OCR Interpretation


Dziennik Chicagoski. [volume] (Chicago [Ill.]) 1890-1971, July 12, 1905, Image 4

Image and text provided by University of Illinois at Urbana-Champaign Library, Urbana, IL

Persistent link: https://chroniclingamerica.loc.gov/lccn/sn83045747/1905-07-12/ed-1/seq-4/

What is OCR?


Thumbnail for 4

Dziennik Chicaooski
Piwno poUtycx:>«po4wiącen*1qiereaom Polaków
w Stanach Zjednoczonych Ameryki Póła.
WYCHODZI CODZIBŃ
wyfterazy Siedział i Świąt uroczystych.
Zt ogtoMeoU.i artykuły pod nagłówkiem MN*
flesłaae", tedakey* I>jii«njuk» Cliicagoskiego nie
bluzę od po wiedział aosęi.
PHŁSOPŁATA WYKOSI:
Roesnie. J3.00
Półrocznie 1-50
Kwartalnie.... ........ ,,,. TBe
Mieaiącr.nie
W Chicago pocztą miesięcznie... 8Se
Do Europy rocznie.., 4.60
Wizelkle li**?, korespondencie lakoteft przoayfc
ki pieaiąźoe nalely poeyłać pod aareeem:
THE TOLISH PUBLTSHrNG CO.,
141—143 W. Diriaion 8t..
T«L MonroeTW. CU1CAG0, ILL,
W razie nieregularnego otrzymywania "D*ieo»
sika Chicagoskiego" proelmy natychmiast naa
w.iadowlć.
Dziennik Chicagoski
THE POLISH DAILY NEWS
Tke oldeet and most lnfluencial Pollah Deily
in State of Illinois.
I*3ved eyery <?*y escept Sunćaya and Holldayfc
PebUahed by THE POLISH 1'L'HMSHISO C<Jt
TERMS OF SUBSCJKFTJOtf.
Oo« year J3.00
Mx niontba 1 50
T:ir-t? montba.,...,..,.. 75e
One montfc 85«
Ic Chicago by mai) for one month... 3£c
To Eurupe for one year 4Ji
Ali litera ahall be addresaed to
THE POLISH PCBLISHING CO.,
HI—113 W. Division St„
Pkone Monroe ?J4. CHICAGO, ILU
ENTKRED AT THE CUICAlłO, iLL. POST
OFFICE AS SECOND CLASS MATTEL
SIXTEENTH YEAK—No. 161.
WEDNESDAY, JULY 12. 1905.
'L biura meteorologicznego.
Temperatura dzisiejsza:
GODZ, 7 RA>0 fiS Stopni Y. wytejO
»» 6 71 ** *ł
* 9 w 7; * "
** JO * 74 * ' •*
>* 11 *» 74 'ł »
Piękna pogoda dzisiaj po połudoiu, wieczorem
1 we C%wartelf. Z idaej wielkiej zmiany w tem
peraturze. Niestało wiatry dz.a i jutro.
KALENDARZYK.
\ *
Jutro, 13 lipca: św. Eugeniusza b.
- św. Małgorzaty.
PPZEGLAD
POLITYKI MIĘDZYNARODOWEJ.
Chicago, 12 lipca.
Oprócz zajęcia przez Ja
pończyków Sachalinu, zaszły
w północnej Korei wypadki,
zapowiadające walkę pod
Władywostokiem. Granica
koreańska ciągnie się równo
legle do morskiego brzegu w
odległości 50ciu, gdzie nie
gdzie 60ciu kilometrów, a w
końcu utyka o rzekę Tumen,
która wpada do obszernej i
dobrze zasłoniętej zatoki Po
ssieta. Za rzeką Tumenem
zaraz się zaczyna Mandżu
rya,ale jej terytoryum przed
stawia w tern miejscu skra
wek górzysty, którego sze
rokość wynosi zaledwie
siedm kilometrów, a dalej
już się znajduje posiadłość
rosyjska, zwana okręgiem
Nadmorskim. W oddaleniu j
mniej więcej 130tu kilome
trów od granicy leży stolica
tego okręgu Władywostok. 1
Zatoka Possieta, otoczona :
górami od południa i półno- i
cy, a otwarta tylko na za
chód, kędy dolina Tumenu,
należy, jak cała Mandżurya,
do Chin, chociaż nosi nazwę
rosyjskiego admirała i mini
stra. Mandżurska jej nazwa
Kugenta. Jako tak bliska
Władywostoku, posiada ona
strategiczne znaczenie, zaró
wno obronne, jak zaczepne.
