OCR Interpretation


Dziennik Chicagoski. [volume] (Chicago [Ill.]) 1890-1971, June 02, 1905, Image 5

Image and text provided by University of Illinois at Urbana-Champaign Library, Urbana, IL

Persistent link: https://chroniclingamerica.loc.gov/lccn/sn83045747/1905-06-02/ed-1/seq-5/

What is OCR?


Thumbnail for 5

Wieści z Ojczyzny.
WYPADKI W ZIEMIACH
POLSKICH.
< Warszawscy korespondenci
mają nadziei, że może na dłuższy
czas ustaną rozruchy, dla nikogo
na pożytek, ogółowi tylko na
szkodę wychodzące. Coraz więcej
odczuwać się daje, jakoby w sfe
rach najniespokojniejszych nastą
pił zwrot i chwila rozwagi —
daj Boże, aby na stałe. Przekony
wać nikogo nie potrzeba,że spokój
'jest nietylko pożądćjiym w dzi
siejszem położeniu, ale wprost
koniecznym, jeśli przełom, jaki y?
tej chwili odbywa się w państwie
ma wyjść i na nasze dobro. Ma
my wszystkie dane po temu, aby
zwrot ten wyzyskać. Opinia pu
bliczna całej inteligencyi rosyj
skiej jest, z bardzo małemi wy
jątkami, po naszej stronie. Za o
pinią tą idzie i prasa. W sferach
miarodajnych zyskujemy coraz
więcej wpływów, a w ostatnich
czasach, jak się zdaje, i car sam
skłaniać się ku nam zaczyna. Naj
większy wróg nasz, tj. system
czynowniczy, popierający zawsze
we własnym interesie wszelką ru
syfikacyę i każdy środek repre
syjny* przeżył się i
zdyskredytował o
statecznie, za jego to bowiem
sprawą, wielki gmach .państwowy
chwiać się zaczął i rysować od
fundamentów do szczytu. Ucisk
religijny, który według dotych
czasowego systemu, gnębił nie
tylko wolność wyznania, ale z nią
i swobodny rozwój narodowy,
zniesiony został i uniemożliwiony
raz na zawsze. Już niema śred
niowiecznego i demoralizującego
wszystkich monopolu prawosła
wia, który z jednej strony gniótł
wszelką inną religię, z drugiej
wytwarzał całe zastępy wstręt
nych zaprzańców, przyjmujących
prawo ławie w celach karyery.
Indywidua te rządziły przeważ
nie państwem, powodując się za
sadami przeciwnemi sprawiedli
\vości i dobru ogólnemu. Nakoniec
otrzymaliśmy naczelnika kraju,
informującego się często z tej
strony, które, bezstronnej informa
cyi nie rozumie ale nie żywiącego
do nas nienawiści swych poprze
dników, ani przejętego zasadami
ich bezmyślnego systemu.
Nareszcie społeczeństwo samo
znużone walką, wyczerpane ucis
kiem, żądające swobodnego roz
woju pod każdym względem,chce
szczerze zgody, pragnie wytwo
rzenia modus vivendi — ale o
czywiście żąda istotnych u
stępstw, nie obiecanek lub środ
ków połowicznych'. Powtórzyć
należy, że jednym z tych środków
nader silnym, któryby natych
miast oddziałał uspokajająco z
jednej, pojednawczo z drugiej
strony na umysły, byłyby ustęp
stwa na punkcie języka. Ustęp
stwa te uregulowałyby też od ra
zu palącą kwestyą szkolnictwa.

Ktoś puścił pogłoskę, że w
wiosce Sokołówce na Wołyniu,
żydzi w liczbie 500 rzną chrześ
cian. Pogłoska wywołała popłoch
w miasteczku i we wsiach okoli
cznych. Z Żytomierza wysłano
co koń wyskoczy patrol konny, a
ludność chrześciańsks* Kroszni
rozbiegała się do domów w stra
cłiu panicznym. Właściciel Krosz
ni, p. Bielenicyn, opowiada, że
tylko co usiadłszy z rodziną do
obiadu, zobaczył pędzący w pani
cznym strachu do jego folwarku
przez pola i ogród tłum chrześ
cian, przeważnie kobiet i dzieci.
