OCR Interpretation


Dziennik Chicagoski. [volume] (Chicago [Ill.]) 1890-1971, November 30, 1891, Image 1

Image and text provided by University of Illinois at Urbana-Champaign Library, Urbana, IL

Persistent link: https://chroniclingamerica.loc.gov/lccn/sn83045747/1891-11-30/ed-1/seq-1/

What is OCR?


Thumbnail for

PISMO POLITYCZNE, POŚWIĘCONE INTERESOM POLAKOW W STANACH ZJEDNOOONTCH AMEKIKI PUŁNOCHEJ.

J' . . . ._,
3ateredL at tb.e CTfcxicago, 111. £>ost Offi.ce as second, class matter.
No. 281. Poniedziałek, dnia 30 Listopada 1891 r. Bok IŁ
; Tilgnij Xigruicziu,
If aienieekiej Radzie państwa
•żjwitn© debaty.
#wacyt <Ua lrcy biskupa s JLix w
Lyti.
Harady kamisyi emigracyjnej w
Paryżu.
Strajkerzy w departamencie Pas
de Calais.
Nawe wieści oburzajace z Chin.
Fabrykantom deszczu w Indy ach
nie ud;ije się.
Niemcy.
Berlin, 28 listop.
Dzisiejsza debata, w Radzie pań
stwa w sprawie budżetowej nadzwy
czaj była ożywioną. Strunnik party i
■arodowo liberalnej, Buhl, wychwa
lał politykę Bismarcka, ale później
podniósł się socvalista Bebel i w dłu
giej swej mowie krytykował ostro
politykę rządu. Wystąpił z twier
dzeniem, iż na wypadek wojny nie
j.d no s państw Związku niemieckie
go zbankrutuje. „W jaki sposób"
— mówił — „można będzie tak ol
brzymi# siły wojskowe w pole wy
prowadzić, niemi kierować, albo je
utrzymywać?" Przytaczał wyrazy
użyte przez cesarza w kilku mowach,
wyrażając się: „niedawno ktoś pu
blicznie powiedział, żea...., chcąc
wykazać, iż cesarz sam najwięcej
przyczynia się do tego, ażeby umy
sły z<»stałv zaniepokojone; jednakże
przewodniczący, hrabia Ballestrem,
■wiceprezydent Rady państwa, wtedy
go powoływał d*-pi>rządku. Twier
dził, że za wyznaczeniem każdego
dodatkowego funduszu na utizyma
nie wojska, socjalizm zyskuje w sa
memże wojsku coraz to więcej zwo
lenników; ostro krytykował militarną
politykę Bismarcka, do której rząd
-obecnie wraca.
Capriri następnie w mowie swej
wyraził nadzieję, że kraj uzna usiło
wania rządu, by o ile możności po
lepszyć położenie robotnika. Powie
dział takż", że rząd zamierza na przy
szłe m posiedzeniu sejmu przedłożyć
ustawę co do funduszu Welfów, któ
ry zamierza koufiskować, a procenta
oddtć do rozporządzenia Rady pań
stwa.
Słyckać, te casarx zamierza stanąć
na czele komisji, iftóra ma się zająć
zreorganizowaniem giełdy. Ofiarował
to przewodniczenie ministrowi finan
sów Miquelowi, ale ten się wymówił,
proponując Rocha, prezydenta ban
ku krajowego.
Wbrew oświadczeniu rządu, iż
niemieckich pieniędzy nie należy
używać na podreperowanie finansów
R<«yi, niektórzy finansiści berlińscy
odbywali tajemne narady 7 mini
strem Wisznegradzkim lub jego p«*ł
nomocnikami. Skoro się o tem do
wiedziano, gazety na nowo rozpo
częły rozpisywać się o złem finanso
wem położeniu Rosyi. Artykuły te
pojawiły się z natchnienia rządu, któ
rego stanowisko w tej sprawie pozo
stało niezmienne.
