OCR Interpretation


Dziennik Chicagoski. [volume] (Chicago [Ill.]) 1890-1971, March 03, 1891, Image 1

Image and text provided by University of Illinois at Urbana-Champaign Library, Urbana, IL

Persistent link: https://chroniclingamerica.loc.gov/lccn/sn83045747/1891-03-03/ed-1/seq-1/

What is OCR?


Thumbnail for

DZIENNIK CHICACOSK1
wychodzi codziennie z wyjątkiem niedziel
i świąt uroczystych.
PRZEDPŁATA DLA STANÓW ZJEDN.
wynosi rocznie $3.oo;
„ nuesiącz. §0.25:
Pojedynczy Numer lc.
DLA EUROPY I INNYCH PAŃSTW
w\<*Tniłi aa
M CHICAGO DAI LI NEWS'
(Polish)
published daily except snndays and holidays
SUBSCRIPTION PRICE FOR THE U. S
yearly .$3.00;
monthly '10.29;
Single copy lc.
FOR EUROPE AND OTHER STATES
yearly... $6.00.
«w««..v VV.WV.
pismo"polityczni; POŚWIĘCONE interesom polaków w stanach zjednoczonych amebyki północnej.
Entered, at tłie Ch.ica.g-o, UL 3?©st Offi.ce a.s second, cl suss matter.
No. 52. Wtorek, dnia 3 Marca 1891 r. Rok II.
mmmammmmmmmmmmnmmmmmmmammmmmmmmmmmmmmtmmmmmmm
Telegramy Zagraniczne:
Urodziny Papieża.
_i
Oo cesarz przedsięweźmi# prze
ciw Fraucyi, nie daj się jeszcze
przewidzieć
€rispi przeciw Rudiniemu — jak
Bismark przeciw Capririemu.
Hiszpańskie Cortes otwarte
przez regentke.
Watykan.
Rzym, 2 marca.
Papież dziś przyjmował po
winszowania na 80 rocznicę
urodzin. W przemowie do
Kardynałów porównywał obe
cne położenie i ucisk Kościoła
•do czasów papieża Grzegorza.
Powiedział również, iż cieszy
go postęp katolicyzmu w Au
gli.
Jeżeli Bóor mu dozwoli do
O
k żyć jubileuszu biskupiego,
użyje darów mu udzielonych
do ulżenia lo>u niewolników.
Rzym, 2 marca.
Nieprzyjaciele kard\nava
* Manninga roznieśli pogłoskę,
jakoby propaganda zg.»nita ar- j
tykuł j-go socyalny pod tytu
łem ,,Rzvm francuski" przesia
ny do „XIX Siecle.v Okazało
si^, że pogłoska ta była fałszy
wą; przeciwnie w Kzymie ar
ty kuf ten się podoba..
Program ministeryum wło
skiego z nieufnością jeszcze
pr yjmują i wyczekują pierw
szych działań nowego rządu,
nim go osądzą; sąd/ą jednakże,
iż rząd ten nie będzie się trzy
mał polityki anti-kościelnej i
obecne ustawy przeprowadzać
* bidzie w sposób umiarkowany.
Wysoki duchowny wyraził
się w obec reportera: „Rząd
włoski pragnie pokoju i nie
wystąpi przeciw Watykanowi.
Potrzebuje nas a więc nas nie
obrazi. Rudini p/agnie spro
wadzić porozumienie i nie wy
stąpi wrogo. Mianował on
Chiminiego ministrem rolni
ctwa, gdyż Chimini jest w
stosunkach z kołami wyższego
duchowieństwa."
Niemcy.
Londyn, 2 marca.
