artykuł awój w
"Tagu" Delbrueck kończy słowami:
"Zdaniem mojem byłoby godnem życze
nia, aby cl wszyscy Niemcy, którzy u
znafą szkodliwość tego towarzystwa, a
ea je szczfl jego członkami, wystąpili z
niesro. l\)piero wtedy, skoro wpływy
"Ostmarkenvereinu" złamane zostaną,
mr że się dziać lepiej na kresach wscho
di ich."
ECHA Z POLSKI
ZABÓR ROSYJSKI
Fcha z Warszawy.
K a o e e z n a n y w aś n i
ciel garbarń*, zmarł w Warszawie w 83
roku życia.
W i e o s y a n n i e z y y n y
Polakom, odbył się d. 5 litego w klubie
roayjjkim. Wznoszono okrzyki na cześć
Plewego i Czer.kowa...
a n k u w o a w i z a o
dług obliczeń "Gazety Handlowej" dłu
gi zbankrutowanej firmy Rawicz i S*a
dochodzą do olbrzymiej sumy 4,800,000
rubli.
e u n k i N i e z y z y o
mów sporządzali w ostatnich czasach
kartki intl lunkowe nie po rosyjsku, tyl
ko po polaku. Policya zabroniła te*o, pod
karą 500 rubli, alio trzech miesięcy are
sztu.
o i y a n o i w a s z a w s k i o
wyższono pen*yę o 3 ruble mieięcznie
Ogólny wydatek na ten cel wyniesie
30.312 rull, z której to kwoty trzecią
część ponosić będzie rząd, a dwie trzecie
magistrat
Z i e i k a w i a z e W a i
ciele kawiarń przy ul. Dzikiej nr. 27 i
29 zamknęli awe zakłady i uc ekli w ka
wianach tjch zbierali się robotnic
Poiicya poszukuje tbiegłjch.
o i e n i k a y w a n a
Wobec zamknięcia przez rząd szkoły pi
litechnicznej, nowstał projekt zorganizo
wania wykładów prywatnych w j^zvka
pol ki iii tych przedmiotów, które były
wykta lane w zamkniętej uczelni.
N a a n a o n o o i i a
29 stycznia o g. 6ej wieciorem trzej li
dz'e uzbrojeni w rewolwery wpadii do
Kkładu wódki monopolowej pn. 11 ul.
Gorczewska i zabrali przemocą z kasy
edy wpływ dzienny sto rubli. Dali dwa
strza'y z rewolweru dla pos.racltu.
U w i z i e i e i a z a W
Mokotowie w domu Satza obok kościo a
z
NAJNOWSZA I NAJDOKŁADNIEJSZA MAPA
catego
iwlata
n» Jedne}
•tronl* 1
Stanów
Zjedna*
ezonyeh
•a dragi*]
•troalft.
Cibi da
wniej $6.00,
tom tylko
$2.00
Kto pncyśle $2.00* dostanie map^ odwrotną pocztą*
Objaśnienia do mapy podane cą w jęay^o angielskim
Kto przyśle $8.00 dostanie mapę i będzie pokwitowań}
za "Amerykę Echo" na rok.
AMERYKA-ECHO
miała swoje siedlisko gromadka młodych
Żydów, którzy pod wodzą nieiakiego Fi
glarza wymuszali od mieszkańców tego
przedmieścia opłaty na rzecz "Bundu."
Owego Figlarza udało się poiicyi aresz
tować. Oiadzono go w więzieniu przy ul.
Pawiej za pewne zawiśnie na szubieni
cy. jak tylu innych.
W y o y U o o w y o e łk i z
wszech rola kami zarzynają urządzać ze
brania przedwyborcze. Mówcy biją głów
nie na "solidarność narodową" i "bez
partyjność W niedzielę d. 4 lutego od
było się takie zebranie w Resursie Oby
watelskiej, przy udni»le 60 osób
Z a a n i a 2 u e o o 9 e
wiccfiór we wsi Nowe Brudno pod War
ssawą
trzech ludzi zacięło rzucać kamie
niami do strażnika ziemskiego Kołosa.
Kolos wyjął rewolwer i strz-lR Kola
powaliła na ziemię jednego z napastni
ków inni uciekli. Ranny nazywa się
Franciszek Karnowski, ma lat 22 i jest
robotnikiem. W stanie groźnym leży on
ouecnie w szpitalu praskim. Odmawia
wszelkich zeznań.
