OCR Interpretation


Dziennik Chicagoski. [volume] (Chicago [Ill.]) 1890-1971, May 12, 1905, Image 1

Image and text provided by University of Illinois at Urbana-Champaign Library, Urbana, IL

Persistent link: https://chroniclingamerica.loc.gov/lccn/sn83045747/1905-05-12/ed-1/seq-1/

What is OCR?


Thumbnail for

Wczorajsza
cyrkulacja
¥esterday'»
dfculation
THE
POLISH DaILY^SW
Tia oldesr
8rNQL®^OPT 1 CRĆT.vV
No. 111.
UJ
Rok XVI.
Piątek dnia 12go Maja 1905 r.
Franoya wytłomaczyła się.
Cesarz Wilhelm usposobiony wojowniczo.
Pragnie wytępić Japończyków i Polaków.
PREZYDENT WRÓCIŁ DO BIAŁEGO DOMU.
Ogromne szkody zrządzone przez burzę.
TELEGRAMY.
Londyn, 12 maja. — Niezwy
kłe wrażenie zrobiła tutaj mowa
cesarza Wilhelma, wygłoszona
w Strasburgu po przeglądzie
wojsk tamtejszych. Powiedział,
że wojsko rosyjskie jest tak zde
moralizowane, że nie może podo
łać Japończykom i- dlatego na
Niemców przypadnie obowiązek
wybawienia Europy, od "żółtego
niebezpieczeństwa."
Tokio, 12 maja. — Francya
zapewniła Japonię, żel żadnemu
rosyjskiemu okrętowi nie będzie
odtąd wolno przebywać w por
tach francuzkich dłużej, niż przez
dobę, ponieważ rząd francuzki
niema zamiaru narażać się na za
rzut, że zezwala na gwałcenia
praw neutralności.
Rozeszła się tutaj wieść, że
dwa okręty wojenne floty Roże
stwieńskiego pojawiły się na
brzegach japońskich.
Tokio, 12 maja. — Dwa pułki
rosyjskiej piechoty, z jedną ba
teryą armat i z pięcioma sotnia
mi Kozaków, przypuściły gwał
towny atak na naszą pozycyę pod
Nanczangsewu. Nasze wojsko
przypuściło nieprzyjaciół na sto
metrów odległości, wystąpiło za
czepnie i rozproszyło Rosyaai, ze
stratą około 300 ludzi. Po stro
nie japońskiej zginął jeden szere
gowiec, a liczba ranionych wyno
si 50.
Wąwóz Gunszu, 12 maja. —
Xa forpocztach odbywają się u
tarczki z różnym skutkiem. Na
sze pozycye są niezmienione, a
rzekome .obroty Japończyków,
mające na- celu obejście naszych
wojsk z boku, były tylko wymy
słem reporterów dziennikarskich.
Petersburg, 12 maja. — Wy
padki w Żytomierzu skłoniły mi
nistra spraw wewnętrznych do
wydania rozkazu, ażeby gubena
torzy nie dopuszczali do wywią
zywania się w miastach z żydow
ską ludnością walk rasowych.
Wojsko ma strzelać nawet Jo
Moskali, którzy napadają na bez
bronnych żydów. Wieści o po
gromie żydów w Żytomierzu
tchną przesadą.
Na przedmieściu Łodzi napadii
Kozacy na dwóch żydów i obra
bowali ich. Zarządzono energicz
ne śledztwo.
Budapeszt, 12 maja. — Sejm
węgierski uchwalił adres do tro
nu, żądający' mianowania mini
strów, posiadających zaufanie na
rodowców z pod; sztandaru A
ponyego. Podczas debat nad tym
adresem przemawiał z trybun/ j
Słowak Josimowicz w swoim oj
czystym języku, ażeby pokazać,
że Słowacy posiadają na Wę
grzech takie same prawa jak Ma- j
dziarzy. Posłów węgierskich mo- j
cno gniewało wystąpienie Josi- j
mowicza. Adres ostatni Węgrów i
jest zredagowany w tonie więcej
stanowczym, niż wszystkie po
przednie.