Kiedy Rosya w r. 1862gim
zabrała Chinom okręg Nad
morski i poczęła uzbrajać
Władywostok, wówczas za
toka Possieta nabrała dla
Chin znączenia obronnego,
więc one wzniosły tu forty,
które oczywiście nie mają
wielkiej wartości, ale teraz
Rosyanie nieco je wzmocnili,
ponieważ ten punkt może się
stać ostoją dla japońskiej
floty, wysłanej na zdobycie
Władywostoku. Jeżeli zato
ka Possieta wpadnie w ręce
japońskie, to nabierze zacze
pnego znaczenia. Otóż dlate
go Rosyanie wzmocnili tam
tejsze forty, uzbroili je i do
brze obsadzili, a 12,000 swe
go wojska przerzucili za Tu
men i rozstawili w Korei ja
ko straż przednią, której
kwatera główna była w por
cie Kyonksyongu. Japoń
czycy'wysłali przeciw niej
dwie kolumny: jedną prosto
na ów port, a drugą — dro
gami bocznemi, na okrążę
aie Rosyan. Przyszło do kil
ku małych p'otyęzęk, a po
tem, kiedy Rosyanie się do
wiedzieli, że mogą być okrą
żeni, poczęli tak prędko u
mykać, że Japończycy nie
zdołali ich doścignąć. Car
skie wojska cofnęły się za
Tumen i zasiadły w fortach
zatoki ' Possieta. Stamtąd
trzeba ich wyprzeć, aby na
stępnie Togo mógł tę ostoję
obrać za swą podstawę ope
racyjną. Zapewne niebawem
zjawi się tam kilka japoń
skich okrętów, aby od stro
ny morza nieopkoić Rosyan,
a tymczasem lądowa kolum
na japońska zboczyła dość
daleko na zachód, aż pod
miasto Mussan, aby tam
spokojnie przejść przez Tu
men i jego doliną ppsunąć
się na forty zatoki Possieta.
Wszystkie te ruchy wskazu
ją, że podług pla
nów japońskich
przychodzi teraz czas na
Władywostok. Ze swą ogro
mną systematycznością bio
rą się. do tego Japończycy
powoli: najpierw zajmą zato
kę Possieta,postawą i tam
flotę, założą magazyny, szpi
tale i warsztaty, potem za
czną Władywostok bombar
dować od strony morza, a
jednocześnie przetną kolej.
Lecz czy czas na to wszy
stko, kiedy się ciągle mówi o
pokoju ? Przedewszystkiem
z każdym dniem coraz o
nim ciszej, a następnie jest
już faktem, że zawieszenia
broni nie będzie. Rząd mika
da zgodził się na zawieszenie
broni pod warunkiem, że car
o to poprosi,przyczem z góry
przyrzeknie zapłacić kontry
bucyę. Car się na to nie zgo
dził, o czem Roosevelt po
wiedział japońskiemu posło
wi, poczem ów poseł oświad
czył korespondentom, że
kwesty a rozejmu jest zupeł
nie porzucona, a sam Roose
velt upoważnił redaktora
dziennika New York World
do ogłoszenia, iż jedynym
jego zamiarem jest dopro
wadzić w sierpniu lub we
wrześniu do rokowań poko
jowych nie wcześniej, gdyż
przedtem "muszą się stać
pewne rzeczy."
"Pewne rzeczy" — to o
czywiśpe stanowcze boje.
Rosyanie są niewzruszenie
przekonani, że niebawem u
śmiechnie się im ogromne,
promienne słońce szczęścia,
a! Tapończycy liczą na siebie
| jak na Zawiszę. Po jednej
stronie — rachunek, su
mienność, dokładna gospo
darska robota, wiedza u ta
lent; po stronie drugiej —
wzdychanie do szczęścia.
Bywa ono na wojnie jako do
: datek do pozytywnych cnót
i jako ich rezultat, le.cz kie
dy ich nie ma, napróżno go
wołać. Ucieka ono stamtąd,
gdzie wszystko do niczego.
W Rosyi coraz większy roz
gardyasz, coraz mniej niezu
żytnych ludzi, a łupieztwo
rośnie, jak apetyt* podczas
jedzenia. Pani Botkinowa u
rządziła na syberyjskich sta
cyach bezpłatne ochronki i
bufety dla rannych żołnie
rzy, wracających do Rosyi.
