OCR Interpretation


Dziennik Chicagoski. [volume] (Chicago [Ill.]) 1890-1971, July 12, 1905, Image 2

Image and text provided by University of Illinois at Urbana-Champaign Library, Urbana, IL

Persistent link: https://chroniclingamerica.loc.gov/lccn/sn83045747/1905-07-12/ed-1/seq-2/

What is OCR?


Thumbnail for 2

Z życia Polaków w Ameryce.
' ;
Z TRENTON, N. J.
("Własna korespondencya "Dziennnika
Chicagoskiego").
Trenton, N. J., 8go lipca 1905.
— Z wielką uroczystością odbyła
■i® ceremonia poświęcenia nowego I
kościoła św. Jadwigi na północno
wschodniej stronie miasta, dnia 4go li
pca. W pochodzie urządzonym z tej o
kazyi na powitania ks. Biskupa brały
Jiczny udział towarzystwa miejscowe:
św. Walentego i ŚW. Antoniego, Bra
ctwa niewiast i dziewic, ora* towarzy
stwa z parafii św. Krzyża. Cały po
chód poprzedzała muzyka. Aktu po
święcenia dopełnił Najprcąw. ks. Bi
skup Mc Faul w otoczeniu licznego
kleru. Solenną sumę z asystą celebro,
wał Wiel. ks. Kraus z Filadelfii, a ka
zanie piękne miał ks. Tarnowski z
Camden. Z obcych księży zauważyłem
Wiel. ks. Wojtanowskiego z Lawrence,
Wiel. ks. J. Zielińskiego, z Perth Am
boy, Wiel. ks. Frugę z Chester, Pa,
Wiel. ks. dr. Dziadorza z par. św.
Krzyża, Wiel. ks. Błock z par. św.
Stanisława. Po uroczystości podejmo
wał u siebie na plebanii dostojnych
gości Wiel. ks. Prób. J. Supióskl z
wrodzoną sobie serdecznością.
— Uroczystość Bożego Ciała odbyła
się w naszych kościołach polskich
wielce uroczyście. W kościele św. Jar
dwigi odbyła się uroczystość ta w dnju
Bożego Ciała wieczorem.kilku obcych
kapłanów pomagało w obrzędach. W
kościele św. Krzyża wystąpiły na pro
cesyi wszystkie towarzystwa kościel
ne 1 rycerze św. Floryana w unifor
mach; uroczystość odbyła się w nie
dzielę. W parafii św. Stanisława od
była się procesya w około kościoła do
pięknie przystrojonych ołtarzy z wiel
kim udziałem ludu pobożnego i róż
nych bractw kościelnych.
• — "W kościele ś.w. Krzyża przystąpi
ły dzieci do pierwszej Komunii w za
przeszłą niedzielę. "Wzniosła i wzru.
szająca ta piękna cereimonia odbyła
z nadzwyczajną, uroczystością. Szczę
śliwa dziatwa wprowadzona była do
kościoła w procesyi przy śpiewie "Kto
?1e w onfekę". Przed śwWvm ak^°m
Komunii św. przemówił Wiel. ks. Pro
boszcz do dziatek w czułych słowach,
tłómacząc ważność wielką, tego aktu.
Kościół podczas tej wielce budującej
i rzewned dla każdego uroczystości
przepełniony był po brzegi.
— Popisy szkolne i zakończenie na.
