OCR Interpretation


Dziennik Chicagoski. [volume] (Chicago [Ill.]) 1890-1971, June 07, 1915, Image 6

Image and text provided by University of Illinois at Urbana-Champaign Library, Urbana, IL

Persistent link: https://chroniclingamerica.loc.gov/lccn/sn83045747/1915-06-07/ed-1/seq-6/

What is OCR?


Thumbnail for 6

OQjSSSfZQQr
IHWxîxl
WALTER SCOTT.
IVANHOE
POWIEŚĆ HISTORYCZNA
Z CZASÓW RYSZARDA I-JO LWIE SERCE.
OMUCOWAŁ
HENRYK RAWICZ.
miii—msm
(Ciąg dalszy).
Zaledwie o<fszedł, Rebeka wróciła do swej iz
debki. składając gorące dzięki Bogn Izraela za oca
lenie i błagając o skuteczną opiekę dla siebie i ojca.
I jeszcze jedno imię wmieszało się do tej cichej mo
dlitwy — imię rannego nazarejczyka, oddanego
dziwnem zrządzeniem losu na pastwę najzacięt
szemu wrogowi. Uczuła narazie pewien wyrzut su
mienia za wymówienie tego imienia ; imienia chrze
ścijanina, wroga jej wiary i narodowości. Ale nio
dlitwa została już wypowiedziana i pomimo religij
nych przesądów, Rebeka nie żałowała tego, co się
stało.
ROZDZIAŁ Χ.
Wchodząc do sali zamkowej, Bois Guilbert, za
stał już Bracyego; wkrótce też nadszedł sir Regi
nald.
— Macie oto — zawołał templaryusz —» powód
całego tego piekielnego wrzasku!... List jakiś!...
— i jak mi się zdaje, pisany po saksońsku.
Sir Reginald obracał list w ręku, przypatrywał
się, wresacie oddał Bracyerau. Ale i ten czytać nie
umiał.
— Dajcie-no mnie to pisanie — rzekł wówczas
templaryusz. — Jako zakonnik, posiadam pewną
wprawę w czytaniu.
— Dobrze więc — odrzekł Bracy — skorzysta
my chętnie z twej zakonnej mądrości. Cóż to za
bazgrota ?
— Jest to — odrzekł templaryusz — wyzwanie,
napisane według wszelkich wymagań praw rycer
skich. Ale na Najświętszą Pannę w Betleem!
Wszak ci to żart chyba?... >ye słyszałem jeszcze
nigdy, od kiedy żyję, ażeby baron feodalny mógł
otrzymać takie wyzwanie.
— Żart. powiadasz? — zawołał sir Reginald.
— Chciałbym wiedzieć, kto się odważy żartować
ze mnie? Czytaj ten list, sir Brianie!...
Templairyusz począł czytać głośno:
— Ja, Wamba, syn Witlessa, błazen szlachet
nego franklina Cedrika z Rotherwood, zwanego
Saksończykiem, i ja, Gurth, syn Beowolfa, świ
niarz...
— Ależ oszalałeś chyba? — przerwał czytają
cemu sir Reginald.
— Na świętego Łukasza — odrzekł tempła
ryusz — czytałem dosłownie!...
I ciągnął dalej : I
— Ja. Gurth, syn Boewolfa, świniarz wyż.
