OCR Interpretation


Katolik. (Winona, Minn.) 1893-1895, July 12, 1894, Image 1

Image and text provided by Minnesota Historical Society; Saint Paul, MN

Persistent link: https://chroniclingamerica.loc.gov/lccn/sn90060821/1894-07-12/ed-1/seq-1/

What is OCR?


Thumbnail for

-H
ni.i .mi
1^11ii iii^yjiiijjjuj''
1j|,.iMf,''""i^u^in
S^gPKto nam teraz prześle dolara
abonamentu, dostanie w prezencie
książkę pod tytułem ,,Bajka o
z e a i a z k y
w u y o y a e e n
u i o z i e o n y A V e u
u y k o i e i o s o z e
e z o o n a
'L
świata katolickiego.
RZYM. Najnowsze tele
gramy donoszą, jakoby Ojciec
św. Leon XII mianował spe
cyalną komisyą z kardynałów
ku osądzeniu działalności X.
•delegata Satolli'ego. Komisya
pono przychylnie się wyraża
o reprezentancie Papieża w
Stanach Zjednoczonych. Nam
się wydaje tak jasno, jak na
dłoni, że żaden delegat ani z
nieba nawet, w obecnem po
łożeniu kościoła amerykań
skiego nie podoła swojej
misyi, bo księża w Stanach
Zjednoczonych nie mają żad
nego lesfalneofo stanowiska
o o
wobec prawa kanonicznego.
Mówimy tylko o księżach
świeckich, bo zakony i zgro
madzenia nie obejmują parafii,
chyba biskupi je „wydzierża
wią" na długie lata, i to piś
miennie na mocy kontraktu.
Wskutek więc legalnego bez
prawia wyrabia się w każdej
dyecezyi pewna koterya księży
wpływowych, którzy dyecezyą
ostatecznie rządzą. Według
koncylium baltimorskiego np,
miały być ściśłe egzamina
zaprowadzone między klerem,
aby .księża zdolniesji byli
uprawnieni do lepszych pa
rafij. O podobnych konkur
sach głucho jest wszędzie, jak
na puszczy.
Użyliśmy wyrazu legalne
stanowisko, bo trudno by było
zaprowadzić prawo kanoniczne
w Stanach Zjednoczonych, z
tej już jedynej przyczyny, że
żadna parafia nie ma stałych
dochodów, na które zawsze
może liczyć. Osobistość księ
dza i usposobienie ludu zawsze
wielką odgrywać będą rolę w
utrzymywawniu parafii amery
kańskich. Niestety! jesteśmy
ciaele świadkami zaburzeń
cO
parafialnych, którym ostatecz
nie ani lud, ani ksiądz, ani
biskup nie są winni, lecz sys
tem legalizowanego bezpra
wia. Jakiś warchoł np. napisze
skargę na księdza, albo sam
do biskupa idzie naskarżyć
biskup warchoła przyjmie i z
nim rozmawia. Chociaż nie
wierzy, co warchoł powiada,
obiecuje inwestygacyą. Ksiądz
luj). I,Ł?^,i.-JI,^ILŁ-UL'liihJffa
Redaktor i wydawca: Hier«iiim ltcrdownkt.
W bieżącym tygodniu
znajdują sie w podróży jako agenci
przez nas upoważnieni do kolekto
wania abonamentu za KATOLIKA
następuj acy panowie:
1) Jan Kurkiewicz, obecnie w
Bay City, Mich
2) Rudolf Michałowski, obecnie
w Cleveland, Ohio.
łty W#?'! -TJ FVW»«VW^HffiSPi*'"hyrifHM iT"''?1 3^ ""w jf®
ją\ y^^i
.ir?wW i^'
czasem nawet od księdza
dostanie list niemiły, za co
biskup odpowie pięknem za
nadobne, i trzy partye, na
których Bogu przyjemny roz
wój parafii spoczywa, wza
jemną ku s5bie pałają niena
wiścią: chłop księdza prześla
duje, a na biskupa wymyśla,
że nie dość prędko go
,,słucha ksiądz się użala na
niewdzięczność ludu i nie
sprawiedliwość biskupa bis
kup znowu skarży się na ciągłe
kłopoty z warchołami i
niesforność księży. Nam się
wydaje, że właśnie łatwy
przystęp zauszników księży
i parafialnych warchołów do
biskupów jest jednym z naj
większych wrzodów w koście
le amerykańskim. Doświad
czenie codzień prawie uczy,
jak często dla małej przy
czyny zaburzenia powstały, bo