Z płaczem i krzykiem, że w So
kołówce ^rzną żydzi chrześcian,
tłum ten prosił o obronę i schro
nienie. P.Bielenicyn pojechał nie
zwłocznie do Sokołówki, gdzie
przekonał się, że wszystkie pogło
ski o zaburzeniach okazały się
zupełnie fałszywemi, ale zrobiły
swoje. Powróciwszy do Kroszni,
p. Bielenicyn zastał już nietylko
wiele sklepów żydowskich, rozbi
tych, ale nadto wielu żydów po
cami miejscowymi, a jeden z nich
Dawid był bez zmysłów. J>awiJ
schował się na strychy gdzie chło
pi go dopędzili, zrzucili z dachu,
* potem rzucili jeszcze-aajaiSfi?-.
ze strychu beczkę. Dawid umarł
następnego dnia w szpitalu. Wło
Iścianie wymieniają inicjatorów
rozruchów. Wszyscy są mieszkań
cami miejscowymi, a jede z nich
niedawno był karany sądownie.
Jak się okazało, wiadomości o
rzezi w Sokołówce były puszczo
ne przez nich umyślnie, ażeby
mieć możność urządzenia napadu
na żydów. Rozprawiwszy się w
Kroszni, rozbójnicy pobiegli do
wiosek sąsiednich, rozpowszech
niając wszędzie wiadomość, że
"żydzi rżną chrześcian". Ludność
włościańską pogłoski te wprowa
dziły w taki strach, że prawie
wszystkie kobiety i dzieci zbiegły
do lasów, ocalając się w ten spo
sób od oczekującej je jakoby rze
zi. Kiedy do Kroszni przybyła po
licya i sędzia śledczy, którzy roz
poczęli rewizye po domach, znaj
dowano u chłopów ctikier, herba
tę, tytoń i inne towary z rabun
ku pochodzące. Ludność dotych
czas się nie uspokoiła, a kilka ro
dzin żydowskich mieszka jeszcze
na folwarku p. Bielenicyna i o
bawia się wrócić do wsi.
Z miasteczka Horoszki, w po
wiecie żytomierskim, piszą:
„Pomiędzy Niemcami - koloni
stami i włościanami gmin horosz
"kowskiej i pulińskiej, rozeszła się
pogłoska, że dnia 9go bm. w Ży
tomierzu wyszli „Kccapi" w licz
bie 2,000 ludzi i skierowują się
do Pulin, aby bić i rznąć Mem
ców, żydów i Polaków, a <po dro
dze i włościan. Pogłoski te tak
wpłynęły na "Spokojną ludność
włościańską, że bardziej tchórz
liwi, a zwłaszcza baby ze wsi, po
drodze owego popłochu „kćTca-i
pów" leżących, uciekały i chowa
ły się do odległych od tej drogi
wiosek, a pozostali w domu męż
czyźni, uzbrowszy się, jak kto
czem mógł i miał, oczekiwali Ur
kazania się nieprzyjaciela.. Nie
pozostawali — oczywiście bez
czynnie Niemcy koloniści, którzy
uzbrojeni w strzelby i rewolwery
chodzili po wsi przez noc całą,
strzelając, ażeby tem samem dać
dowód „kacspom", że czuwają.
■Wszystkie te niedorzeczności
podawano za prawdę i wzburzo
ne umysły uspokoiły się wówczas
dopiero, kiedy iia wezwanie komi
sarza przybyło do miasteczka o
koło 500 Niemców z kolonii Teo
doro wka, Turczyn i innych ze
strzelbami i rewolwerami dla o
brony dobytku przed „kacapami"
i bicia ich. To „wojsko niemiec
kie" oczekiwało z niecierpliwością
na ukazanie się „kacapów", żeby
się z nimi zmierzyć, ale kiedy ko
misarz, objechawszy wszystkie
popłochem ogarnięte wsie pow
racał i oznajmił, że nikogo nig
dzie nie spotkał i że wszędzie jest
spokój, a potem jeszcze gdy za
częli przyjeżdżać Niemcy z kolo
nii, jakoby wojujących z kacapa
mi — ludność żydowska uspoko
iła się, a wezwani Niemcy powró
cili do domów.
ORDYNACYA RYDZYŃSKA.
