OCR Interpretation


Dziennik Chicagoski. [volume] (Chicago [Ill.]) 1890-1971, November 05, 1895, Image 4

Image and text provided by University of Illinois at Urbana-Champaign Library, Urbana, IL

Persistent link: https://chroniclingamerica.loc.gov/lccn/sn83045747/1895-11-05/ed-1/seq-4/

What is OCR?


Thumbnail for

Ostatnie wiadomości,
Godzina 3cia po południa.
Z ZAGRAJTICY.
Powstańcy na wyspie Kubie,
Havana, Kuba, 5go listopada. —
Donoszą tu, iż powstańcy w Platae
bos (prow. Santa Clara) powiesili
Sciu Negrów, którzy ich zdradzali.
W pobliżu Guasimal wysadzili w
powietrze pociąg kolejowy przy po
mocy bomby dynamitowej. Trzysta
sztuk bydła zostało zabitych.
Wlelkobrytania zrzeka się pretensyj do
wjspy Trinidad.
JRio Janeiro, 5 listopada. — Do
wódca floty brytańskiej na wodach
brazylijskich zawiadamia, że Anglia
zrzeka się wszelkiej pretensyi do
wyspy Trinidad. To usuwa wszelka
meżebność sporu pomiędzy ni§ a
Brazylia.
Po tem zawiadomieniu okręty an
gielskie opuściły przystań Rio Ja
neiro.
Z CHICAtW.
Sprawa o pobide.
Ignacy Arkuszewski, zam. pn*
313 na N. Ashland ave. dał zaaresz
tować aż na trzy waranty węglarza
J. Dachtmana, zam. pn. 634 na tej
że ulicy. D. pobił córkę i żonę p,
Arkuszewskiego. Pani Arkuszewska
została uderzona silnie — i leży cho
ra. Węglarz zostanie za to zapewne
surowo ukarany. Sprawa u sędziego
La Buya.
M. E. Wałkw „trubln".
Młody obywatel niejaki M. E.
Wałk został zaskarżony przez Annę
A.... o nieprawne ojcowstwo#
Sprawa u sędziego La Buya d. 9go
b. m. Niema co! trzeba się będzie
żenić albo — pójść do kozy.
Donoszę krewnym i znajomym
tę smutną nowinę, źe mój naju
kochańszy mąż
Adam Chmiel,
pożegnał się z tym światem, opa
trzony św. Sakramentami, po
długiej i oiężkiej chorobie, wozo
raj 4go listopada o godz. 8mej
rano, w 27 roku żyoia. Pogrzeb od
bedzie się jutro 6 listopada o godz.
^9ej rano z domu 110 Cleaver str.
do kościoła Św. Stanisława Kost
ki, na który zapraszam wszy
stkich krewnych i znajomych.
\V smutku pogrążona
Katarzyna Chmiel, żona
Tomasz, syn.
i
Donosaę krewnym i anajoinym
że najukochańszy mąż mój
Marceli Libner,
U pożegnał się z tym światem dnia
■ 4 listopada o godzinie 9 minut 20
wieczorem opatrzony św. Sakra
mentami, przeżywszy lat 42. Sp.
Marceli b?ł urodzony dnia 16
stycz ii* 1853 roku w Kozłowie
w W. Ks. Psznaóskiem. Pogrzeb
odbędzie się d. 7 listopada o
godz. 7mej rano do kościoła św.
Miohała Archanioła w South
Chicago, na który zapraszają
wszystkich krewnych i znajo
mych.
W smutku pogrążeni:
Anna Libner, żona
Stanisław, Antoni i Wincenty,
dzieci.
Krewnym i znajomym donosi
my tę smutną wiadomość iż oj
ciec nasz
Wojciech Skiba,
w 84tym roku życia opatrzony
Św. Sakramentami, pożegnał się
z tym światem dnia 3go listopa
da. Pogrzeb odbędzie się w śro
dę dnia 6go listopada rb. o go
dzinie 8mej rano z domu pn.
913—32ga ulica do kościoła
Najśw. Panny Maryi od Nieu
stającej pomocy, na który zapra
szamy wszystkich krewnych i
znajomych.
W smutku pogrążeni:
Zuzanaa Formela, )
Franc. Wojov: ska, v córki
Julianna Kossak, )
Augustyn Formela, )
Jakub Wojoioski, V zięciowie.
Marcin M. Kossak, 5
SÓWKI Z FOLSU
Fałszerz pieniędzy w Gietrz
wałdzie.
