OCR Interpretation


Dziennik Chicagoski. [volume] (Chicago [Ill.]) 1890-1971, August 19, 1905, Image 1

Image and text provided by University of Illinois at Urbana-Champaign Library, Urbana, IL

Persistent link: https://chroniclingamerica.loc.gov/lccn/sn83045747/1905-08-19/ed-1/seq-1/

What is OCR?


Thumbnail for

DAILY IN CHICAGO.
SINGLE COPY ONE CENT.
Sobota dnia l9go Serpnia 1905 r
1 W '
THE POUSfi DilLY NEWS.
THE OLDEST POLISH
m m
Wczorajsza A/. (
cyrkulacja ■■ 'I/LI
f. Yesterday'8 I |AXf|l
circulation IMp"!
&
Bok XVI.
No. 193,
— ; — "
Nowa era w Rosy i.
Ukaz cai*a powołuje "Gosudarstwenną Dumę."
Już w połowie stycznia [st. st.] 1806 zbierze
się reprezentacya krajowa.
. ZASTÓJ W KONFERENCYI POKOJOWEJ POTRWA
DO WTORKU.
Prezydent Roosevelt prawdopodobnie stara się dopro
wadzić do porozumienia.^
Ciekawy list otwarty żyda do Wittego.
TELEGRAMY.
Petersburg, iggo sierpnia. —
Car Mikołaj wczoraj oznajmił
narodowi rosyjskiemu że zezwa
la na utworzenie reprezentacyi
krajowej utworzonej z delegatów
obieralnych w całej Rosy i, która
udział brać będzie w rządach.
Ukaz carski, ogłoszony równo
cześnie tutaj i w Moskwie, ma
datę dzisiejszą z Peterhofu, od
czytany zostanie we wszystkich
kościołach i cerkwiach i brzmi
mniej więcej w sposób następują
cy:
"Cesarstwo rosyjskie tworzy
się i utrwala przez niewzruszoną
solidarność cara z narodem i na
rodu z carem. Ta jednomyślność
cara i narodu jest ową wielką mo
ralną potęgą, która Rosyę utwo
rzyła z biegiem wieków, chroniła
ją we wszelkich przykrych przej
ściach i napaściach i aż do obec
nej chwili stanowiła gwarancyę
jedności, niezależnośici, nienaru
szalności, materyalnego dobroby
tu i rozwoju intelektualnego.
"W naszym ukazie z 24go lu
tego 1903 powołaliśmy wszyst
kich wiernych synów ojczyzny
do porozumienia się zupełnego
celem utrzymania organizacyi
państwa za pomocą utworzenia
stałych podwalin wewnętrznego
jego życia, a potem poświęciliśmy
się zadaniu przystosowania do
władz rządowych publicznych in
stytucyj, jakoteż usunięcia istnie
jących między niemi nieporozu
mień, tak szkodliwie wpływają
cych na rozwój normalny nasze
go życia jiarodowego.
ijauiu v>łauiu
przodkov,*ie, ustawicznie mieli cel
ten przed oczyma i nadszedł czas,
ażeby dobre ich zamiary wyko
nać i powołać obranych repre
zentantów z całej Rosyi, ażeby ci
ustawiczny i czynny brali udział
w układaniu ustaw i aby tym
sposobem do wyższych instytu
cyj państwowych dołączyć ciało
doradcze, któremu powierzy się
wstępne naradzanie się i oma
wianie zarządzeń jakoteż badanie
budżetu państwowego. Z tego
więc powodu, uważaliśmy za
stosowne, przy zachowaniu zasa
dy samowładczej, utworzyć "Go
sudarstwenną Dumę" i zatwier
dzić reguły oborów tej dumy,
która ważność ustaw rozciąga na
cały obszar cesarstwa, tylko z ta
kimi wyjątkami, jakie okazują
się potrzebne w stosunkach pe
wnych dystryktów, w których
odrębne panują stosunki.