wzmiankowanego Cedrika, wraz z naszymi przyja
ciółmi i stowarzyszonymi, biorącymi udział w tej
sprawie, a mianowicie : wraz ze szlachetnym ryce
rzem, znanym aż do nowego rozkazu pod imieniem
„Czarnego Guzdrałf" — wzywamy cię, Reginal
dzie, zwany Bvczy-Leb i wszystkich twoich przy
jaciół i wspólników, którzyście bez żadnego powo
du i w czasie pokoju porwali zdradziecko i gwał
tem szlachetnego lorda i pana naszego Cedrika item
szlachetną i wolną dziewicę lady Rowenę Hargott
•standstede; item szlachetnego franklina, Athel
stana Conninasburg; item ludzi wolnych, stano
wiących ich orszak, ich knechtów (cnichts) ; item
należących do tego żorszaku niewolników ;item pe
wnego żyda nazwiskiem Izaak York z córką ży
dówką a nadto ich konie i muły — jakowi szlachet
ni panowie wraz z niewolnikami' knechtami, koń
mi i mułami, a także wyżej wymienieni żyd i ży
dówka, będąc w pokoju z rządem Jego Królew
skiej Mości, podróżowali, jako wierni poddani, na
wielkiej królewskiej drodze — abyście w godzinę
po otrzymaniu niniejszego wezwania wydali nam,
lub też osoibom pośredniczącym, które w tym celu
oznaczymy, wymienionych wyżej : szlachetnego
Cedrika z Rotherwood, lady Rowenę Hargottsstan
dstede, Athelstana Conningsburg, ich sług, knech
tów i niewolników, ich konie i muły. a także żyda
i żydówkę z ich całym dobytkiem. Jeżeli tego nie
uczynicie,*to ogłosimy was za zdrajców i złodziei
i wystąpimy przeciwko wam osobiście, czy to w
walnej bitwie, czy też w oblężeniu, lub też w inny
sposób, używając wszelkich usiłowań ku temu, aby
wam szkodzić i zamek wasz zniszczyć. Zatem niech
Bóg raczy mieć was w swej świętej opiece. Dan w
wigilię świętego Witolda pod dębem sądu Harthill
Walk — spisany przez bogobojnego kleryka Naj
świętszej Panny i świętego Dunstana z kaplicy
Copmanhurst.
U dołu tego ciekawego dolcumentu wraniaia
niezgrabnie narysowana głowa koguta z adnota
cyą, że jest to własnoręczny podpis Wamby, syna
"Witlessa. Jeszcze niżej był znak krzyża, jako pod
pis Gurtha, syna Beowulfa. Następnie można było
odczytać zamaszysty podpis r „Czarny Guzdrała."
W reszcie strzała nader poprawnie narysowana, oz
naczała podpis yomena Locksleya.
Rycerze, wysłuchawszy od początku do końca
czytanie owego poselstwa, spoglądali na siebie
czas jakiś w milczeniu, jakby zapytując się wzajem
co teraz czynić należy? Bracy pierwszy przerwał
milczenie wybuchem szalonego śmiechu. Templa
ryusz uśmiechał się również, ale z mniejszym za
pałem. Sir Reginald zdawała się gniewać ta weso
łość towarzyszy.
— Sądzę, moi panowie — zawołał — że obec
nie wypadałoby raczej naradzić się poważnie, co
mamy począć dalej, aniżeli .oddawać się wesołości,
do której wcale nie widzę powodu.
— Ależ Byczy-Łeb zupełnie się zmienił od
czasu, kiedy go wysadzono z siodła — zauważył de
Bracy, zwracając się do templaryusza : — drży na
samą wzmiankę o wyzwaniu, chociażby to wyzwa
aie pochodziło od błazna, albo od śwtniarza.
(Ciąg dalszy nastąpi).
KLONDYKE
PRZYGODY
POSZUKIWACZY ZŁOTA
OPRACOWAŁ
ZB. KAMIŃSKI.
(Ciąg dalszy).
— Więc jedźcie — odrzekł Braddon, skoro ina
czej być nie może. Ale ty, Tomie, postaraj się o ja
ki tuzin biegłych górników z Montany i Colorado.
Daj im wynagrodzenie bodaj tr?y razy wyższe, ni
żeli tam pobierają. Nasze kopalnie opowiadają się
świetnie, ale nie dadzą obfitych plonów, jeśli nie u
żyjemy do nich umiejętnych rąk w dostatecznej li
czbie. Takiego samego zdania są i obydwaj nasi in
żynierowie.
— Stanie się wszystko, jak sobie żyozysz — za
pewnił Tom. — Przyjdźże jutro razem z nami do
naszej działki : nieoh Indyanie zabiorą te piękne pla
cuszki, upieczone w hucie. My także weźmiemy brył
ki, których nagromadziliśmy porządną porcyjkę.
Wszystko to złożymy u Salomona Dawisa. Musimy
się też obliczyć z bankierem. Wydatki tych ostat
nich miesięcy, sprowadzenie maszyn, płace —
wszystko to musiało dużą wyrwę zrobić w naszych
kapitałach. Weź też Braddonie i cieślów, jeżeli
chcesz z nami pojechać do Dawsonu, żeby cię z po
wrotem odwieźli.
— .viuszç jecnac αυ nnaaid pu swiwt L·. Ci J
odparł gambusino.
— Którędyż się wybieraciie? — zapytał po
chwili.