4 Ze Sztumu piszą: Do Gietrz
wałdu zjechała z polecenia
prokuratoryi w Gdańsku ko
misy a śledcza w celu poszuki
wania podrabiaczy monet. U
gospodarza Neufeldta służył
pastuch Kammer, który po
wiadał, źe był piekarzem. O
tóż jego podejrzewano o pod
rabianie pieniędzy. Po krót
kiem szukaniu znaleziono na
polu dwie formy z gipsu do
wyrobu dziesięciofenygówek.
Zabrano także trzy podrobione
dziesięciofenygówki. Kolegę
posłał Kammer do Starogrodu
z workiem podrobionych dzie
sięciofenygówek. Gdy atoli
tam ów kolega został złapany,
wydał Kam mera.
Jubileusz kapłana-patryoty.
Pięćdziesiątą rocznicę kap
aiistwa obchodził w tych
dniach w Krakowie ks. Teodor
Rogoziński, kanonik kaliski,
w czasach przed powstaniem
1863 r. proboszez m. Konina,
obecnie podkustoszy katedry
na Wawelu. Zacny kapłan ten
skazany przez rząd rosyjski
na Sybir do ciężkich robót,
długie lata cierpieć musiał za
stałość swoich przekonań i
gorliwe spełnianie swoich obo
wiązków polskiego duchowne
go. Uroczystość sekundycyj
kapłańskich, połączona ze ści
skaniem głów, odbyła się w
kościele PP. Wizytek, których
jubilat jest spowiednikiem.
Niezwykła złodziejka.
Oryginaloą złodziejkę przy
aresztowano we Lwowie. Jest
nią niejaka Jadwiga Malec,
sługa u p. Mellera, szynkarza.
Okradała ona od dłuższego
czasu swoich służbodawców,
zabierając im nawet dość zna
czne kwoty, ale co dziwna,
równocześnie obdarzała swoją
panią rozmaitemi prezentami,
których łączna wartość docho
dzi 70 złr. Nic to jednak nie
pomogło, ostatecznie bowiem
znalazła się w więzieniu, zkąd
żadnym prezentem nie zioła
się wykupić.
Żołnierz zabity na granicy*
Pod Bogusławem na grani
cy rosyjsko- pruskiej zabito
żołnierza rosyjskiego stojącego
na posterunku w nocy. Zdaje
sif, że zamordowany został
przez przemytników, którym
robił trudności przy przekra
czaniu granicy. Ponieważ przy
zabitym nie znaleziono jego
broni, więc prawdopodobnie
po stoczeniu bójki wrzucili ją
przemytnicy do rzeczki Pro
sny. Na miejsce ajechała ro
syjska' komisy a sądowa.
Skazani huzarzy.
Gazety galicyjskie donoszą,
iż sąd wojenny w Przemyślu
w Galicyi, skazał dwóch huza
rów na śmierć za zamordowa
nie wachmistrza; 80 huzarów
skazano na areszt w fortecy, a
15 uwolniono.
?
Obalony dom.
D. 16 zm., w Będzinie runął
dom trzypiętrowy murowany,
doprowadzony już pod dach.
Przyczyną katastrofy była wa
dliwa konstrukcya ściany szczy
towej. Jeden z mularzy został
zabity, kilku jest zaś śmiertel
I nie rannych.
Śmierć w czasie pogrzebi.
Rzecz w Warszawie. Podczas
pogrzebu Stanisława Dziewul
skiego, odprowadzanego na
cmentarz Brudnowski, zacho
rował uczestnik konduktu ża
łobnego, Kazimierz Komosirf.
ski. Wieziony do domu, dla
porady lekarskiej, w drodze
omdlał i nagle umarł.
— W Bytomiu, na Górnym
Szlązku, założone zostało pier
wsze towarzystwo gimnasty
czne polskie pod nazwą "So
kół Polski".
— We Lwowie wzbronioną
została gra w loteryę liczbo
wą.
Polacy w Ameryca
Dzieci poUkie w poniewierce.
Jeden z konduktorów linii tram
wajowej Genesee w Buffilo znalazł
po południu przy Bailey ave. dwie
małe dziewczynki leżące na ziemi,
w błocie.... Z początku sądził, że
małe tylko się bawią, ale gdy się za
pytał i nie otrzymał żadnej odpowie
dź, przybliżył się do nich i przeko
nał się, że dzieci były bezprzytomne.
