OCR Interpretation


Katolik. (Winona, Minn.) 1893-1895, April 12, 1894, Image 2

Image and text provided by Minnesota Historical Society; Saint Paul, MN

Persistent link: https://chroniclingamerica.loc.gov/lccn/sn90060821/1894-04-12/ed-1/seq-2/

What is OCR?


Thumbnail for

Nr.15
'''VN
Redaktor i wydawca: Hieronim ^Oerdowskl,
•NASZ PODRÓŻUJĄCY agent
pan3udolf Michałowski bawi obec
nie w interesie KATOLIKA W Chica
go.. Posiada on nasze zupełne zaufa
nie, a więc wolno mu i abonament
"KATOLIKA tak od starych, jak no
wvch abontów odbierać.
SZANOWNI ABONĘ^CI,
KTÓRYCH ROK ABONEŃTO
WY UPŁYNĄŁ W MARCU 1894.
LUB UPŁYWA W KWIE
TNIU B. R., NIECHAJ PAMIĘ
TĄ, ŻE TO TERAZ I DLA NAS
CIĘŻKIE CZASY, I JAKNAJ
PRĘDZEJ Z NAMI SIĘ PORA
CHUJĄ.
IM POLSKA
w Ameryce.
Nic słuszniejszego, nic szla
chetniejszego i pożyteczniej
szego dla nas Polaków w
Ameryce i dla naszej ojczyz
ny wymyślić by nie można, jak
właśnie założenieLigi Polskiej.
Lecz zachodzi tu jedno
,ale",i to wielkie, czy pod
jęcie tak ważnej sprawy jest
bezinteresowne i mające na
celu litylko dobro nas tu w
Ameryce i naszej ojczyzny
uciemiężonej.
Na pief'frsly4 rzut oka zda
wałoby się, że tak, tem
więcej, gdy czytamy tyle
imion zasługujących na zaufa
nie, jak n. p. Jerzmanowski,
ks. Gulski, ks. Górski, Bole
sław Straszyński, Kruszka,
Kon. Małłek, Czerwiński, ks.
Stanowski, ks. Możejewski,
Przybyszewski, ks. W. Ba
rzyński, ks. Nowicki, Kiołbas
sa, Śmietanka, Brodowski,
Szwajkart it. d. i t. d. Imio
na rekrutują się, jak to jest
widocznem, z dwóch obozów,
t. j. ze Zjednoczenia i ze
Związku. Że zaś pominięto
trzeci obóz, tj. Unię Polską i
z niej ani jednej osobistości
nie raczono zaprosić do tego
areopagu osób, mających
radzić nad dobrem ojczyzny
i Polonii amerykańskiej, to już
mniejsza o to, bo i bez nich
Polska będzie na drugi rok.
A zresztą są to k 1 e i n e i
sche i w rachunek Ligi
Polskiej nie potrzebują wcho
dzić.
Ależ właśnie tutaj wyłania
się owo ,,ale" bezinteresow
ności w całej tej sprawie:
powoływanie do pracy, swych
i Kościoła najzaciętszych
wrogów. Żeby nam zaś kłamu
nie zadano, przytaczamy tu
całkiem zimny fakt, a ten
niech świadczy o naszych po
dejrzeniach:
TO THE MOST REVEREND
AND RIGHT REVEREND
ARCHBISHOPS OF THE UNI
TED STATES OF NORTH AME
RICA.
II. An Irreligious Organization
e s o a e o i s N a i o
n a A i a n e o e U n i e
S a e s o N o A e a
the other in Detroit sympathise
most vehemently with the Polish
National Alliance, and it is an
open fact that the Chicago opposi
tion has already furnished three,
and the other (of Detroit) has furni
shed four groups to the Alliance.
BOŻE ZBAW P^LSKEI
Winona, Minn., dnia 12 Kwietnia 1894 roku.
s
{Entered at the jPostoffice Winona Minnesota^ as „Second Class1'mail matter.)