Tiki odbyło się jak w wszystkich in
nych szkołach, w naszych polskich ró
wnież w zeszłym tygodniu, a dzięki
nifirmordowanej pracy Wiel. S. S. Na
uczycielek i Nauczyciela wypadły w
tym roku wielce zadowalniająco. Na
si "mali Amerykanie" tak pocieszający
postęp uczynili w języku polskim, że
jakoś zaczęła budzić się już otucha,
że tu w Ameryce Jeszcze nie tak prę
dko zginiemy, jak to nasi najserdecz
niejsi pragną i nam już jawnie prze
powiadali. Smutnem tylko jest, że w
wiqlu rodzinach polskich ojco.wle i
matki choć łamaną angielszczyzną,
to tłuką z dziećmi po angielsku, niby
to dla tego. że sio chcą nauczyć mó
wić po angielsku przy dzieciach, i
tqm wielce utrudniają pracę naszym
Nauczycielkom. Z dziećmi tych gorą
cych patryotów jest najwięcej mozołu
.w szkole, gdyż zawsze najsłabiej wła
dają językiem polskim. Kiedy się sły_
szy na obchodach mowy tych patryo
tów i częste powtarzanie o swojej
wielkiej miłości ku ojczyźnie i ich go
towości "lecieć" za morze bić Moska
la aby tylko Ojczyznę wyswobodzić z
pętów niewoli, z jakim to oburzeniem
rzucają gromy na zdrajców ojczyzny
i dzisiejszych ugcdowców. to mimo-^
woli budzi się pytanie, na czem wła
ściwie polega miłość ojczyzny tych
patryotów? Jeśli dzieci swoich nie
potrafią obronić nawet przed z ame
rykanizowaniem się? Cóż pomoże
wiele mówić o patryotyzmie i Ojczy
źnie, jeśli dzieci nasze wychowamy na
wrogów własnych, aby potecn chcąc'
uchodzić za Amerykanów, szydzili z
wszystkiego co polskie i najczęściej
słyszeć można różne przezwiska, jak
"Polacks" itr>. od takich wynarodo
wionych Polakć.w. Gdyby rodacy nasi
tam w Ojczyźnie tak pojmowali pa
tryotyzm, toby już dawno zaginęła
polskość, jak zginą potomkowie tych
dzisiejszych patryotów w Ameryce.
Kochać prawdziwie naszą Matkę Pol
skę — to wiernie i w całości przekazać
dzieciom naszym język macierzyński,
ten skarb najdroższy otrzymany po
naszych ojcach, a wtedy chlubić się
możemy, żeśmy patryotami, że miłuje
my Ojczyznę!
— Niezależny biskup Kamiński nie
może darować Polakom w Trenton, a
właściwie księżom polskim tego, że
mu się nie udało utworzyć zboru nieza
leżnego, więc zwymyślał w swoim orga
nie "Warta" niedawno temu, od naj
gorszych zbrodniarzy kapłanów na
szych. Lud się tu wielce oburzył na te
go oszczercę, a zarazem przekonał się
niejeden, jak nie trzeba wierzyć ta
kim piśmidłom, których zadaniem jest
zohydząc Duchowieństwo przez pisa
nie zmyślonych korespondencyi, aby
potem lud odwodzić od Wiary św. ła
twiej. Taka korespondencya była dru
kowana w "Warcie", a podpisana
jrsM Józeffa Mojewskiego. Otóż tego
Mojewskiego nie ma w żadnej parafii
i .w żadnem towarzrs+wie polski-id.
Korespondencya ta jest w całości
zmyślona z szatańskiej zemsty. Nie
ma tego złego, co by na dobre nie wy
szło, to też u nas do reszty poznano
się na tych wilkach w owczych skó
rach, co umieją tak chytrze łzy kroko
dyle lać nad niedolą b'«ł\e»«i > nulu
gnębionego i wyzyskiwanego przez
Duchowieństwo rzymsko katolickie.
