OCR Interpretation


Dziennik Chicagoski. [volume] (Chicago [Ill.]) 1890-1971, August 05, 1905, Image 1

Image and text provided by University of Illinois at Urbana-Champaign Library, Urbana, IL

Persistent link: https://chroniclingamerica.loc.gov/lccn/sn83045747/1905-08-05/ed-1/seq-1/

What is OCR?


Thumbnail for

|*S 1 M
HE POLISB DAUY NEWS.
THE OLDEST POLISH
DAILY IN CHICAGO.
SINOLE COPY ONE CENT.
5Svl
No. 182.
Sobota dnia 5go Sierpnia 1905 r.
&
i
'^Wczorajsza ^
oyrkulacya
11,434
>J? 3M
Yesterday'8
clrculatloa
Rok XVI.
Delegaci w drodze do Portsmuth.
Moskale na Sachalinie złożyli broń.
Japończycy są gotowi zmiażdżyć Liniewicza.
ZACIĘTA WALKA Z ŻÓŁTĄ FEBKĄ
Charles E. Pfister z Milwaukee pod zarzutem kradzieży.
TELEGRAMY.
Tokio, 5 sierpnia. — Załoga na
Sachalinie poddała się. Począw
szy od 27 lipca cofali się Rosyanie
na południe od Bykowa przed ja
pońską konnicą. Generał Liapow,
gubernator Sachalinu, przysłał
wreszcie parlamentarza i oświad
czył że niema lekarstw i opatrun
ków, ażeby mógł leczyć ranio
nych, przeto ze względów ludz
kich musi się poddać. Tak uczy
nił 31 lipca. Japończycy wzięli 70
oficerów i 3,200 szeregowców do
niewoli, zabrali nadto wszystką
broń i materyały wojenne.
Tokio, 5 sierpnia.. — Donoszą
z g?6wnej kwatery, że przednie
straże obu armij stoją obecnie na
przeciw siebie na odległość strza
łu karabinowego. Lada chwili
przyjść musi do starcia na połud
niowym brzegu rzeki Tiumen
New York, 5 sierpnia. — Pier
wszą czynnością Wittego było po
rozumiewanie się z dwiema fir
mami bankowemi z ulicy Wall,
które zgodziły się przyrzec Rosyi
udzielenie większej pożyczki na
wet w tym wypadku, że układy
zostaną zerwane, że wojna toczyć
się będzie dalej i że car postano
wi wyrzec się zamiaru przepro
wadzania dalszych reform. Grześ
gorz Wilenkin. finansowy agent
rosyjski, przeczy tej wiadomości.
Witte zwiedzał Wall ulicę tylko
z ciekawości i rozmawiał tam wy
łącznie z dawnymi znajomymi.
Godzadany, Mandżurya, 5 sier
pnia. — Po zatoce Piotra Wiel
kiego, nad którą leży Władywo
stok' krążą japońskie wojenne o
kręty. Ich światła widać wieczo
rem z brzegu.W Mandżuryi panu
ją nieznośne upały i padają desz
cze, utrudniające ruchy wojenne.
Żołnierze chorują i są zniechęce
ni.
Petersburg, 5 sierpnia. — Ga
zety zachwycają się prasą amery
kańską, która Rosyi okazuje przy
chylność. Ogólna uwaga jest o
becnie wyłącznie zwrócona na
Portsmouth. Mało kto interesuje
się radą państwa, która omawia
atrybucye dumy narodowej. W
Jekaterynosławiu bombardowano
kamieniami żydowskie domy» a
żydzi strzelali z okien. Guberna
tor zapowiedział użycie wojska
dla uśmierzenia rozruchów. Na
linii kolejowej Noworosyjskiej
wojsko strzelało do zbuntowanych
strajkerów, z których 30 poległo
a 32 zostało ranionych.
Ej2rli4 5 sief-pnda. — Anglia
szkodzi Niemcomrgdzie tylko mo
że. Wódz powstańców w połud
niowo zachodniej Afryce, osła
wiony Witboi wtargnął ponownie
z posiadłości angielskich do kolo
nii niemieckiej. Jego wojsko jest
lobrze uzbrojone i zaopatrzone
we wszystkie potrzeby. Zdra
dzieckie postępowanie Anglii nie
usposabia Nifemców do gościnne
go przyjęcia okrętów angielskich
w portach morza Bałtyckiego. W,
kolonii Przylądka ćwiczą się we
władaniu bronią rekruci. z który
mi później Niemcy nie mogą so
bie dać rady.