— Dla mnie i dla Nana droga najbliższa do
Mont Realu prowadziłaby rzeką Yukonem aż do
fortu Yukonu — odrzekł Tom. — Z fortu Yu
konu w górę rzeki Porcupine, o ile żeglować będzie
można, później niewielki kawałek lądem do rzeki
Mackenzie, następnie w górę rzeki Mackenzie, wre
szcie przez wielkie jeziora, jezioro Atabaskę i rzekę
Atabaskę.
— No, tak, spotkacie tam porządne forty spół
ki Hudsońskiej, poczynając od fortu Mac Pherson
nad rzeką Mackenzie. Bardzo to dobra droga.
— Bardzo dobra, nie przeczę.... Ale Nan
chciałby zabawić parę dni w San Francisco, pora
dzić się tam jakiego sławnego lekarza, odpocząć
trochę; obadwaj potrzebujemy się ogarnąć, bo nasze
ubranie to już tylko w ramki oprawić i na pamią
tkę schować!
— Dla mnie, jako myśliwca, najponętniejsza
byłaby droga przez rzeki Yukon, Pelly, Frances,
Dease, Peare i tak dalej jest ona nawet bliższa —
odezwał się Brown. — Po drodze napotykałbym ob
fitość zwierzyny. Ale po pierwsze nie chcę teraz tra
cić czasu na polowanie, a powtóre, postanowiłem to
warzyszyć Hopkinsonom tak długo, jak będzie mo
żna.
— Więc Ktorçayz wyuicricui^ 31^
cisco? przez Chilcoot, czy przez White-Pass? —
pytał znowu gambusino.
— Co? przez te straszne górskie presmyki,
gdie musielibyśmy deptać po trupach ludzi, koni,
psów, przepłacać za przenoszenie rzeczy, samym ^|ę
napracować ciężko i użyć wszelkich niewygód? A
ktobv nam kazał dziś na to się narażać?! Popłynie
my sobie rzeką Yukonem aż do ujścia i stamtąd mo
rzem do San Francisco. Będzie to nas drożej kosz
towało i zajmie nieco więcej czasu, ale przynajmniej
podróż odbędziemy dogodną.
— O ile nam przeszkadzać nie będą wysepki
na Yukonie — wtrącił Brown.
Serdecznie pożegnawszy się z obu inżyniera
mi, z Bamesem i Newcombem, umieściła się naza
jutrz nasza gromadka podróżnych na dwu łodziach,
nie zapomniawszy wziąć z sobą worków z drogo
cennym kruszcem. Przybywszy do Dawsonu, po
silili się naprędce w restauracyi, poczem Hopkin
son i Braddon poszli do bankiera.
Indyanie zanieśli za nimi worki ze złotem.
Po obliczeniu okazało się, że mają razem sto
dziesięć tysięcy dolarów. A że u Morrisa w Selkir
ku mieli sto tysięcy, więc w ciągu jednego roku za
robili na czysto dwieście kilkanaście tysięcy dola
rów, doliczając i kwotę, którą Tom Hopkinson prze
słał swojej żonie.
n ^-.,1, Λfvcia.
υΐυΐ1Ι310*Ύ VTt I UVł^\ fcj »· v-w. -J c
ce dolarów, jako jego udział.
Wzbraniał się z początku młodzieniec przyjąć
wynagrodzenie tak wysokie.
— Przecież — mówił — kiedy pracowałem na
działce, to już zaniechałem pracy w kopalni.
— Ślicznie! — zawołał Braddon. — A komuż,
jeśli nie tobie, zawdzięczamy tę kopalnię, która
przytem pozostaje naszą własnością, gdy tymcza
sem ty odjeżdżasz do Europy i nawet nie wspomi
nasz o tem, żeby w dochodach z niej uczestnitzyć.
Hopkinson wziął takiż przekaz dla siebie i sy
na na dziesięć tysięcy dolarów.
Braddon wziął gotówką siedm tysięcy dolarów,
z których dwa były przeznaczone dla Barnesa, jako
udział w zyskach tegorocznych z działki. Brown
wziął pięć tysięcy.
Watamba otrzymał na swoją podróż z Indyana
mi jedną z łódek. Bronisław ofiarował mu w poda
runku swoją strzelbę, rewolwer i zegarek. Oprócz
tego Tom Hopkinęon wypłacił mu dwa tysiące do
larów jako wynagrodzenie za pracę, a każdy z In
dyan jego dostał po pięćset dolarów.