Jacy to są, ci Jedynie prawdziwi kapła
ni i przyjaciele tego ludu, za jakich
udjaą, się niezależne pryczery, widział
niejeden tu z Polaków, kiedy parę
miesięcy temu otoczyła policya ów
"kościół" gdzie zarazem mieszkał pry
czer Radziszewski, chcąc tego "świą
tobliwego" kapłana aresztować za
brudne kryminalne sprawki, popełnio.
ne w innych osadach polskich. Radzi
szewski sromotnie uciekł potajemnie,
i uniknął szczęśliwie kary, aby znów
gdzieindziej módz lud tumanić i ad
wiary odwodzić. Niedługo też potem
pojawiła się .w "Warcie" ohydna kore
spondencya niby z Trenton na naszych
kapłanów i wielu Polaków otrzymało
plugawy ten paszkwil. Oszczerstwa te
oburzyły i otworzyły oczy nawet tym
co potrochę sprzyjali ruchowi schiz
my.
— Młody Polak Józef Bulachowski,
który z odznaczeniem ukończył kurs
handlowy w tutejszej szkole handlowej
otrzymał posadę klerka M wielkim
składzie departamentowym John Wa
namaker's w Filadelfii. Posadę tę o
bedmuje po wakacyach.
Korespondent.
t
Z GRAND RAPIDS, MICH.
— W niedzielę, 2go lipca odbyła się
w parafii św. Wojciecha wspaniała i
rzadka uroczystość, gdyż w dniu tym
ks. Jan Kapłanowski, syn jednego z
parafian św. Wojciecha, odprawił swą
piepwszą Mszę św. O godzinie 10 ra
no Frymlcyant wprowadzonym został
do kościoła w procesyl, w której bra
ły udział dziewczęta ubrane w bieli i
z bukietami, oraz księża i ministranci
i także rodzina 1 kre.wnl prymicyanta.
Znakomity mówca, ksiądz Góral z se
minaryum w St. Francis, Wis. wygłoi
sił piekne 1 stosowne do oko
liczności kazanie, w którem ostro zga
nił wzniecających zaburzenia parafi
alne, które wstyd przynoszą całej Po
lonii 1 zachęcał Polaków tutejszych
do zgody. Prymicyant udzielił rodzi,
com i kre.wnym Komunii św. Na pry
micye przybyło wielu księży z innych
miejscowości. ^
— Nowa hala towarzystwa Przemy
słowego, na rogu W. Fulton ulicy i
Lane ave., jest już ukończona i uro
czyste otwarcie odbędzie się w środę
19go lipca. Towarzystwo na dzień ten
przygotowało piękny program, który
niezawodnie zadowolni i zabawi pu
bliczność.
— Na Davis ulicy w poniedziałek
odbywało się weselą które trwało aż
do następnego rana. Jeden z gości
weselnych, którego nazwisko angiel
skie gazety podają, jako John Labreki,
pokłócił się z innymi gośćmi i wkrót
ce wywiązała się bójka na noże, pod'
czas której Labreki (?) otrzymał cięż
ką. ranę w prawą rękę. Rannego od
stawiono w ambulansie do mieszkania
jego, 373 Czwarta ulica, a liczni go
ście weselni zniknęli, gdy policyant
chciał otrzymać szczegóły. Labreki
sam albo nie chciał albo nie mógł po
wiedzieć, kto go zranił.
— Wincenty Pecyński, który 4go
lipca zeszłego roku został raniony sku
skicJm eksplozyi małej armaty którą
się bawił, dopiero w zeszłą sobotę zo
stał uwolniony ze szpitala. Jego do.
świadczenie i cierpienia powinny być
nauką dla inych chłopaków jak i ich.
rodziców. Pecyński został zraniony w
prawe kolano i krótko potem dostał
zatrucie krwi. Pomimo ij Już amputo
wano nogę do kolana, musiano znowu
amputować ją wyżej. Skutkiem róż
nych komplikacyj żpcie jego prze^
długi czas było w niebezpieczeństwie..
— Andrzej Poposki, dobrze znany na
zachodniej stronie miasta, umarł w
ieszły czwartek w nocy w swem mie
szkaniu. 16 Turner ulica. Urodził się w
Księstwie Poznańskiem i przybył do
Grand Rapids 52 lat temu. Był stolar
rzem i założył małą fabrykę, którą
późnietf sprzedał i która była począt
kiem wielkiej fabryki Berkey and
Gay. Naleiżał do parafii Panny Ma.
ryi i ęogrzeb jego odbył się w ponie
działek z teeo kościoła. Liczył lat 83.
