OCR Interpretation


Dziennik Chicagoski. [volume] (Chicago [Ill.]) 1890-1971, May 08, 1905, Image 1

Image and text provided by University of Illinois at Urbana-Champaign Library, Urbana, IL

Persistent link: https://chroniclingamerica.loc.gov/lccn/sn83045747/1905-05-08/ed-1/seq-1/

What is OCR?


Thumbnail for

TH oldsst Folisl My la CWcap.
SINGLE COPY I CENT.
{Sobotnia
cyrkulacja
Saturday's
drcalation
i
Poniedziałek dnia 8go Maja 1905 r.
Rok XVI.
Japończycy oskrzydlaj? Rosyan.
Zanosi się na stanowczą bitwę lądową.
Rożestwieński odczeka jej rezultatu.
Dwór cesarski popiera przemysł zagraniczny.
Ośmiu studentów uniwersytetu uratowano od utonięcia.
TELEGRAMY.
Petersburg, 8 maja. — Od' 29
kwietnia obydwa skrzydła japoń
skie posuwają się ustawicznie
naprzód, pod osłoną własnej
konnicy i chińskich: bandytów
(?). Ten ruch wzrfiacnia front ar
mii japońskiej, ponieważ Rosya
nie są zmuszeni opuszczać wysu
nięte naprzód stanowiska na
swoich skrzydłach. Na lewem
skrzydle cofnęli się Rosyanie za
rzekę Liao, a Japończycy zajęU
Palaostan, Salingan i Batsya.
Wieś Szahudsi Japończycy zdo
byli i spalili. Na prawem skrzydle
stoczono wczoraj krwawą bitwę
z chińskimi bandytami. Japońskie
centrum zostało podobno wzmo
cnione. Składa się ono obecnie z
348 batalionów i liczy 390,000 lu
dzi. Japończycy uzbroili około
30,000 chińskich bandytów, roz
dzieliwszy między nich rosyjskie
zdobyte pod Mukdenem karabi
ny. Ludność chińska równa dro
gi z rozkazu Japończyków.
Tokio, 8 maja. — Połączenie
się okrętów Niebogatowa z eska
drą Rożestwieńskiego opóźniają
się. Niebogatow zaopatruje się w
węgiel w portach dla Rosyi dostę- I
pnych. Przypuszczają' tutaj, żc
Rożestwieński niema zamiaru
stoczenia stanowczej bitwy mor
skiej w pobliżu brzegów indo-1
chińskich. Okręty rosyjskie zao
patrywały się w węgiel w portach
wysp Plantowani, na północ od
Borneo.
Londyn, 8go maja. — "Times"
ostrzega Francyę w ostro napisa
nym artykule, ażeby zastanowił?
się nad stanem rzeczy na dalekim
Wschodzie i nie lekceważyła pro
testów Japonii przeciw gwałce
niu praw neutralności na ko
rzyść Rosyi. Sekretarz spraw
zewnętrznych Lansdowne wystą
pił w tej sprawie z radą, której
nie należy brać lekko.
Sebastopol, 8 maja. — .Torpe
dowce budowane w tutejszych
warsztatach okrętowych przez
Amerykanina Lewis Nitscn są
na ukończeniu i wkrótce zostaną
poddane próbie. Admiralicya ro- |
- syjska obiecuje sobie bardzo wie
le po tych torpedowcach, zwła
szcza jeżeli flota Rożestwieńskie- 1
go nie przestanie istnieć, ażeby
z ich pomocy mogła korzystać.
Petersburg, 8 maja. — Na
granicy perskiej komendant pers
ki chciał ustawić swoje placówki
na gruncie rosyjskim. Przieszło
ztąd do starcia z rosyjskiem
wojskiem, które straciło ioo lu
dz.i Gubernator z Ardebill został
powołany do Teheranu dla wy*
tłómaczenia powodu tego starcia
Warszawa, 8 maja. — Ni
wczoraj przypadały imieniny ca
rowej Aleksandry Teodorówn-ej.
Policya kazała właścicielom do
mów wywieszać rosyjskie chorą
gwie, a socyaliści kazali lekoewa
żyć ten rozkaz. Zdarzały się wy
padki, że lud ściągał chorągwie r
deptał je nogami. W różnyc-i
miejscach przychodziło ztąd do
starcia z policyą, lecz zresztą by
ło miasto spokojne.