Berlin, 5 sierpnia. — Zgodne
załatwienie sprawy marokańskiej
natrafia na ciągłe trudności. Po
zwolenie na urządzenie w Tan
gerze przystani dla okrętów, da
ne Niemcom, nie podoba się Fran
cuzom, którzy teraz żądają stano
wczo, ażeby konferencya maro
kańska odbyła się w Madrycie,
podezaj kiedy Niemcy równie nie
stanowczo proponują Tanger ja- !
ko miejsce zjazdu.
Manila* 5 sierpnia. — Sekretarz
wojny Taft przybył wraz z całem
towarzystwem wczoraj do Mani
li. W porcie powitali go: generał
gubernator Wright, generał major
Carbin i -kontradmirał Rain. Z o
kretu wojennego ' Ohio" i ze
wszystkich okrętów, znajdujących
się w porcie, dano salwy powital
ne. W mieszkaniu generał guber
natora wręczono Taftowi złoty
klucz "od bramy miasta".
Oyster Bay, 5 sierpnia. — Pre
zydent Roosevelt przyjmował
wczoraj Wittego i barona Rosena
na poufnem posłuchaniu. Yacht
"Mayflower." na którym dzisiaj
Roosevelt powita delegatów ro
syjskich i japońskich, przybył
wczoraj do Oyster Bay, lecz sku
tkiem nizkiego stanu wody nie
mógł dostać się do właściwej
przystani. Ęan Witte, powróciw
szy do New Yorku, nie miał sze
rokich poglądów i niezwykłej e
fiergii. Baron Rosen uskarża się»
że wszędzie gdzie się pokażą Mo
skale, czychają na nich fotogra
fowie ze swymi aparatami.
Milwaukee, Wis., 5 sierpnia.—
Charles E. Prisfcer, jeden z naj
wybitniejszych tutejszych kapi
talistów i przemysłowców# został
przez "grand jury" przekazany
sądowi kryminalnemu, pod za
rzutem kradzieży. Skrzywdził 1
rzekomo firmę "Wisconsin Ben
dering Co." na sumę $14,000. Mu
siał złożyć $I0;000, ażeby mógł
odpowiadać z wolności.
Waszyngton» 5 sierpnia. Rada
miejska w New Orleans uznała
się za bezsilną wobec zarazy, sze
rzącej się w mieście. Gubernator
Louisiany wezwał na pomoc rząd
związkowy, który zlecił naczel
nemu lekarzowi wojennemu Wy
manowi zapobiegać energicznie
szerzeniu się żółtej febry. Zara
za istnieje obecnie w 70 różnych
punktach miasta. Gubernator
stanu Mississippi powołał pod
broń nowe oddziały milicyi, do
pełnienia służby w interesie zdro-'
wia publicznego. W Kentucky* S.
Carolina i Mississippi zaprowa
dzono kwarantannę dla osób,
przybywających z miejsc podej
rzanych. W New Orleans nie
wierzą w teoryę, że moskity roz
noszą zarazki żółtej febry, która
pojawia się w mieszkaniach, gdzie
moskitów stanowczo niema.
. .Waszyngton, 5 sierpnia. — Ko
misarz Yerkes obliczył dochód z
akcyzy w roku fiskalnym, kończą
cym się 30 czerwca. Wpłynęło o
gółem $234,187,976 których sko
lektowania pochłonęło sumę
$1,284,195. Spirytusem wyprodu
kowanego z jabłek* brzoskwiń,
winogron, gruszek, ananasów,po
marańcz, jagód i wisien, było 1,
595,021 galonów. Zwykłego spi
rytusu wyprodukowano 116,143,
732 galonów. Szampana imitują
cego importowany sfabrykowano
6-878 butelek. Wyrobiono około 7
i pół miliarda cygar i 3 i jedną
trzecią miliarda papierosów. Mar
garyny wyprodukowano 49,881,
644 funtów.
■ o -■
Różne notatki telegraficzne.
— Cesarz Wilhelm pozwala Francu
zom zabrać kości jeńców francuzkich,
zmarłych w Niemczech, z cmentarzy
niemieckich i przewieść je do ojczy
stej ziemi. Niemcy nie poskąpią, tym
kościom honorów wojskowych.
— W Saratowie strzelano do guber*
: natora. Zbójca tle mierzył.
— Rosya obniżyła cło na francuzłde
perfumy. Nowa zapowiedź reform.
— Następca tronu szwedzkiego mó
wił z królem duńskim o sprawach
Norwegii.