Berlin, 12 maja. — Pruski mi
nister skarbu i minister rolnic
twa udali się w towarzystwie
członków komisyi budżetowej w
podróż< Poznańskiem i Prusach J
Zachodnich. Ich zadaniem badać
ca miejscu, dlziałalność komisyi
kolonizacyjnej i obmyślać nowe
środki przeciw, "agi tacy i wszech
polskiej." . " :
Rzym, 12 maja. .— Minister
marynarki admirał Mirabello wy
stąpił w parlamencie z wnio
skiem, ażeby uchwalić ifcrećyt na
•urnę 27 miliorf^r*1dc^r6^r.s
powiększenie włoskiej floty. Bu
dowa nowych okrętów jest rozło
żona na 12 lat. Minister pragnie
zamówić 5 okrętów liniowych, 5
krążowników o pojemności 10,
000 ton i mnóstwo torpedowców,
kontrtorpedowców i łodzi podwo
dnych. Włochy dojdą do posiada
nia dwa razy liczniejszej floty, niż
obecna, jeżeli parlament uchwali
jego wniosek.
Chrystyania, 12 maja. — Ko
mitet sejmowy złożył sprawozda
nie, uznające konieczność przy
znania Norwegii prawa utrzymy
wania za granicą swych wła
snych konsulatów. Prawo, które
ma być uchwalone, zacznie zobo
wiązywać od dnia 1 kwietnia
przyszłego roku.
Guthrie, Okla., 12 maja. — O
sada Snyider w powiecie Kiowo
istnieje od r. 1901 i składa się z
tysiąca mieszkańców. Ta osada
została wczoraj zniszczona przez
trąbę powietrzną, przyczem zgi
nęło 75 osób, a 352 zostało poka
leczonych. BuTza pozrywała dru
ty telegraficzne, lecz komunika
cya została już przywróconą. 7S
domów uległo całkowitemu zni
szczeniu. Powstały pożar dokoń
czył dzieło zniszczenia. Rodzina
Fessenden, złożona z 7 osób, wy
ginęła do szczętu. Pułkownik
Williamson, chcąc ratować żonę,
uchwycił w swe ramiona obcą ko
bietę i zaniósł ją w bezpieczne
miejsce, a tymczasem jego żona
znalazła śmierć. Pospieszyło na
miejsce katastrofy przeszło 100
mężczyzn, ażeby wydobywać z
Tuin zwłoki ludzkie, kopać groby
1 grzebać ofiary nieszczęścia. O
statnia wiadomość podaje1 liczbę
zabitych na 95.
Cincinnati, U., 12 ma] a. —
Deszcz rzęsisty i gwałtowny
wiatr spowodował w mieście i o
kolicy ogromne straty. Skutkiem
podmycia wałów kolejowych po
ciągi przestały kursować. Na linii
Edwands Road wiatr zrzucił wa
gon z szyn. Farmy okoliczne si
zalane wodą i wiele 'koni utonę
ło. Straty farmerów w dolinie
rzeki Mili Creek są ogromne.
Indianapolis, 12 maja. — Zew
sząd donoszą o burzach, połączo
nych z deszczem, grad-em, wia
trem i piorunami. W całym sta
nie ludność poniosła wielkie stra
ty. W, Logensport grad potłukł
pewnego mężczyznę do tego sto
pnia, że padł na ziemię bez przy
tomności. Pani A. R. Burns u
marła z przerażenia.
Mannington, W. Va., 12 maja.
— Jakiś człowiek spowodował
zapalenie się nafty w pobliżu
zbiornika, mieszczącego 12,000
beczek tego płynu. Ponierważ gro
zi eksplozya Zbiornika i znisz
czenie całej osady przez rozlanie
się nafty na daleką odleigłość,
wysłaino z Morgantown armatę,
ażeby zrobić kulą dziurę w rezer
woarze i zapobiedz -eksplozyi.