Wziął obie na tramwaj i oddał je na
stacyę policyjną, gdzie podały swe
nazwiska, jako llletnia Józef* Baro
wicz„zam. pn. 588 przy Carroll uli
cy, i 81etnia Julia Szlameza, zam. pn.
704 przy Exchange ulioy. Obiedwie
oświadczyły, że je rodzice wysłali do
miasta na żebraninę. Oddano je w
opiekę Towarzystwa ochrony dzieci.
Polioya udała się do krewnych owyoh
dziewcząt, a ci jej oświadczyli, że tak
Jóźefa jak i Julia, zamiast iść do
szkoły, uganiają po ulicaoh wbrew
ich woli. Policya nie wierzy jednak
tym oświadczeniom krewnych, gdyż
dzieoi miały przy sobie koszyki, do
których składały wyżebrane rzeczy.
Dwie młode Polki spalone.
W Baltimore, Md. przy Washing
ton Road, blizko Mount Winans,
stał domek farmerski. W nim miesz
kały dwie polskie rodziny, które
uprawiając role, ciężką praoą swoją
dorobiły się ładnego dobrobytu. Dnia
27 z. m. wieozorem wybrali się far
merzy Robuski i Deczyóski do Bal
timore, aby w mieście kilka godzin
spędzić i w polskim pomodlić się
kośoiele. Jakaż była ich rozpacz,
gdy z powrotem do domu znaleźli
swój dobytek w gruzach, a młode
żony, Maryę Robuską i Annę Dre
czyńską, pogrzebane pod dymiącemi
się jeszcze belkami. Była to scena
okropna! Pożar powstał prawdopodo
bnie na dole w kucani. Kobiety, pe
wnie, jak zwykle, udały się na spo
czynek na drugie piętro wieczorem
i zapBwne zostały uduszone dy
mem. Domek ten stoi prawie na
osobności i zanim pożar spostrzeżono,
budynek już był kupą dymiących się
gruzów. Nieszczęśliwi mężowie są
niepocieszeni.
Ziiów krwawa l)0jka w Buffalo
W Buffalo w domu pn. 399 przy
Peckham ulicy przyszło do bójki po
między M. Rozburskim i dwoma jego
przyjaciółoai(?) Antoniem Moniakiem
i Andrzejem Rudym. Kiedy ta trójka
porwała się za czuby i okładała się w
najlepsze, przypadła do niej żona
Rozburskiego i choiała oderwać od
męża jednego z jego napastników.
Wtedy właśnie otrzymała fatalne
cięcie nożem w lewą rękę. Rozbur
ska upadła nieprzytomna na ziemię,
co widząc Moniak, sprawca jej rany,
umknął. ' Zranioną odwieziono do
szpitala Fitch, gdzie lekarze począ
tkowo myśleli, że umrze, ale gdy jej
opatrzyli ranę, przyszła do siebie.
Moniak i Rudy zostali aresztowani.
Sędzia M'ller skazał każdego z nich
na $100 kary, którą teraz muszą od
siadywać w domu roboczym.
Morderstwo na weseli*
Z Braddook, Pa. donoszą: Niepro
szony gość, na weselu słowackim
dnia 81 z. m, spowodował kłótnią, a
następnie bójkę, która zakończyła się
morderstwem. Zamordowany nazywał
się Nitro Siroka; mordercą był An
drzej Hodak. Hodak usiłował wy.
rzuoić za drzwi Siroka, który nieprzy
zwoicie się z panną młodą obchodził.
Około północy gdy Nitro Siroka za
ozął tańczyć z panną młodą, przybli
żył się Hodak i usiłował go wydalić.
To dało hasło do bitwy, podczas
której Hodak pchnął tamtego nożem
w aerce. Siroka padł na miejscu nie*
żywyj Hodak zaś wyskoczył przez
okno i umknął.
\
Ochotnicy s Cleveland.
W Cleveland, O., sprawa kubań
ska żywo zainteresowała tamtejszą
publiczność, Dnia 21 listopada
przeszło 100 ochotników jedzie do
Kuby. Są w ich liczbie i Polacy.
Między innymi jedzie Drojecki,
właściciel apteki i dr.(?) Janowski
Pensya ochotnika wynosi $10—15
miesięcznie, życie i umundurowanie.
Ochotników werbuje i ekspedyuje
redakcya dziennika „Plain Dealer".
Fatalny wypadek w Detroit.