Austro-Węgry.
Wiedeń, 28 listopada.
W straszny sposób pewien starzec
próbował sobie odebrać życie. Ma on
lat 70. Postarał się o 7 gwoździ trzy
calowych i próbował wbić je sobie w
głowę młotkiem. Wyobraża sobie,
że popełniwszy jakieś wielkie grze
chy, musi w ten sposób za nie odpo
kutować.
Francja.
Paryż, 28 listopada.
Arcybiskup z Aix dzisiaj rano od
prawił Mszą św. w bazylice w Lyon.
Powiedział w przemowie swej, iż nie
żałuje 6wojego postąpienia i że nało
żona na niego kara pieniężna nie
zmieni jego przekonania. Kiedy wy
chodził z kościoła, zawołano: „niech
żyje Soulard!" Arcybiskup zatrzymał
się i powiedział: „Nie tak, nie: niech
żyje Soulard, tylko: niech żyje ska
zany!" W tody wszyscy poczęli wołać
z entuzyazmem: „Niech żyje skaza
ny!" i tak długo okrzyki się powta
rzały, dopóki Arcybiskup nie odje
chał.
Paryż, 29 listopada.
Na wczorajszem posiedzeniu mię
dzynarodowej komisyi emigracyjnej,
które odbyło się pod przewodnictwem
Julesa Simona, powzięto rezolucyą w
sprawie międzynarodowej opieki nad
emigrantami. Major Breckett, agent
wysłany ze strony Stanów Zjedno
czonych do obrad, opisywał, w jaki
sposób w Ameryce opieka jest roz
ciągniętą nad przybyszami i udowa
dniał, iż zupełnie fałszywemi są po
głoski o złem obchodzeniu się z nimi
władz w New Yorku. Opisał także
urządzenie nowego lokalu w Ellis
Island dla iminigrantów i podniósł
szcrególnie zdrowotne warunki tako
wego. " •
Dyrektorzy „Credit Foncier" wy
dali wczoraj wieczorem ucztę na cześć
ministra rosyjskiego Wisznegradz
kiego, na której obecnym był także
francuski minister finansów Rouvier
i wielu znanych finansistów.
Paryż, 29 listopada.
Uroczystości pogrzebowe za zmar
łego posła brytyjskiego lorda Lytton
odbyły śię w anglikańskim kościele
przy ulicy*d'Augnessean. Natrumnie
leżał wieniec laurowy nadesłany
przez wdowę zmarłego; amerykański
p;>seł Reid nadesłał wieniec z fijoł
ków. Następnie trumnę zawieziono
na dworzec kolejowy, ażeby stamtąd
ją przewieźć do Anglii. Zwłoki zo
staną. pochowane w Kenilworth, ulu
bionetn miejscu zmarłego.
Szach perski mianował ex-króla
serbskiego, Milana, naczelnym ge
nerałem perskiej konnicy (?!).
Deputacya członków ligi patryoty
cznej, z Derouledem na czele, dzisiaj
uwieńczyła pomnik na polu bitwy w
Champigny. Deroulede powiedział,
iż niedaleką jest gadzina \odwetu.
Wielu innych wielbicieli Boulangera
wystąpiło z mowami. Przerywano te
mowy jednak ze strony zgromadzo
nego ludu niezadowolonego, i w
końcu powstała żywa sprzeczka, a
nakoniec i ogólna bójka, której ko
niec położyć musiała żandarmerya.
Paryż, 29 listopada.
800 strajkerów w Rive de Giar
dzisiaj po burzliwem posiedzeniu
Zijęło kopalnią Agne Rande i na
zwało ją kopalnią Berthold na pa
miątkę dawnego posła z okręgu
Loiry. Zamierzają oni energicznie
bronić swej nowej posiadłosci. Komi
tet rozjemczy powziął szeieg rezolu
cyj w sprawie płacy. J&ie. zastanawia
no się nad ośmiogodzinnym syste
mem pracy.