Cały naród składa się na te
humanitarne przytułki, a
rząd kolejami darmo dowozi
towary. Dzieci i krewni pani
Botkinowej zarządzają tymi
ochronkami. Otóż teraz
zrozpaczona p. Botkinowa o
głosiła, że wagony z jej to
warami albo gdzieś w dro
dze przepadają, albo — chO'
ciaż są oplombowane—przy
chodzą puste. Inny dowód
żarłoczności czynowmków
ledwie zarządzono mobiliza
cyę w okręgu moskiewskim,
' natychmiast w Moskwie
spaliły się magazyny inten
dantury, w których\ miała
być odzież żołnierska dla
oowołanych rezerwisto^. O
'ęzywiście, magazyny byty
puste, więc żeby się to nie
wykryło, szczęśliwie spłonę
ły. W takich jeno razach
przejawia się rosyjskie
szczęście.
Pomimo tego mobilizacya 1
będzie, a jeżeli uda się w o
kręgu moskiewskim, wnet
potem'zacznie się w kijow
skim, gdzie pierwsze powo
łanie rezerwistów już na
wiosnę zabrano. Jeżeli i tego
będzie mało, — a może być
mało, bo rezerwiści uciekają
— natenczas ogłoszona bę
dzie mobilizacya — gdzie
niegdzie już druga, albo na
wet trzecia z rzędu — w ca
łej Rosyi. Mówią, że to się
stanie hasłem do powszech
nego powstania przeciw rzą
dowi i że już niektórzy my
ślą o utworzeniu wówczas
rządu tymczasowego z sie
dzibą jego w JMoskwie. Po
tylu niespodziankach, jakich
Rosya' dostarczyła światu w
jziaeu 15tu miesięcy, i tojest
możliwe. Lecz to jest pew
nem, że jeżeli rezerwiści pój
dą na Daleki Wschód, to już
pewnie stamtąd nie wrócą,
bo ani broni nie będą mieli
dobrej, ani odpowiednich do
niej nabojów, ani odzieży i
żywności. Lwia cześć'teero
wszystkiego zabiorą sobie
drapieżni czynownict
o—
UWAGI.
Mayor Dunne przy rozdawaniu
miejskich urzędów o tyle tylko
liczył się z polską demokracyą, żę
opróżnione po ś. p. Piotrze Kioł
bassie miejsce członka komisyi
miejskich -ulepszeń obsadził ob.
Nikodemem S. Budzbanem, by
łym regularnym kandydatem de
mokratycznym na aldermana 17
wardy. Pomimo, że p. Budzban
uległ podczas o.-ltatnich wyborów'
kandydatowi republikańskiemu,
otrzymał wszakże tak pokaźną li
czbę głosów, że zaimponował nią
maszynie; politycznej. Jakkolwiek
p. Budzban liczy dopiero 28 lat,
nominacya jego na członka komi
syi ulepszeń została przychylnie
przyjętą przez ogół naszego spo
łeczeństwa. Pan Budzban posia
da dostateczny stopień wykształ
cenia i inteligencyi, ażeby przy
właściwej mu energii skorzystać
ze swego obecnego stanowiska w
taki sposób, iżby z czasem mógł
odegrać większą rolę w zawodzie
politycznym. Na razie winszuje
my odznaczenia, jakiego doznał
ze strony głowy miasta Chicago.
*
Jeżeli Francy a czuje się na ae
ryo szczęśliwą, że doszło do po
kojowego załatwienia sprawy ma
rokańskiej między nią a Niemca
mi, w takim razie przyznać trze
ba, że nie wiele jej do szczęścia
potrzeba, gdyż każdy nie Fran
cuz jest tego zdania, iż tylko
Niemcy dopięli przez załatwienie
sprawy marokańskiej swego celu.
Francya zawarte osobne traktaty
z Anglią i Hiszpanią, które ją u
poważniały do samodzielnego
rozporządzania losami Marokka.
Nie uważała za rzecz stosowną
przedłożyć brzmienia tych trak
tatów rządowi niemieckiemu. To
uraziło dumnych Niemców, więc
narobili dużo krzyku, że sprawy
międzynarodowe nie mogą być
załatwiane bez ich wiedzy i mani
pulowali tak zręcznie, że Francu
zi bojąc s\ię wojny, o której
Niemcy wcale nie myśileli, unie
ważnili po prostu swe traktaty z
Anglią i z Hiszpanią, ażeby tyl
ko nie naruszać sąsiedzkiej zgo
dy z Niemcami, IJyplomącya nie
miecka upokorzyła Anglię, Fran
cyę i Hiszpanię, podnosząc ró
wnocześnie polityczne znaczenie
Niemiec w "koncercie" europej
sjkim, Bezsilna Rosya nie mogła
poprzeć zabiegów siwej sojuszni
czki na zachodzie Europy. 'Jeżeli
Francya ma powód cieszyć się z
takiego obrotu sprawy nie maro
kańskiej, lecz międzynarodowej,
należy podziwiać naiwność Fran
cuzów.