Zważywszy to co wyżej,
nie można pojąć, dla czego
największa część tych samych
panów, co z taką zaciętością
walczyli przeciw Związkowi
jako klice antykatolickiej, wro
go usposobionej dla naszej
świętej wiary, nieoszczędzając
nawet kapłanów, na on czas
dobrze usposobionych dla
Związku oskarżając ich
przed wszystkimi biskupami
amerykańskimi jako ludzi
pracujących na szkodę Koś
cioła i wiary, dziś stroi
koperczaki do tychże samych
wyrzutków spółeczeństwa, jak
ich na on czas nazywano, i
zaprasza do wspólnej pracy
około dobra Kościoła, wiary
i ojczyzny. To nie może
nam się pomieścić w głowie,
i nie możemy powstrzymać
się od podania całej tej afery
w podejrzenie.
Jak rzeczono na początku,
byłoby bardzo pożądaną
rzeczą, skupić wszystkie siły
w jedną Ligę Polską, gdyby
nie to nieszczęsne,, a 1 e", które
zawsze i wszędzie wyłania się
jak jakie półtora nieszczęścia.
Związek pragnął kiedyś, a
przynajmniej mówił, że prag
nie, pracować dla dobra jczyz
ny, a księża wierząc tym
ponętnym słowom ,, praca dla
ojczyzny'' z całym zapałem
jęli się tej pracy. Lecz cóż się
następnie okazało? Oto, że
to były tylko czcze słowa a w
gruncie była to praca podstęp
na, obrachowana na własną
korzyść, nie zaś na korzyść
ojczyzny.
Księży wypędzono zeZwiąz
ku.nie chciano słuchać ich rad
okradano systematycznie
kasę a nareszcie wystąpio-i
dla ludu
A DREM Ki lTOŁIKA: Katolik, 59 E. 2nd Str. Winraa, Minn.
no otwarcie z bluźnierstwami
przeciw Kościołowi i jego
ustawom. Słowem*kosztem
biednego ludur chcilJkSi chce
żyć pewna klika urż lków.
__ 'V
Pytam się więć, dó^ cz
zdąża i chce zaąSpć^igiga
Polska? Do tego^samegb
co i Związek, t. j.do dSkładafila
centowego podatku niby^fa
rzecz ojczyzny, a w grun^fe
żeby klika próżniaków miała
z tych centów utrzymanie.
O tem wszystkiem wiedzia
no doskonale w Zjednoczeniu,
jak to fakta pęjpHp przyto
czone wskaziJH^^Dstrzegano
biskupów pri§a niebezpie
czeństwem gróżącem Kościo
łowi a dziś co? Oto ci
sami oskarżyciele pragną się
połączyć z wrogami Kościoła
i z niemi wspólnie pracować.
A na co ?... —Na większe
zgorszenie naszego ludu, i
popchnięcie go w objęcia
związku.
Lecz może kto
powiedzieć: chcemy tego, a^if^
tym sposobem związkowców
uratować od ruiny zupełnej na
golu religii i wjary. Jako
odpowiedź na to wystarczy
przysłowie: ,, Natura wilka
zawsze ciągnie do łasa." A
zresztą jakąż odpowiedź dali
związkowcy na te zaprosiny w
gruncie rzeczy dobre? —Oto,
że z księżmi nie chcą mieć
nic do czynienia.
Jest to, musimy z żalem
wyznać, zasłużony policzek
tym, którzy zapomnieli trzy
mać się drogi, jaką sobie raz
obrali. Związku nic i nikt
nie poprawi, chyba sam Pan
Bóg.