na zniszczenie księdza, o
którego ,ostatecznie zawsze.,
chodzi, wpłynęły babskie
plotki, nie skargi udowodnio
ne.
X. delegat Satolli,od czasu
swego urzędowania wStanach
Zjednoczonych, istną był
podporą księży. Biskupi się o
to bardzo gniewali i gniewają.
Dawniej biskup, często za
małe przewinienie, jak tego
liczne w Rzymie wygrane
procesa udowadniają, księdza
suspendował. Do Rzymu
było daleko, podróż i proces
kosztowały pieniądze, ksiądz
był bez parafii, przytułku,
jakżeż miał szukać sprawiedli
wości?
Legalne stanowisko księdza
O t
wobec prawa kanonicznego
pociągnie za sobą ograniczenie
i władzy biskupiej i lepszą
regulacyą z siostrami
nauczycielkami i braćmi szkol
nym: oraz zaprowadzi jedno
porządek w sprawach
finansowych Kościoła. Przyj
dzie do tego, ale pragniemy,
żeby jak najprędzej.
CINCINNATI. X.
arcybiskup Elder wyświęcił
dnia 2 7go Czerwca między
innymi i dwóch Polaków na
księży. Młodzi kapłani są: X.
J. Kubacki, dla dyecezyi Fort
Wayne X. L. Staroszczyk
dla dyecezyi Green Bay.
S z z o e a u o s
a n n o s!
PLATTSBURGH, N. Y.
Letnia szkoła katolicka,
składająca się głównie z
odczytów katolickich uczo
nych, rozpocznie się i5go
Lipca. X. delegat Satolli
będzie obecnym. I w zachod
nich Stanach chcą podobną
instytucyą zaprowadzić, praw
dopodobnie w Green Bay
albo Mackinaw Island.
Nr. 28. Winona, Minn., dnia 12 Lipca 1894 roku.
0 pewnem porozumieniu się
między carem i stolicą apo
stolską. Oficyalny ,, Journal
de St. Petersbug" ogłosił
dnia 6go Kwietnia wyniesie
nie M. Izwolskiego do god
n o i s a e o o s a
rosyjskiego przy Wa
tykanie. Dotychczas Izwol
ski tylko był coś w kształcie
agenta dyplomatycznego.
Wspomniana rosyjska gazeta
przypisuje pokojowe usposo
bienie cara wpływowi ostatniej
encykliki Ojca św.do polskich
biskupów. Oby biednym
Polakom wyszło na dobre! Ale
wątpimy
CO SŁYCHAĆ.
Wielki ,,strajk''na kolejach
amerykańskich zwrócił na
siebie uwagę całego świata
cywilizownego. Po bezrobociu
w kopalniach węgli, wojna
wypowiedziana kapitalistom'
koiejaaa^niŁ^st kwestyą wiel^
kiej wagi.
Dla czego członkowie ame
rykańskiego Stowarzyszenia
robotników kolejowych (Ame
rican Railway Union) zastraj
kowali?
Uczynili to z sympatyi dla
braci robotników w wielkiej
fabryce wagonów pałacowych
w Pullmann, przedmieściu
chicagoskiem, należącem do
Jerzego Pullmanna, wielkiego
bogacza. Jerzy Pullmann po
siada tamże 300 akrów gruntu,
na których stoi 1700 ceglanych
budynków i gmachów różnej
wielkości. Wszystkie warszta
ty, piece, lejarnie, fabryki,
hotele, składy, domy prywat
watne, gazownie, wodociągi,
elektryka, kościoły, hale, tea
try, parki, słowem wszystko
należy do Pullmanna. Nikomu
nie sprzedał ani stopy ziemi,
ani jednego budynku. Dzie
rzawa jest wysoka. Za wodę
płacą 10 razy więcej, niż w
Chicago, i tak .stosunkowo za
wszystko. Natomiast sam
Pullmann macały swój ogrom
ny majątek opodatkowany
jako" ziemię bagnistą (swamp
land). Od 2 lat okrawał stop
niowo płacę swoich robotni
ków. Zdzierzawy jednakowóż
1 innych podatków nic nie
opuszczał. Zdzierstwo doszło
do tego stopnia, iż ludzie pod
nim jarzma więcej znieść nie
mogli. Nie byli więcej wolnymi
robotnikami, ale niewolnikami.
Rzucili pracę i zastrajkowali.
Całe Chicago z burmistrzem
Hopkinsem stanęło po stronie
robotników Hopkins znał całe
położenie doskonale, bo był
kasyerem Pullmanna. Zrobio
no Pulłmannowi propozycyą,