Z CAMDEN, N. J.
We wtorek wieczorem w domu pod
nr. 1G26 Ferry ave. Camden, Antoni
Groszowski, zamieszkały na Frankfor
dzie, został śmiertelnie ranionym
przez gospodarza domu Józefa Wiśnie
wskiego.
Przerażające okrzyki nadbiegłego
tłumu, zwróciły uwagę polieyanta
Sno>w, który przybiegłszy na miejsce,
zastał Groszewskiego w pokoju na
podłodze^ w kałuży krwi. — Wiśniew
ski przyznał się do winy i razem z
rannym wozem patrolowym został od
wiezionym na policyę — rannego od
stawiono do szpitala, gdzie w krótkim
czasie życie zakończył. Wiśniewski w
obecności szefa policyi Fostera i de
tektywa Cherry kilkakrotnie oświad.
czył że zabił Groszewsklego z powo
du, że tenże za wiele nadskakiwał je
go żonie i że wiele razy ostrzegał go,
j aby się trzymał z daleka,
j Wiśniewski zajmował się rozwoże
niem piwa.
1 o—
I VA VIA!
(Wspomnienie z pobytu u wód).
t ,
Bawiąc na Rivierze z kolegą
Sobkiem — zapalonym wielbicie
lem muzyki włoskiej —byłem raz
świadkiem sceny na pozói* błahej,
a przecież nie pozbawionej cha
rakterystycznego rysu psycholo
gii ludzkiego zbiorowiska. ^
Pewnego dnia poszliśmy z Sob
kiem do kąpieli.
Budowa i dekoracya stacyi ką
pielowej prawdziwie włoska, czy
li innemi słowy: papierowa, nie
zbyt wytworna i niezbyt czysta.
Zwłaszcza zielony parkanik od
gradzający łazienki od ulicy i
miasteczka, pozostawiał wiele do
życzenia. Ale mniejsza o to: mi
ły chłód morskiej wody, odbieęa
jący ręzparzonym w słonecznych
promieniach mięśniom jakąś
część kaloryj, wynagradza tak
hojnie wszystkie estetyczne bra
ki, że się o nich zupełnie zapomi
na. -
Teren, po którym wolno snuć
się kąpielowej publicźności, nie
znającej sztuki pływania, wyzna
czony jest palikami wbitymi w
piasek morski i grubemi linami
łączącemi główki owych palików
ze sobą. Przez środek sznurowe
go prostokąta, odgraniczającego
głębokie morze od płytkiej nad
brzeżnej ławicy piaskowej, cią
gnie się jeszcze jedna rozpięta na
palikach lina. Rozgranicza ona
teren kobiecy od terenu męskie
go-« # ,
U wód bowiem kobiety mniej
są czułe na punkcie tak zwanej
"dziewiczej skromności", tej
skromności, fctóra według słów
poety ma się rumienić na widok
własnego obrazu odbitego w wód
przezroczu.
W morskich kąpielach zawie
rają widocznie kobiety taki sam
kompromis z towarzyszami doli,
jak podczas balu, przywdziewa
jąc suknię mocno dekoltowaną.
W obu wypadkach teorętyczna
skromność może sobie wzruszać
ramionami, ile jej się podoba, na
sza "piękna" wyższa jest ponad
wszelką teoryę.