"Co do udziału w pracach Go
sudarstwennej Dumy zó strony,
delegatów z wielkiego księstwa
Fin landy i nad sprawami doty
czącemi cesarstwa w ogólności, a
wielkiego księstwa w szczegól
ności, to specyalne wydamy roz
porządzenia: ■''
''Równocześnie poleciliśmy mi
nistrowi spraw wewnętrznych, a
żeby natychmiast przedłpżył nam
do zatwierdzenia rozporządzenia
tyczące się wyborów do Dumy,
tak, ażeby delegaci z 50 guberni)
i z prowincyi wojskowej dońskiej
byli w stanie zgromadzić się nie
później niż w połowie stycznia
1906 roku: . , !fqr?! ; vj
"Rezerwujemy sobie w-zupek
ności prawo uzupełnienia organi
zacji Gosudarstwiennej Dumy i
skoro bieg wypadków wykaże
potrzebę zmian odpowiadających
w zupełności wymaganiom po
trzeb czasu i dobra cesarstwa, to
nie omieszkamy w stosownej
chwili ogłosić odnośne rozporzą
dzenia.
"Jesteśmy przekonani, że ci,
którzy zostaną obrani przez zau
fanie całego narodu i którzy w
ten sposób zostaną powołani do
brania udziału w prawodawczych
pracach rządu, okażą się w o
czach wszystkich Rosyan godny*,
mi zaufania carskiego skoro zo
staną zawezwani, by w wielkiem
tem dziele współpracowali, i że
w zupełnej harmonii z innemi in
stytucyami i władzami państwa
przez nas ustanowionemi, gorli
wie i skutecznie w równy sposób
dopomogą nam w pracy naszej
dla dobra wspólnej matki naszej
Rosyi i dla wzmocnienia jedności,
bezpieczeństwa i wielkości cesar
stwa, jak dla pokoju i szczęścia
narodu.
"Modląc się o Boże błogosła
wieństwo <Ha "prac instytucyi
przez nas ustanowionej, i w nie
wzruszonej ufności w łaskę Bożą
i w nieomylność wielkiego histo
rycznego, przez Bożą Opatrzność
dla drogiej Ojczyzny naszej na
danego przeznaczenia, mocną
mamy nadzieję, że przy pomocy
Wszechmocnego Boga i przy
wspólnych usiłowaniach wszyst
kich swoich synów, Rosya zatry
umfuje nad próbami obecnie na
nią zesłanemi i odrodzi się do si
ły, wielkości i sławy swoich dzie
jów obejmujących tysiące lat.
"Dan w Peterhofie i9go sier
pnia roku Pańskiego 1905 a jede
nastego naszego panowania. —
Mikołaj."
Portsmouth, IM. łi., ięgo sier
pnia. — Konferencya pokojowa
odroczyła się wczoraj o godzinie
l 3:45 P° południu do wtorku. U
] rzędowy biuletyn brzmi: ''Ponie
| waż obie strony nie mogły się
j zgodzić co do artykułu 12, przeto
pełnomocnicy zajęli się obradami
; ostatniego artykułu warunków
japońskich, który przyjęto bez
trudności. Następna sesya odbę
dzie się we wtorek, 22 sierpnia,
popołudniu o godzinie 3."
(Co do szczegółów, patrz na
sze dzisiejsze "Uwagi" na str. 4.
— Przyp. Red.).
Portsmouth, N. H., ięgo sier
pnia. — O północy podsekretarz
Pierce został nagle zawezwany
do hotelu Wentworth, gdzie o
czekiwał go telegram-od prezy
denta. Natychmiast przesłał dłu
gą odpowiedź.
Później zawezwano go do apa
ratu telegraficznego i przez pół
godziny porozumiewał się tele
graficznie z prezydentem, który
znajdował się przy aparacie w
Oyster Bay. /
O godzinie 12:50 zakończyło
się porozumiewanie telegraficzne
z prezydentem, a pan Pierce wy
szedł z hotelu. Powiedział, że u-«
d^je się do mieszkania, ale nic
więcej nie chciał powiedzieć. Na
wszelkie zapytania odpowiadał
tylko: "Nic powiedzieć nie mo
ge"
Związek Prasy rpa powód do
mniemania, żę celem porozumie
wania się: prezydenta z Pierce'm
było'postaranie się o to by- jakiś
z pełnomocników rosyjskich po
kojowych udał się do Oyster
'Bay. Prezydent, .jak się okazuje, j
porozumiewa się już z Japończy- ]
kami za pośrednictwem barona i
Kaneko. Nie ma wątpliwości, że
Roosevelt stara się do doprowa
dzenia do jakiegoś porozumienia
między pełnomocnikami pokojo
wymi. f
Jest jeszcze nadzieja, że przyj
dzie do porozumienia. Tak prezy
dent Roosevelt jak i inne mocar
stwa życzą, sobie, ażeby, nim
.przyjdzie do zerwania, zrobiono
jakiś ostatni wysiłek celem do
prowadzenia do pokoju i jest rze
czą niemal pewną, że wywrze się
jakiś nacisk na Tokio, by rząd jaj
poński złagodził swe warunki.