W Detroit, Mich. Polacy Piotr
Chojnaoki i Piotr Dekle wslri, będąo
zajęci przy kolei Michigan Central
zrzucaniem kamieni z wagonu towa- '
rowego, wskutek uderzenia lokomo
tywy w wagon, spadli z wagonu i
niebezpiecznie się pokaleozyli. Choj
nacki złamał nogę, Deklewski ma po
druzgotane żebra.
Procesy t. zw. "papieża niezale
żnego" w Buffalo.
P. Apolinary Karwowski, snany
pod humorystyczną nazwą "papieża
niezależnego" w Buffalo, nie może
się jakoś "wykaraskaó" z licznyoh a
zawikłanych procesów. Został on
znów oskarżony przez W. Łasze w
skiego o oszczerstwo i rozszerzanie
niemoralnych pism. Dalej znany
adw. buffaloski Lewis wytoczył Kar
wowskiemu proces o potwarz. Wre
szcie zecer K. Maroinkiewicz zaskar
żył tegoż jegomości o zatrzymanie
zapłaty za pracę. Słowem trzy pro
cesa vr dodatku do pół tuzina da
wnych.
1 —
Nieuczciwy Polak.
W Elizabeth, N. J., piekarz Max
Ferns dał swemu służącemu Polakowi
Kozakiewiczowi 115 doi. gotówki,
aby takową odniósł na bank. Koza
kiewicz pieniędzy na bank nie od
niósł, lecz drapnął z niemi gdzieś ku
„Zachodowi" i dotychozas nie można
go odnaleść. Brzydki to postępek.
X W Bostonie, Mass. za staraniem
Wiel. ks. Chmielińskiego założony
został Klub polityczny polski. Bę
dzie on się starał o papiery obywa
telskie dla Polaków.
X W Pittsburgu Polka B. Goozyń
ska została uwięzianą za żebranie po
ulicach.
X W Newarku, N. J. wóz nałado
wany węglami przejeobał półtoraro
cznego synka Polaka J. Kościuszki,
Niewiadomo ozy dzieoko żyó będzie.
I W New Hawen, Conn. Polak
Jakób Makowieo zsstał posłany na 60
dni do domu roboczego za awantury
i pijaństwo.
X W Buffalo, N. Y. Polak Marcin
Wankowski, przejechany przez po
ciąg kolei Nickel Plate, utracił obie
nogi, odcięte.
X W Worcester, Mass. odbyło się
poświęoenie polsko-litewskiego koś*
cioła. Proboszozem jest tam Wiel,
ks. Jakaztys.
X W Stevenspoint, Wis. urządzo
ny zostanie w tym roku piękny ob
chód listopadowy.
X W Cleveland, O. osiedlił się le
karz polski dr. Kooiński.
X W Buffalo, N. Y. w zeszłym ty
godniu występowała z wielkiem po
wodzeniem pani Helena Modrzeje
wszka.
\ Polaoj w New Britain, Conn,
ohcą budoweó kościół drewniany
wraz ze szkołą i plebanią,
\ W Cleveland, O. Józef Kin
kowski został skazany w sądzie kry*
minalnym na 4 lata więzienia — za
kradzież z włamaniem.
\ Wiel. ks. dr. Bernard M. Sku
lik, który przez parę miesięoy bawił
w Chicago, wyjeohał do Brighton,
Iowa., gdzie objął dwie parafie, pol
ską w t. zw. "Polishville" i niemie
cką w "German ville".
| W New Britain, Conn, robotnik
Jan Losok, zajęty przy budowie bu
dynku na Park ul., spadł z wysoko
ści 40stu stóp — i odniósł bardzo
oiężkie uszkodzenia.
| W Newarku, N. J. w sądzie
kryminalnym znajduje się sprawa
niejakiego Nowaka, oskarżonego o
rozmyślne podpalenie domu.
$ W Elizabeth, N. J. założone
zostało Tow. polskich strzelców pod
weswaniem 6w. Wojoieoha.
Pokwitowanie.
Agencya Ligi P. w par. iw. Jana
Kantego nadesłała:
Na Skarb Nar. Ł. P. $8.18
Od Bractwa św. Józefa z tej.
ie parafii 1.06
Od Tow. l*ań św. Jadwigi 4.32
Razem $13.56
<jprócz tego na Ligf P. do
tejże Agencyi wpłynęło $ 9.30
Razem $16.86
Chicago, 6 listopada 1895.