Wielka Brytania.
Londyn, 28 li stop.
Parowiec Tancit linii White Star
dzisiaj w podróży do New Yorku na
rzece Mersey zetknął się z brytyj
skim parowcem Baltimore i obydwa
okręty dość mocno zostały uszkodzo
ne. Wczoraj barka Harmonia zetknę
ła się z parostatkiem Helen Craig
również na rzece Mersey i parostatek
został uszkodzony. Nikt z ludzi ży
cia nie stracił.
Richarvl Power, zwolennik Parnel
la, członek parlamentu z Waterford,
umarł dzisiaj. Dopiero przed tygo
dniem ożenił się.
Londyn, 29 listopada.
Wedle wiadomości z Szangai pow
stańcze wojska w Mandżuryi pobiły
wojska cesarskie wysłane tam dla
stłumienia buntu. Cesarskie wojsko
liczyło 4000 ludzi, i jego pobicie
wielkie wywołało zaniepokojenie w
kołach rządowych. Z Tien—Tsin wy
słano znowu 6000 wojska przeciw
powstańcom, którzy maszerują w
kierunku Pekinu. Gdyby wojska
cesarskie znowu zostały pobite, to
położenie w Pekinie i w Tien Tsin
stałoby się groźne.
Kosy a.
Petersburg, 28 listopada.
Jeszcze ciągle nadchodzą lffczne
wieści hiobowe z okolio nawiedzo
nych głodem. Choroby i wypadki
śmierci coraz to są liczniejsze.' Wiel
kiemi gromadami ludzie przechodzą
z jednej okolicy głodem nawiedzo
nej do drugiej. Ponieważ jednakże
nie mają żadnych środków, przeto
położenie się nie polepsza.
Argentyna.
Paryż, 28 listo p.,
Z Buenos Ayres nadeszła tu depe
sza donosząca, że argentyński mini
ster wojny rozkazał aresztować 20
oficerów podejrzanych o rewolucyjne
zachcianki, ale że podejrzani umieli
udowodnić swą niewinność i dlatego
zostali uwolnieni.
Indye.
Madras, 28 listopada.
Teorya, jakoby sztucznie można
deszcz wywoływać, wcale tu jakoś
nie dęznaje potwierdzenia. Mnóstwo
tu poczyniono prób sprowadzenia
deszczu za pomocą dynamitu i robur^
tu, ale tylko w jednym wypadku
istotnie spadł deszcz, a złgśliwi utrzy
mują, że byłby spadł i bez tego. Fa
brykanci deszczu dzisiaj znowu zro
bił ^próbę, która jed«ak^-M*t>wu się
nie powiodła. .
Chiny.
Londyn, 29 listopada.
Depesza z Szangai do „Times" po
twierdza wiadomość, że powstańcy
zajęli Iszan-Jang i maszerują do sto
licy. Powstańcy z każdym dniem
zyskują nowych zwolenników, którzy
zwiększają ich wojsko i teraz rozpo
rządzają wcale okazałą siłą. Do
urzędu spraw zewnętrznych nadeszły
szczegóły o rzezi zagranicznych
Chrześcijan, które uzupełniają wieści
dawniej z Szangai nadeszło. Ostatnie
wypadki są tego rodzaju, że mocar
stwa europejskie nie mogą nadal
przypatrywać się obojętnie. Francya
—^■
zrobiła początek, inn* muszą pójśś w
ślad jej. Anglia jut poczyniła kroki.
Katolicy z Belgii zwrócili sif z ode
zwami do wszystkich katolików w
Europie, ażeby postarać się o ukara
nie sprawców. W kościołach belgij
skich odbywają się nabożeństwa ża
łobne za ofiary rzezi w Chinach.
Telegramy Krąjove.