Ostatecznie jakież jest to
,,ale" i cel Ligi? Liga Poz
nańska była oparta na gruncie
czysto katolickim, a cel jej
bezinteresowna praca dla koś
cioła przez Kościół i dla
ojczyzny, a na czele jej stali
najwybitniejsi obywatele kra
ju. Liga zaś Chicagowska
przedewszystkiem ma na celu
zbieranie centów dla tuczenia
darmozjadów, którym ciężko
pracować się nie chce, a dalej
chęć sławy i rozgłosu imienia
ku dalszym ukrytym celom,
wiadomym tylko tym, którzy
tę myśl Ligi podsunęli swym
na pozór najzaufańszym,
obiecując im nagrodę, centy
ludzkie, a sobie? no
coś tam innego, ale o to
mniejsza.
A więc to nieszczęsne ,,ale"
źle się tą razą prezentuje. A
każdy, który tylko za centa
ma trochę rozumu, doskonale
zrozumnie,że tu idzie o interes
pod pokrywką „praca dla
ojczyzny."
Na dzisiaj dosyć a póź
niej więcej.
ROYAL ARCANUM.
aBONOWAĆ KATOLIKA!
Rok 9.
Marcypan.
P. Erazm Jerzmanowski
przyjechał do Chicago, złożył
sto dolarów na pokrycie kosz
tów wiecowych i zaraz wyje
chał. Po pierwszych ofian
patryotycznych brzuchomófe
ców trzeba się zachwyci
odwagą p. Jerzmanowskiego
Jego Ekscelencya p. cenzoi
z Duluth z góry zaprzecza w
liście pasterskim do braci
związkowców wszelką możeb
ność nowych wynalazków na
polu gorącej miłości ojczyzny.
Któż o tem wątpiał?
o
Sławna Milwaucka solidar
ność uieco się poszczerbiła.
Michałek od Komitetu oświaty
mocno medytuje na tem, jakby
to można Milwauczan oświe
cić, żeby na niego zyzem nie
patrzali.
Jego ?®^soka Białohorod
ność p. śfSzia La Buy z Chi
cago uważa Mormonów jako
jako dobry nabytek dla
najnowszej cywilizacyi. Dawno
to już wiedzieliśmy.
Wielkość narodu rodzi się
z wielkości ludzi. Według tej
zasady liczy cenzor patryotów
d© ludojadów, a menażer do.
Byczych—ogonów.
Biedny Grajgle. Z Alaski
zjechał aż pod cienie kaktusów
w Hunduras. Ale ma niebożąt
ko pociechę, że za przykładem
matki Ewy może zasłonić zbo
lałe piersi figowem liściem.
Według gazet menażera
będzie trzeba postawić ogrom
ny namiot dla wiecowników.
Cudny ten widok nam przy
pomni ojców Izraela na
puszczy.
Nie sieją, ale obierają. Nad
książkami nie ślęczą, ale
wszystko ,,umieją", jak z
drutu. Farby z ławek nie
wycierają, ale głowa pod
ciężarem mądrości się chyli.
I ani Salomon w swojej chwale
takiego kazania nie mógł
palnąć, jak każdy z nich. Po
wyższą zagadkę rozwięzują
tylko lewici z Detroit.
o
Wszelkie administracye są
jedynie ciałem wykonawczem.
Natomiast administracya Zjed
noczenia urzęduje i panuje.
Dobre ADWOKATY.
J. W.
Tawney.
W. J.
Smith.
D. E.
Tawney.
Tawney, Smith & Tawney.
Polecali sig Szanowne] Publiczności
pilskiej w Wmonif, którei już
nieraz służyli w różnych 8%dach 1
sprawach prawniczych-
BIURO 66 W. 3 Str.
Morgans Block
Rooms 238, 23 & 94*

By the Polish Catholic Clergy
assembled at Chicago, 111., on the
.second day of March 18S7.
We the undersigned Polish
Catholic Priests, following the
dictates of our conscience, consider
ourselves in duty bound to beg of
Your Graces and Rt. Reverend
Fathers Your solicitud for the Po
lish Catholics in America at the
present time and we humbly request
Your attention to what we represent
in this „memorial, and to the docu
ments #hich we inclose herewith.