Nazajutrz ostatecznie pożegnali się z Braddo
nem ; wracał on jedną łodzią do kopalni z Indyana
mi, którzy pod wodzą Watamby odpłynęli drugą
łodzią. Tom i Ferdynand Hopkinsonowie, Brown i
Bronisław wsiedli na parostatek, odpływający do
portu św. Michała nad zatoką Norton, stanowiącą
odgałęzienie morza Beringa.
(Dokończenie nastąpi).
·■·. \ -zêsÊL
Polska Rada Naro
dowa w Ameryce.
TYGODNIOWA LISTA DOCHODU NO. 24.
I. SKARB NARODOWY.
Do dnia 22. maja 1915 włącznie wpłynęło ogółem · $β9,10δ.β4
W tygodniu od 28-go do 81-go maja złożyli:
544. Parafia św. Wojciecha w Providence, R. I. z przed
stawienia amatorskiego 5.60
546. Parafia św. Michała w Beaver Dam, Wis., z obcho
diu Konetytucyi Trzeciega Maja
546 Parafia św. Kazimierza w Buffalo, Ν. Y.:
Dochód z zabawy Towarzystw
Składki przy instalacyl Towarzystwa św. Sta
nisława Kostki
Osada Zjednoczenia z obchodu Konetytucyi
Trzeciego Maja
Składki w Tow. Polek éw. Heleny
• · Składka członkiń Tow. Polek św. Heleny
Ν. N.
22.78
20.83
13.01
10.00
4.05
0.33
Razem 7ΐΛ)0
547. Parafia Wniebowzięcia Ν. M. P. w Oil City, Pa. na
ręce J. E. ke. Biekupa P. Rhodftgo 100.09
548 Parafia Niep. Pocz. Ν. M. P. w So. Chicago, Iii.
ofiary słożone w kościele w niedzielę 23 maja 1915:
Wiel. ke. proboszcz F. M. Wojtalewicz $100.00
Dzieci szlufce 55.30
Tow. Rycê&y Ν. M. P. No. 139 Z. P. R. Κ. 25.00
Towarzystwo, éw. Róży z Limy 15.00
Ofiarowali po $5.00: Wiel. ks. F. Marcinek, Teofil
Bednarski, Nicefor Grudziński, Władysława Mani
kowska i Józef Rybarczyk, — $3.00: Józef Błoch,—
2.50: Jan Podbielski, — po $2.00: Jan Derpa, Waw.
Follmer, Tomasz Gordon, Jan Jarecki, Leon Kielma,
Wład. Marynowski, Jan Orbil^ i Leon Peck, —
$1.25: Józef Stabiński, — po $1.: Abramowicz Jan,
Adamski Antoni, Andrzejewski, Józef, Bączkowski
Michał, Bednarek Ewa, Bernatowicz Anna, Błoch
Jan, Błoch Józefa, Błoch Stanisław, Boł&koweki
W., Brą-bosz Jan, Brzeziński Jan, Brzykcy Michał,
Ciesielski Wojciech, Chupa Winc., Cyrnek Franc.,
Czachorski Franc., Dambek Wacław, Domżalski Lu
cyan, Dryż Maryanna, Drzewiecki Marcin, Figiel Mi
chał, Furman Magdalena, Furman M. S., Gae Jan,
Gejgał Jan, Gerlict Tomasz, Gorgosz Wiktorya,
Grząbielucha Ignacy, Grzesikowiak Józ., Grzywiński
Stanisław, Hejnicki Wawrzyniec, Hejnicka Małgo
rzata, Chyży Ignacy, Chyży Stanisław, Ignowskl Mi
dhal, Iwiński Lud. S., Jabłoński T., Jabłoński W., Ja
godziński Jan, Jakubowski J., Jarecki Franc., Ja
rzyna Jakób, Jurewicz And. S., Jurewicz Jan, Kacza
ła Stanisław, Kaczmarek Ignacy, Kaluza. Walenty,
Kant Anna, Kijewski Antoni, Kiszka Wojciech, Kla