Z a s w o W e w s i o i w a
nożowcy: Fiedosiejew i Kotkowski na
padli z kijami na strażnica czkowa w
jego własnem mieszkaniu. Bocikow za
csął strzelać i zabił Fiedosiejewa, a Ko
tłowskiego zmusił oo ucieczki. Jednako
woż strzelał tak niezręcznie, że jedna z
kul ugodziła przypadkowoobecną w tem
mieszkaniu Kazimierę Lelenich i zadała
jej śmiertelna ranę. Zbiegłego Kotłow
ski ego złapano i aresztowano.
S a w y a s o w e
'Kuryera Porannego," p. Feliksa Fry
zę, sąd okręgowy skazał na dwa miesią
ce więzienia za artykuły pt.: "Bunt w
wojskach' i "Pod żaglami reakcyi."—
Pociągnięto odpowiedzialności karnej
członków redakcyl "Głosu" za artykuł
pt. "Czarna sotnia idzie," w którym do
noszono że poiicya stara się wywołać
pogrom Żydów. —Wydawnictwo żydow
skiego czasopisma "Hacefira" sąd okrę
gowy kazał zawiesić.
RedattortU
Z a s w o o i y e n e W
sobotę d. 3 lutego po południu kilku nie
z^aajch ludzi zastrzeliło pn. 77 ul. Solec
82 letniego właściciela piekarni Herma
na Mi'cza. w jego własnym składne pie
czywa. Dzisło się to wobtc licsnych
świadków, kiórzy z przerażenia odręt wie
li. Po spełnieniu teg c«ynu, napadnie
8rokojnieodeszli.By'i t? podobno sicyali
Ćci. którry zemścili *ię na Miłemu za to.
że nie chciai usłuebr( rozkazu, związku
piekarskiego i przyjąć paru robotników
ponad komplet.
Z a s z e y s o w y W
fabryce lpopa i Rana praca idzie tylko
do południa. U Bormana i Szwedego
skutkiem braku ssnmówień odprawiono
500 ludzi.—U Norii ma zamiast. 500ludzi
pracuje tylfco 130.—W przędzalni w Ma
skach praca ićzie tyko przez trzy dni w
^ygodniu. i to przy zmniejszonej liczbie
robotników. Z powodu zastoju ani kup
cy, ani robotnicy nie mają czem płacić
komornego to też I0.3 wfa^ocieli Hornów
n e należy obecnie do najweselszych.
Nie mają czem ppłacać długów hiooie&z
nyrh zsległo^ci w Tow. Kredytowe.n
Miejskiem za ub:etrłe półrocze dosięgły
olbrzymiej cyfry 1.300,000 rubli.
w a y o a w a S a n w o
jenny zaczyna s'abnąć mniej już patroli
widać na tlicach, ale znto żołdactwo
jest ceriiz zuchwalsze. Oto parę przykła
dów:Daia4 lutego około godziny 8ej
wiczorem na uliry Elektoralnej oddział
kozaków wjeżdż na ct odniki i przemo
cą wydzierał przechodniem paras le.
Dnia 2 lutego o szóstej wieczo»em poli
cya dokonaia rewizyi w cukierni na ro
gu Karmelickiej i Nowolipia, rewidując
wszystkich gości obecnych. U jednego z
nijh znaleziono kawałek papieru, na któ
rym był narvsowary rewolwer. Posiadi
cza tego r.vsu'k"! aresztowano. —W
garkuchni przy ulicy Gęsiej rr. 18 are
sztowano 11 OHÓb w ten sposób, że poli
cya weszła z wojakiem i osf bą cywilną,
która w skazy vała, k^go mają areszto
włć. Pozostały :h ^ości r»i« zapytano na
wet o legitymacje.—W sobotę lute
go o 5°j wieczór na rogu Ci łod iej i
lnznej jeden z trzech żiloi«-rry którzy
odprowadzali do cyrkułu jskiegoś are
szta^ta, dsł ognia i zabit robo' rnka Ma
ryara Kartasińs^icgo, ktery podomo
uderzył go w p'ecy kamieniem. Ku!a.
przeszedłszy przez -isło Kartasińskiego
*ra?:iła w nogę jakąś k Pietę. Dnia 1
liitejfi) wierrortm pitrol woia-c^wy pobił
kolb?mi policjanta cyrkuł
1
zamko
Adrest
wego, Szczepana Gryczyna, kt^ry wra
cał do domu w przebraniu cy wilnem. Po
lieyanta ciężko rannego odwieziono do
szpitala wojskowego.