Szczęsny Zahajkiewid,
Punktualny
— Mój doktorze, widzę, że ze mną
bardzo źle, ale podtrzymaj mnie
jeszcze do Igo grudnia.
— Dla czego nie ohoesz pan dłu
żej?
— Bo do tej daty mam.. opła
cone komorne.
Słnszny powód!
— Dla czego nie każesz sobie ob
ciąć tej brodawki na nosie?
— Nio można, bo atoi w paszpor
010a
— łX. \ • • \ ) /-;■ ;s %
f
Do udania sie
<
Teatru...
niemało się przyczynia
elegancki program. Uspo
sabia widzów do miłego
przyjęcia występu amato
rów. — Przynieście swoje
następne programy do na
Bzej drukarni. Zrobimy je
jak najlepiej, dlatego, że
m^y do ustawienia tako
wych wszelkie najnowsze
czcionki, obwódki, ozdoby,
i t. p.; a co do szybkości, to
przodujemy innym dru
karniom, bo mamy na to
ulepszone i pospieszne
prasy. Drukarnia Dzien
nika Chicagoskiego, 14*
& 143 W. Division St.
\ j Ofis otwarty co wieczór do
•S*3® godziny 8ej.
SPECYALNE^^
ZAWIADOMIENIE!
The Columbia
Dental Parlors
DR. C. A. KIRKWOOD, włalciclel
111-714 MILWAUKEE 1TE. rój Nobla 1 Earn*
Btd ikładam Ubrań Ch&s. Ablswodt,
Od dnia dzisiejszego wyrywać będ*!*>
my zęby ber bólu, darmo.
Każdy garnitur zębów u naa zrobiony
gwarantujemy 1 od dnia dzisiejszego je
dno plumbowanie złotem w każdym gar
niturze będzie bezpłatne.
22K. Czysto Złote Korony.. .$8.00
Porcelanowe Korony $1.00
Zqby bez płytek. .$1.00 i wyżej.
ZĘBY WYRYWAMY BEZ BÓLU.
Ofls otwarty
od godziny 8mej rano do 9tej wieczorem.
The Columbia Dental Parlors
Dr- C. A. Klrkwood,) 712-714 Milwaukee Atfc,
właściciel. f róg Nobla 1 Km ma.
NAJTAŃSZE i NAJLEPSZE)
WEGLE
można dostad u
JANA SCHENKE
KU, W g26 Holt ave.
AND. SCHULTZ,
697 Noble St. róg Blaekhawk. £
•^>2^ POLSKI SALON ś
Piwo, wina ł likiery. Wyborne bawań <
' MamK*al't9 PIĘKNA HALĘ na przed- "
etawlenla. wes#li, zabawę, Itp. Dla roz- i
rywki KRĘGIELNIA. <
\ A fc ff *>.
aug.-27-OB
Dobre Rzeczy
do Jedzenia
wyrabia się z
ECKHARTd
XXXX
BEST
MĄKI.
Trudno nie osiągnąć pomyślnego
rezultatu, gdy się jej używać. Słod
ki, pulohny, pożywny chleb. Naj
lepsza Twarda Pszenica z Dakoty,
najdelikatniej zmielona i oczyszczo
na.
Żądaj od twego grrocernlka, łeby Ją miał.
Wyrabiana i sprzedawana hurtownie a
ECKHART & SWAN, Chicago
Zaproszenie
Powinno się przedsta
wiać jak najlepiej —
papier elegancki —
druk czysty i wyraźny
—pismo nowe — treśd
zwięzła. Takie dostar
cza drukarnia "Dzien
nika Chicagoskiego"
w języku polskim, nie
mieckim lub angiel
skim. Ceny stosownie
do gatunku papieru.
141 & 143 W. Division
St. Ofis otwarty co
wieczór do godz, 8ej.
feL Main 4151 NOTABYU8Z PUBLICZHY
KLEMENS J. BELIŃSKI
ADWOKAT POLSKI.
Praktykuj# we wszystkich sądach. Specjał*
Al« aaJmuJa eią sprawami krymlnalneml.
0FI8: MIESZKANIE:
181.188 W. Madison Str. I 689 W. 17tk ^r.
Pokale 11 i 12, . CHICAGO. U*
PRACOWNIA SUKIEN IOKRY Ć DAM
SKICH P. TRZĆlŃSKIJ pn. 637
MILWAUKEE AYE 3cie PIĘTRO
Przyjmuje wszelkie roboty w zakres
krawleczyzny damskiej wchodzące i wy
konywa takowe po cenach jak najniż
szych. Robota podług naj
r
na Ślub
3 dni z
Chicago
do
California
Pooząwszy od 29go Października 1895.