• witer Piotr, K^bza Stan., Kozłowski M., Krze
miński Lud., Kubaszak Michał, Kubisiak Franc., Ku
liński Kaz.» Kurek Woje., Kurowski Teofil, Londysz
kowski And., Lopacki Piotr, Malewicki Jan, Marek
Stan., Marczak Antoni, Mężydło Szymon, Micha
łowski Lucyan, Mielżyński Marcin, Mizgalski M.,
Myśliwiec Szymon, Nowak F. X., Nowak Ant., Obar
ski Tom., Ochota Katarzyna, Olejnik Józ. Α., Pa
górek Winc., Pankiewicz Józef, Pawlicka Franciszka,
Perliński Franc., Piechnik Tom., Płaczkowski W.,
Pluciński W., Polewski Α., Półtorak F., Porządek
Józ., Potulńy Wal., Pru3inowski Witold, Retis Ma
ciej, Rogoziński Jan, Roszyk Walenty, Rozynek
Józef, Sadjwdki Józef, Sawicki Stanisław, Schuman
\ Józef, Sienkiewicz Józ., Sieracki Woje., Skiba Xa
weiy, Skiba Wincenty, Słuchocki Ignacy, Sójka Mag
dalena, Sokołowski Franciszek, Springman Karol,
Stajkotoskl Michał, Stangreber Jan, Sobolewski Jó
zef, Straszewski Lud;, Str&izewski Szymon, Sułkow
ski Antoni, Swiereki Walenty, Swierski Józef, Szau
fer Elżbieta, Tomczak Jan, Trojanowska Agnieszka,
Tuchocki Franc., Urbanek Jan, Urbanowicz Dr. H.
J., Urbanowicz Stefan, Wachowski Piotr, Wachow
ski P., Wachowski P., Walichnowski Félix, Walko
wiak Adam, Walkowiak J. K., Wilbrot Józ., "Wiś
niewska Zofia, Wiśniewski Stań., Woźniak Józef,
Woźniak Franc., Wyszyński Szczepan, Zacharyasz
Józef, Zamulewicz Jakób, Zawacki Michał, Zdanow
ski Wład., Zieliński Ignacy, Ziemkowski And.,
Ziółkowska Agn. i żmudziński Maciej, — 7óc: Kru
szki. Jan, — po 50c: Bednarek Wiktor, Becker Teo
fil, Biedrzycki Jacek, Biedakiewicz Jan, Biesiada
Antoni, Bołakowski Jakób, Dąbrowski Józ., Drab
czyńska Elżbieta, Dudzik Leon, Dudek Stan. J., For
tuna Józ., Fortuniak F., Frąszczak Józ., Fręczko
Władysława, Galas Józef, Górna Stanisława. Górski
Konst., Graczyk Lud., Gwiazdowski Stanisław,
Gwizdalskr Wal., Halicki Anastazy. Helaszek Fran
ciszka, Horka Franc., Indykowski Michał, Jurek Fr.,
Kabacińska Józefa. Karczewski Józ., Kasprzyk Woj
ciech, Kljewski Stan., Klinowski F„ Kolańczyk Jan, „
orpal Józef, Kopaczewski Ignacy, Kopeć Jan, Kraw
czyk Marcin, Kubaszak Ign., Lewandowski Jan, Le- '
wandowski Adam, Lewandowski Jan B., Lewando
wski Jan B., Lewandowski Józef, Lewandowska Ma
ryanna, Llbner Maciej Α., Luetyk Antoni, Łapacz
Fr., Maciejewski Wład., Maćkiewicz Józef, Mać
kowiak Waw., Malinowski Jan, Matela Jakób, Ma
rzyński Wal., Midhaleka Franciszka, Michalski J.,
Młodzikowski And., Maniezewski Tom., Modrowski
Kasper, Musiałkiewlcz Wacław, Muszanowski Fran
ciszek, Nowak Franciszek, Nowicki Stanifmw,