— Kasa okrętowa znikła z parowca
"Fryderyk \vielki". Złodziei nie wy
kryto. Czyby duch starego Fryca po
trzebował pieniędzy?
— W Poznaniu panuje tyfus.
— Pod Skalmierzycami żołdak mo
skiewski zastrzelił 13 letnią, dziew
czynkę, zbierającą, kłosy na polu, po
stronie pruskiej. Ponieważ nie była
to Polka, Niemcy gniewają, się na bru
talstwo moskiewskie.
— Wiceburmistrz w Hawanie, Bo
nachea, przepadł jednym głosem
mniejszości jako kandydat na burmi
strza.
— Baron Komura wyprawił bankiet
dla swych ziomków w New Yorku. By
ło obecnych na bankiecie 28 osób.
— Od roku 1900 przybyło miastu
Milwaukee 27,539 mieszkańców. Jest
ich tam teraz 312,954. Po Milwaukee
największem miastem we Wisconsin
jest Superior, liczą.ce 36,665 mieszkań
ców.
—Od pociągu osobowego ,w Bayon
ne, N. J., oderwała się lokomotywa,
spadła z -wału i runęła w wodę. Zwro
tnica była źle nastawioną.
— Liczba zapadłych na żółtą, febrę
osób w Nowym Orleanie przekroczyła
dzisiaj liczbę 500.
— Z więzienia powiatowego .w Sioux
City, la., zbiegło wczoraj 8 rabusiów.
o
S. K. Poklewski znikł bez wieści.
Od czasu, kiedy z Chicago
znikł Morgenstern, zdefraudowa
wszy znaczne sumy należące do
Związku Naród. Polskiego, do
Tow. Nar. Poż. i budowl., jakoteż
drobniejsze sumy powierzone mu
| przez licznych klientów» nie było
równej sensacyi pomiędzy Pola
kami w dzielnicy północno zacho
| dniej, niż teraz, kiedy również
znikł z miasta agent sprzedaży
gruntów, realności, kart okręto
wych itp., S. K. Poklewski. któ
ry, o ile się zdaje, bez porówna
! nia więcej jeszcze osób oszukał,
j aniżedi to uczynił Morgenstern.
Poklewski miał swe biuro pn.
666 Milwaukee ave. Przybył on
do Chicago ze wschodu, (zdaje
się że z* Cleveland)» gdzie na
mniejszą skalę porobił podobno
różne oszustwa. Pewnego raziu
podaliśmy o tem w ''Dzienniku
Chicagoskim" wiadomość prze
drukowaną z innego pisma: wów
[ czas przysłał nam Poklewski
przez pewnego pośrednika ostrze
żenie, że nas zaskarzy o oszczer
stwo i szkodzenie mu w intere
cach. Ponieważ nie mieliśmy do
wodów na popełniane przez niego
dawniej oszustwa, a w takich wy
padkach wydawnictwo gazety i
stotnie naraża się na płacenie gru
bych odszodowań, przeto nie by
liśmy w stanie wyraźniejszych o
strzeżeń ogłaszać. Zdaje się też,
że owe ostrzeżenie nie wystarcza
ło i ludzi ufali Poklewskiemu.
JDeiraudacye, jak się okazuje,
zaczął popełniać od marca. Po
pełniał je w rozmaity sposób. Ma
jąc agencyę sprzedaży kart okrę
towych, ogłaszał, iż karty takie
sprzedaje po cenie niesłychanie
niskiej; dużo też zyskał odbior
ców, a pieniądze chował do kie
szeni. Przyjmował pieniądze do
wysyłania ich do "starego kraju"
za pośrednictwem U. S. Express
Co. i pieniędzy tych nie wysyłał.
Ta ostatnia kompania, jakoteż,
kompania kolejowa Canadian Pa
cific, z którą również miał sto
sunki, poszukują go także. Nad
to utrzymywał rodzaj "banku".
Przyjmował depozyta, wydawał
książeczki oszczędnościowe,
przyrzekając grube procenta pła
tne miesięcznie i setki dolarów
tym sposobem zabierając, chował
je do kieszeni.
W ubiegłym tygodniu Poklew
ski gromadził pieniądze energicz
niej niż kiedykolwiek, spieniężał
wszystko, co mógł, składane u
niego i nadsyłane mu czeki i prze
kazy pieniężne zamieniał na go
tówkę, a w końcu sprzedawszy;
swe biuro Leonowi Nowakowi» w
sobotę wyjechał w nieznane etro
I ny. Przedtem już wysłał był żonę
j i sprzęty domowe: na razie nie
[ można się dowiedzieć, dokąd. Po
nieważ w ostatnich czasach dał
się słyszeć z tern, że wybiera się
do Kanady lub Mieksyku, przeto
możliwą jest rzeczą, że istotnie
wyjechał do jednego z tych kra
jów.