Berliński korespondent
,,Exchange Telegraph Gomp."
telegrafuje, iż z najlepszego
źródła otrzymał wiadomość,
jakoby panował wielki niepo
kój z powodu różnych wyrażeń
się cesaiza. Kanclerz v.Capri
vi wyraził w obec cesarza swe
życzenie podać się do dymisyi
zaraz po manewrach jesien
nych. Kanclerz podobno nie
zgadza się z planami i zapa
trywaniami cesarza w sprawie
ostatnich wypadków pary
skich. Obawiają się, że cesarz
zupełnie zmieni dotychczasowe
swe uprzejme zachowanie się
w obec Fran cvi.
jBerlin, 2 marca.
Z dobrego źródła donoszą,
że cesarz jest przekonany, iż
za wypadki niemiłe, które je
go matkę spotkały w Paryżu,'
jest odpowiedzialnym poseł
niemiecki hrabia Mnenster,
który prezydentowi złożył po
dziękowanie za grzeczności ce
sarzowej świadczone. Wedle
innych pogłosek cesarz usłucha
rad swej babki i zmieni nieda
wne ostre przepisy paszporto
we w Alzacyi i Logaryngii.
Berlin, 2 marca.
Wieści o wysłaniu hr. Wal
dersee do Paryża na miejsce
hr. Muenstera jako posła pow
tarzają się coraz to wyraźniej.
Paryż, 2 marca.
Deroulede w rozmowie dziś
wyraził się, że cesarzowa wdo
wa próbowała zdeptać godność
Francyi, że Niemcy za to mu
szą Francyą przeprosić, i gdy
by nawet złagodzono świeże
przepisy paszpoitowe w Alza
cyi i Lotaryngii, Francyi to
nie wystarczy.
Berlin, 2 marca.
„Vossische Zeitung" w arty
kule p. t. „Pomiędzy dwoma
stołkami" twierdzi, iż stano
wisko pana Caprivi bardzo
jest zachwiane. Wskazuje na
trudności, które kanclerz ma
do przezwyciężenia w obec żą
dań Austryi, by cła zbożowe
zostały zniżone, podczas gdy
konserwatywni temu się opie
rają i powiada, iż Caprivi nie
m«»że liczyć na żadną partyą.
obraziwszy i liberalnych.
Austro—Węgry.
fc 0
Wiedeń, 2 marca.
Młodo Czesi zwyciężyli w'
całych Czechach.
Francya.
Paryż, 2 marca.
„Figaro11 donosi, iż królowa
Wiktorya tak jest uradowaną
z opisu cesarzowej — wdowy
0 przyjęciu jej w Paryżu iż
przyrzekła, że w czasie swej
podróż)' przez południową
Francyą, na dwa di>i Paryż
odwiedzi.
Ku koricowi wczorajszego
I balu po zgromadzaniu zwolen
ników Deroulede'a, tenże wy
głosił wojenną deklamacyą
kończącą się wyrazami: „Do
ataku! Zwyciężymy T1 W tedy
<>zwała się pobudka wojenna
pośród eutuzyazmu zgroma
dzonych. Laisent bardzo
gwałtowną swą mowę zakoń
czył wyrazami: „Precz ze
zwolennikami Niemiec!1'
Paryż, 2 marca.
Na dzisiejszem posiedzeniu
Izby posłów zapytał się Mail
lefeu, czy rząd zamierza poło
żyć koniec grze hazardownej
w Monaco. Minister spraw
zewnętrznych, Ribot oświad
czył, że Monaco jest państwem
niezależuem, po nad którem
Francya nie ma prawo opieki,
1 że dyplomatyczna nota w
! sprawie gry hazardownej nie
byłaby stosowną.
Wielka Brytania.
Londyn, 2 marca.
Korespondent „Times" z
Paryża donosi, iż cesarzowa
wdowa wyraziła się w obec
pewnego zaufanego, że bardzo
jej przykrym jest hałas, któ
ry powstał w skutek jej od
wiedzin w St. Cloud bez u
krytych myśli przedsięwzię
tych. Powiedziała: „Gdybym
była przypuszczała, że w sku
tek tego powstaną jakie gada
niny, an i bym myślała o tych
odwiedzinach. Jeżeli jednak
kto się znajduje w obcym kra
ju, zwłaszcza w mojem poło
żeniu, to najzwyklejsze czyn
ności zaraz są w nieobliczony
sposób komentowaue".