Olejnik Józef, Orzechowski Stan., Owczarzak W., Pa
górski Franc., Pajkowski Jan, Palicki M., Palicki
F. K., Perz Józef, Pieczyński Mar., Pieczyński Piotr,
Podbielski And., Polfus Wład., Polarek Wal., Prza
racka Pelagia, Pujdak Józef, Pujdak Kazimierz, Re
tis Leon, Ropacki Józef, Ryczek Jan, Smukała Jan
M., Smukała Józef, Smykowski Woje., Sobocińska
Helena, Sobczak Michał, Sójka Antoni F., Sosnow
ski Jan, Stawicki Wacław, Strajcher Wład., Sulski
Szczepan, Szatkiewlcz Jan, Szymański tan., Templin
Marya, Tobińeki Franc.Walczak Michał, Wiśniewska
Joanra. Wftkowiski Franc., Wojciechowski And.,
Zaawcki Franc.; Zbierski Piotr, Zembrzyski K., Zen
cka Jan, Zieliński Ksaw., Żolińska Marta G. i Zwo
liński J„ — po 25c; Adamczewska Agnieszka, A
damski Marcin J., Bielawski Józef, Brzycki Antoni,
CieśHńskl Józef, Siasiewicz Tytus, Czyżewski J., De
reziński Wład., Domżaleki Leon, Domżalski Teofil,
Grodzicki Antoni, Halicki Dawid, Imała Franc., Ja
kuczyn Antoni, Kobieliński Józ., Koecielski Wal.,
Kosmowski Woje., Kowalski Michał, -Kwieciński
Kaz., Leśniewski J&z., Lewandowski Michał, Libera^
ckl L., Makowski Ant. F., Maluchnik Józ., Nowa
czyk Woje., Nowak Franc., . Pawlicka Apolonia,
Pawlicki Ignacy, Pieczyński And. J., Pierzchała F.,
Pluciński Michał, Pusz Marta, Ratuszny Jan,
Ruczyński Wład., Salamowicz Jan, Sarnowski Jan,
Skiba A. E.t Sporny Marcin, Staszewski Antoni,
Suleki Wiktor, Swiboda Jan W., Szturomeka Agnes,
Teclaw Antoni, Teclaw Jan, Tendza Jan, Tomczak
Ludwik, Urbański And., Walewski Kaźmierz. Wale
wski Stanisław, Wańtuch Franc., Wysocki Józef, Źa
borowika Pelagia, Zatarga Jósef, Zieliński M., Zmu
U21UO t\.iX iuai /O) i/ujanw»» w i.w .. ... r
Razem $473.51
54*9. Parafia św. Jadwigi w Chicago, 111.
Z miejscowego połowu na przechodniów 141.57
Komitet Lok. No. 10 P. R. N. 109.57
Składka na obchodzie majowym 35.86
Dzieci szkolne 25.80
Tow. Polek św. Lucyl 10.00
Dwór Sobieskiego Zw. Kat. Leśniczych 3.00
Razem 325.80
550. Związek Polski Kanadyjskich Katolików w Candiac,
Sask., przez sekr. ke. Fr. Panderr
Grupa Candiac 58.15
Grupa Hubbard 2·6.00
Grupa Cedoux 13.50
_ Grupa Kipling IB.1'5·.
Razem 112.80
551. Ob. Jan Micek, ze zbiorowej składki na ahrtcinach u
ob. Józefa Topolskiego na Młodziankowie w Chicago,
po $1.00 ofiarowali: Józef Topolski, Wojciech Nie
miec, Jan Micek, Emil Szulc, Jan Płaczkiewicz,
Tomasz Machowski, Woje. Guzy, And. Partyka, Jan
Stefan, Jan Ochała, Adam Kuta, .Antonina Topolska,
Maryanna Partyka, Anna Micek, WiktOTya Machow
ska i Maryanna Ochaba, — 50c: Karolina Guzy. —»