Podaliśmy w tych dniach tele
gram ż San Remo, donoszący o
śmierci Aleksandra księcia Suł
kowskiego. Zgon tego młodego
człowieka stał się wielkim ciosem
dla naszej sprawy narodowej, po
ciąga- bowiem za sobą to, że ol
brzymia ordynacya rydzyńska, o
bejmująca 42,000 morgów ziemi
przejdzie na własność rządu pru
skiego. Wprawdzie zmarły ksią
żę Aleksander nie był ordynatem
na Rydzynie, gdyż żyje jeszcze
jego ojciec, książę Antoni, ale jest
to człowiek mający już przeszło
60 lat i od roku 1898 ożeniony po
wtórnie z jakąś eksśpiewaczką
Józefiną Szmid, mającą przeszło
lat 40. Nie ma więc żadnego pra
wdopodobieństwa, żeby ze zwią
zku tego miał dzieci. Jedyny zaś
do niedawna żyjący jego syn,ksią
żę Aleksander, nie miał dzieci ani
z pierwszego małżeństwa z hra
bianką Anielą Mycielską, którą
pojął za żonę 20 lutego 1901 roku,
a która umarła na suchoty 1 mar
ca 1902 r., ani też z drugiego swe
^goi^a&eń&wa, k0f« zawarł byk
1 • •
dnia i grudnia 1903 roku, z pan
ną Marj;ą Uznańską z Szafiar. Na
tem drugiem małżeństwie pokła
dano wielkie nadzieje, bo o ile
panna Mycielska była wątła i
chorowita, o tyle panna Uznańska
była zdrowa, silna, znakomicie
zbudowana i mogła dać początek
nowemu rodowi książąt Sułkow
skich, o wiele silniejszemu, niż
ten, który był dotąd. Niestety,
stało się inaczej, a olbrzymi kawał
ziemi polskiej wejdzie we włada
nie naszych wrogów.
Niesłychanie to bolesna jest
rzecz. Wielu z tego powodu ciska
gromy potępienia w ród książąt
Sułkowskich, a wczoraj i przed
wczoraj słyszeliśmy wszędzie w
kołach towarzyskich miasta Lwo
wa same tylko przekleństwa, rzu
cane na głowę księcia Antoniego
za to, że nietylko taki olbrzymi
obszar ziemi przejdzie w ręce
pruskie, ale i za to także, że bie
dni nasi chłopi w -dobrach ordy
nacyi rydzyńskiej będą teraz z ca
łą energią rugowani ze swej zie
mi przez urzędników i oficyali
stów rządu pruskiego. Że książę
Antoni zasłużył bardza na te in
wektywy i ciężko wobec narodu
zawinił, to rzecz pewna. Młody
książę Aleksander, zmarły przed
dwoma dniami w San Remo, a u
rodzony 18 września 1873 roku w
Rydzynie, mniej odpowiada za tak
smutny obrót tej sprawy. Nie je
go bowiem wina, ale księcia An
toniego, że był bardzo źle wycho
wany. Zresztą obciążony sucho
tami, mógł tę chorobę przedsta
wić jako okoliczność łagodzącą
wszystkie swoje błędy. Ale ksią
żę Antoni, którego życie było
zawsze publicznem zgorszeniem,
który nigdy nie myślał o kraju, a
zawsze tylko o swoich przyjem
nościach i wygodach, ponosi nie
zawodnie całą winę tego smutne
go faktu, że ordynacya rydzyńska
przestanie do Polski należeć.
Wprawdzie rozeszła się z Kra
kowa pogłoska, że Antoni hr, Wo
dzicki ma zamar wystąpić z jakie- i
miś pretensyami do tej ordyna
cyi; zalicza bowiem siebie do rzę
du agnatów rodziny Sułkowskich.
Otóż według prawa niemieckiego,
agnatami są tylko krewni po mie
czu, a nigdy po kądzieli; inaczej
zatem niż w prawie rzymskiem. ,
Stąd wypada, że Woaziccy, po
nieważ się nie nazywają Sułkow
skimi, przeto agnatami. Sułkow
skich być nic mogą. Zresztą już
sprawę agnatów poruszali Potoc
cy i Wielopolscy i wystąpili na
wet byli w drodze sądowej z żą
daniem, aby ich uznano za spad
kobierców ordynacyi rydzyńskiej.