Włochy.
Rzym, 2 marca.
W Watykanie twierdzą, iż
były minister prezydent Crispi
jeszcze oczekuje, że go napo
wrót powołają do kanclerstwa
i że zbliżył się do Stolicy Apo
stolskiej, by nakłonić władze
watykańskie do odrzucania
wszelkich pro pozy cyj nowego
miuisteryurn Rudini, które nie
może być trwałe.
Crispi miał nakłaniać do
tego, ażeby nie dozwolono ka
tolikom wspierać rządu przy
wyborach, a za to przyrzekł
poczynić pewne ustępstwa,
skoro sam powróci do steru.
Rzym, 2 marca.
Zapewniają tu obecnie, ja
koby pojawieuie się w Rzy
mie księcia Napoleona, który
tymczasem ciężko zachorował,
miało na celu pojednanie Wa
tykanu z Kwirytiałem.
Norwegia.
Chriatiania, 2 marca.
Nowe minis tery um odłoży
kweśtyą w sprawie zmienienia
aktu unii do czasów, póki
nowe wybory nie zatwierdzą
programu reform.
Hiszpania.
Madryt, 2 marca.
Dziś zostały otwarte posie
dzenia nowych Cortes (Rady
państwa hiszpańskiego) przez
królowę regeutkę. W mowie
tronowej zaznaczyła królowa,
że układy handlowe Hiszpanii
z iunymi krajami nie będą
odnowione i że będzie potrzeba,
zmienić ustawy cłowe od któ
rych zależą stosunki z innymi
narodami. Następnie zapo
wiedziała amnestyą dla poli
ty cżnych przestępców i wyra
ziła potrzebę zatrzymania prze
pisów o przymusowej służbie
wojskowej.
Madryt, 2 marca.
Królowa regentka odczytała
dziś przy otwarciu Cortes oso
biście mowę trouową. Oświad
czyła, iż stosunki zewnętrzne
Hiszpanii są przyjazne. Żą
dania postawione państwu
Marokko zostały spełnione w
sposób zadowalniający. Ścisła
pr-yj izd Hiszpanii z Watyka
nem jest odpowiednią do kato
lickich uczuć ludności. W
sprawach wewnętrznych o
świadezyła regentka, iż rząd
nie ma do przedłożenia żadnych
reform w sprawach polity
cznych lub sądowych., Za to
będzie można się zająć troskli
wiej potrzebami przemysłowe
mi. — Także dla floty nie bę
dzie potrzeba nowych zasiłków.
Na finanse należy zwrócić
uwagę, by położyć koniec defi
cytowi, długi sprowadzić do
stałej podstawy i uregulować
obrót pieniężny. Ona sama
osobiście żywą czuje S) mpatyą
dla klasy roboczej i co tylko
zdoła, dla niej uczyni.
Rumunia.
Bruksela, 2 marca.
E. Moleseo przyjął polece
nie króla, by złożył nowy ga
binet.
Jassy, 2 marca.
Pewna gazeta tutejsza dono
si, jakoby cesarz Wilhelm i
cesarz Franciszek Józef mieli
przybyć do Bukaresztu 22 ,
maja, na 10 letnią rocznicę ko
ronowania króla Karola I.
Chili.
Iquiqne, Chili, 2 marca.
Panuje tu pokój. Banki
otworzyły swe bióra i interesa
na nowo się prowadzą.
Argentynia.
Buenos Ayres, 2 marca.
Stan oblężenia niedawno
zarządzony, a na czas wybo
rów do Izby posłów zniesiony,
został na nowo ogłoszony i
być może, że wkrótce znowu
powstaną rozruchy. Sądzą, iż
wmięszanie się byłego prezy
denta Mitrę rozruchy zdoła
uspokoid.
W całym kraju zastój inte
resów. Mało jest zaufania w
położenie finansowe, a wskutek
tego bardzo ograniczono pro
centowanie depozytów banko- «
wy eh.