Waszyngton, 12 maja. — Pre
zydent Roosevelt wrócił o półno
cy do stolicy Stanów Zjednoczo
nych ze swej podróży po kraju.
Przybył koleją p-ennsylwańską.
W Pittsburgu zatrzymał się po
ciąg na 10 minut. Było to o 2 go
dzinie po południu. W Canton,
O., został pani Mc Kinley, wdo
wie po byłym prezydencie, dorę
czony list Roosevelta, w którym
tenże? wyraża swój żal, że pociąg
nie zatrzymuje się na stacyi i że
prezydent nie może pani Mc
Kinley złożyć osobiście swego u
szanówania. - 5
— o ——
< * ' - .>£ .f';' y."
— Księię Cumberland ogłasza pu
-Wleznie, że na nąs,tępc^r jfpW.
pruskiego do Berlina me pojedzie.
Różne notatki telegraficzne.
' ¥
— Na brzegach chińskich ucierpiał
mocno amerykański parowiec "Ga
roiina". Ma połamane maszty i stra
cił dwie łodzie ratunkowe podczas bu
rzy.
— W kaplicy w Ponte Stolll, na
przedmieściu Florencyi, ukradli zło
dzieje statuę Matki Boskiej, posia
dający materyalną wartość $17,000.
Statua ważyła-500 funtów.
— Wiedeńska aktorka Helena Odil
lon uznaną, została za waryatkę i roz
ciągnięto nad nią, kuratelę.
— Z Tryestu donoszą, że sławny
Henryk Ibsen cierpi niewątpliwie na
straszną chorobę pomieszania zmy
słów.
— Parlament rzeszy niemieckiej
zebrał się wczoraj pierwszy raz po
świętach i uchwalił zastosować środ
ki, zapobiegające szerzeniu się dżu
my i cholery.
— W dniu 5 czerwca odbędzie się
we Fuldzie zjazd niemieckich bisku
pów, pod przewodnictwem kardynała
Kopp z Wrocławia.
— Podczas ćwiczeń w pobliżu wy
spy Rugii zderzyły się z sobą dwa nie
mieckie torpedowce. Flota niemiecka
doznała straty nie lada.
— Dyplomatom europejskim przy
krzy się życie we Waszyngtonie. Obe
cnie poseł austryacki Hengeimueller
pragnie się przenieść do jednej ze
stolic europejskich.
— Pułkownik W. H. Knaus w Co
lumbus, O., otrzymał list od generała
Nogi, z podziękowaniem za przesłanie
sztandaru amerykańskiego.
— Tenor Wallace Mc Creary w New
Yorku znalazł śmierć, której szukał,
wskoczywszy z łodzi do rzeki Hud
son.
— Skutkiem eksplozyl dynamitu w
Harrisburg podczas zderzenia się po
ciągów, spadła w jednym z okolicz
nych domów naftowa lampa, rozbiła
się, i spowodowała pożar.
■o
..SPOKÓJ NA TERENIE .
STRAJKU. .
Nadzieja kompromisu, j
Z małemi bardzo wyjątkami
wczoraj panował spokój po ca
łem mieście. Wiprawdzie tui i
owdzie były zbiegowiska, zwłasz
cza po za obrębem śródmieścia,
ale te na szczęście ,nie miały po
ważniejszych skutków. Istnieje
przekonanie, że odprawa Prezy
denta Roosevelta dana przy
wódzcom straj kierów podziałała
otrzeźwiająco na tych, którzy
wetknęli sobie drogę do zwy
cięztwa przez gwałty.
Przewóz towarów odbywał się
wczoraj z większą regularnością
niż od dawna i liczba wozów nie
unijnych dorosła do i8co. Swoją
drogą około 25 nowych woźnic
przyłączyło" się do strajku ale za
to z innej strony, w kilku wypad
kach nnijni woźnice, odprawieni
przed kilku dniami za nieposłu
szeństwo, wrócili na dawne sta
nowiska.