Rzym, 8 maja. — Przybyła do
tąd delegacya, ażeby wziąć udział
w otwarciu muzeum Garibalde
go, które założono przy pomniku
pod Mentona, gdzie wojsko na
poleońskie pobiło w 1867 r. Ga
ribaldiego, wroga papiestwa. W
uroczystości wziął udział jedyny
syn generała Ricciotti, który
i przybył na krokwiach. Senatos
francuzki Rivet wypowiedział
ognistą mowę, przyjętą przez ze
branych rewolucyonistów z o
gromnym entuzyazmem.
Londyn, 8 maija. — Cała wypra
i wra księżniczki Cecylii, narzeczo
nej następcy tronu niemieckiego,
została zamówiona za granicą.
Niemcy są oburzeni, a jedna z
gazet powiada: "Niemieckie mia
sta, towarzystwa i korporacye w
całym kraju złożyły ogromne su
my na ślubne podarunki dla na
stępczyni tronu. Rząd Maklem
burg Szweryn nałożył na lud poi
datek, mający pokryć koszta wy
prawy księżniczki. Wszystkie te
pieniądze poszły za pranicę, co
nie przeszkodzi patryotom pod
czas uroczystości ślubnych wy
głaszać mów o miłości naszej oj
czyzny i o naszem przywiązaniu
do naszego patryotycznego do
mu panującego. Podobno wy
prawa księżnej zostanie wysta
wiona na widok publiczny. Ma
my nadzieję, że równocześnie
j wystawiona będzie kupa złota,
j ażeby wykazać, ile to niemiec
j kich pieniędzy wysłano za gra
! nicę za ten skarb księżnej. W
'•Niemczech nikt niczego nie st'i
luije prócz — fraków. W1 taki
sposób niemieckie domy panują
ce reklamują za niemieckie pie
niądze przemysł zagraniczny, ko
i sztem przemysłu krajowego".
Berlin, 8 maja. — Ponieważ
z .europejskich dzierzaw sułtana
wycofano tureckie wojska do
Arabii, dla uśmierzenia tamtej
szego powstania, patryoci mace
dońscy postanowili urządzić rc
wolucyę. Zanosi się na takie za
mieszanie, że mocarstwa będą
zmuszone interweniować, ażeby
utrzymać nienaruszalność turec
kich granic.
Ithaca, N. Y., 8 maja. — O
śmiu studentów uniwersytetu
Cornell udało się w łodzi na jezio
ro Cayuga, w tem zerwał się
wiatr, pędzący z szybkością 30
mil na godzinę. Wiatr łódź prze
wrócił, a studenci przez trzy kwa
dranse trzymali się rękami kra
wędzi, oczekując na przybycia
łodzi ratunkowych. Kiedy ich z
wody wyciągnięto, byli całkiem
wyczerpani z sił.
New York, 8 maja. — W kil
kunastu tutejszych szkołach pu
blicznych wykłada się dotych
czas język niemiecki. Pryncypa
lowie traktują ten p rzedmiot
lekceważąco, zwłaszcza że mło
dzież szkolna nic sobie nie robi
z niemieckiego języka. Wystar
cza jej język angielski. Otóż w
radzi© szkolnej wystąpiono z
projektem zniesienia wykładów
niemieckiego 'języka i teraz do
piero rozpoczął się ruch w nie
mieckich "yereinach" turnerów i
śpiewaków. Zwołują na gwałt
mityngu i uchwalają rezolucye z
protestami przeciwko zniesieniu
nauki niemieckiego języka w
szkołach publicznych.
Jefferson City, Mo., 8 maja. —
Gubernator Folk inie dał się
zmiększyć ani Billowi Rudolph,
ani jego matce i siostrze, które
błagały Folka o ułaskawienie Ru
dolpha, mordercy detektywa
Schumachera z Union. Rudolph
został skazany na powieszenie 1 i
zawisł dzisiaj rano na tej samej i
szubienicy, na której zeszłej je
sieni zakończył życie jego wspjł
nik George Collins. Obydwaj o
brabowali bank, a Rudolph tłe
maczył się, że zamordował de
tektywa w obronie własnej.
Różne notatki telegraficzne.
— Urzędnicy, którzy prowadzą
śledztwo w sprawie zamordowania gu
bernatora Miasojedowa we Wyborgu
otrzymali paczkę, która miała eksplo
dować podczas otwierania jej. Była
■w niej maszyna piekielna, której me.
chanizm nie był czynny.