?
Telegramy Krajowe.
%
Gorączkowa praca w kongresie
Szczegóły bilu pocztowego.
Przykra podróż parowcem Iowa
do New Yorku.
Indy anie z „Cherokee Strip".
Ze Stolicy Związkowej.
Washington, 2. marca.
W Senacie
pozałatwiano mnóstwo spraw
zaległych. — Przez Izbę do
bilu pftcztowo-okrętowego do
łączony bil subwencyi poczto- •
wej został przy głosowaniu
przyjęty 37 głosami przeciw33.
Sherman wniósł, ażeby tym
czasowym przewodniczącym
wy brad senatora Manderson z
Nebraski, a ustępującemu do
tychczasowemu przewodniczą
cemu, senatorowi Ingalls, zło
żyd uznanie za zdolne prowa
dzenie urzędu. Wnioski oby
dwa przyjęto. Senator Man-,
derson złożył przysięgę urzę
(Dok. na 4 tej str.)
KŁOPOTY CHIŃCZYKA
u W CHINACH.
PRZEZ
• <62) JULIUSZA YERNE.
(Ciąg dalszy).
, Wozów ni taczek nie było żadnych zgoła
w małej mieścinie. Ani też tych wielbłądów,
co to służą do komunikacyi handlowej u Mon
gołów. Kupcy ci przeciągają całerui karawa
nami po drodze między Pekinem a Kiachtą, pę
. dząc przed sobą niezliczone stada owiec ogo.
niastych. Oni to utrzymują ty na sposobem
komunikacyą pomiędzy Rosyą azyatycką a ce
sarstwem niebieskiem. Ale nie odważają się
przecież puszczać na te stepy inaczej jak li
cznemi i dobrze uzbrojonemi karawanami. Są
to ludzie butni i dzicy, powiada o nich Beau
voir, u których Chińczycy są przedmiotem po
gardy.
Kupiono tedy pięć wielbłądów z całym
bardzo nędznym przyborem. Obładowano je
wiktuałami, zakupiono broń i ruszono w dro
I gę pod opieką przewodnika.
Ale przygotowania te wymagały cokol
I wiek czasu. Nie mogli tedy wyjechać wcze
I śniej jak o godzinie pierwszej z południa. Po
l mimo tego spoz'nienia przewodnik zapewniał,
k że doprowadzi ich do wielkiego muru przed
f północą. Tam urządzą sobie nocleg, a naza
jutrz, jeżeli Kin Fo nie odstąpi od swego nie
rozsądnego postanowienia, przekroczą granicę.
Okol ce Funinu były nierówne. Obłoki
żółtego piasku podnoszącego się grubymi kłę
bami po drogach ciągnęły się po nad dobrze
uprawnemi polami. Widać było, że to jeszcze
błogosławiona ziemia niebieskiego cesarstwa.
Wielbłądy postępowały krokiem mierzo
nym, niebardzo spiesznie ale nieustannie. Prze
wodnik jechał na czele, za nim Kin Fo; Kreg,
Fraj i Sun umieszczeni na siodłach pomiędzy
dwoma garbami swych wielbłądów. Sunowi
podobał się bardzo ten sposób podróżowania i
byłby gotów jechac tak na koniec świata.
Droga nie była uciążliwa, ale za to skwar
był do niewytrzymania. Po przez warstwy
rozgrzanegołamiącemisię promieóuii słoneczne
mi powietrza przywidywaty się najciekawsze
obrazy. Tam szerokie wód płaszczyzny, jak
wielkie morze, ukaz)wały się w dali i znikały
z wielkiem uradowaniem Suna lękającego się
srodze powtórnej podróży morskiej.
Chociaż prowincya ta leży na samym krań
cu Chin, nie myślcie, aby nie była zaludnioną.