Z Łodzi 1 okolicy.
N a o z i n y z a n i o n y w w o n i e
rosyjsko jaoońskiej fabrykanci łódzcy
złożyli 80,000 rubli.
i s o o i e n n e a w o
Ludu" ma wkrótce zacząć wydawać w
Łodri dr. Mogilnicki.
W o w a o K u n i z e z e o
stała po swym mażą 200 000 rubli zahez
meczenia z kompanii New York Life
Insurance.
Z a K u n i z e a o o n i k a
Schultza, przewiezione z Piotrkowa do
cytadeli warszawskiej, gdzie tędiit na
nim wykonany wyrok śmierci.
u w y o z y o z u z e n i u
lokalów registracyjuych przez socyali
stów zupełnie ustał. Zapisań się do «y
borów tylko 8,900 osób—przeważnie
Niemców.
u k a n i a n z n a a zł a n o
lieya w domu należącym do fabryki Sti
llera na Bałutach. Aresztowano w niej
12 ludzi, drukujących pr jilanacye i pi
semko Proletary usz.''
W s z k o a e e e n a
nych wprowadzono znowu wykłady w
języku rosyjskim. Wobec tego partye re
wolucyjne zarządziły bojkot s*kół. Gro
mady zbrejnych mężczyzn wkraczają do
sal szkolnych i rozpędzają uczniów.
j,
K
k u u z lbrojoych w r3wol
»ery weszło kantoru przedsiębiorcy
budowlanego Ballego przy ul. Długiej i
kazali mu zapłacić 200 rubli kary na
rzfez partyi "Proletaryat" za to, źe po
stąpił niewłaściwie te swym stróżem, o
raz z woźiicą. Dostali pieniądze, wypi
sali kwit i odeBzli, dawszy jeden wy
strzał dla postrachu z rewolweru...
Z o a w o u a n i a 4 u e o
orzy ul. Młynarskiej, aresstowano o sofo
200 czeladników piekarskich, którzy o
bradowali nad założeniem związku bez
partyjnego. Osadzono ich w maneżu woj
skowym przy ul Konstantynowskiej.
Gdy aresztowanych wyprewadzoro z
bramy domu, ulicą Mlyaarską przecho
dzili 24 letni Feliks Prószyński i 21 letni
Stefan Jankowski. Z^nierre kazali im
się zatrzymać, lecz ci zajęci rozp owa,
nie usłysceli rczkazu i szli dalej. Wów
czas żełnierze dali ognia. Prószyńssi
padł trupem na miejscu, a Jankowski
ciężko ranny.
Z a s w a o i y z n e W
początkach lutego Łódź była świadkiem
czterech zabójstw politycznych. Dnia 1
lutego tłu u zabił na ulicy złodzieja i
dr,picia Glińskiego na Bałutach.- Teg
dnia około północy niejaki M^rchwiń
ski w mieszkaniu Hoffmana zastrzelił z
nobud'k politycznych Emila Ulricha.
Zabójcę ujęto. Następnego dnia wie
eterem w Pabianicach nieznani ludzie
zranili śmiertelnie na ulicy bu-ha!t^ra
Mali icMi skiego, a idącego z nim robotni
ka Barczyka zraniłs lekko Malinowski
był znany jaka wszeehpolak i p?zeci
wnik rewolijcyi. Wreszcie d. 3 lutego
o g. 9aj rano w Pabianicach żastr&plono
idącego do roboty 23 letniego podm«j
str^ego z fabryki Krusche & Ender, Wia
dy«sława Piotrowskiego, który był zna
nym narodowcem i ag tował za braniem
udziału w wyborach do Dumy. Podobno
zabili go sccyaliści. Aresztowano parę
osób podejrzanych o udział w tem zabój
stwie W liczbie aresztowanych je^t 46
letni Józef Piotrowski—rodzony ojciec
zabitego Ws*echpolaka...
Zamachy.
RADOM. —Policmajster L. Stankie
wicz, ntóremu wjbufh bemby d. 4 gru
dnia urwał obie gi, po długich cu-r
pieniach umarł.