— W Jekaterynosławiu tłum ludu
rozszarpał w sztuki dwóch policyan
tów, z których winy utonął jeden z
robotników.
— W Sebastopolu zbuntowała się
piechota. Marynarze przywrócili po
rządek. żołnierze byli pijani, wszczy
nając awanturę.
— W Madrycie obchodzono wczoraj
uroczyście 300ną rocznicę urodzin Cer
vantesa, autora "Don Quichote."
— Niemcy w Austryi starają, się
prześcignąć Prusaków okazałością, z
jaką obchodzą setną rocznicę śmierci
Szylera.
— Chqjera pojawiła się w Charko.
wie.
— W Rosyi utworzyła się Liga u
rzędników kolejowych.
— W Egipcie aresztowano włóczęgę
Vittorio Caffei, który do spółki z Gae
tano Bresci zamordował króla Hum
berta. Caffei jest anarchistą i zosta
nie wydany władzom włoskim.
— Szach perski wybrał się w po>.
dróż po Europie.
— W Berlinie studenci uniwersyte
tu urządzili obchód szylerowski. Ode
grali "Zbójców."
— Król saski poffcbił znaczne ustęp
stwa na rzecz zbiegłej od niego żony.
Wolno jej wychowywać ostatnią cór
kę i widywać od czasu do czasu resz
tę dzieci.
— Pobiedonoscew ma zająć w ra
dzie ministrów miejsce "Wittego.
— W Glenwood Springs, Col. pre.
zydent Roasevelt przemawiał do pu
bliczności.
— Urodzaj w Kansas jest tak wielki,
że potrzeba tam 25,000 żniwiarzy wię
cej, niż w roku zeszłym.
FROKLAMACYA MAYORA
DUNNE.
' Mianuje Komisyę Śledczą.
Mayor Dunne, wydał w sobo
tę drugą odezwę do mieszkań
ców miasta Chicago, opiewa
jącą sytuacyę strajkową, która
brzmi jak następuje:
Chicago, dnia 6go Maja, 1905.—
Do Obywateli miasta Chicago:
W bieżącej krytycznej sytuacyi
powstałej z zatargu pomiędzy u
nią woźnfc a pracodawcami, zda
je się być pożądanem dla unik
nięcia dalszych kłopotów i więk
szego rozgoryczenia, aby publicz
ność szczegółowo .poinformowa
ną została co do istotnego stanu
rzeczy teraźniejszych jak i po
przednich.
Zarzucono otwarcie jakoby
pewni członkowie unii woźnic
będący na stanowiskach zwierz
chniczych byli winni zdzierstwa
popełnianego na pracodawcach
łamania kontraktów. Jeżeli oska
rżenia te zostaną udowodnione,
natenczas winowajcy powinni
być' wystawieni na potępienie
przez własnych współtowarzy
szy których zdradzili jak i przez
niebezpieczeństwo i p o -
w i n n i b y ć usunięci ze
sytuacyi.
Z drugiej zaś strony, powstały
zarzuty i oskarżenia, że w chw;
li niebezpieczeńst
wa i podniecenia umysłów, nie
którzy oficyaliści stowarzysze
nia pracodawców starają się roz
szerzyć strajk przez wymagani-e
od robotników rzeczy takich
po za ugodami kon
traktowanemi, które pobudzają
do gorszego ijeszcze roznamięt
nienia. Jeżeli to się sprawdzi, to
przyznać będzie trzeba, że zaiste
trudno zachować pokój, jeżeli si;
szuka wojny.
Jeżeli wybrani przedstawiciele
jednej lub obu stron zatargu są
winni jak oskarżono, natenczas
osobom które zawiniły podżega- j
niem do niezgody, nie można j
dłużej pozwolić spiskować prze- j
ciw pokojowi i ogólnemu dobro
bytowi miasta Chicago.
Zamianowałam komisyę do j
Ścisłego zbadania całego zatargu
1 rezultat ich pracy ogłoszę pu
blicznie. W1 skład tej1 komisyi
wchodzą obywatele, Graham
•Taylor, T. K. Webster i William
C. Boyden.
W interesie sprawiedliwego o
sądzenia sprawy, możliwego je
dynie przy dokładanej znajomości
przedmiotu, wzywam wszystkich
ukrzywdzonych do przedłożenia
tejże komisyi faktów na dowo
dach polegających.