Kostyumik kąpielowy w cnwin
gdy "piękna" zstępuje po schod
kach ku igrającym falom, zacho<
wuje się jeszcze dość przyzwoi
cie, ale doprawdy, niegrzeczny
jest, gdy "piękna" opuszcza ką
piel. Wówczas tak ją czule ujmie
w wilgotne ramiona, tak do niej
gracko przylgnie, że "piękna"
wygląda, jakby dopiero co opu
ściła pracownię Fidyasza,
Ale to nic, od czegóż kompro
mis kąpielowy. Właśnie rozmy
ślałem o tych różnych świeckich
i duchowych kompromisach,
przyglądając się wspaniałemu bu
kietowi sąsiadek podskakujących
w wodzie jak sprężynowe lalecz
ki, gdy nagle, z wybrzeża dole
ciały mnie głosy, dwu rozjuszo
nych, włoskich kundlów, psów-że
braków.
Zgłodniałe bęstye wdarły się
przez wybity otwór w sztachet
kach na miejsce piaszczyste przed
łazienkami i niewiedzieć z jakiej
przyczyny zaatakowały równo
cześnie, jak na komendę, mego
poczciwego kolegę Sobka, który
właśnie, wdziawszy opaskę na
biodra, kroczył jak młody Apollo
igrać z falami.
Biedny Sobek, tak się widocz
nie przeraził impertynenckim po
witaniem bezdomnych obywateli
południa, że jak stanął, tak i za
kamieniał. Psy zatrzymały się
także: zjeżyły sierść na chudych
grzbietach, i chrapiąc a warcząc
wściekle, błyskały kłami i za
krwawionemi białkami zgłodnia
łych oczu, ale przygwożdżone
wzrokiem nieszczęsnego Sobka
nie ruszyły się również napr^pd.
Kto żyw w wodzie i na brzegu
wlepił wzrok w tę przygodną, a
niezwykłą walkę: publiczność
skamieniała także.
.Najbliżeji Sobka stojący męż
czyźni zamiast pospieszyć mu z
pomocą, stali nieruchomo, a na
wet ja sam, rzecz dziwna, zapar
łem oddech i czekałem, co z tego
dalei wyniknie. Czułem jbezwied
| nie, że nie wolno mi się ruszyć,
! bo najlżejsze poruszenie z mej
i strony da wściekłym bestyom ha
i sło do sitaku.
I
Krytyczna chwila trwała co
I najmniej ze trzydzieści sekund, a.
przez cały ten czas zdrętwiały
Sobek miażdżył rozpaczliwym
wzrokiem zajadłych przeciwni
ków.
I kto wie, coby było, gdyby w
tej chwili nie nadeszła była stara
dozorczyni.
Niepokaźna babina machnęła
ręką i krzyknąwszy bez namy
słu :
— Va via! — puściła się z go
łemi pięściami ku grupie zapaśni
ków. ,
Psy odskoczyły nagle, zwinęły
ogony pod siebie i w najwięk
szym popłochu czmychnęły ku o
tworowi w zielonych sztachetach.
Teraz i Sobek zdobył się na
czyn bohaterski: zaczerpnął w o
bi,e garście piasku i śmignął nim
po psich ogonach i zielonym par
kanie.
Publicznosc w śmiech.
Sobek wlazł do wody i otarł
ręką spocone czoło.
— Biedny Sobek — wołam —
a toś się strachu najadł!
-r- Przeklęte bestye, ha! Mówię
ci, tak się juchy wpatrzyły w mo
je gołe łydki, żem zdrętwiał. Kija
nigdzie dokoła, kamiehia także, a
te szanowne psie krwie warczą' i
warczą. Gdyby nie stara baba,
byłbym na włoskiej ziemi ładne
miał wakacye 1
— Czekajże... ale ta oryginal
na psychologia całej publiczno
ści.
— Śmiej się, śmiej!... Dam
babie kilka miedzianych "cepa
ków" na wódkę czy też na wino,
bo tutaj wódki nie piją. Nie wiesz
co ona im powiedziała?
— Komu?
— Psom.
— Zdaje mi się: va via!
— Va via... va via! Będę pa
miętał. Ci bajeczni Włosi, nawet
dla psów, mają melodyjne zwro
ty ! Przyznaj sam, czy to nie me
lodyjne ?