Jrowstała tez wczoraj w koiacii
pojednawczych nadzieja kompro
misu. Obie strony przekonały się,
że jeżeli sprawa pójdzie na udry,
■to strajk przeciągnąć się może
całe miesiące a to nie wyjdzie na
korzyść ani jednej ani drugiej
strony. Strajkierzy bowiem ma
ją zapewnioną pomoc finansową
ze strony orgainizacyi robotni
czych do tego stopnia, że długi
czas jeszcze bezrobocie wytrzy
mać mogą. A straty po stronie
pracodawców, wobec dorywko
wej obsługi woźniczej, są już
tak znaczne, że zaiste nie prag
ną i oni przedłużania walki. Jest
więc obecnie chwila przełomu i
zapewniają niektórzy poinformo
wani, że najdalej do przyszłego
Poniedziałku wyłonią się wyra
źne kotury pojednania i zgody.
Wczoraj delegacya strajkierów
odwiedziła mayora Dunne i po
nownie zaprotestowała przeciw
jeżdżeniu policyi na wozach nie
unijnych. Odpowiedział mayor,
że bierze na siebie całą odpowie
dzialność za to, gdyż przekona
ny jest, że tym sposobem daleko
skuteczniej spełniać mogą poli*
cyanci swą powinność. Na z*,
rzut,; że policya sprzyja praco
dawcom, mayor pokazał unioiu- '
stom zażalenie otrzymane przed
'kilku -
dawców, jakoby policyanci, w
zaburzeniach ochraniali ludzi no
szących oznaki unijne, i powie
dział że widać z tego, że policya
(pełni swe obowiązki bezstron
nie.
Dzień wiosennych nawałnic.
Przez dwadzieścia godzin, od
północy do późnego wieczora po
nad1 miastem naszem wczoraj
przechodziły straszliwe nawałni
ce. Deszcz, grad, wicher i pioru
ny, zrządzały szkodę na tysiące
dolarów i napełniały niepokojem
mieszkańców, oczekujących kil
kakrotnie z obawą, czy lada
chwila nie zerwie się huragan po
dobny temu, który przedwczoraj
przyniósł śmierć i zniszczenie
całemu miastu w Oklahomie.
Pioruny uderzyły w kilka domów
mieszkalnych a w zachodnich
przedmieściach grad poniszczył
■drzewa, kwiaty i ogrodowiznę.
Na kilku liniach wstrzymaną by
ła konumikacya tramwajowa z
powodu zalanych przewodów
podziemnych. Około iszej godzi
-ny popołudniu marynarze przera
zili się nie mało nagłym i gwał
townym przyrostem wody w rze
ce, która w przeciągu pięciu mi
nut podniosła się o trzy stopy
ponad zwykły poziom, a bieg jej
będący zwykle mniej niż milę na
godzinę dorósł w kilku- chwilach
do 15 mil na godzinę. Stan taki
jednakże trwał tylko 15 minut,
poczem wody stopniowo opadły
do zwykłej normy. Zjawisko to
przypisują nagłej zmianie wiatru
na jeziorze. Podczas burzy przed
południowych zapanowała ciem
ność tak wielka, że w całem śród
mieściu trzeab było pozapalać
lampy na ulicach.
l Policya zapisała jeden wypa
; dek porażenia od pioruna. Pani
Charlesowa Kellogg z pn. 3844
Yincennes ave., jechała tramwa
jem: na ulicy Clark blisko Taylor
podczas nawałności .przedpołud
niowej. Po przelocie oślepiającej
błyskawicy, Kelloggowa spadła
bczprzytomna z siedzenia. Kilku
innych pasażerów doznało uczu
cia chwilowej zdrętwiałości. Kel
loggową zaniosła służba tramwa
jowa do pobliskiej apteki, gdzie
.niebawem przy pomocy lekar
skiej odzyskała przytomność i
jest nadzieja że wyzdrowieje.
Skonstatował lekarz że prąid e
ektryezności udzielił się jadą
cym od pioruna, który prawdopo
bnie przeleciał ponad tramwajem.