*
Gzem właściwie w obecnych
warunkach jest dla Rosy i car Mi
kołaj ligi? Co on tam znaczy i
do czego dąży? Nikt domyślić się
nie może, czy pragnie on wojny
lub pokoju. Trudno jest wymiar
kować czy pragnie przeprowadzić
reformy lub nie poświęcić nawet
, cienia swojej władzy, autokraty
cznej.' Przystaje na konferencyę
pokojową, leci uniemożliwia za
wieszenie broni, łudząc się na
dzieją zwycięztwa w takich chwi
lach, w których szanse 'zwycię
stwa równają się zeru. Nie może
dać sobie rady. z żydami, burzą
cymi robotników i chłopów. Je
go wojska dopuszczają się gwał
tów na osobach niewinnych. Lu
' dno|ć umiarkowana żąda reform,
widząc łajdactwa czynowników,
pozbawionych cienia patryoty
zmu. Okradali sJkarb* państwa w
czasie pokoju, okradają go teraz
w oczach zwycięzkich Japończy
ków. Gnębili różnoplemienną lu
dność, gnębią ją teraz, kiedy bu
rzą się Rosyanie, Polacy, Litwi
ni, Finlandczycy, Ormianie, Czer
kiesi i Bóg wie jakie szczepy.
Raz przyrzeka car reformy i zra
ża ku sobie podpory swego tronu,
to znowu zapowiada reakcyę i
zraża ku sobie patryotów. Zrażaj
Japończyków, gotowych do u
ęjtępstw, nie mogąc absolutnie do
trzymać im kroku z takiem woj
skiem, które w Mandżuryi porzu
ca rosyjskie sztandary, które bun
tuje się nawet w Carskiem1 Siole,
pod jego bokiem, które niszczy
resztę jego floty, które tu s'zerzy
postrach między ludnośbią spo
kojną i wiernopoddańczą, a tam
nie chce strzelać do kolegów, któ
rzy się dopuścili zdrady stanu.
*
Skarb państwa wyczerpany,
handel ustał, brak zamówień i u
sltawiczne strajki spowodowały
zamknięcie wielu fabryk. Kupcy
nie wykupują swoich wekslów,
przemysłowcy nie dotrzymują
pieniężnych zobowiązań, robotni
cy pogrążeni w nędzy zwiększa
ją szeregi zrozpaczonego proleta
ryatu. Rodziny po poległych po
zbawione swych żywicieli, wyra
dza: się klasowa nienawiść, sprze-.
cznocć przeróżnych interesów
wyznaniowych i narodowościo
wych uwydatnia1 się na każdym
kroku. Rosyę czeka polityczne
i ekonomiczne bankructwo, a Ja
ponia zatopiwszy całą rosyjską
flotę, zabiera dziś Sachalin, jutro
zdobędzie Władywostok, poju
trze zniszczy całą armię, odciąw
szy jej odwrót do Charbina. Roz
pacz narodu dosięgnie granic o
statecznych. Nie zbraknie nietyl
ko młodych oficerów1, lecz i posi
wiałych generałów, którzy wy
wieszą. chorągiew buntu. W tych
warun-kach car nie posiada wła*
.Mnej woli i nie wie, co ma począć:
czy zdecydować "się na pokój lub
prowadzić dalszą wojnę; czy dać
reformy, któreby zażegnały nie
bezpieczeństwo ogólnego prze
' wrotu wewnętrznego lub zgnieść
bunt, ażeby być nadal igraszką
nikczemnego czynownictwa, któ
re jego i kraj cały spycha na dno
przepaści.
Gdańszczanin Stefan Pawlicki I
złożył egzamin dojrzałości w
Ostrowie, a następnie kształciłsię
we Włoszech, we Francyi i w
Niemczech. We Wrocławiu o
trzymał stopień dra filozofii, w
RĄ-mie zdobył stopień dra teolo
gii. W roku 1866 pełnił obowią
zki docenta we warszawskiej
Szkole Głównej, w 8 lat później
był już prokuratorem: w Semina
rytim Ojców Zmartwychwstań
ców w Rzymie, a od roku 1882
zajmuje sltanowisko profesora w
Uniwersytecie Jagielońskim, je
dnym z najstarszych europejskich
wyższych zakładów naukowych.