Sądy jednak pruskie oddaliły te
pretensye i skazały owe rody na
koszta procesu. Wątpimy zatem,
aby się lepiej poszczęściło rodzi
nie Wodzickich. W każdym razie
zasyłamy jej szczere życzenia, a
by jej się udało ten kawał ziemi
polskiej dla narodu uratować.
Łomża. —. Miasto nasze poru
szone zostało zbrodnią dokonaną
w Wielką Sobotę w nocy. Od kil
kunastu lat zamieszkiwał przy
żydowskich mogiłach stróż Wolf
z żoną i dorosłą córką, oraz
czworgiem małych dzieci. W so
botę wieczorem, żona wraz z cór
ką poszły do miasta, oddalonego
od mogił o ćwierć wiorsty. Gdy
powróciły, zastały drzwi zam
knięte, z wewnątrz zaś dochodzi
ły jęki. Przybyła na krzyk poli
cya i .kilku spóźnionych przecho
dniów, zastała drzwi od frontu
szczelnie zamknięte. Gdy wybito
okno i okienicę w domu zbrodni,
przedstawił się obecnym strasz
ny widok: na środku mieszkania
leżał zabity ojciec rodziny, po
cięty ostrem narzędziem w kilku
miejscach, na łóżku leżały zwło
ki dwuletniej dziewczynki z roz
ciętą szyją, na ziemi zaś w roz
maitych pozach leżało jeszcze tro
je dzieci, pociętych straszliwie.
Rzeczy i pościel były poprzewra
cane ; widoczne były ślady rabun
ku. Podług, słów żony zamordo
wanego, zabrano dziewięć rubli
i' poduszkę, gdyż więcej nic nie
było w mieszkaniu.
Flrm€ soiAiona tr roku im.
Aug. Burlie.
Pokrywaoz Dachu.
Oburzy dach darmo 1 powie 11* kosztować fc*
dzle reperacja. Materyałjr aa dach.
Qfti i tkład: 100-104 1T. Superior 8 U,
947.949 & 951 MILWAUKEE AVE«
Nie dajcie sie w błąd wprowadzić
przez szumne oferty. Gdy potrzebujecie coś w zakre
sie ubiorów dli swego syna, Idźcie do dobrze znanej
i od dawna założonej firmy Benson & lłixon Co., któ
ra 6tanowczo zna wymagania młodzieńczego kształtu
od czasu gdy chłopiec jest dwa luta stary aż gdy skoń
czy lat 21. My zadawalulamy każdą właściwość chło
pięcej figury — tęgiego, szczupłego tak samo jak i
chłopca średniego wzrostu. Dziewiętnaście lat w In
tereóie z ubiorami i w tem samem miejscu jest naszym
argumentem. Jest to silny argument, nieprawdaż?
Specyalnie na Sobotę.
G00 Dwustftukowych ubrań chłopięcych na dwa rzędy
guzików, z krótkiemi spodniami — strojne, trwałego
koloru niebieski szewiot, ładny w ozdobne paski, Szko
cki Tweed, pięknej ciemnej szarej lub brunatnej e
fekt—bardzo modne i wyjątkowo dobrze zrobione cał
kowicie, $2.25 i $2.00 ubrania, £ j
specyalnie po..'. ipl«uU
Pyszny wybór chłopięcych ubrań, z dlugierni spo
dniami, ładnej krawieckiej roboty i szczególnie do
brego gatunku w no<
I $10.00 wartości, po.
brego gatunku w noszeniu, $8.75 (j^ gj 00
Specyalnie.
Męzkle $1.50 spodnie w ślicznych paskach, qa_
trzy wzory do wyboru OVw
Specyalności - Ozdobne kamizelki.
Mamy około 300 ozdobnych pralnych kamizelek bruna
tnych, białych i władnych kropkowatych efektach, któ
re sprzedawano po $2.00 i $1.50, d? | AA
jutro po 1* UU
Drugi zapas czarnych
worsted kamizelek, w
czerwono, niebieskie lub
białe kropki, $2.50 ga
tunku, jutro (J*|
po ^71.
Nasz wiosenny wybór mę
skich koszul, krawatków,
skarpetek 1 odzieży spo
j dniej, jest wyłożony do
waszego obejrzenia. Do
bry gatunek i nizkie ce
ny pasują w całym depar
tamencie męzkich towa
rów galanteryjnych.