Jubileusz Arcybiskupi wSt.Louis
Straszne nieszczęście kolejowe
w Ohio.
Sprawcy zbrodni porwania dzie
cka aresztowani w Kansas City.
Setki ludzi utonęły w Oceanie
Spokojnym.
Jubileusz Arcybiskupi.
Louis, Mo., 28 listopada.
Kardynał Gibbons dziś rano od
prawił Mszą św. w kaplicy szpitala
Mullanphy. Na nabożeństwie byli
obecni ci chorzy, którzy zdołali z
łófcek się podnieść i 70 Sióstr Miło
sierdzia. Siostry te złożyły jubilatowi
Arcybiskupowi Kenricks w podarun
ku wspaniały ornat.
Przybyli tu jeszcze dzisiaj Arcy
biskupi Elder z Cincinnati, Feehan
z Chicago i Corrigan z New Yorku,
Biskupi Bonacum z Lincoln, Nebr.,
ChatM-d z Vincennes, Ind., Fitzge
r:;M 7. L ule Hork, Ark.. Heslin z
Natchez, Miss., Kain z Wheeling,
V\r. Va., Keane z Washingtonu, Mc
Galrjck z Duluth, Minn., Shanley,
■/. Farjro, Moore z St.. Augustine,
Feenland z Pittsburgh McGorern z
Harrisburga i Foley z Detroit. Jutro
przybędzie jeszeze-więeej dostojni
ków Kościoła.
St. Louis, Mo., 29 listopada.
Dzisiaj rozpoczęły się wstępne u
roczystości z okazy i złotego jubileu
szu Arcybiskupa Kenricka. — We
wszystkich kościołach katolickich
odbyły się nabożeństwa dziękczynne,
odprawione przez Biskupów tu przy
byłych. W katedrze odprawił nabo*
żeństwo Biskup z Dubuque, w ko
ściele św. Stefana Arcybiskup Ryao,
a Biskup Keane z Washington miał
kazanie; w kościele Św. Franciszka
Ivsawerego Arcybiskup Jniissens z
New Orleans odprawił Mszą Św., a
Biskup Moore z St. Augustine. Fla.,
miał kazanie; w kościele św. Alfonsa
odprawił aabofteiatwa Ajeybiakwp
Groes; w kaiciale iw, Brygidy Arcy
biskup Feekaa a Ckirago odprawił
Mszą iwM a Biakap Ho^ia g Kaaaas
Citj miał kazanie, dalej jesacga od*
prawili nabofteAatwa: w kośeiele Iw.
Leona Bi«knp Hobimmj z Wichita,
Kb., w kaściele iw. Józefa Bakap
Radamacher z Nashrille; w kościoła
Zwiastowania Biakup Scanlan ze Salt
Laka Citj; w kościele iw. Wincen
tego Biskup Ryan z Buffalo, w ko
ściele śś. Apostołów Piotra i Pawła
Arcybiskup Katzer s Milwaukee, w
kościele Panny Maryi Biskup Fink;
w kościele iw. Antoniego Biakup
Bourke z Cheyenne; w kościele Św.
Patryka Biskup Bonacum; w kościa
le Niepokalanego Poczęcia Biskup
Spaulding z Peerii.
W St. Louis nietylko katolicy wa
zmą udział w uroczyateściach jubile
uszowych, ale takie wiele osób wpły«
wowych innyeh wyznań, tak, fte bę
dzie to jedna z najwspanialszych ka
tolickich man ileś tacy j w całym kra
ju.
W „Musie Hall" dzii wieczorem
Arcybiskup Ireland miał mowę na
temat „Kościół a robotuicy". Mnó
stwo ludzi zgrało aię w hali; był
między słuchaczami takie Kardynał
Gibhons.
Jutro rano odbędzie się jubileuszo
we nabożeństwo w katedrze przy S.