Niewiadomo jednakowoż, co i
jak się robi w tym celu. Podobno
król Edward bierze udział w tych
usiłowaniach, a pewien wpływ
wywierają też finansiści świato
wi.
Oyster Bay, N. Y., ięgo sier
pnia. — Wczoraj odwiedził pre- j
zydenta Roosevelta baron Kane- J
ko, który ukrywa właściwą swoją
"misyę, ale niewątpliwie jest zau- 1
fanym reprezentantem rządu ja
pońskiego w tym kraju. Była to
jego czwarta wizyta u prezyden
ta w ostatnich kilku tygodniach,
a druga w tygodniu bieżącym.
Są wszelkie powody do twier
dzenia, że wizyta barona Kaneko
stała w związku z przebiegiem
konferencyi pokojowej, chociaż
rzeczą też jest pewną, iż nie wy
stąpił w charakterze reprezentan
ta pełnomocników japońskich.
Wiadomą jest rzeczą, iż komuni
kuje on się ustawicznie z rządem
japońskim. Nie wiadomo, czyli
przyniósł prezydentowi jaki ko
munikat od rządu japońskiego;
wiadomo jednak, że przybył nie
^.wezwany, z wiasnej inicyatywy.
Odbyła się między nimi długa
v konferencya, ale o jej treści do
wiedzieć się nie można.
New York, ięgo sierpnia. —
W gazetach pojawił się następu
jący list otwarty, ułożony przez
Izydora Singera, doktora filozo
fii, wydawcy żydowskiej ency
klopedyi, a najprzód wydrukowa
ny w gazecie "American He
brew":«
"Parlons peu, parlons bien.
(Mówmy mało, a mówmy do
brze).
"List otwarty do jego excelen
cyi Sergiusza de Witte.
"Fańskie biuro prasowe w
Portsmouth niewątpliwie prze
tłómaczyło dla pańskiego prywa
tnego użytku opis naoczny naj
ciemniejszej Rosyi p. Mandelkar
na podany w dzisiejszym
"Times". Mistrzowski ten, bo
prawdziwy obraz prawdziwego
stanu rzeczy w pańskim kraju I
kraju moich około 6 milionów
współwyznawców, wraz z konfe-*
rencyą, którą pan miałeśl wczoraj
z pięciu wybitnymi obywatelami
żydowskimi, nakłoniły mię do te
go, ażebym porozumiał krótko z
waszą ekscelencyą od serca do
serca, aje nie w tajnikach pań
skiej bawialni, tylko w obecno
ści tysięcy obywateli amerykań
skich.
''Było z pańskiej strony bardzo
zręcznem postąpieniem postara
nie się o to, ażeby pana odwiedzi
li mężowie zajmujący wysokie
stanowiska towarzyskie i wielce
poważni, jak Jacob H. Schiff, I
saac N. Seligman, Oscar S.
Strauss, Adolph G. Lewisohn i A
dolph Kraus, pozornie celem na
radzenia się nad kwestyą żydow
ską w Rosyi, ale w rzeczywistości
celem pozyskania sympaty.i Rot
szyldów i tych, którzy grupują
się w około Rotszyldów w Euro
pie. Pan wiesz najlepiej, że pań
ski rząd nie ma najmniejszego
zamiaru polepszenia nieszczęśli
wego 'losu żydowskich podda
nych.
"Jest pomiędzy nami silna par
tya której, zdaniem czasy błaga
nia o łaski i przywileje dla 6,000,
] 000 żydowskich poddanych pań
•".skiego kraju? ;kfórych wolni i
względnie szczęśliwi polscy,
przodkowie przed 133 laty zosta
li wbrew swojej woli "annekto
wani ' przez Katarzynę II, minę
ły, i to minęły na zawsze.
"Ani petycyj, ani audyencyj!
Rosyjscy żydzi złączyli los swój
z. losem innych wspólnie z nimi
cierpiących, 44 milionów Pola
ków i Finlandczyków i Niemców
i innych nierosyjskich narodowo
ści, jeszcze utrzymywanych pod
obcasami buntowniczego żołdac
twa i przekupnej policyi. Ale nie
daleki jest'czas, w^ktrym dzwon
wolności zabrzmi ze szczytu
śiwietego Kiemlina, P^rę stóp
od historycznego miejsca, na któ
rym Sergiusz, ów prześladowca
żydów, został rozszarpany w ka
wałki przez bombę prawosławne
go !