Ozdobiony przed 5 laty orderem'
Korony żelaznej, wsławiony w
świecie naukowym sfwojemi dzie
łami, mianowany członkiem
czynnym różnych pierwszorzę
dnych akademij zagranicznych,
wyszedł obecnie z urny wybor
czej profesorów krakowskich ja
ko rektor krakowskiej Alma Ma
ter.
Oto karyera jednego z człon
ków zgromadzenia Ojców Zmar
twychwstańców, którzy tak za
wadzają nietylko obozowi libera
łów, Je cz i wielu księżom świec*
kim, że chcianoby, koniecznie po
Hłijyć zakon, nad którego założe
niem' i rozwojem pracowali tak
gorliwie tam, w Europie Kajsie
wicz i Semeneńko, tu — w Ame
ryce kel Wincenty Barzyński.
Winszując profesorowi doktoro
wi Pawlickiemu, że został następ
cą hrabiego Stanisława Tarnow
skiego, winszujemy tern samem
Ojcom Zmartwychwstańcom po
siadania w swojem gronie czło
wieka tej miary jak Stefan Paw
licki.
*
Czytamy "Dziennik Narodo
wy "tylko wtenczas, gdy kto po
każe nam w nim jakie "curio
sum". Chłopcy w naszym ofisie
zwrócili dzisiaj naszą uwagę, na
wczorajisizą "korespondencyę"
"Dziennika Narodowego" pod
nagłówkiem "Uroczystość Pol
ska na Bridgeporcie", pod którą
figuruje podpis "Narodowiec".
Owa „korespondencya" oprócz
kilku wierszy oryginalnego wstę
pu jest najzwyczajniejszym prze
drukiem sprawozdania naszego
reportera o uroczystości na
Bridgeporcie, sprawozdaniem u
miieszczonem w poniedziałkowem
wydaniu "Dziennika Chicago
skiego". Z jakiej racyi szanowna
redakcya "Dziennika Narodowe
go" przechrzciła naszego kropi
dlarskiego reportera na "Naro
dowca", to jej rzecz, lecz nie jej
rzeczą jest podawać nasze spra
wozdanie za swoją własną,
korespondencyę Po raz nie
wiemy który sprawdza się
tu przyptfowie, że "czem skorupa
przejdzie za młodu, tem na sta
rość cuchnie". Że też wydawcy
"Dziennika Narodowego" posłu
giwać się muszą takiemi skorupa
mi i niewątpliwie płacą za kore
spondeneye, których autorzy o
trzymali już zapłatę " z kasy
"Dziennika Chicagoskiego".
— Dzisiaj wieczorem odbywają, się
bezpłatne koncerta w parku Lincolna
1 w carku Garflelda.
Ze Zgromadzenia
Sióstr Najś. Rodziny z Nazaretu.
Dzień 6go lipca r. b. zaznaczy!
się w szczególniejszy sposób w
' Zgromadzeniu Sióstr Najśw. Ro
dziny z Nazaretu. Był on 20tą ro
cznicą przybycia do Chicago ich
Czcigodnej Fundatorki śp. Matki
M. F. Siedliskiej z kilkunastoma
Siostrami, która w roku 1885
rzuciła pierwsze podwaliny ich
działalności w parafiach św. Joza
fata i św. Wojciecha. Wkrótce
nowe Siostry zaczęły się przyłą
czać do przybyłych, zakres pracy
■siię rozszerzył i dzisiaj Zgroma
dzenie pracuje w 20tu parafiach
nad 17,000 dzieci, w które oprócz
nauk przewidzianych pro
gramem szkół parafialnych,
stara się wpoić miłość do
Kościoła i Ojczyzny, aby silne
tym duchem stały się pociechą
dla rodziców a nadzieją dla kraju.
J. E. ks. Arcybiskup Symon, u
świetnił ten dzień odprawieniem
Mszy św. w kaplicy Głównego
Domu przy ul. W. Diyision. U
dzielił również Komunię św. oraz
błogosławieństwo Apostolskie
Siostrom licznie zebranym na rc
kolekcye i odnowienie ślubów §w.