Rojan.
-o «—
Kościuszko w Baedeckerze.
"Frankf. Ztg." dała niedawno
ciekawą notatkę, jak z biegiem lat
w Niemczech przychylna niegdyś
dla nas opinia ustąpiła nienawiści
plemiennej, co s'ię odbiło nawet...
w Baedeckerze. W opisie miasta
Solothurn w Szwajcaryi, w wyda
niu z roku 1844, znajduje się na
stępujący ustęp: "Tutaj, w domu
pod numerem piątym przy Gur
gelgassfe, obok poczty, mieszkał w <
ostatnich latach życia swego szla
chetny Polak Kościuszko. Umarł
tu 15 października 1817 r. Wnę
trzności jego złożone zostały na
cmentarzu w Zuchwyl, kwadrans
drogi od Solothurn, na prawym
^ brzegu rzeki Aar. Wterzby pła
■ czące ocieniają grób jego, na pro
stym pomniku widnieje napis:
"Viscera Thaddaei Kościuszko".
W wydaniu z roku 1865 zmienio
no "szlachetnego Polaka" na
"wygnanego wodza polskiego".
Więc wtedy już były w Niem
czech osoby — pisze "Frankf.
Ztg." — którym mogło się niepo
dobać wyrażenie "szlachetny Po
lak". W trzydzieści lat potem w
wydaniu z roku 1895 zostawiono
tylko suchą wzmiankę: "Przy
Gurgelgasse nr. 5 tablica ozna
cza dom, w którym zmarł Tade
usz Kościuszko 1817 r." W osta
tniem Wydaniu przy opi?ie Solo^,
thurn, Baedecker wcale domu
Kościuszki nie wymienia.
o
Suchoty w Niemczech.
Według statystyki niemieckie
go cesarskiego urzędu zdrowia, u
miera w Niemczech corocznie
87,000 ludzi z suchot płucnych.
Liczba Ochotników wynosi w
Niemczech około 800 tysięcy. Pu
blicznych miejsc leczniczych ist
nieje tam dla suchotników 72 z 6
tysiącami łóżek, co odpowiada
potrzebie leczenia 24 tysięcy oso
bników. Jeśli do tego dołączyć 24
prywatne zakłady lecznicze z
1,500 łóżkami, w których może
się leczyć rocznie 6 tys. chorych,
to w sumie wypadnie, iż w ogól- j
nej liczby 800 tysięcy suchotni
ków niemieckich może się leczyć
tylko 30 tysięcy.
Milwaukee Ave.
State Banki i
Milwaukee Ave. i Carpenter ol. I
Płaci procent kwartal
nie ua oszczędnościach
i dostarcza bezpie
czne alokowania dla
ludzi rozporządzają
cych małymi kapita
łami.
Pożyczki na własność realną na nizkl
Srocent i bez komisowego.
Tasz powiększony Bkarbiec ochronny
(Safety Deposit Vaults) stanowi doda
tkową wygodę dla naszej klienteli,
Bank otwarty od
Btej rano do bmej
wieczorem w Po
niedziałki.
Bank otwarty od
9tcj rano do 12tej
w Soboty.
Bank otwarty od
Ptej rano do tfciej
po południu w łu
nę dni.
Skarbiec otwar
ty cl 9te1 rano do
Sinej wieczorom
w Poniedziałki.
Wtorki, Czwartki
i Soboty.
Skarbiec otwar
ty od 9tej rano do
litej wieczorem w
środy i Piątki.
Polski zakład daje I
najlepszą gwaran- j
cyę dobrego i J
trwałego wykoó-'
czenia prac artystycznie bo via 17 lat
praktyki w tym interesie. Najnowszy
atyi we wszelkich wyborach teraz za
stosowany. Dwie obszerne galerye to
jednym domu z dostatnią obsługą od
różniają ntłpz interes od wstystkich in
nych taldadów, prędkiem fotografowa
niem w natłoku dni świątecznych i we
selnych. Ceny i
dodatki są te da
mę co w innych
małych zakła
dach.