aby nieporozumienia poddał
pod sąd pulubowy. Na to
odpowiedział milioner oburzo
ny stanowczem: Nie!— o-
^r*
fjffiTO*
i?s$\'
n
A s
sV
«f J-*
BOŻE ZBAW POLSKĘ!
(Entered at the Postoffice Winona Minnesoia, as „Second Glass11mail matter.)
Po dłuższych korowodach
wielka Unia robotników ko
lejowych pod prezydenturą
Debs a oświadczyła Pullman
'owi, że, jeżeli nie odda swoim
robotników sprawiedliwości,
jego pałacowych wagonów
nie ruszą. I na to Pullmann
odpowiedział hardo, że nie
ustąpi. Uczynił to w nadziej i,
że kqmpanie kolej., staną po
jego Ustronie biorąc innych ro
botników zamiast strajkują
cych. W tej nadzieji się nie
zawiódł. Kompanie kolejowe,
widząc pałacowe wagony
Pullmanna nieruszone na
torach, różnemi sposobami
zaczęły je łączyć do pociągów,
wbrew strajkowi swoich robot
ników. Na to odpowiedziała
Unia amerykańska robotni
ków kolejowych ogólnym
strajkiem przeciwko wszyst
kim kolejom, stojącym po
strome Pullmanna. Na wielu
ko^ptch wszelki ruch ustał.
Żadne pociągi, z wyjątkiem
pocztowych, nie chodzą. W
chwili, gdy to piszemy, nie
widać jeszcze końca strajku,
łf ______
Na jednym więc człowieku
spoczywa odpowiedzialność za
cały ten olbrzymi strajk. Jeden
milioner, jednem słowem, może
pozbawić krocie biednych ro
botników powszedniego chle
ba. Skutki bowiem ogromnego
strajku nie dadzą się policzyć.
Tysiące fabryk musiały za
wiesić roboty. Wielkie rze
zalnie chicagoskie nie ma
ją żadnego bydła do zabijania.
Parowce nie mają węgli.
Słowem, wojna domowa w
stratach pieniężnych nie mo
głaby być gorszą. Ażali
bogacze amerykańscy słyszeli
0 rewolucyi francuzkiej? Nie
przybliżamyż i my się do
krwawej wojny między pracą
1 kapitałem, którą już Lincoln
przewidział?
W sprawach polsko-amery
kańskich KATOLIK trzech do
konał rzeczy swoją polityką
1) Marność Humbugów
skarbowych nawet dziecko
dzisiaj zrozumie. Inteligetne
masy naszego społeczeństwa
widzą, że ligi i wiece są tylko
wymysłem łapichłopów, któ
rzy chwiejący pod nogami
grunt blichtrem ogłupiającego
patryotyzmu chcą podreparo
wać. Naszem hasłem jest:
Samorząd dla osad polskich
precz z przymusowemi gaze
tami Róbmy dobrowolne
składki na utrzymanie języka
polskiego i chrześciańskiej
oświaty między dziatwą Polską
w kraju. Łączmy się w orga
nizacye czysto katolickie, jak
Zjednoczenie p. o. B.S.J.
2)
Zjednoczeniep.o.B.S.J.,
radzej jego administracya nie
JjBaźŁaarntfó na 'MKfrimlwit#
t]%
LONDYN. Dzienniki
przychylne hanowerskiej fa
milii królewskiej sztuczny się
starały wywołać entuzyazm z
narodzenia pierworodnego
syna przyszłego następcy tro
nu. Niestety dzieci, wnuki,
pra- i prawnuki królowej
Wiktoryi mnożą się jak grzyby
po deszczu. Nie ma tygodnia,
żeby się ,,coś nie znalazło".
Nadworna gazeta, ogłaszająca
nowiny familii królewskiej,
w ostatnim czasie zupełnie
przestała ogłaszać zjawienia
się królewskich bebików. Pier
worodny syn księcia York
długo jeszcze może czekać,
nim koronę Anglii na skroń
sobie wrłoży. Prababka jego,
obecna królowa Wiktorya,
jeszcze żyje. Jestto kobieta,
której się wcale umierać nie
chce. Książe Walii, dziaduś
dzieciaka, też nie rokuje prę
dzej śmierci.Chociaż łajdac^y
na pierwszej klasy, o skórę
swoją bardzo jest dbałym.
Ojciec, książę York, młodym
jest człowiekiem w sile, wieku.
Czasy się też bardzo zmieniają.
Duch demokracyi przesiąkł
wszystkie warstwy cywilizo
wanych narodów. Nim więc