Walnut Str. Z powodu sędzi wege
wieku jubilata, który liczy lat ttS,
kardynał Gibbons odprawi naooźeń
stwo, a kazanie powie Arcybiskup
Ryan z Philadelphia
Uczta na cześć jubilata odprawi
się w hotelu Liadill. Wszyscy pra
łaci i 'iucliowni na uroczystość zapio
szmii wezmą w niej udział. Wie
czorem odbędzie się pochód z pocho
dniami, w którym weźmie udział do
30,000 liićJzi.* We wtorek rano w
hali muzycznej chór dzieci odśpiewa
różne pieśni, a wieczorem w hali ró
żne towarzystwa śpiewaków. We
środę urządzoną zostanie w „Marque
tte Club4' wielka recepcya dla Arcy
biskupa-Jubilata i dla duchowień
stwa zaproszonego. Uroczystość ta
trwać będzie przez tydzień.
Rabusie dziecka aresztowani.
Kansas City* Mo28 listopada.
Dziś rano o 4tej policya aresztowa
ła niejakiego Kinga, alias Dennis, a
lias Spinola, który miał być człowie
kiem, który bankierowi Beals przyj
niósł zrabowane d/.ieoi<u dwuletnie.
(Dok. ua 4-tej str.)
. DZIECIĘ MARYI.
(Ciąg dalszy).
Nic nie umiecie, rzekł ze ś nieckem Hen
ryk. Lecz powiedz mi pani jakie znaczenie
inają owe obrazy.święte na ścianie.
Wpierw, rzekła Józefina, wisiał tam bez
wstydny obraz bogini pogańskiej, ponieważ ten
obraz nie był ładny, ani pożyteczny, dlatego
zawiesiłam inne. Zbawiciel na krzyżu przypo
mina mi miłość i miłosierdzie Boskie, równie i
brzydotę grzechu, liczy mnie pokory, cierpli
wości, zaparcia się samej siebie i poddania się
woli B"ga. A obraz Maryi je-t niejako obra
zem mego serca, mego życia, mej miłości. Pań
stwo się dziwicie, ponieważ mnie nie rozumie
cie, lecz gdybyście mogli pojąć, jaka niebieska
słodycz leży w miłości do Matki łaski, tobyście
wszystko porzucili i staralibyście się o tę mi
łość, którą lepiej nazwać nie mogę, jak miło
ścią macierzyńską w niebie.
Józefina zamilkła, a oko jej spoczęło ser
decznie na obrazie Maryi. Henryk i siostra
jego patrzeli z podziwieniem niemem na dziew
czynę, której ogniste a przyiem proste słowa
były dla nich nowością.
To było zwycięstwo serca pełnego wiary,
które zmusza nawet przeciwników do uszano
wania i podziwu, Z błądzącymi można się po
rozumieć, ale z ludimi złej woli nigdy.
Fani zdaje się zażywać wielkiego szczęścia
wewnętrznego, przerwał Henryk milczenie.
Do tego nasza filozofia nie wystarcza. Zewnę
trzne położenie nauczycielki, przepraszam, że
mówię śmiało, nie jest świetne, a jednak pani
wewnątrz jest zadowolona. To wiele na ko
bietę.
AVe wierze nie ma niewiasty ani mężczy
zny, tu tylko znaczy łaska i pokora. Niech
państwu lreho udzieli pokory, abyście doszli
do prawdziwej żywej wiary.
Henryk powstał nagle i zapytał ostro: ja
ki sąd patii o mnie wyda, który w nic nie wie
rzę? Twarz j"go spowaiii.iła, a uczy jak zwy
kle przymrużone wyczekiwały odpowiedzi z ust
Józ^fi <y.
Nie mam prawa sądzić, a jeszcze mniej o
sądzić, to jest rzeczą Boga, lecz będę się ino
dliła za pana, to jest mój sąd.