F0T08RAFIE!
NIKLAS &C0.,
589 Milwaukee Ay.
DR. W. S. SCHRAYER,
Polski Lekarz i Chirurg.
Ul Noble St. Tel, Monroe 1554.
Specyallsta we wszystkich chorobach męż
czyzn, kobiet 1 dzieci. Jeżeli wm inni nie ule
czą przyjdźcie do mnie, — God/,iny nfieowe:
do 9 rnno, od 1—0 wiec*. Proszę dobrze zau
ważyć ar. domu 1 przyjść wpruit do ofiau.
Dr. I. J. Krzemiński
LEKARZ 1 CHIRURG.
Ofis i mieszkanie: 627 Milwaukee A?.
GODZINY: Od 8—12 rano. Od 2—5 po poł.
1 po 7-mej wieczorem.
- TELU 03I MON KOK 2480. —
Stan. S. Waikowiak, Adwokat
Ofie: 803 Atnood Bldg., róg Clark 1 Mtdlion.
Mieszkanie: Ul I. Carpenter ni.
Telefon w ofiaie Telefon w domn
Main 1650. Monroe 1144.
Praktykuje we wszystkich sadach, Ofiaruje
•we ueługi w sprawach o odszkodowanie prz*»
cl w kompaniom.
J.F. ŚMIETANKA,
Adwokat,
120 E. Rnndolph St. i)to Piętro,
TeUfoo Maln 8670.
Wieczorem: 9206 Commercial Ave
Telefon fiouth Chicago 148 albo 8058.
połączony e naj
lepizeml ilłaml
•meryktńakltmi.
K. B. CZARNECKI,
ADWOKAT
i Pokoje 1210-12-14, Schiller Bulldiog,
109 Randolph St., Chlcngo.
■.,....-.1 Central 6341.
Telefony, j Automatlc 5202.
MJeezkanlw 000 N. AS11LAND ATK.
N.L. PIOTROWSKI
ADWOKAT,
VWVVVVVVWVWVVN^VW
Ashland Błock WtółTfc*.
MAD BANKIEM - POKÓJ KT.
Telefon Central «08. mmtmmmrnm
Mieszkanie. Uli DICKSON ULICA.
F. W. Kóraleski,
ADWOKAT
Praktykuje we wszystkich sądach*
Atwood Ulaff.
ClnrkiMndlsonul.
/ Pokoje 001-903.
Telefon Maln 8658./
Mieszkaole:
730 Milwaukee At.
Tel. Halsted 1818,
Do udania
sie Teatru
]VTlEMAŁO się przyczy
^ nia elegancki pro
gram. Usposabia widzów
do miłego przyjęcia wystę
pu amatorów.
Przynieście swoje progra
my do naszej drukarni. Zro
bimy je jak najlepiej, dlate
go, że mamy do ustawienia
takowych wszelkie najno
wsze czcionki, obwódki, o
zdoby, itp.; a co do szybko
ści, to przodujemy innym
drukarniom, bo mamy na to
ulepszone i pospieszne
prasy.
DRUKARNIA
Dziennika Chicagoskiego,
14M43 W. Diyision St
Ofla otwarty co wlnczór do godz. 8mej.
Wasze Oczy
mogą być wyleczone
bez nożu przez Car
ter* Metodę Absor
bującą, którą od osta
tnich lOciu lat eiq
posługuje
Dr. F. 0. Carter,
Specjalista Ócz I Uszu.
181 CTATE III drugie piętro —1 drtwl n*
l0£ 31AIC UŁm północ od iklada"The Ftlr".
GODZINY:—kafcdeRO*dDla od 9 rano do G po pol.