Naciągnięci przez Poklewskie
go Liczni klienci przez cały tydzień
bieżący oblęgają jego dawne biu
jro. Niezmiernie to przykre jest
zwłaszcza niejakiemu p. Michało
wi Wardzińskiemu którego Po
klewski przed kilku miesiącami
sprowadził z Buffalo i dał u sio
bie zatrudnienie. Również i od
wokat Max Kaczmarek, którego
pewne interesa prawne łączyły z
biurem Poklewskiego, teraz nie
zmiernie oburzony, w imieniu
wspólnych klientów,przyłożyć się
podobno zamierza do ścigania
zbiega. Utrzymują niektórzy» że
liczba osób oszukanych przez
zbiegłego agenta wryniesie około
350.
Trudno .wyliczać wszystkich,
którzy już się zgłosili z pretensya
mi, że Poklewski ich oszukał. Je
den ze studentów w kolegium św.
Stanisława zapłacił Poklewskie
mu $40 za bilet okrętowy dla bra
ta swego, aby tegoż sprowadzić
z Europy; brat jego biletu nie o
trzymał.
Frank Majer» 767 N. Paulina
str., w podobny sposób został o
szukany o $50. Kilka Włochów
skarży się, że i ich Poklewski w
taki sposób naciągnął Polaków w
ten posób oszukanych jest bardzo
wielu.
Jakiś człowiek długoletnie osz
czędności swe w sumie $182.75
posłał za pośrednictwem Poklew
skiego chorej żonie do Europy;
żona jego tych pieniędzy nie o
trzymała, a ów człowiek obecnie
podobno popada w obłąkanie.
Mnóstwo innych osób,których
nazwisk nie przytaczamy, przez
Poklewskiego oszukanych w róż
ny sposób, wymienionych jest w
niektórych dzisiejszych gazetach
angielskich; długą listę nazwisk
przytacza zwłaszcza "Chicago
Gironicle", które to czasopismo
podaje także portret Poklewskie
go.
Rozumie się, że p. Leon Nowak
kupując biuro Poklewskiego* nie
wiedział o tem, w jakim stanie są
tegoż interesa. Zdaje się, że kom
pania U. S. Express Co. postara
się o schwycenie zbiega, a wtedy
dużo skarg zostanie przeciw nie
mu wniesionych.
Z kół policyjnych.
Szef policyi Collins dzisiaj roz
poczyna na seryo wojnę ze zbro
dniarzami. "Latające kolumny"
po raz pierwszy rozpoczną swo
ją działalność, a i "biuro mor
derstw" będzie skompletowane,
Wczoraj w dwóch rozkazach
dziennnycli szef zawezwał wszyst
kich członków departamentu do
współdziałania w rugowaniu z
miasta zbrodni.
Wedle nowego rozporządzenia
szefa* o każdym wypadku mor
derstwa naczelnik stacyi policyj
nej, w której obrębie morderstwo
popełniono, — natychmiast u
wiadomić ma o tem asystenta
szefa policyi, a ten bezzwłocznie,
wyśle swych detektywów na
miejsce zbrodni i zbierać będzie
wszelki materyał dowodowyt aby
zbrodniarzy oddać w ręce spra
wiedliwości. Jeżeli zajdzie po
trzeba, wyśle fotografa i rysowni
ka na miejsce, w którem popeł
niono zbrodnię.
Tak zwane "kolumny, latające"
dziś po południu we wszystkich
trzech dzielnicach rozpoczną swo
ją działalność. Dla każdej dziel
nicy będzie wyznaczona jedna
dzienna a jedna nocna taka kolu
mna ; każda z nich składać się bę
dzie z 8 do 14 ludzi. Nazwiska
ich pozostaną tajemnicą policyi,
naczelnikiem ich wszystkich bę
dzie asystent szefa policyi Schuet- j
tler.
I Z 1700 specyalnych policyan
tów zaprzysiężonych na czas
strajku, jeszcze 1200 jest w służ
bie. Zdaje się jednak* że ich wszy
stkich szef policyi wydali.
Rabuś śmiertelni© raniony.
Szynkarz Charles Vogel, 591 S.