25
Specyalności -
Mązkie ubrania.
Jeżeli chcecie sobie zape
wnić prawdziwą tanią ofertę
w zakresie mązkiego ubra
nia, coś dobrze skrojonego i
moduego — ubranie, które
wytrzyma najkrytyczniejszą
inapekcyę, korzystajcie z tej
oferty.
Wybraliśmy około 800 mę
zkich ubrań z naszych $12,
$15 i $18 zapasów, w których
mieliśmy tylko niekomple
tne działy; te wyłożemy na
sprzedaż w Sobotę jako je
poa.T8:....$10.00
NIECH HAUTMAN UAlttBLUJE WAMMIESZICAiNIE.
UfTWAU PUI KREDYTOWY
uznają jako idealny plan dla ludzi w każdej sferzo życia. Uczyniliśmy go tak nowoczesnym i bizne
sowymi że zadowolni każdego rodzaju społeczeństwo, a tak dowolnym i wspaniałomyślnym że najuboż
szy robotnik jest w stanie płacić za kupione towary z największą łatwością i czuć się zupełnie ubez
pieczonym w razie nieszczęścia. dsm 4&1
— ' ■ —
Otwarte każdego
wieczora.
Jeżeli od Hartninna
to gwarantowane.
<»i ii nii
1
Hart mant 'lurccki Kolelncz, o wiele piękniejszy
nlź wKorek, wypukły w tyle, t«k doskonało wy
kończony Se wytrwa na zawsze, gwarantowany,
walcowane sprężyny, importo- < m A
wane velour pokrycie, ładne I J *
odcienia czoiwone i zielone. I _|_5|
Spccyalnie I UlUU
Warunki: gl.50 gotówką i GOc tjgcduiono.
ITartmana ror.fcładaue krzesło, epe
cyaluie! - (jak w/orek), calki-m dą
Bmva ourawa, grubej i trwnłej kon
etrukcyl, patent. rozkładany tył. wy
ścielana gruba importowaną Yelour
Warnnki: 75c gotów. I 25ctygodn.
materyą. Gwarantował]
pod każdym wzglądom
na przedafc prsez cał)
tydzień po...,
llartmana Jllsslon kolebacz. całkiem dąbowa oprawa
artystyczne wykończenie, ekórzanne ei.dzenle. Ten
koleb c7. je»t akurat jak wzorek i przedstawia Daj.
większą wartość ofiarowaną ludziom w Chicago od
wielu mieaiącv. Robiony jeet wtłąc/nie dla akrad6w
Hartmana, |.odlus ras/ych właanych mm
wskazówek, zapewniając wam niezró- I*
wnane wykończenie, poa katdym wzg ą- ^
dem, prawdziwa apecyalna oferta W •
Warunki: 76e gotówką 1 25e tygodoloir*.
75
Hiirtmanu lodownie, sj;c
cynlnle, nowa patentowana
cyrkulacya zimnego powie
trza, żadnega odoru ani wil
goci — zupełnie
sanitarne, nader
oszczędne
5.75
_
300 Ror.kładan)ch w6*ków dla
d/.lec , dna nzorr, apecyaluy zapaa
naznacz, tanio aov sit} go szybko
pozbyć, nowo 19U5 desenie, emalio
wana oś. patentowany przyrząd do
zatrzymania wózka, extra pnibe
gumowe koła. Ten >a
piiB 800 wózków pójdą
po zadi*iijąco ni
eklej ceoie, tylko.....
3.75
IŁirtmnn.i żelazne łóżko, specynlnlcf —
akurat juk wzorek, estra graby 1 przepytz
ny deseń, upiększone wielkiemi ozdobneml
gałkami 1 słupkami, każde łóżko trzy raajr
emaliowane w kHżdym pożąda- tp m am
nym kolorze. Extra nadzwyczajna fi f ł|
wartość po cenie Hartmaoa V ■ I U
Warunki: 50c gotówką i 25c tygodniowo.
AAO
WABASH AVE. ' 7 ™
i 061-1)63 MILWAUKEE AYENUE KÓG PAULINA ULICY.
Ogłaszaj cie^j&w Dzienniku Chicagoskim.

xml | txt