California Limited
odchodzi z Chicago codziennie o Gej po południa,
koleją Santa-Fe, przybywając do Los Angelos o
6 m. 5 po południu i do San Diego, o 10 m. 10 po
południu trzeciego dnia, zaś do San Francisco o
iO m. 45 z rana czwartego dnia.
Ściśle pierwszorzędne "Limited" pociągi. Ws
paniałe urządzenie wagonów pałacowych sypial
nych, wagony obiadowe i z fotelami przed sionki
oświetlone gazem Pintscha, wagony odbywają dro
gą z Chicago do Los Angelos, bez zmiany.
Po cyrkularze, warunki itp. adresować:
J. M. Connelł,
City Pass. Agt., A. T. & S. F. R Tl,
212 Clark St., Chicago.
Kolej Santa Fe.
Nowa
pospieszna
"Limited"
obsługa
Passażerska
W 1 Nowaczewski!
838 Milwaukee Ave., Chicago, Ul,
~ oc_x> ' #
NAJWIĘKSZY u > u u i u ZS
Polski Skład 3
WazystkU plątr* przepełnione Towurzml. -ff
Meble, Piece, Lampy, ^
Karpę ty, Wózki i t. p.^3
Łatwe Wypłaty. ^
Miesięczni lub tygodniowe. Sprzedaję
wszystko 10 procent taniej siż moi konku- —
renci—przyjdźcie 1 przekonajcie się nim
pójdziecie gdzieindziej. Wszystkie towa- ^
ry w moim składzie są gwarantowane. A —^
zatem kupujcie u polaka gdzie dostaniecie
|lepsze Towary a taniej. ^
838 Milwaukee Ave. ^
iiiniiiiuiiniiiiiiiimm^
ii,p]j film
PRZY
"VS7
150 stóp nad jeziorem Michigan
Loty po $100, $125, $150 i $200.
$3 gotówkę, reszta na tygodniowe wypłaty po $1 od itą
ANI PODATKU ANI PROCENTU NIE PŁACI SIĘ.
GUARANTEE TITLE A TRUST CO., Kuratorzy.
SPRZEDALIŚMY DUŻO LOT POLAKOM i Ol WSZYSCY SĄ
NASZYMI PRZYJACIOŁML
Przyjdźcie nas odwiedzić. jgy Potrzeba dobrego Polikiego Agenta,
W. W. WATSON & CO.
225 DEARBORN STR.
BZEPŁATNE EKSKURSYE CO NIEDZIEL?.
Tuzin gabinetowych fotografii - - -
PAR ŚLUBNYCH I JEDNA DODATKOWA
WIĘKSZA (8x10 CALI) ODPOWIEDNIA DO
WSTAWIENIA W RAMKI
za $2.00
LOUIS RUDOLPH, Fotograf,
957 Milwaukee Ave., blizko Paulina St.
CHAS. WIRTH & CO.,
827 Hilwaukee Ave. 165 W. Division St«
Skład Pieców, Sprzętów blaszanych i Żelaznych, Noży Sto*
łowych i kieszonkowych, Narzędzi Ciesielskich i Mularskich.
Wszelkie roboty CYNOWE i BLASZANE wykonujemy na obstalunck.
RYNNY I RURY DACHOWE.
Robimy trwale, dobrze 1 po cenach bardzo przystępnych
CHAS. WIKTH & CO.,
S37 Milwaukee Ave. ...CHICAGO... 165 W. Division St
Smutek nadchodzi
Gdy śmierć zabiera ulubioną osobą a
domu. W takich wypadkach moi*
my zaopatrzyć natychmiast panie to
familii gotowymi
Strojami żałobnymi
Każdej wielkości po cenach umiarko
wanych. Te stroje są robione z na
lepszego materyału. Zgłosić sią oso
kiście albo llatownie po nasz katalog
do
J. A. BISHOP & CO.,
307-209 State Street,
Południowo«TTichędnl róg Idami M
fH4«i
Qeo. C. Lsnl^e,
(Alderman 16-ej Wardy.)
Skład każdego gatunku
WĘGLI i
DKZEWA,
po najniźwych cenach targowych.
608 Milwaukee ev®^
róf Cornalla 8t
TILXFOV WIST Mf. CHICAGO, ILL.
e

xml | txt