Halsted str., wczoraj o godz. 3
rano obudził się, usłyszawszy ja
kiś szmer w sąsiednim pokoju.
Przypuszczając, że zakradli się
złodzieje, wziął rewolwer nabity,
który ma zawsze pod ręką, i ci
cho wszedł do pokoju. Tam spo
strzegł młodego człowieka, który
właśnie otwierał komodę. Yogel
•strzelił do złodzieja. Kiedy ten u
padł, trafiony w głowę, Vogel u
słyszał śpieszne Tcroki na ulicy, a
pobiegłszy ku drzwiom, ujrzał u
ciekających dwóch mężczyzn,
prawdopodobnie wspólników zło
dzieja.
Ciężko ranionego rabusia poli
cya zawiozła do szpitala powiato
wego, gdzie się okazało, że rana
jego jest śmiertelną i je prawdo
podobnie już nie odzyska przyto
mności. Ma około 25 lat. ubrany
był w siwe spodnie i czarny sur
dut, a jest brunetem. Z notatnika,
który znaleziono w jego kieszeni,
polieya wnosi, iż jest to Polak ('?)
ale jeszcze go nie identyfikowano.
Rozbieranie gmachu powiatowe
go
Wczoraj otworzono oferty na
deszłe tyczące się rozebrania
gmachu powiatowego. Nie przy
jęto żadnej z ofert i na wniosek
komisarza Kolze- prezydent ode
słał nadesłane czeki i rozpisał no
wy konkurs. Wyznaczono w
nim termin ido 15 sierpnia i zażą
dano kaucyi w sumie $50,000.
Pan Kolze sądzi że wykonania
tych robót można się podjąć za
sumę niższą niż $100,000.
Oferty nadesłały firmy następu
jące:
Chicago House Wrecking Co.,
120 dni, $205-000.
S. Krug, 90 dni, $181,500.
W. M. Culle» 90 dni, $181,500;
120 dni, $178,500; 150 dni; $175
000; 180 dni $172,500.
Garden City Wrecking Co., 150
dni' $232,000.
John Griffith and Son, 90 dni,
$179,000. v
o
KRÓTKIE NOTATKI MIEJSKIE.

— Zachodzi wszelkie prawdopodo
bieństwo, że proces żonobójcy i dzie
ciobójcy Dringanowicza dzisiaj się za
kończy. Prokurator przemawiał wczo
raj, a dziś przemawia obrońca.
— Kompania tunelowa "Illinois
Tunnel Co." uwiadomiła w końcu mia
sto o tem, że w czerwcu zeszłego ro
ku "Illinois Telepbone and Telegraph
Ca" złączyła się z "Illinois Tunnel
Co." Rzecznik korporacyjny jest zda
nia, że kompania ta nowa nie ma pra
wa prowadzić interesów na mocy II
censyi udzielonej dawnej kompanii 1
musi się postarać o nową, licensyę.
— 27 letni Norman E. Roberts zo
stał aresztowany, kiedy w Englewood
chciał dostać formularze na przekazy
pocztowe. Oskarżony jest o to, że we
.wielu miastach fałszował przekazy
pocztowe.
— Hoch otrzymał pewną, tygodnio
wa gazetkę z Indiany, w której poda
ny był opis Jego stracenia. Napisał list
do wydawcy gazety wyrażający obu
rzenie z tego powodu I zapewnił, że
żyć będzie, kiedy wydawca dawno
"zgnije w grobie". Jedna z chlcagos
ltich codziennych gazet, i to polska
(ale nie nasza) również doniosła w
swoim czasie, że Hoch został stracony
a godz. 10 rano w piątek ubiegły...
— 3 letni Emil Runka, 720 W. 14tŁ
str., umarł wczoraj z pokaleczeń od
niesionych w skutek spadnięcia.
— 31 letni Fred Behn, który we śro
dę w swem mieszkaniu pn. 2933
Groveland ave. wyskoczył oknem z
drugiego piętra w przystępie obłąka
nia umarł wczoraj w szpitalu przy*
padkowym.
— 21 letni Stefan Pobonlc, 626 Jef
ferson str., pracując przy podwyższa
niu toró.w kolejowych w pobliżu San
gamon str., został przypadkowo ude
rzony przez belkę tak niebezpiecznie,
że może w skutek tego umrze.
— Związek chicagosklch klerków
pocztowych urządza Jutro wspólną, wy
cieczkę na parowca Eastland do South
Haren, Midi.