CZĘSTOCHOWA.—Dnia 31 stycznia
o godz. 9 wieczorem, zabito w Często
chowie wachmistrza żandarmów, a cięż
&o zraniono starssego strażnika powiatu
rawskitgo szukali broni u włościan.
OSZMIANA.—Dokonano tu^a) zama
chu na życie starczego srażtika riem
skiego Wiazmaka. Żran-onj go ciężko
na ulicy siedmioma strzałami z rewo'
waru i pchnięciem noża w a«yję. Kilka
osób
podejrzanych o udział w tym zama
chu, aresztowała pclicya.
Przypadkowe wybuchy bomb
BIAŁYSTOK.—Dnia 5 lutego wiecio
rem wybuci U bomba w pewr ym powozie
na placu Aleksandrowskiro, prawdopo
doonie skutkiem wstrząśnienia. Wybuch
zabił dwćch ludzi siedzących w pu«Gzie,
oraz wcźmcę.
SOSNOWIEC.—W nocy z d. 4 na 5
lutego w demu Szatana, w mieszkaniu
Zygmuntów, eksplodowała bomba. Z ro
dżiny Zygmuntów zabite: matka i dwie
siostry, a cię?ko ranieni dwaj bracia
pracujący w fabryce Fitznera i Gampe
ra. Trzeci brat, według pogłosek, ran i
o
ny, uciekł. Zburzony mur domu, a urzą
dzenie mieszkania w gruta h. N» miej
scu znaleziono gotewą bombę i wiele
przedmiotów wybuchowych.
Zdarcie orla polskiego.
OJCOW.—Na starem zamczysku w
Ojcowie umieszczony był od niepamię
tnych czasów orzeł polski. Przetrzymał
różne burze, oszczędziły go nawet czasy
Hurki, dt piero tera* zdarto go ze zam
ku w oitatoich dniach z polecenia ds
cieinika straży ziemskiej powiatu olku
skiego, Andrejewa. Naczelni* przybył
do Ojcowa na czele kilku iitoieray po
bliskiej Skały. Orseł był wysoko umie­
rym.
Dnia 3- Marca 1906
szczony trzeba więc było pewnych wy
siłków, shy go strącić. Gdy się to nare
szcie udał żołnierze rozbili kolbami
starą rzeźbę.
Język polski w szkołach i gminach
ŁoMZA.—W całej łomżyńskiej dyrek
cyi naukowej zagrożono nauczycielom
szkół początkowych dymisyami za wpro
wadzanie nauki w języku pclikim i za
żądano od nieb deklaracyi, ze nadal pro
wadzić będą szkoły według dawnego pro
gramu.
LUBLIN.—Dyrektor szkoły polskiej
im. Staszica otrzymał z petersburskiego
ministerstwa oświaty urzędowe zawia
domienie, że w zakładzie owym m^że
otworzyć klasy od 4ej do 8ej. Nareszcie
więc Lublin doczeka! «ię polskiego gi
mnazyum.
PŁOCK.—Wielki ruch za językiem
polskim w gminach wiejskich tutejszej
gubernii bardzo smutnie się zakończył.
A^obec kapitulacyi sędziów-panów, któ
rzy wszyscy co do jednego wzięli pasz
porty zagraniczne dla wydostania się z
więzienia, pozostawieni swojemu losowi
wójtowie, sołtysi i pisarze uchwalili na
wiecu w więzieniu, zainieyowanym przez
p. Chełchowsksegc, zrezygnować z żą
dań i zaraz też nazajutrz po
pcdpisaniuL
tej nowej uchwały wypuszczonopięćdzie
siąt kilka osob. Do Modlina (gdzie sie
działo wiele osób uwięzionych za takie
same sprawy) też pojechał Chełchowski
i zawiózł tę samą uchwałę do podpisa
nia Nawet w sferze najgorliwszych na
rodowych demokratów oburzenie byłe
wielkie na ten gremialny wyjazd za
granicę.
Aresztowania.
SOSNOWICE.—W kopalni "Kazi
mierz" aresztowano pięciu sztygarów.
LUBLIN —OsadzoDo w więzieniu 18
stróżów domów za niewykonywanie in
strukcyi dla ni :h wydanej.
MIĘDZYRZECZE.—Ks. Andrzej Dziu
biński, wikary tutejszy, otrzymał rozkaz
wyjazdu za granicę.