"Czy wasza ekscelencya wie o
tem, że cała żydowska prasa tego
kraju przed kilku tygodniami o
głosiła wymowną (jdezwę * do
wszystkich bankierów ż> dow
skich, ażeby nie brali udziału w
żadnej pożyczce rosyjskiej, chy
ba, że polepszenie bytu naszych
żydowskich współobywateli—je
śli to wyrażenie się nie jest iro
nią, — zostanie przez cara, jego
matkę i koteryę książąt istotnie
nadane, a nie tylko przyobieca
ne? Znając dobrze panów Schat
fa i Seligmana. mogę panu zape
wnić, że ani jeden grosz nie wyj
dzie z ich szaf żelaznych na to, a
żeby załatać skarb rosyjski.
"A teraz, czy wasza ekscelen
cya żvczy sobie, ażebym panu
| wyjawił moje wewnętrzne prze
konania co do losu moich współ
wyznawców w .pańskim kraju.
Studyowałem ich położenie po 1
tyczne, rolnicze, socyalne i reli
gijne dlatego, że wedle mojego
zdania, jedyną ważną kwestyą u
Współczesnego Izraela Jest pro
blem żydowsko - rosyjski. Otoz,
ponieważ kocham mych braci,
przeto gdybym posiadał środki
ku temu, to zabrałbym z ich obe
cnego piekła na ziemi czy to po
waszej jednotorowej transsy1
ryjskiej kolei do Mandżuryi, obe
cnie z waszych szponów wydartej
prze Oyamę i Togę, czy tez przez
lady i morza do jakiejś szczęs 1
wej wyspy w nowym slw.ec.e
1 Także bowiem niesłychaną mu
być nędza stratowanych _i w>)«
1 tvch z pod praw żydowskich pod
danych jeżeli 86,000,000 prawo
sławnych niewolników powoh
ginie z głodu dla wyzszego
łakomego czynownictwa.
u
Różne notatki telegraficzne.
— Z Paryża rozesłano wieść, jakoby
rosyjski minister lir.-Lamsdorff zrezy
gnował; z Petersburga kategorycznie
jej zaprzeczono.
— Z Warszawy donoszą, że usiłowa
nia socyalistów, ażeby wywołać strajk
ogólny, zakończyły się fiaskiem najzu
pełniejszem. Strajk panuje tylko w kil
ku fabrykach i warsztatach żydow
skich.
— W Londynie został aresztowany
finansista i były członek parlamentu
Hugh Watt, pod zarzutem, jakoby o
fiarował $25,000 pewnemu detektywo
wi, by ten zwabił żonę Watta do tegoż
mieszkania i tam ją. otruł chlorofor
mem. Wywołało to ogromną sensacyą.
— Obu Anglików, których niedawno
aresztowano w Gdańsku jako podejrza
nych o szpiegostwo, musiano wypuścić
na wolność i przeprosić.
— Brat ambasadora niemieckiego w
Waszyngtonie, Albert Speck von
Sternburg, zarządca lasów w Boden
dorf hrabiego vón Schulenburga, na
polowaniu przypadkowo zastrzelił sta
rą. kobietę i oddał się sam w ręce poli
cyi, ale go uwolniono, gdyż zaszedł
tylko nieszczęśliwy wypadek.
— Książę Ernst ze Sachsen Alten
burg, liczący lat 79, wczoraj obcho
dził 60 rocznicę swego wstąpienia do
wojska.
— W Berlinie umarł znany malarz,
prof. Albert Korneck, liczący 93 lat.
— Z posiadłości niemieckich w Afry
ce donoszą, że katolicki Biskup Spies,
dwaj misyonarze i dwie Siostry zar
konne, .w podróży z Kilwy do Liwela
zostali zamordowani przez krajowców.
— W Botzen w Tyrolu powiesił się
w więzieniu anarchista Jori, oskarżo
ny o to, że miał zamiar wykonać zi
mach morderczy: na cesarza Francisa*
ka Józefa, kiedy ten niedawno był w
Botzen.
— W >New Yorku równocześnie o
trzymali pocztą nadesłane maszynki
piekielne bankier Jacob H. Scliiff i
Guggenheim Sons. W obu .wypadkach
podejrzane przesyłki otworzono z na
leżytą, ostrożnością. Policya zarządziła
śledztwo.