I. The beginning of Disunion.
Two different and opposite Polish
organisations in America.
^"hen,thirteen years ago etc.
etc. •*—on the twentieth day of
October 1874 many catholic polish
priests and lay delegates from the
different parishes 6f this country as
sembled in convention, and resolved
unanimously tp form „The Polish
Roman Catholic Union of Ameri
ca.
At that Convention there were
also present a handful of Poles
holding apposite" opinions, and
declared that tryLe patriotism has
nothing to do with religion. They
also declared that the resolution of
the convention obliging the mem
bers of polish Roman Catholic
Union to perform .their Easter du
ties, should not have been made, at
all. Even since that time, this
disunion among the Polish people
in America, and these two different
and opposite organizations, hav6
existed. etc. The Polish Roman
Catholic Union endeavours to unite
the Polish Catholic people in Ąme
rica for better mutual assistance in
temporal needs, as well as for pro
moting morality and civilization
according to the true spirit of the
holy Roman Catholic Church
the self styled Polish patriots,
who seperated themselves from the
Catholic Union in 1874 as men
tioned above, came out publicly
with their irreligious organization
ostensibly under the pretext of pa
triotism and civilization, and .re
solved to rival with and wipe out if
possible the Polish Roman Catho
lic Union.
Having discovered their true
object and purposes, published in
their Polish liberal newspapers,
many of Polish Catholic priests
held a conference in Buffalo, N. Y.,
and on twentieth day of September,
1882., issued a public apeal to the
Polish Catholic people in America,
warning them against the insidious
theories of the liberal press and of
these self styled Polish patriotriots
(Document 2.)
The immediate result of the
warning appeal of the Polish Ca
tholic priests in 1882 completely
thwarted the machinations and plans
of the Polish liberal Catholics and
self sty led patriots for a while, and
it took them almost four years to
recover from that signal defeat.
But he would be deceived who
would suppose for a moment that
the evil spirit and obstinacy of mo
dern infidelity would give up so
easily its original purposes etc.
etc. After apparent inaction during
four years, the Polish liberal Catho
lics and selfstyled patriots commen
ced a new campaign against the
Polish Roman Catholic Union. This
time they sent out agents and parti
sans to everyPolish setlement,large
or small, wherein they called mee
tings, made speeches, and invited
every Polish-speaking man in the
settlement to join their Polish Na
tional Alliance, which is rapidly
increasing and becoming stronger
and stronger allover the country.
The material of which the
,,groups'' of the Polish National
Alliance is composed goes to show
very conclusively what kind of an
organisation the Alliance is.
Every man speakingPolish language
or calling himself a Pole, is readily
and cordialy admitted to member
ship. No matter what is religious
belief or moral stauding in society
may be, if he promises to obey the
constitution and authority of the so
called ,,central government" he is
accepted. It is a fact that to the
Polish National Alliance belong
Polish jews, members of secret
societies condemned by the Catolic
Church, and that the leaders and
officers of the Alliance are promi
nently of the same class, it is be
yond dispute. It is established
fact that the two long standing oppo
sitions (schisms) against diocesan
authority one in Chicago, and
The Polish National Alliance
having collected this motley crowd
of liberal Catholics, of non-Catho
lics, of members of secret societies
and of malcontents who publicly
disobey their priests in defiance of
all ecclesiastical authority, and ha
ving with haste and without proper
deliberation, organized them into so
called ,,groups" have at last dis
graced itself, by arbitrality assuming
through, its leaders, who constitute
the alleged „central government of
the Alliance, the supreme and ab
solute power and authority over all
the Polish population in the United
States.
They also desire to assume the
power of naming national objects
for Polish money is to be collected
from the Polish people, receiving
that money in their own hands, and
under their own cdilt*^ without
furnishing any bond or security
therefor. In the, event of opposi
tion to their schemes and desires,
by honest mens, by members of the
Polish Roman Catholic Union, or
by true and exemplary Polish Ca
tholic priests in this country, the
leaders of the Polish National Alli
ance will immediately make use of
their assume supremed authority by
slandering and calumniating those
who attempt to oppose them, calling
them traitors to their country, to
the nation, and to true patriotism.