Jako burmistrz tego miasta,
na którym ciąży wielka odpo
wiedzialność zachowania pokoju,
nawołuję niniejszem tak praco
dawców jak i pracowników, aby
2 umiarkowaniem i rozwagą je
dni względem drugich postępo
wali i ponownie ostrzegam tych
którzyby chcieli przeszkadzać
trafice na ulicach publicznych lub
uciekali się do gwałtów albo od
grażali się gwałtami, że użyję
wszelkich sił i środków jakimi
rozporządzam lub w miarę po
trzeby rozporządzać mogę, do
zachowania pokoju, ku utrzyma
niu którego zobowiązuje mnie
przysięga i który też zachowam.
E<łward F. Dunne,
Burmistrz -miasta Chicago
'Zaburzenia się zmniejszają*
Po kilku groźnych zajściach so
botnich! w różnych cjzęiściach
miasta, wczorajszy dzień niedziel
ny przeszedł (stosunkowo spo
kojnie a i dzisiaj do południa
daleko mniej było zaburzeń niż
od dłuższego czasu. Bójki i gwał
ty jakie się jeszcze zdarzają
mają mr ejsce przeważnie w o
kolicach tak odległych od śród
mieścia, że polićya nie zawsze
przeszkodzić im może.W. soboty
kilka razy wybuchły zaburzenia
w polskiej d.zielnicy w pobliżu
Milwaukee av. i ul. Noble. Straj
ker-T i sympatyzujący z nimi
przeszkodzić chcieli nieunioni
stom węglarzom firmy Peabody
Coal Co. w dostawianiu opału
zakładom tramwajowym przy uli
cach Lleaver i MiiwauKcc <ivc
Nie obeszło się bez kułaków i
rzucania kamieni i cegieł, a ku
wieczorowi odbyła się groźna na
pozór strzelanina ze strony sze
ryfów, obliczona na postrach tłu#
mu, lecz na szczęście nikt nie od
niósł ciężkich ran ni uszkodzeń.
Odbyło >się wczoraj po połu
dniu walne zgromadzenie strai
kerów w Bricklayers Hall, pod e
gidą Chicagoskiej Federacyi Pra
cy, na którem uchwalono wyto
czyć pracodawcom proces przed
sądem przysięgłych o spisek
przeciw pokojowi publicznemu
Zebrano podobno dowody, jako
by Stowarzyszenie Pracodaw-.
ców uciekało się do pogróżek
względem tych przedsiębiorców
którzy nie chcieli stanąć po ich
stronie lub zachowywują się
biernie w obecnym zatargu.
Dzisiaj przed południem zebra
ła się komisya śledcza zamiano
wana przez mayora w zeszłą so
botę i rozpoczęła badania przy
czyn i warunków strajku. Wobec
tego, że na pierwszą sesyą nie
przybyli ani reprezentanci straj
kerów ani przedstawiciele pracoi
dawców, powstała Już pogłoska,
że komisya niczego nie dokona
gdyż zapewne tak jedna jak i
druga strona zechcą ją ignoro
wać.
Demokraci rozdzieleni.
Wczoraj odbyło się zebranie
kilkudziesięciu wybitnych dej
mokratów, przeważnie z prowin
cyi, którzy postawili sobie zada
nie oswobodzić partyą demokra
tyczny w Illinois z pod panowa-.
nia wielmożnej trójki "H. — S
—B.", Johna P. Hopkinsa, Ro«
gera Sullivana i Roberta E. Bur
kę.' Zapowiada się więc nowy
rozdział w partyi. Potępiono w
nader dosadnych słowach gospo
darkę kilkoletnią tej trójki, spo
sób przeprowadzenia przez nią
(ostatniej konwencyi stanowej) i
przypisywano pogrom ze/szłoje
sienny w stanie Illiniois ich
1 wpływom i podobnym im demo
I
kratom z "wyrachowania". Zor |
ganizowano tak zwaną "Demo- |
cratic Majority Rule League",na ,
której czele stanęli M. F. Dun
lap z Jacksonville jako prezydent
i Tfoeodore Nelson z Chicago ja
ko sekretarz i skarbnik. Mówcy
kładli szczególny nacisk na za#
prowadzenie uczciwych prawybo
rów jako krok przedewszystkiem
pożądany.
Czczą wielkiego poetę.