We Wtorki 1 P'qtkl aż do 7:80 wiecu,
W Niedziele od U runo do 1 po pot,
AKUSZERKA
z długoletnią praktyką w szpitala euro
pejskim, jakoteż w Ameryce, poleca sw«
usługi Szanownym Rodaczkom.
Przyjmuje kobiety do odbycia połogn.
A. ŻEBROWSKA, 84 Cornelia til
Firn* tałoiona w roku 1878.
AUG. BURKĘ, Tffcz
Obejrzy dach darmo i powie ile koaztować
bidzie reperacya. — Materiały na dach.
Ofls i skład: 100-104 W. SuperiorSt.
Telefon Hoaroe 208. bllzko Halated, Chleafo.
TEL. MONROE 24S0.
A. RONOWSKA, Akuszerka
627 Milwaukee Aveoae.
UWAGAl Jestem napowrót z
Iowa.
A. J. KWASI6R0CH,
Agent ubezpieozenła od ognia,
Ciło&ek Flre Underwrltort A—ocUtłc*.
A SEKjJRUJĘ od ognia w wjlepszycl
^ kompaniach — wyrabiam WBzelkU
papiery legało*.
165 W. BlaeUumk St, CHICAGO, 1LL
TELEFON MONBOfe 842.
WM. TIMWERHOFF,
Fabrykant n i n Skład hnrtow.
^7^ CYuAK "tU-S:
Havf ańaklck V A \łxlx\ jigeg0 tytoaiui
1112 N. Redzie Ave,,
CHICAGO, ILLINOIS. I
Dr.Chas. P. Cieraltowski,
LEKARZ I CHIRURG.
8156 S. Morgan ul., róg 82giej ul.
Telefon 885 Tardi. CHICAGO.
nńn7Tvr< i 0<i l2 do 1:80 po potodnln.
GODZINY. J Od 4:30 do 7:80 wfeciorero.
Jowy A. Obb, Prezydent,
Thbodosj Obkhb, Wle»>prea. 1 kaerer,
JuLTOi B. Schiller, Sekretarz.
CONRAD SEIPP,
BROWAR
27 Ulica 1 Cottafe Grore Am.
TELE70K SOUTH 850. CHICAGO,
[Hala SchoenhofenaJ
Pierwszorzędna |
Restanracja
i Bufet.
Eale wiąkeze 1 mniejsze do
prsednUwUń, balów, wesel i
obchodów. Dwie kręgielnie.
KARÓL RICHTER,
676-880 lilwmm ATB.
Św. Wincenty nakarm łający sierotki.
TYGODNIK:
Wychodzi co Piątek p. t. "SIEROTA" nn kotzjM
sierotek polskich poaopiekaSW.WINCENTEGO.
To pisemko powinno znajdować Eiq w każdym
polskim domu. Zaprenumerować można każdego
czasu od początku bieżącego roku. Piszcie po
numer okazowy, który cnetnie wysyłamy ta dar]
tao. Adres: "SIEROTA"
81 INGRAHAil ST., CHICAGO, ILL.
Jedźcie Okrętem
Najwygodniejsza, najdogodniej
sza i najtańsza podróż. NAJ
LEPSZA OBSŁUGA DO
GRAND RAPIDS
PODRÓŻ 19.00. i Okręt ndebodil kałde
fo dni* o godzinie 7 i44 wieczorem.
MUSKEGON, GRAND HAVEN
PODBÓŹ, |1.60. : 7 iii wlecz, eo dziel.
MILWAUKEE
PODRÓŻ, |1. T*m 1 ■ powrotem $1.60.
0:80 rui 1 0 wieczorem ketdefo dni*.
. R. C. DAVIS, C. P. A.
Przjitań o etóp Blcbtfftn Ato., Chleafo.
DZIENNIK CHICAG08KI .
jest Jedynym dziennikiem polskim w
Ameryce który podaje codziennie ew*
J« cyrkuł aoyf. i 4

xml | txt