RADZYŃ.—Aresztowano nadleśnego
lasów kąkclewskich p. P. Zieleniewskie
go oraz paru włościan wsi Kąkolewnica.
RADOM.—W Gowarczewie, w Biało
brzegach i w Szyd'owcu areszt wann 28
mitszczan, a w Kł nowcu -właściciela
majątku, p. Jerzego Łazowskiego.
SIEDLCS.—Ze stacyi Laków, odnogi
brzeskiej, donoszą o aresztowaniu we
wtorek przez esau'a 14 dońskiego pułku
kozaków włościanina Walkowskiego, za
propagandę pomiędzy kozakami.
ŻYRARDÓW.-Ciągle rewizye i are
szt wania są tutaj na porządku ćzien
Bścrą najwięcej jobo^ników, ale
również adwokat Zyfccieński i doktór
Smólski wpadli w ręce pi licyi.
WARSZA NA —Tylu aresztowanych
sprowadzono do Warszawy z prowin
cyi, że obecnie w więzieniach tutej
szych jest conajmniej 20.000 osób—sa
mych "politycznych."
Czteiech zabitych.
-KIELCE.—We wsi Białogon, gmira
Niechwjile uciekła od rodziców 20-letnia
Cyna F/ydmaoówna. Frydmanowie my
śl "ii, że ksiądz ja cacLÓwii do chrztu.
Pisarz pokutny Fabjan Stefański pod
Jął się odszukać im córkę Nająwszy
furmankę oi sołtysa Dudy, Stefański
wraz z Dudą, z ojcem zbiegłej dziewczy
ny i z dwoma ianymi Zydtmi pojectał
do Grzymałków, bo myślał, że dziewczy
na jest u tamtejszego księdza, Nowako
wskiego. Księdza nie było w d^mu—wy
jechfcł ro Kielc. W jegonieooecności Ży
dzi zrewidowali rleHanię, lecz nic nie
znaleźii, poczem udali s!ę do wsi Wólka
i tam zrewidowali dom włościanina Sre
fańczyka—lecz również bezskutecznie.
Stefańczyk stawiał opór rewizyi. Stefań
ski strzelił do niego z rewolweru i zranił
go w rękę poczem v skeczy] na wóz i po
pędził w stronę, P*lęcza, wraz z sołty
sem i dwoma żyd ar? i. zostawiwszy Fry
mana isa miejscu. W drodze do Palencza
Stefański wj strzałem z rewolweru zabit
*łeśc aiina Jacentego Kaniewskiego,
który im zi-stąpił drogę. Włościanie W3i
Wćl*a popędzili konno za uciekającymi
i pędzili ich niedalekood Palęcza Ste
fański strzelił jaszcze cztery rary, ale
nikogo nie trafił—wreszcie jeden z wło
ścian wyrwał mu z ręki rewolwer, a in
n rzacili &i•» na n?ego i na żydów, i zath
kii ich kijami. Sołtysocalał. dziekHenriU^
ża miał ee szyi znak swego urzędu.
Brutalność kozacka.
SOCHACZEW —Dnia 30 stycznia w
osadzie Iłów (jow. cochacfew«ki), o
godz wpół do 4 popołudniu, strażnik *o
haczewski w towsrz^stwie 15 kozaków
wpadł do tamtejszej apteki i bez żadnej
przyczyny kazał nabajkami okładać wła
ściciela, p. Jana Antoszkiewicza, jo
czem kozacy w ciągu kilku mii at do
szczętnie zburzyli aptekę i sąsiednie po
koje mieszkalne. Smutnemu wypadkowi
pobicia uległ znajdujący sie podówczas
w aptece nauczyciel, p. Stankiewicz,
który jednak po kilku nahajkach zdołał
szczęśliwie wydostać się na ulicę. Po
szkodowanym zginęły jednocześnie ze
garki złote.
Ciężico chorego Antosztiewicza
przywieziono do Warszawy na kuracyę.
Wprawy prasowe.
KALISZ Aresztowanego redaktora
"G«zety kaliskiej" p. Józefa Radwana,w
d. 80 stocznia wypuszczono na wolność.
LUBLIN.—Od dnia 28w etyczni* za
częło wychodzić tutaj pismo codzienne
p. t. "Ziemia Polska." Jako redaktor i

xml | txt