Razem 16.50
552. Ob. Rafał Miłoezewski z Arnold City, Pa. 5.00
553. Kom. Lok. No. 82 w parafii św. Kazimierza w Al
bany, New York 92.62
554. Ob. Franciszek Trzebiatowski wraz z familią w
Ouster, Wis., ofiara trzecia 20.00
555. Komitet Lokalny No. 8 w parafii św. Stanisława B.
i M. w Cragin, Chicago 25.00
556. Dzieci szkoły parafialnej św. Józafata w Bayside,
L. I., ponownie 1.85
Dzieci szkoły św. Krzyża w Maspeth, L. I., ponownie 2.50
557. Ks. proboszcz V. S. Matuszewski i parafia św.
Michała w Simpson, Pa., na ręce ks. W. Zapały 115.00
558. Komitet Lokalny No. 43 w parafii Ν. M. P. Aniel
skiej Chicago, 111. 33.50
559. Parafia Ν. M. P. Anielskiej w Chicago, 111., z obcho
du majowego , 26.50
560. Ob. Jakób Słonka z Johnstown, Pa. przez „Dziennik
Chicagoskl" 1.0-0
561. Komitet Lok. No..112 w parafii św. Józefa w Platte,
Center, Nebr. , -<6.00
562. Ks. Pr. Gordon C. R. od Spółki Wydawn. „Dzien
nika Chicagoskiego", na cierpiących' głód braci z po
wodu wojny na ziemiach Polski.,. , . , 100.00
563 Ks. J. Mc Namara z parafii św. ew. Patryka w Wa
shington, D. C. ... v,*···.- ( 3.00
564. Komitet Lokalny No. 17 w parafii św. Józefa w
Everson, Pa., jednocentowy procent od dochodów
parafialnych 84.0-0
565. Parafia Przemienienia Pańskiego w Chioaigo, III,, z
obchodu majowego v ... 12.85
(Dokończenie na str. 7ej).
KeapUtue «WktTT«»· Χ·**7 UWntwł··
DR. C. S. KRYSIŃSKI
LEKARZ I CHIRURG
.,5»''b?A~j .1 im>
"aSSSl T«tBuTm.rl.«5«7
Tel. Humboldt 3113 w
GODZINY: Do lOej reno—7 do 8 wiootorem. w
nled*iel« do le] popołudniu.
Dr. Adam Szwajkart
Choroby nerwowe, wewcętrziie I dzleolnne
Mleeak*aleł 8838 W»it Dlrerner Ατ»η—
Godziny t 4.1 popołudnia
Telefon: 6808 Helnont
O fis ) 13Θ3 North AihUnii imu *
Oodilnj: 6-0 wlteiorev
Telefon; 108U, 1680 lab S183 Konro·
Μοβγμ iii ___
DR. J. A. TRAIN
LEKARZ I CHIRURG
βα4& otUo*ei8 do łO r*no. ιιαο 1popotanmą
fttdo· wleowMBi '
Leczy choroby kobiet, mężczyzn,
i dzieci, również oczy, ue/y, nos
ł gardło. — Specjalność:
Ogólne Operacye.
811 Milwaukee ave., przy Chicago ar.
Od 1-ej do 3-j popoł. i od 8:30 do 8-ej wieczorem
Cbirur; Ochronki iw. Elżbiety
Dr. Marja Do wtatt - Sass
172S W. lftth al.. pemif4*y Paaliaa i W#eJ tl.
Godziny: »:80dol2 prze.ι poluduiein i od 7 do·
wiecr.orera. W niedziele: 9:80 do lt przed pohi.
daiem tylko. Telefon Canal 1208
DR F*. RALAC1N8K1
KiMikanl·: 1034 N. Robey nile».
Dr. A. PIETRZYKOWSKI
P. Gierałtowski
DR. S. R. PIETROWICZ
SPECYALISTA
chorób wewnętrznych I nerwowych
Ofla: lise Ν. Ashland are.< róg Division ai.
Tel. Humboldte80, Godz. 1 do S i od 6:90 do 8 wieo·
Mieszkanie: 2118 Kwing Plac·
Ofle 1468 W. BlaoU
hawk. róg Holt a»e.
Godz: Od β do β rano.
Tel. Monroe S4i
Ofis: 208 S. State nar.
Adams ul. Pok. 1208-10
Republlc Bide.
Godz. 3 do 4 po pol
Tel. Harrison 76M.
Dr. L P. KOZAKIEWICZ
Specjalista chorób kobiecych
Lekarr, Chirurg i Akuszer
Ofln:
700 Ν. Ashland av.
Tal. Hipurkd S2(2.
(Màmr. od 0 do 10 rano.
od 4 do S popołudniu i
od 7 do 8 wlecsorem.
KlHikanlei
1353 Noble al.
T«i. ΗιγηΑκ 4SM.
Gotisr· od 8 do 0 rano,
od l do 8 popołudnia 1
od 8 de i wieczorem,
u. HaaUMt 1 Tal. Caaal 25]
Dr. W. A. KUFLEWSKI
Kto: Vt(t«r ftrt «fia: 110· w. tl-ti ,i.
13M R. Itbty il. . rfaffoetfal.
mx. 10-12 na·; I JO śt I M ·. ·«*. U ■· κ». M ·.
Telefony: Monroe 681 1 1577
DR. XELOWSK1
SPCHIRUBtjA
1033 Milwaukee Ave. CHtcego
Godz. 11 do lî rano: od 7 do 0 wleozorem pr<5c«
irodr 1 niedzieli.