Oślepiona strumieniami desz
czu i przerażona błyskawicą, 69
letnia Matylda Phillips podeszła
przed wóz na narożniku ulic
Polk i Laflin i została przejecha
ną i pokaleczoną tak ciężko, że
prawdopodobnie wskutek tego
umrze. Woźnicę aresztowano.
Straż ogniowa miała wczoraj
więcej roboty niż dokonać mo
gła. I to nie z ogniem ale prze
ciwnie z przyjaciółką swoją —
wod^. Gdziekolwiek znajdowały
się większe sutereny bez nowo
czesnych urządzeń drenowania,
tam na gwałt wołano o ratunek
cud topieli.
Rzeka Desplaines wzrosła i je
szcze wzrasta w zastraszający
sposób i grozi powodzią miaste
czku Riverside.
Z kół ratuszowych.
KomŁsya służby cywilnej wczo
raj wydaliła Jamesa T. Roach,
zarządzcę psiarni miejskiej, po
udowodnieniu mu winy karygod
nego zaniedbywania obowiąz
ków. IComisya mianowicie wy
kazała, że pod jego okiem pro
wadzili jego podwładni frymar
kę ze szkodą dla kasy miejskiej.
Psy zajęte sprzedawano na wła
sną korzyść i za łapówkę wyida
wano psy takie bez przepisanego
rozporządzenia. Wykazano
świadkami, że znaczne sumy pie
niędzy popłacono tytułem kar,
które na księgach miejskich wca
le nie figurowały.
Komisarz robót publicznych
Patterson, wczoraj . przedłożył .
komisyi - służby cywilnej ^formal
nie oskarżenie przeciw^ szfcfawi^
biura
W. Solon, zarzucając mu "urzę
dową niekompetencyę i lekcewa
żenie przepisów prawa o służbie
cywilnej." Oskarżenie to powsta
ło opodobnie z poświęcania przez
Solona więcej czasu polityczne
mu basowaniu 2giej wardy ani
żeli obowiązkom swego urzędu.
Proces jego rozpocznie się w
przyszłym tygodniu, a będzis
ztąd ciekawym, gdyż poza ple
cami Solona stoi cała koterya po
tężnych politykierów.
Zaślubieni nie wiedząc o tem.
W zeszły poniedziałek do kler
ka zezwoleń na śluby zgłosił się
elegamcko ubrany facet i zażądał
zezwolenia na zaślubienie rów
nie elegancko wystrojonej 20 le
tniej panny Marty
Schwall, mieszkającej w Evan
ston. Sam zaś podał się jako Ber
tram Eden, z Oak Park. Po prze
prowadzeniu formalności prawem
przepisanych klerk Salmonson
zaprowadził kochanków do urzę
dowego sędziego i ten uistamowił
ich męż-em i żoną w obec prawa J
ludzi. Nowożeńcy; odeszli z za
dowoleniem. Wtorkowe dzienni
ki ogłosiły nazwiska obu w liście
zezwoleń na śluby. Wczoraj zaś
w urzędzie klerka matrymonial
nego odbyła się heca. Najpierw
zaledwie o godzinie ętej z rana
otworzono podwoje gmachu po
wiatowego, wpada do urzędu .za
perzony człeczyna i z gniewem
zapytuje się jakiem prawem
klerk bierze jego imię i nazwisko
nadaremnie, kiedy on, mąż od
kiLku - lat i ojciec Kil
korgu dzieci, ma już
i tak dosyć kłopotów i ani mu
się nie śniło zaślubiać drugiej żo
ny. Nie zdobył się jeszcze na od
powiedź Werk "małżeński" kiedy
do biurka jego przyskakuje pa
nienka, blada od złości, a za nią
ojciec, matka, dwu dorosłych
braci i jeszcze jeden jegomość.