Młodzieniec pożegnał się z szacunkiem,
jejmość podała Józefinie rękę, czego jeszcze ni
gdy nie było. ^
Przypominam paTii, rzekł Henryk, przy
rzeczenie, że mi pani opowie o Bawaryi, do
widzenia.
Rodzeństwo w milczeniu zeszło ze scho
dów do izby, z której wyszli przed kwadran
sem. Myśleli, że ona będzie tak zwaną świę
toszką, która oczy przewraca, twardo sądzi o
wszystkiem, siebie ma za najlepszą. Nato
miast znaleźli serce mocne, żywe wesołe, w któ
rem wiara i religia ugruntowały szczęścię i pe
wność.
Co teraz na to powiesi Heuryku, zapyta
ła jejmość.
Nie wiem, co mam powiedzieć, odpowie
dział Henryk, bo uie umiem sobie zdać sprawy
z uczuć, jakie się we ranie odzywają. Z jeduej
strony czuję zazdrość, gniew, upokorzenie, a
z drugiej nadzieję, uciechę, odwagę. ,1 cóż
nam ta mała nauczycielka powiedziała?__ Wła
ściwie nic. Ale cała jej postawa i każde słowo
było pełne prawdy i przekonania, które duch
jej ożywia. Chciałbym się śmiać z wszystkie
go, a nie mogę. Głupia sprawa. Teraz się
prawie wstydzę się prosić cię o pożyczenie pie
niędzy, lecz koniecznie są rai potrzebne. To
będzie ostatni raz, siostro. Czuję, że się po
prawię, że człowiek do innego szczęścia prze
znaczony, jak do używania zmysłowego. Cza
sem grzech jest słodki, lecz jakże gorzko, sko
ro się człowiek przebudzi! Do widzenia, na
uczycielce powiedz, żevchętnie znowu z nią po
mówię, lecz musi mi wszystko powiedzieć, co
myśli.
Henryk był takim, jak go wychowano i
jakiemi były czasy, w których żył. O tych
dwóch rzeczach nie trzeba zapomnieć, kiedy
się sądzi człowieka.
Ojciec Henryka był generałem, wiarę stracił,
sława wojskowa i używanie świata było jego
wszystkiera, jak to się bardzo często zdarza u
wojskowych. W tym duchu generał wycho
wał swe dzieci. Nie one winny, nie one od
. rzuć iły skarb wiary, lecz im wcale tego skarbu
nie pokazano.
I notaryuszowa c/.uta w sobie coś nowe
go po rozmowie z Józefiny, leoz nie wiedziała
jeszcze sama, coby to było. Aby <» czerń in
nem pomyśleć, zaczęła czytać. Lecz kiedy' o
czy patrzały w książkę,-to duoli jej. przebywał
u Józefiny i jej obrazach.
Skoro dusza zaczaie myśleć o tern, że się
znajduje na złej drodze, to już i łaska B>ska
Boska zaczyna działać. Ty zaś dziewico w i
zdebce, nie pytaj się już teraz, dlaczego Bóg
cię posłał tak daleko w obcy kraj, daleko od
domu rodzinnego. Ciesz się tutaj, bo Bóg
chce cię użyć jako narzędzie do nawrócenia
ludzi.
VIII.
Stary generał, ojciec notaryuszowej, mie
szkał osobno, lecz w tem samem mieście. W je
go mieszkaniu był nieporządek pełno dymu od
fajki.
Dzień po rozmowie z Józefiną poszedł
Henryk do swego ojca. Już w sieni zapytał
się starego sługi, równie żołnierza: jakże sta
ry, jest mój ojciec w domu?
Nie wiem, odpowiedział wojak, czy pana
wpuści, bo jest dzi-ś w bardzo złym humorze, i
wyzywa na wszelki sposób. Jeżeli pan clice
pieniędzy, to dziś nic z tgo nie będzie.
Nie, dziś po pieniądze nie idę.
No, to może się uda, zobaczę.
(Ciąg dalszy nast|pi).
.:

xml | txt