— a w pięknej przemowie, o uro
czystości chwili i o podniosłych
cnotach Fundatorki którą znał,
życzył Zgromadzeniu i nadal ró
wnie flzybkiego i pożytecznego
rozwoju. Na zakończenie rozdał
•przeszło stupiędziesięciu obecnym
Siostrom pamiątkowe obrazki.
o —
RUCH PAROWCÓW.
Przybyły:
New York: Prlnz Adalbert z Genuy.
Londyn: Mesaba z N. Y.
Queenstown: Oceanie z N. Y.
Brema: Hannover z Ba'timore. Kal
ser Wilhelm der Grossa z N. Y.
Antwerpia: Zeeland z N. Y.
Odeszły:
Ne^w York: Kalaor "Wilhelm der
Zweite do Bromy. Slavonia do Nea
polu. Caronia do Lkerpoolu.
Liverpool: Carpathia do N. Y.
We Czwartek jeszcze większa wyprzedaż wartości przed
==s==== spisaniem inwentarza w —
Wyprzedaż przed obliczeniem inwentarza
Skoro przygotowaliśmy tę sprzedaż, obiecujemy wam sezonowe najlepsze
wartości—te ceny wykażą wam tylko oszczędność.
Damskie 75c białe batystowe staniki 35c
Damskie $1.75 Shcer batystowe ubrania 9Sc
Damskie $8.50 Taffetowe jedw. ubrania ... .83.95
Damskie $6.00 Corert żakiety $2.98
Damskie $10.00 płócienne ubrania $5.98
Damskie §1.25 pralne
suknie G9c
Damskie $2.00 pralne
suknie 98c
Dziewczęce $2.00 płó
cienne sukienki/. $1.29
Dziewczęce $1.25 kolorowe
pralne sukienki 69c
Dziewczęce pralne su-'
kienki, małe wielkości.. 16c
Wyprzedaż Towarów Pralnych
Przed obliczeniem inwentarza.
Jestto bardzo nadzwyczajna Bprzedaż będąca teraz w biegu tutaj — zważywszy
doskonałość, nowość I wzlętość każdego yardu tych towarów pralnych, nastę
pnie że nasze zwykłe ceny 6ą wyjątkowo wysoko wartościowe—tutaj jest kilka
tanich ofert na jutro.
Stotysięcy yardów pięknych importowanych pralnych materyi, włączając satln
paskowate batysty, francuskie lawn, haftowaue organdy, ozdo
bno swiaa i dużo innych nowomodnych mflteryałów na ubrania,
w jasnych i ciemnych odcieniach z pięknie drukowaneml pąków
kaml, kropkami, liśćmi, wązkiemi paskami, itd.— sprzedawali
śmy je po 123^c i 19c, na prędkie wyprzątnięcie, wybór yard po,.
6c
Jedwabny, ginghum, tkane kropki,
paski i nowomodne ^ ^ |
kolory, 40o i 50oga- I #1.
tunki,cena wyprzą- I •
tająca, yard *
Knicker Voile matorya na ubrania,
wielki wybór fasonów i
kolorów, warta od 5o do
8c, cena wyprzątająca,
yard
3c
Jedwabne org.mdiea w kwiaciastych efektach, gałazki, róż® Dakówk! + ^
itd., w najpiękniejszych kolorach, warte 35c do 5Oc, cena wyprząt. yard 1PC
Jedwabni mul, w ozarnych, białych, jasnych 1 ciemnvoh kolorach dwa c\ i
zapasy, zniżony na sprzeda* wyprzątającą do yard Ific 1 O^C
40calo«aextra jirubi bielona
niaterya on prześcieradła, w
uleknym miąkkim wy- Elc
kończeniu, Czwartek, yd.^9^
2x2'/i yd. biolon« prjiescient
Ula, 3 calowy obrebek, wypra
sowane 1 gotowa do 2ÓC
użytku, fpecyalnlo..
•mat) cniowe Dieione poszewki
do |>nduB%el(, dobre mi^tckle
muślinowe wykończenie,
Jutro tylko l./C
Wyprzedaż białych materyi.
Główue Piętro.
Ylctorla batyst, jtfndkl czarjy
l tfadKi biały. wvbqtoy 41 c
ibeor gatunek, yd
36 Calowy bookf )l(ł scrlm n« 86
flrunki, <Jobrj gatunek, ma
jard.. *1** w |
C<1. •!<>£, bfałs Bourettt
lerya n* Obr*nit, j±r
iląknym efekcie, jrd..^13 w
■ I |l.

xml | txt