królewskie beby podrośnie,
rzemiosło królów, cesarzy i
carńw może dawno w łeb
weźmie.
AMERYKA
W CHICAGO do ponie
działku strajkierzy spalili 1000
wagonów kolejowych, wartoś
ci miliona dolarów. Spalili
także resztę budynków z
wystawy światowej.
PREtfDERGAST, morderca
chicagoskiego burmistrza
Harnsona, ostatecznie uznany
został przez doktorów jako
będący przy zdrowych zmys
łach, i w dniu
13
powieszony.
*jyrnv£L
", '«,-.* It
s £',
AJłRES KATOLIKA: Katolik, 59 E. 2nd Str. Wicona. Minn.
Widocznie ani p. Kromka,
ani Menażer konstytucyi Zjed
noczenia nie znają.
3) Redaktorowi od „Zgo
dy" tak długie uszyliśmy buty,
że usunięcie jego z redakcyi
jest tylko kwestyą czasu.
Lipca będzie
CHINCHBUKSY, małe
bączki, które przed paru laty
wiele zboża pomarnowały na
polach w okolicy Winony,
pojawiły-się onegdaj w okolicy
miasta Mowequa, w Stanie
Illinois.
WASHINGTON. Dnia
4 Lipca. Coxeyanie urządzili
w Washingtonie obchód ża
łobny pochowania wolności....
Przymaszerowali oni przed
Kapitol w liczbie
246
ludzi.
Na ich czele jechał konno Carl
Browne
w fanatystyeznym
y
m1
'J^Vt'i*^ *,', *j
najświętszych spraw.
av&r^ s*r- *w v
Rok 9.
pomnikiem pokoju. TuBrowne,
przebrany jako bogini wol
ności,miałprzemowę do bogini
wolności z bronzu ustawionej
na szczycie Kapitolu. Ukoń
czywszy swą mowę, jakoby
zemdlony zsunął się z konia,
ale szybko nadbiegający to
warzysze wzięli go na ramiona
i włożyli do karawanu, na
którym pokryto go chorąg
wiami i kirem. Na karawanie
był napis:,, Wolność umarła".
Potem pochód ruszył do Mul
ligan Hall, gdzie ,, bogini
wolności" wyszła z karawanu.
Z tego widzimy że nastały
teraz czasy szopek i szykan
ffr 3*Nfi .'a
1
i'.t'I#
.' .!#$!
iii
a
z
STRAJK KOLEJOWY.—
W minionym tygodniu, w
nocy z wtorku na środę, przy
było regularne wojsko do
Chicago, aby czuwać nad
dotrzyfnaniem planu jazdy i
bezpieczeństwem pocztowych
k&r kolejowych.
Połowa drugiego batalionu
armii regularnej zajęła w dniu
4 Lipca o godzinie 6 z rana
stanowisko w Stockyardach.
0 8mej godzinie zdołała firma
Swift & Co. pod ochroną
wojska pociąg, naładowany od
Poniedziałku mięsem, na szyny
kolei Michigan Central prze
prowadzić. Około 500 ludzi
przypatrywało się temu, lecz
żaden nie ruszył się do wstrzy
mania pociągu. Gdy wojsko
później do obozu w Dexter
parku maszerowało, pociągnął
za nimi liczny tłum wyzywając
1 szydząc z żołnierzy. Kapitan
Chopin zrobił nagły zwrot do'
tłumu, który się natychmiast'
rozproszył. O godzinie. ^i2tej
puściła kolej Lake Shore
pociąg przedmiejski do miasta.
Na 40 ulicy zabarykadował
tłum wagonem towarowym
szyny, a gdy pociąg stanął,
obstąpiono lokomotywę 1
obrzucono maszynistę kamie
niami. Przywołane wojsko
rozpędziło tłum, poczem od
rzucono wagon towarowy, a
pociąg ruszył dalej. Pułkow
nik Overshire, dowódzca wojsk
w stockyardach, oświadczył, iż
nie byłoby mu bardzo przy
jemnie kazać strzelać do takie
go tłumu, jaki się był zebrał na
40 ulicy, gdyż było tam bardzo
wiele ciekawych, kobiet i
dzieci. Jeżeli jednakowoż tłum
nie ustąpi, przyjdzie do rozle
wu krwi. Gdyby mu tłum w
przeprowadzeniu pociągu prze
szkodził i na wezwanie nie
ustąpił, kazałby dać ognia.
Gdy pociąg z konnicą 4 Lipca
wieczorem przybył do stock
yardów, obstąpiło go około
10,000
ludzi i porozpinali
wagony. Policya po zaciętej
walce zdołała zmusić tłum do
odwrotu wojsko nie wkroczy-
M:
i

xml | txt