Cesarstwo niebieskie, jakkolwiek rozległe, za
nadto jest jeszcze małe na pomieszczenie lu
dności tłoczącej się w jego obrębie. Kraj te
dy zaludniony jest bardzo aż do samych granic,
dotykających puszczy azyatyckiej.
Wszędzie po polach pracowali robotnicy.
Kobiety tatarskie łatwe do poznania po różo
wym i niebieskim kolorze odzieży, odpoczywa
ły po robocie. Trzody żółtych baranów o wło
sistych ogonach, które Suuowi warkocz jego
smutnie przypominały, pasły się tu i owdzie
pod grozą czarnego orła. Biada nieostrożnej
co skubiąc trawę oddaliła się w zapomnieniu
od gromady. Drapieżne to ptactwo toc>y stra
szliwą wojnę z baranami, jagniętami, młodemi
antylopami, a służy nawet do łowów Kirgizom
wstępach Azyi środkowej.
Oprócz tego chmuiy dzikiego ptactwa ze
wszech stron przelatywały górą. Strzelba mia
łaby tu dość do czynienia, ale prawdziwy my
śliwy poglądałby okiem pogardy na owe żela
za, samotrzaski i narzędzia zniszczenia rozmai
tego rodzaju, poustawiane po polach pomiędzy
zagonami prosa, zboża i kukurudzy.
Kin Fo z całem swem gronem podróżnem
dążyli nieustannie obraną drogą w pośród tu
manów żółtej kurzawy. Nie zatrzymywali się
ani w cieniu drzew przydrożnych, ani w roz
rzuconych tu i owdzie domkach, ni po wsiach,
które z daleka poznać można było po wieżach
nagrobnych, stawianych ku czci legendowych
bohaterów buddaizmu. Jechali jeden za dru
gim, pozostawiając zupełną swobodę wielbłą
dom, mającym zwyczaj postępowania sznur
kiem po sobie w takt czerwonego dzwonka, re
gulującego ich kroki, który każdy ma zawie
szony na szyi.
Jadąc tak, rzecz naturalna, że rozmawiać
ze sobą nie mogli. Przewodnik małomowny
z natury trzymał się ciągle na czele, rozgląda
jąc się bacznie po okolicy trudnej do przejrze
nia z powodu tumanów wznoszącej się w około
kurzawy. • Wszelako nie wahat się uigdy
w wyborze kierunku drogi, nawet na drogach
rozstajnych, gdzie nie było drogoskaz 11. Fraj
i Kreg nie uczuwali już też wcale nieufności
ku niemu i całą swą uwagę zwracali na drogie
życie ubezpieczonego w „Wieku" towarzysza
swego. Instynktownie coraz bardziej byli nie
spokojni, im bardziej zbliżali się ku celowi
swej podróży. Wszak każdej chwili mógł się
im niespodziewanie pojawić człowiek, ,co je
dnem zręcznem pchnięciem sztyletu mógł ich
pozbawić dwóch kroć stu tysięcy dolarów.
Kin Fo w takiem usposobieniu umysło
wem, źe pamięć przeszłości osłaniała przed nim
przyszłość i teraźniejszość, rozpamiętywał
cały przebieg swojego żywota w ciągu osta
tnich dwóch miesięcy. Niepokoiły go mocno
ciągłe prześladujące go przeciwieństwa. Od
dnia jak agent jego z SanFraneisko doniósł
mu nowinę o mniemanej jego ruinie, czyż nie
rozpoczął się dlań okres szczególniejszych nie
powodzeń. Azaliż nie równoważyły one owe
go szczęścia, którego pierwej nieprzerwanie do
znawał, a ocenić nie umiał? Szereg ów klęsk
azaliż zakończy się z odebraniem od Lao Szena
owego nieszczęsnego listu, jeżeli list ten da się
odebrać bez jakiej nowej klęski? Czyliż pię
kna Leu swemi zabiegi, łagodnością, swą miłą
wesołością zdoła zakląć gniew złych duchów,
srożących się przeciw niemu ? —
(Ciąg dalszy ^nastąpi.)

xml | txt