Panienka «domaga się wy
tłómaczenia, zkąd przychodzi
klerk do ogłoszenia jej, że idzie
za mąż za jakiegoś tam Bertra
ma Edena, kiedy ona zakochana
jest po uszy, w przytomnym tu
Józefie Sweetman, który dopiero
w czerwcu ją poślubi.
Popa-rli ją jednogłośnie rodzice,
bracia i narzeczony. Tłómaiczył
się klerk, że ktoś widocznie do
puścił się niecnego oszustwa i że
z pewnością władza przyłapie i
ukarze ową parkę, która krzywo
przysięgła i zawarła ślub małżeń
ski pod przybranymi nazwiskami.
Familia Schwallów i narzeczony
Sweetman odeszli z zadowole
niem. Zaś Eden powiedział kler
Ikowi że dzisiaj przyprowadzi
swą żonę, by ją klerk upewnił, że
to nie on popełnił takie głup
stwio by zaślubiać drugą żonę kie
dy z jedną ma aż nadto kłopotu.
o
KRÓTKIE NOTATKI MIEJSKIE.
— John Bernard, z pn. 53 N. Car
penter street, pikietowy strajkujący cli
woźnlo, został strzelony dwa razy
wczoraj wieczorem, na narożniku ulio
State i 14tej, w kłótni z nleunljnym
woźnicy, murzynem. Jedna kulka prze
szyła mu ramię a druga ugrzęzła w le
wem udzie. Zawieziono go do szpitala
Samarytanów w stanie krytycznym.
Nieznanego murzyna dot$d nie po
chwycono.
— Siódma ofiara strajku, murzyn
Edward Jasper umarł wczoraj w szpi
talu powiatowym. Podczas zaburzenia
na dniu 7go maja na ulicy State, bllz
ko 16tej rozbito mu czaszkę. Jasper
był portyerem i szedł spokojnie do
•domu, nlemaj^c nic wspólnego ze
strajkiem. Ktoś podbiegł ku niemu z
tylu i zadał mu cios śmiertelny w gło
wę.
— Za 19 letnim burzycielem straj
kowym, Wiktorem Cady, wstawił się
wczoraj w obec sędziego Dooley alder
man Kohout z 35teJ wardy. Wstawien
nictwo aldermańskie nie wiele mu Je
dnak pomogło, bo sędzia skazał mło
dego "sługeara" na $100 kary lub 7
miesięcy w kozie.
— Po dwuletniem poszukiwaniu
za swoim małżonkiem po wszystkich
wielkich miastach amerykańskich,
pani Lęeder Fischerowa przydybała
swego Loedera nę^tramwaju Sedg
wlck ulicy. Pogoniła za nim 1 przeko
nała sle, źe mężuiek ulokował tlę na
der wygodnie u wdówki, Annie Susch,
pn. 570 Sedgwlck ul. Zaprzysięgła tr®.
rant i osadziła "zdrajcę" w więzie
niu.
— W 30 minut po dokonaniu rabun
ku na osobie Charlesa Dillworth, s
pn. 349 Ohio street., dwaj 17 letnie wy
rostki, John Carey 1 Joseph Geary
przyłapani zostali wczoraj przez po
licyanta Dennisa McCarthy. Dillworth
otrzymał z powrotem swoje $4 I ze
garek, a John 1 Joe idą. dzisiaj do
Bridewell.
— Departament zdrowia ostrzega,
że woda ze stacyi przy Chicago ave.
Lake View, Harrlson street i Ashland
ave. zawsze jeszcze jest niezdrową do
picia bez przegotowania.
— Za sprzedawanie mleka zbytnie
rozwodnionego skarani zostali wczoraj
przez sędziego Gibbons mleczarze:1
Karol Filip, 740 W. 18th str., John
Keclik, 590 Throop str. 1 John Kupac,
57 Canalport are.
—• Wczoraj rano u wejścia do ho
telu Stafford, pn. 135 Van Buren str.,
znaleziono średnioletnlego mężczyznę
straszliwie pokaleczonego. Ma żebra
połamane 1 ramiona zgniecone. Do
chodzenia koronera wykryły dwu o*
wocarzy z okolicy, którzy powiadają,
że wczbraj o świcie spostrzegli owego
człowieka leżącego obok torów tram«
wajowych, a przekonawszy się że nia
żyje położyli zwłoki u wejścia do ho
telu. Koroner prowadzi dalsze śledz
two.