Niemcy chlicagoscy nie pozo
stali bynajmniej za resztą świa.
ta germańskiego składającego od
kilku dni hołd uwielbienia wiel
kiemu ich ziomkowi, jednemu z
najprzedniejszych poetów świata,
Fryderykowi Schillerowi. Upły
wa bowiem z dniem jutrzejszym
sto lat od jego śmierci. Już w ze
szły piątek rozpoczęto uroczysto
ści obchodowe przedstawieniem
Szylerrowskiego "Wilhelma Tel
ia" w teatrze Auditorium.W sobo
tę wiecz. odbył się wielki kon
cert przy współudziale niemiec
kich znakomitości muzycznych t
orkiestry Thomasa, a wczoraj
wielkie ludowe zebranie. Dzisiaj
odbywa się zjazd niemieckich li
teratów a jutro po południu, w
samą rocznicę, odbędzie się wiel
ka demonstracya przy pomniku
"wieszcza wolności", w parku
Lincolna.
Johann Christophj Friedrich
von Schiller ur. się w Marbach
dnia 10 listopada, 1759, a umarł
w Weimarze, dnia 9go maja,
1805. Ojciec jego był chirurgiem
a później wstąpił do wojska. W
młodych latach Schiller oddawał
się po kolei studyom teologii,
prawa-i medycyny i przez pewiea
czas był nawet lekarzem pułko
wym w Stuttgarcie. Zawód lite
racki jego datuje się od roku
1781, kiedy ogłosił diukiem
"Zbójców", po których nastąpi
ły inne dzieła jednające mu sła
wę. Odi roku 1787, ża do śmierci
zamieszkiwał prawie stale w
Weimar gdzie obcował z najwię
kszym poetą niemieckim Goe
them. Z ogromnej liczby poema
tów, balad i dramatów, za naj
lepsze uchodzą te, które utworzył
po roku 1794. Wszystkie wielkie
i piękne dzieła jego zostały przc
tłomaczone na język polski.
'Oszust "Kowalski" w ulu.
Donosiliśmy przed kilku tygo
dniami o aresztowaniu niejakiego
Jaha Kowalskiego, ktftry podo
bno ponaciągał wielu z naszych
ludzi różnymi czasy za pomocą
bezwartościowych banknotów
konfederacyjnych. Dzisiaj donosi
nam tutejsza policya, że Kowal
ski, podobno przybierający sobie
różne nazwiska, to stary i wytra
wny oszust który już przed dzie
sięciu laty skazany został w Chi
cago za oszustwa i rozbój na nię»
ograniczony termin więzienia w
Joliet. Przesiedział tam 6 lat, po
czem wypuszczono go pod paro
lem. Złamał parol i zemknął z Il
linois. Od tego czasu aż dotąd
grasował po całym kraju. Miał
szczególną atoli predylekcyę dc
naciągania swoich rodaków. Jana
Bumbę w Poughkeepsie,- N. Y
naciągnął na $219. Bumba, który
obecnie mieszka pod numerem
119 Front ulicy, przydybał stare
go "przyjaciela" przed dwoma
tygodniami na Kantowie i oddał
policyi na stacyi przy West Chi
cago ave. Telegrafowano do
szeryfa i szefa policyi w Nowyn^
Yorku aby zgłosili się po jego
mościa. Przyszła jednak ztamtąd
odpowiedź że poszkodowani nie
chcą łożyć na koszt dostawienia
oszusta przed sądy tamtejsze. Tu
na miejscu nie było można mu
nic udowodnić, a zatem puszczo
no ostatnie sprawki płazem. Wpa
kowano go jednak przed sąd kry
minalny za złamanie parolu, z
tym skutkiem, że sędzia rozkazał
szeryfowi odstawić oszusta na 14
miesięczny pobyt w Joliet. — Nie
wróci to jednak ludzkiej krzyw
dy, w większości wypad
ków oszczędności
1 ciężko zapracowanych, jak o tem
dowodzi list obywatela z North
ampton, Mass., ogłoszony w so
botnim wydaniu naszego "Dzien
nika".
-o —
KRÓTKIE NOTATKI MIEJSKIE
— Kiedy nowożeńcy, Charles i Lillle
Stewart po spędzeniu miodowego mie
niąca w słonecznej Kalifornii wrócili
w sobotę do swej rezydencyi pod nu
merem 1G24 Jackson Bouievard, zna
leźli dom swój ograbiony z ceńnycfc
podarunków ślubnych. Brylanty, ze.
garki, srebrne 1 kryształowe serwisy,
razem wartości $3.000, wszystko zabra
li złodzieje.