— W Topeka, Kas. i w Wellfleet,
Neb., huragan zrządził wczoraj bar
dzo'znaczne szkody.
— Strajk telegrafistów na kolei
Great Northern zakończył się wczoraj
wieczorem, kiedy zarządzone głosowa
nie rozstrzygnęło, by powrócono do
pracy. Zdaje się, że zakończy się tak
że strajk telegrafistów na kolei Nor
thern Pacific.
o
Kronika Miejscowa.
Masz psa? płać podatek!
Psy wszelkiego rodzaju są w
niebezpieczeństwie. Miasto u
chwaliło aby każdy właściciel
psa, a jest tu takich 60,000, płacił
podatek od psa. — Dotychczas
dwie trzecie było takich, którzy
podatek płacili, ale teraz zdecy
dowano się aby każdego zmusić.
Wczoraj postarano się o 355
warantów na właścicieli psów,
którzy sami nie zgłosili po dwu
dolarową licencyą dla Kruczka.
Miasto nakłada $25 kary na ka
żdego, który nie ma pozwolenia.
Macie psa? płaćcie podatek od
niego, bo inaczej czeka każdego
25 dolarowa kara.
Gub. Deneen w Chicago.
Gubernator Deneen przyjechał
do Chicago wczoraj wieczorem i
pozostanie tu aż do jutra. Zbiera
się u niego dużo pionierów poli
tycznych partyi republikańskiej.
Zapytany przez gazeciarzy w ja
kim celu przyjechał do miasta od
powiedział, że tylko w sprawie
osobistej, że w polityce niema rUe
nowego, i że obecnie nie zawraca
sobie głowy przyszłą kandydatu
rą. Wyraził się także: Po gorącej
kampanii politycznej chcę się co
kolwiek przespać i odpocząć.
Wypadek na linii kablowej.
Tramwaj Cottage Grove ave.
uderzy! w tramwaj tej samej li
nii wskutek czego czterech zosta
ło ranionych.
Della Simmons, 8323 Railroad
ave. ma jabłko w kolanie pęknię
te, i inne rany na głowie i ciele.
Theodore Triggs z Kewaunee,
111. — uszkodzone nogi i ręce, le
ży w szpitalu św. Łukasza.
W. Whitehead, 134 Rhodes
ave., draśnięcia na twarzy.
Alexander Holt, motorowy,
zraniony szkłem.
Motorowy nie mógł wstrzymać
tramwaju, bo cęgi chwytające ka
bel nie były w należytym porząd
ku i źle funkeyonowały. Tram
waj leciał pełnym pędem.. Kobie
ty i dzieci krzyczały z przeraże
nia, lecz konduktor ostrzegał, a
by nikt się nie ważył zeskoczyć.
Leciał tak przez 7 bloków i ude
rzył w drugi tramwaj na ulicy
39tej. Wagony zostały mocno u
szkodzone a pasażerowie doznali
strasznego wstrząśnienia.
Oczyścić chodniki.
Komisarz Patterson uwiadomił
wszystkie firmy na Michigan
ave. blisko Lake str., aby w jak
najkrótszym czasie usunęły de
ski, po których wpychano fracht
na wozy. Patterson nim wydał
wydał ten rozkaz naradzał się z
adwokatem korporacyjnym Lewi
sem, czy miasto będzie mogło
wydać podobne rozporządzenie,
a ten oświadczył, że kompaniom
wolno trzymać te deski przez ja
kiś czas, ale nie zawsze.
Kompanie te rzeczywiście nad
używały przywileju, deski le
żały tam całemi dniami, nigdy
ich nie usuwano, a przechodzeń
zamiast iść chodnikiem musiał
brnąć w błocie na ulicy.
Nie będzie karnawału na Madi
son ulicy.
Burmistrz Dunne i szef policyi
Collins naradzali się Wczoraj
długo. Narada dotyczyła karana*
wału, który się rok rocznie odby
wał na West Madison ulicy. - U*''
chwalono odrzucić wszelkie apli
kacye, bo karnawał szerzył tylko
zło w okolicy; zbierały się tam
masy ludzi, przeważnie niższego
elementu.
Miasto nie wyda pozwolenia
dlatego, że większa część bizne
sistów jest karnawałowi przeci
wna. Składy, zamiast odnosić z
tego korzyści, cierpią na tern du
żo, wiele ludzi dopuszcza się kra
dzieży. Przeciwnymi byli także
radcy miejscy, Aid. Considine i
Aid. Riley.