— Naczelny Inspektor fabryk Edgar
Davles, pogroził wczoraj procesem
fc.irzq.dcy teatru "Grand Opera House*'
Jeżeli nadal pozwoli na udział małolet
nich dzieci w przedstawieniach obec
nie tam się odbywających. Zarządca
broni się przed rozporządzeniem, gdyż
bez współudziału dzieciprzedstawlenlai
te stracą na wartości.
— Sto pacyentow cierpiącycn na o
spę znajduje się od wczoraj w szpita
lu Izolacyjnym. Takiej liczby chorych'
na ospę odrazu nie było od lat dzie
sięciu.
— Wczoraj otworzona 17tg. doroczny
wystawę obrazów amerykańskich ar
tystów w gmachu sztuk pięknych na
Lake Front. Z samego Cnicago re
prezentowanych Jest 128 artystów.
Wstęp jest bezpłatny a wystawa po
trwa do Czerwca.
— Zarząd przedmieścia Cicero na
wczorajszem swem posiedzeniu uchwa
lił zakupno 21 akrów gruntu przy uli
cach 25teJ i 50tej avenue, na którym
wybudowane będą, kosztem 150,000,
stacya wodociągowa i rezerwoar. Kie
dy to ulepszenie nastąpi, mieszkańcy
miejscowości Hawthorne, Morton
Park i Clyde zaopatrzeni będą w wodę
z jeziora.
— Napisawszy karteczkę do koro
nera: "Znaliśmy się nie niegdyś, po
znamy się znowu", 45 letni Henry
Losse, pn. 1531 Lake street, wczoraj
odebrał sobie życie zaczadziwszy się
gazem.
— Pani Helena Modrzejewska w
powrocie z Nowego Yorku przyjechała
do naszego miasta i zabawi tu kilka
dni dla odpoczynku, zanim uda się w
dalszą podróż do Kalifornii. Zamiesz
kała w hotelu Hyde Park.
o
Nowy bluinierczy nonsens 1
Niemców.
Gazeta antysemicka "Deutsche
Hochwacht" twierdzi, ze "Jezus
Chrystus pochodził ze szczepu
germańskiego". Mianowicie już
około 1500 lat przed Chrystusem
przjybyli do Galilei Germanowie
— tak pisze owa gazieta — i od
tąd tam znajdowało się wiele ży
dów jasnowłosych z niebieskiemi
oczami, tak jak Jezus Chrystus.
Niktby nie wierzył, do jakich
twierdzeń jeszczfe g-ermańskie
gazety się posunął Rozumie się,
że takim bezbożnym niedorzecz
nościom nikt nie uwierzy. Jezus
Chrystus, to Syn Boży — uczy;
nas wiara św.
Prędzej by jeszcze można uwie
rzyć temu — co owa gazeta rów
nież twierdzi — że żołnierze Pi
łata, którzy męczyli Jezusa Chry
stusa i na krzyż go przybili, byli
Germanami bez wyjątku.
Rzym pobił Germanów w
Westfalii i Nadrenii i zabrał wie
lu z nich do niewoli. W Rzymie
ich pokazywano jako jeńców —
musieli ciągnąć wozy, w których
wjeżdżali rzymscy wodzowie do
miasta w pochodzie tryumfal
nym, musieli wykonywać najgor
sze roboty. Pewną część z pomię
dzy nich zaciągnięto do wojska i
wysłano w daleki świat. Być mo
że, źe i do Palestyny się dostali i
tam w ojczyźnie żydów podtrzy
mywali rzymskie rządy, gnębiąc
i Z a to dzii żydzi przm pieńiąd*
J —' -t-on ;»«£; ' -rtyjuji*

xml | txt