— 11 letnia Zofia Luber, 678 Dick
son str., która w niedzielę została
przypadkowo postrzeloną przez Leona
Michałka, liczącego lat 18, zam. pu.
592 Ashland ave.f umarła "wczoraj w
szpitalu SS. Nazaretanek. Michałek
strzelił do przejeżdżającego bicykla,
mierząc w koło, ,w pobliżu 14 ul. ł Ash
land ave.; kula uderzywszy o chodnik
odbiła się i trafiła dziewczynkę. Mi
chałek został aresztowany.
— Jutro popołudniu o godz. 3:30 od
będzie się w parku Humboldta kon
cert bandy Bredfielda.
— Szef straży ogniowej Campion
został zaproszony na zjazd międzyna
rodowy strażaków, który odbędzie się
w przyszłym roku w Medyolanie.
— 4 letni Jan Kinak, 8402 Illinois
ave., South Chicago, dostał się pod
wóz jadący z piaskiem i został zabi
ty na miejscu.
— 15 letni Robert Holland, 145
Beach ave., próbował wskoczyć do
wagonu kolei górnej w kierunku par
ku Humboldta, ale spadł 1 wypadł na
ulicę. Zabił się na miejscu.
o
Minister i kelner.
Jest w Niemczech księstewko
Oldenburskie, którego Prusy nie
połknęły dotychczas, ze wzglę
du, że rodzina tam panująca, jest
blizko spokrewnioną z rosyjskim
carem, który i tak musi już ży
wić i opłacać innych ubogich ol
denburskich kuzynów. Olden
burg ma naturalnie swój rząd, a
jednym z jego filarów jest mini
ster sprawiedliwości Ruhstrat,
który był dawniej prokuratorem
i odznaczał się wielką ciętością
i surowością w ściganiu praso
wych przestępstw. To mu nawet
zjednało tekę ministeryaJną, bo
niemieckie książęta, podobnie
zresztą jak ich przełożony król
pruski — nie lubi niezawisłej
prasy, która nawet w Niemczech
odważa się niekiedy na wygła
szanie niemiłych prawd..
Dość, że minister Ruhstrat wy
wierałby dalej swoją "pruską"
sprawiedliwość w dobrze zasłu
żonym spokoju, gdyby nie nie
godziwa prasa, która wykryła i
ogłosiła, że ten wysoki dygnitarz
jest zawodowym szulerem i u
prawiał z zapałem gry hazardo
we surowo zakazane przez ko
deks karny Rzeszy ni^n-ieckiej.,
Minister sprawiedliwości po
pełniający systrnut) cznie wystę
pki, za które grozi. dom poprawy,
te rzeczywiście zjawisko niepo
wszednie, które n^w-t w Ol.len
iv.;gu poruszyło opinię publicz
ni^. Ruhstrat.*, wi nie pozortawała
ric innego, -'k tylko wytoczyi
proces o obrazę honoru, redakto
rowi dziennika który odkrył 01
denburgczykom jego cokolwiek
pomyślną przeszłość.
Podczas rozprawy Ruhstrat
Ruchany jako świadek zaprzy
siągał, że odkąd został ministrem
nie uprawiał gry hazardowej, —
jednocześnie jednak inny zaprzy
siężony świadek, kelner Mayer,
służący kasyna, gdzie minister
był stałym gościem, — zeznał,
że widział Ruhstrata już jako mi
nistra, grającego w towarzystwie
pewnego dentysty i adwokata w
i hazardową grę, zwaną popular
! nie "Lustige Sieben"..
Sąd ukarał surowo redaKtora
za "potwarz" a jednocześnie pole
cił wytoczenie śledztwa Mayero
wi o krzywoprzysięstwo..
Z tego powodu toczyła się roz
prawa w Bueckerburgu przed
przysięgłymi, którzy po przesłu
chaniu całego szeregu świadków,
a między nimi Ruhstrata, jedno
myślnie Mayera uniewinnili... ..
Jeżeli więc Mayer powiedział
prawdę, w takim razie krzywo
przysięzca jest pan minister i on
teraz powinien zasiąść na ławie
oskarżonych.
RUCH PAROWCÓW.
Przybyły:
New York: Bułgaria z Hamburga.
Brema: Grosser Kurfuerst z N. Y.
Genua: Koenig Albert z N. T.
Liverpool: Baltio z N. Y., Havfer>
ford z Filadelfii, Caledonlan z Bosto*
Odeazty:
New York: Cel tle do Llverpoolu.
Glasgow: Numldlan do N. Y.
nu.

xml | txt