Illinois Tunnel Co.
Przed paru dniami pisaliśmy o
śledztwie w sprawie tunelów bu
dowanych przez kompanię "Illi
nois Tunnel Co.", które wykaza
ło, że powyższa kompania prowa
dzi swój interes rzetelnie. Drugie
tajne śledztwo przekonało jednak
burmistrza, że kompania używa
niewłaściwych sposobów w budo
wie tunelów. Burmistrz -wysłał
natychmiast list następującej tre
śti do kompanii:
Komisya rzeczoznawców zo
stała wybrana dnia 6go lipca
przez komisarza robót publicz
nych,składająca się z pp. John M.
Ewen, Lewis E. Ritter i Edward
C Shankland, aby zbadać kon
strukcyę tunelów. Posyłam pa
nom sprawozdanie tej komisyi.
Niniejszem rozkazuję, aby;
prace przy tunelach natychmiast
były wstrzymane. Wymagań ko
niecznie aby stosowano się do
moich rozkazów. Prace nie pójdą
dalej, jeżeli panowie trzymać się
nie będą właściwego sposobu bu
dowania. Ulice zapadają się, nad
chodzą skargi z różnych stron, że
fundamenta gmachów są zagro
żone."
.Kompania ta dotychczas płaci
ła podatek bardzo mały — zale
dwie od $500,000. Przed paru ty
godniami przekonano się, że war
tość własności Illinois Tunnel
Co. wynosi $5,000,000, a wczoraj
wyszło na jaw, że suma jest zna
cznie większa, bo $9,000,000.
Czyste dochody spółki docho
dzą do $4,000,000 rocznie.
Kompania przez długie lata u
nikała płacenia właściwych po
datków — oszukiwała miasto na
parę milionów dolarów.
Takich kompanij jest więcej —
trzebaby się zabrać gorliwie do
pracy i wyszukać oszustów. Wte
dy miasto nie będzie wiecznie w:
długach.
o
KRÓTKIE NOTATKI MIEJSKIE.
— Albert Brownell, 730 W. North
ave., został lekko raniony w kolizyi
dwóch wozów na Randolph i State ul.
— Wypuszczono na wolność Vin
cent'a Shevlin, którego szef Collins
kazał aresztować.
— Pani N. Olis doniosła bollcyl, że
do niej wkradli się złodzieje 1 zabrali
jej $250 w rozmaitych rzeczach. Olis
mieszkała w hotelu.
— Woźnica Thomas 0'Brien, 193
Washington, spadł z woza, którym
rozwoził wodę mineralną, i umarł w
szpitalu powiatowym.
— Wczoraj przesłuchano Chińczyka,
Chin Jung Yong, którego aresztowano
za fałszo.wanie podpisów.
— Rabusie wkradli się do apteki p.
W. H. Young, 4859 St. Lawrence ave.
i zabrali w perfumach I cygarach $75.
— George Wlnderman stawał przed
sędzią Prinaiville za puszczanie w
bieg fałszywych czeków, sędzia oddał
go w ręce sądu kryminalnego.
— Pociąg kolei Illinois Central ude
rzył 14-letniego Piotra Elzenza i za
dał mu rany w plecach.
— William Walsh jęst oskarżony •
sprzeniewierzenie kilka set dolarów.
— Przed sądem kryminalnym sta
wał .wczoraj James Mc Donald, Inży
nier. Mc Donald opuścił iwoJ$ żonę,
w przeszłym miesiącu dał jej tylko $2
na utrzymanie.
• i
— W bydłobójnlach został nleb««
piecznle raniony Martin Willis — spa
dła na niego świnia i złamała mu kil
ka żeber. <
— Austro - węgierskie stowarzysze
nie obchodziło j^czoraj 75tą rocznicę
urodzin cesarza Franciszka Józefa.
— Teodor Podolski poskarżył się
przed pólicyą na Maxa Fishbone i Ma
xa Goldsteina, którzy chcieli mu za
■ brać /.dyamentową szpilkę wartości
f250. Połlcya żyddw aresztowała.
— J. C. Carson, alias Profes6or J.
H. Hall, oskarżony o prowadzenie
biura małżeństw został wczoraj prze*
sędziego Priadirille uwolniony.
■ •- i
• • ' • - • a

xml | txt