We have already ad ^ove^a.!*" exf
riences of their impolite and shame
ful treatment of us in the columns
of their liberal Polish newspapers.
We solemnly protest against the
actions, purposes and objects of
,,the Polish National Alliance in
the United States of North Ameri
ca." which is nothing else than
a motley crowd of liberal Catholics,
non Catholics, members of secret
societies, and malcontents in catho
lic parishes.
III. The association of Po
i s i e s s i n e U n i
e S a e s o N o A e
i e a.
As we have already said in the
second part of this memorial, the
Polish National Alliance found,
after the warning appeal issued by
the conference of Polish Catho
lic priests assembled in Buffa
lo in 1882, that their former
efforts and experiments would not
succeed again, unless they had gained
over to their side at least one, or a
few Polish Catholic priests, who
would assist them in approaching
and reaching the Polish Catholic
people in this country. It took
them almost four years to find an
assistance of this kind but they
succeded eventualy in securing Rev.
Dominic Majer,pastor of the Polish
Catholic parish in St. Paul, Minn.,
as a friend and an active partisan of
their organization. Rev. D. Majer
embraced the cause of the Polish
National Alliance and appeared as
a delegate of their convention called
on the ninth clay of July 1886 at
Bay City, Mich., taking an active
part in all its deliberations. After
his return from the convention
Father Majer went to other Polish
priests, and induced them to join
him, and the Polish National Alli
ance. In this manner a new pe
culiar organisation, auxiliary to the
irreligious, has spring into existe
nce, under the title ,,The Associa
tion of Poligfc Priests in the United
States of North America." Its
objects are set forth in the thirteen
paragraphs, which we give in their
literal translation, as Document 4.
We are astonished at the posi
tion taken by,, the associated Polish
priests," and we personally accuse
them, by the fifth paragraph of their
statutes, of approving and encoura
ging ,,the central government" of
the Polish Alliance to establish na
tional taxes this is to say, to col
lect and receive money contributed
by every Pole in America, without
offering any adequate security there
for, and without stating what dis
position will be finally made of the
funds so collected.
We accuse the associated Po
lish priests of not showing respect
enough to, and of not following the
resolutions and admonitions of the
last Baltimore Synod. We also
accuse them by paragraph seventh
of their statutes, of endorsing and
advising the Polish Catolics in
America to join an irreligious orga
nisation in preference to the
Polish Roman Catholic Union of
America and in this we believe
they conspire against the Catholic
Church itself.
Time and space does not
permit us to produce in
this memorial an English transla
tion of numerous calumnious, scan
dalous, and anonymous articles,
published in those Polish liberal
newspapers. To give a slight
idea of the tenor of their expressed
opinions, it is enough to say that
they openly sympatize with and
encourage the two Polish schisms
in Chicago and Detroit etc. etc.
We kneeling before you, Most
Reverend and Right Reverend Fa
thers, beg your gracious blessing
and protection for ourselves and
for our poor countrymen.
Rev. V. Barzynski, Rev. J.
Radziejewski, Rev.M. Pyplatz,Rev.
C. Kozłowski, Rev. J. Zylla, Rev.
H. Gulski, Rev. V. Lewandowski,
Rev. H. Górski, Rev. C. Rogoziń
ski, Rev. V. Czyżewski, Rev. M.
Matkowski, Rev. A. M. Grochow
ski, Rev. S. Ponganis, Rev. F.
Kroll, Rev. A. Lex, Rev. J. Ba
rzynski, Rev. H. Cichocki, Rev. F.
Zwiardowski, Rev. E. Tarasiewicz,
Rev. E. Słowikowski, Rev. A.
S^lorzyk, Rev. Kwiryn Zieliński.
DEFECTIVE PAGE

xml | txt