— 60 letnia wdowa Annie Dummar,
pn. 209 Huron str. zamordowany zo
stała strzałem z rewolweru przez sto
łującego się u niej 30 letniego Piotra
Neuens w zeszły sobotę po południu.
Na stacyi policyjnej morderca powie
sił się na chusteczce od nosa, ale ura.
tował go od samobójstwa klucznik
więzienia. Morderstwo popeinił pod
czas pijackiego szału.
Kilkunastu chłopaków uczęszcza
Jących do szkoły publicznej na naroż
niku ulic Adams 1 Kedzie założyło w
zeszłym tygodniu "Unię Chłopców
Szkolnych." Celem miała być samo
obrona przed "tyranią nauczycielek."
Oznakiem była prosta szpilka, żywot
unii był Jednakże krótkotrwały. Prze
łożony szkoły LoUia Błock zawezwał
w sobotę twórców unii do siebie I ta
ką im dał lekturę, że unioniścl łzami
się zalewali I unia uległa rozbiciu.
— Kiedy konduktor J. M. Dufraine
na linii State str. przedwczoraj chciał
zmusić murzyna, Edwarda Britt, z
pn. 6228 Center ave., by zaprzestał
palenia na tylnej platformie tramwa
Ju, ten uderzył konduktora w twarz.
Dufraine strzelił 1 zranił murzyna w
ramię tak ciężko, że trzeba go było
zawieźć do szpitala.
12 letni Edward Lyon z pn. 8142
Bmerald ave.„ bawiąc się czepianiem
zabity został wczoraj przez tramwaj
elektryczny Halsted str., kiedy sko
czył z wagonu idącego w przeciwnym
kierunku; 7 letni SaIvatore Bucaire,
J dudniący się sprzedażą gazet, padł
przedwczoraj pod koła tramwaju lino
wego na Milwaukee ave. i został tak
straszliwie pokaleczmy że w godzinę
p*óźnlej umarł w szpitalu.
Arcybiskup Quigley wczoraj po
święcił nowy kościół Św. Franciszka,
przy Newberry ave. i 12tej ulicy.
— Przedstawiając się za tajnych
policyantów 1 noszący podrobione
gwiazdy, dwaj rabusie wczoraj "przyl
aresztowali" Charlesa Karnika, z pn.
77 Ruble str., kiedy Jechał bryczką
wzdłuż bulwaru Jackson, siedli na bry
czkę, a kiedy zjechano na poboczną
ulicę,, ograbili go z $11 gotówki I zło
tego zegarka i zemknęli. "Aresztowa
ny" Karnik pojechał na stacyę poll.
cyjną poskarżyć się pollcyl na "taj
nych" policyantów.
— Bawiąc się zapałkami, 6 letnia
Vera "^Yallace, pn. 206 E Ohio street,
wczoraj wieczorem zapaliła na sobie
sukienki 1 bardzo groźnie się popi©,
kła.
-o
Rękawiczki i hygiena.
W kronice naukowej "Journal
des Debats" Henryk de Parville
dowodzi, — zupełnie, zdaniem
naszem słusznie, — potrzeby no
szenia rękawiczek. ''Niektóre
dzienniki francuskie", — pisze —
"zwróciły uwagę na to, że król
Edward, w drodze do Calais, miał
na prawej dłoni rękawiczkę, gdy;
lewa była obnażona. Jest to logi
czne i hygieniczne zarazem.Wszy
stkie kobiety noszą obie rękawi
czki i to jest bardzo rozumne.
Mężczyźni noszą rękawiczki roz
maicie, — zazwyczaj w kieszeni.
Jeśli zaś już biorą, rękawiczki, u*
zadawalają się włożeniem na le
wą dłoń, gdy prawa pozostaje ob
nażona. Mniemają, że uczynili
zadość względom światowym.
Rękawiczka wszakże ni»e jest
przedmiotem zbytku, lecz niesły
chanego pożytku. Ochrania dłoń
od dotknięć, które często bywają
szkodliwe i niebezpieczne. Ztąd
też złe to przyzwyczajenie nosić
rękawiczki na prawej właśnie dło
ni. Ręką prawą posługujemy się
znacznie częściej niż lewą. Prawą
otwieramy drzwi, dotykamy;
wszystko, a wszystko, czego do
tykamy, może być zasiane mi
krobami chorobotwórczemu Król ^
Edward zatem dał, że się tak wy
razimy, hygieniczną lekcyę poglą
dową, gdy na dłoni prawej pozo
stawił ręk*wiczk$"

xml | txt