Mituluiit: 72â VntkW An. Te We·: Lake Vinr 5003
Tel. Rez. Monroe 150fl Ofis Montlcello SM
DR.J.P. WOJTALEW1CZ
LEKARZ I CHIRURG
Rat. 1521 N. Pmafan al. Ofis w A rond ale:
do lO.ej rano. 1 do t 30*3 N. Cratral Pk. ara.
i 8 do 9 wieozorem. od 2 do 4 popł. I 7-8 w.
l«bn s»'Starego Kn]«
DR. F. FR0NT-D0BIJA
Ayfty MTStent kliniki Wtotf «*akta(
1 BerllA«kl«J
Lmt atjjffi· atonto mfiezTzn, MM IM
BJn, 1164 Milwaukee ave*
Bliako Oiridom mL TlMii Oveirtrl (ΠΙ
βτ4«αατ od 10 de U v Mki i U « wtoei
Ostatnie wiadomość! z Ojciytny,
urozmaicone oryglnalnemi lllustra
cyaml, zamiesccza «tale DZIENNIK
CHIĆAG06KI.
A
BY by<? pewny, źe zegarki, biżuterya i
ślubne obrączki są z dobrego złota i ta
nio kupione, trzeba je kupić u znanej
firmy jubilerskiej, która już od 23 lat
provraazi swój rzetelny interes na Mil
waukee Ave. Dla wygody koetumerów
z dalszych okolic skład otwarty w kaź·
'dą niedzielę do południa.
KRACKER i KOSIŃSKI
Î019 MILWAUKEE Ave. blisko Augusta ul.
DOKTOR A. LIT VIN
83B MILWAUKEE AVENUE ró* EL8TON AVENUE
Koszt jest
bardzo mały.
$1 za lecze
nie z medy
cyną włącz.
Leczy cboroDy męsczyzn, usm
1 dzieci właenemi medycynami
Zwraca spaeralną n«»|f da wsmIIiI·
ihMntciM cborobf.
OodsLny ofUow·: Od # rano do 9 wlMcoram
kaldefo dola. We xxwtrtak popohidaln wj.
łącznie laeiy charoby kob'ace.
Telefon Monroθ 5784.
Odwiedza pa
cyentów we
dnie i w nocy
Każdego cza
su gdy zażąd.
DOKTOR WISSIG SïïSï
leczy wszystkie choroby mtżozyzn I kobiet boz względu jak zastarzałe i zaniedbane one s; I
Specyaloi* leczy choroby żoładka, płuc. nerek i pęcherz», zatrucie krwi, choroby eliór· 1
ne. rany. reumatyzm, ból Kłowy, ból w kriy lach, kaszel, ból gardła i UJue choroby. Jeieli 1
inni nie mogli was wyleczyć, przyjdźcie ta i przekonajcie βίς oo oa może dla waa uczynić. <
Ptrala Di mi. 1ΘΟΟ Blue Island Ave., róg allcy, Mi baaklra. TH Caoal 3263 ,
Ν. L. Piotrowski
ADWOKAT
Praktykuje vr« wszystkich sądach
Ofis: 155 N. Clark ul. naroinik
Randolph (Aehland Błock)
f*4 397, Jem jMT«1 Cmtrti 7071
SASSA APTEKA
17*6 W. ISth «1., Chlcaco
4f*t f»op«tr*on» w najUptc» środki ,lfctntcr«
Jiecppty wykonuje eclilepodti^ przepisu 11 wiał.
Γ ŁiUuraUołcl» Telefota CamU IJIOS
DR. W. S. SCHKAYER
Polajd Lekarz 1 Chirurg
Bpecyelnie we «izyitkicb cŁarohKI
Bfźcsyn, kobiet i dzieci
927 Noble ul· TeL Monroe 1554
OofUlny ofUowe do 9 rax>. oA 1 do · «rleeatfr
^»WÉ|éebteełMiwsty^Duroerdome t wwtM
Dr. L. Tabezteki
I.«k»ni I Cbtrarg
I» W. Mfc d.. >ι·Ι|*η Tu** 1W-Ł ΤΛ OmIUW
UchUIu/ oiieowk : $—10 r*no; 1_4 popoUdulm
, , . , | ' .
'l v

xml | txt