OCR Interpretation


Katolik. (Winona, Minn.) 1893-1895, July 26, 1894, Image 9

Image and text provided by Minnesota Historical Society; Saint Paul, MN

Persistent link: https://chroniclingamerica.loc.gov/lccn/sn90060821/1894-07-26/ed-1/seq-9/

What is OCR?


Thumbnail for

•*5
pobudki
w tej sprawie. Ludzie
ci są może najlepszych chęci,
ale zawsze są ludźmi, zatem
ire wolni od popełnienia
błędów.
Pierwszym ich błędem jest
nakładanie nowego stowarzy
nia już i tak na atomy rozbitej
emigracyi. O ile więcej będzie
towarzystw, związków, Lig,
Unii itd., o tyle każde z nich
będzie słabsze, a coraz większe
napotka trudności w osiągnię
ciu jakichkolwiek dodatnich
rezultatów. Im więcej insty
tucyi, tem więcej będzie roz
terek pokątnych, zazdrości,
tem większa miłość własna,
egoizm i interes osobisty, będą
miały pole. Zjednoczenie R.
K. P. tę instytucyą polską
-drdzennie katolicką, poważną
liczbą i z ludźmi doświadczenia,
gorącej wiary, bezinteresow
nego patryotyzmu itd. trzeba
•coraz bardziej wzmacniać,
^rozszerzać, konsolidować, a
nie osłabiać, lub nadwerężać
nowemi ligami. Ale darmo:
są wszędzie ludzie, którzy
może w dobrej intencyi, mając
dobre przed oczami, gonią
wciąż za lepszem, a zwykle
pierwsze tracą, a drugiego nie
dokażą. Drugim i wielkim
błędem jest rodzaj bezwyzna
niowości, która z konstytucyi
jej przebija. Nie ma tam
bowiem mowy o religii kato
lickiej, która przecie powinna
być podwaliną wszelkich pol
skich i narodowych instytucyi.
Paragrafy o zgodzie, o miłoś
ci, braterskiej i wspólnej w
zgodzie dla ojczyzny pracy, są
bez paragrafu o religii i
Kościele czystym bumbugiem.
Chcieć tych wszystkich cnót
bez religii, to chcieć konklu
zyą bez przestanek, dom bez
fundamentu, skutek bez przy
czyny.
Jeżeli inicyatorowie mieli na
myśli tym sposobem przygar
nąć do siebie bezwyznaniowe
żywioły w emigracyi, jak np:
Związek N. P., to się strasznie
pomylili, a liga z takich złożo
na żywiołów żadnej nie rokuje
pociechy.
To zakładanie nowych
„Skarbów narodowych" celem
pomocy przy odbudowaniu
Polski, to jeszcze większy
humbusr. Polski dolarami,
O
chociażby ich było i miliardy,
nie odbudujemy. Wprzód ją
odbudować musimy cnotami
w sercach naszych. Te szumne
frazosa o tych skarbach i te
nadzieje w nich pokładane, to
tylko śmiechu warte.
Dalej bratanie się ze związ
kowcami i innemi rewolucyj
nemi żywiołami, jest zarazem
bratanie się ze Związkiem
Wychodźtwa w Genewie, Zu
rychu i Paryżu. Wszakże bo
wiem Związek N.P, w Ame
ryce połączył się z tymi
międzynarodowemi rewolucy
onistami, a nawet skarb na
rodowy swój im powierza, aby
go znów ktoś do Kanady nie
wywiózł. Zaiste, odsyłajcie
wasze pieniądze, te krwawe
grosze naszego ludu, do rąk
genewskich, zrobicie wielką
przyjemność wrogom naszej
•ojczyzny, bo ci rewolucyoniści
genewscy lub pańscy będą
mieli za co agitować rewolu
-c*-:me w kraju, a Moskal tego
chce, aby miał nowy powód
do tem sroższego ucisku.
Czy to nie śmiechu warte!
Coś już tyle kopalń złota,
coś cztery Skarby narodowe,
.a suma nie wystarczyłaby na
.dobry niąch tabaki dla każde
go moskiewskiego sołdaka.
Kto szczerze chce pracować
dla Kościoła świętego i
Ojczyzny, ten znajdzie lep
sze pole, niż to, które upra
wiają Związki rewolucyjne
polskie i anarchiści. Weźcie
w opiekę szkoły polskie. Bu
dujcie po biednych koloniach
polskich kościółki i szkółki,
pomagajcie wspólnym gro
szem do utrzymania nauczy
ciela. Zakupujcie, jeśliście
tacy bogaci, na dalekim Za
chodzie—w Oregon lub Wash
ington tanie jeszcze grunta,
wysyłajcie własnym kosztem
biednych emigrantów, pielęg
nujcie. słowem i przykładem
waszym cnoty, pobożność,
religijność, moralność, język
polski i obyczaje między lu
dem, to będzie, najlepsza Liga,
bo na tem tylko zależy dziś
nasz prawdziwy patryotyzm.
Zastrzegam się jednak, aby
nikt nie sądził, że faworyzuję
inwektywy na ligę i ich
inicyatorów, że podzielam
idee takiego Ślisza, lub Buszla
—chociaż ponobuszel wyszedł
na dziekana sześciu księży
polskich, a Ślisz pasuje go na
kanonika gremialnego. Na
podstawie jakiego prawa ka
nonicznicznego można robić
dziekanów nad kilku księż
mi, dziekanów narodowych
itd.,to Rzym powinien wyjaś
nić, boć dotąd dziekani są
tylko w obwodach na pod
stawie dekretów soboru Try
denckiego urządzonych, i ich
jurysdykcya ograniczona gra
nicami fizycznemi, terytoryal
nemi. Co zaś do kanonictwa
buszla, tojeszcze bardzo daleko.
Kanonicy są tam, gdzie jest
regularna kapituła przy ka
tedralnym kościele, zaś tytuł
radcy, nadany temu, którego
się nigdy radzić nie będą, daje
prawo do wydania smacznego
objadu i oblania tego suchego
tytułu. Widać więc, jaka to
chrześciańska pokora napełnia
buszel, jeżeli ten próżny urząd
i czczy tytuł, każe swojemu
negrowi w postaci galicyjczyka
trąbić po rogach Stanów Zjed
noczonych
Jak to czytamy w angiel
skich gazetach, to Polacy w
Ameryce już czwartą założyli
spółką celem ,,kopania złota".
Co się stanie z p. Modestem
Maryjańskim, trudno odgad
nąć. Pewnie on będzie musiał,
wśród tyle konkurencyi wró
cić ,, modestement" do nafty,
lub do kopalni głupich arty
kułów do gazet europejskich,
które w większej części idą do
kosza.
Echo buffalowskie pisze, że
już u Polaków więcej złota,
niż chleba. Oby tylko nie
spotkał ich los Araba na pusz
czy. Ale nie, kura znosząca
złote jaja przeszła z dziedziny
bajek w rzeczywistość. Jedna
z angielskich gazet pisze:
.Pewien farmer,Mac Cauville,
z Butle City, w Montana,
doznał niedawno miłej niespo
dziai-ki. Zarznąwszy kurę,
przy oprawianiu jej znalazł w
wolu drobny złoty piasek.
Spostrzegłszy to pozarzynał
wszystkie swe kury w liczbie
trzydziestu, i z każdej wydobył
pewną ilość złota na ogólną
sumę 387 doi. Zdobycz swą
sprzedał bankowi rządowemu
w Butle City, nabył znowu 50
kur i puścił je na złotodajne po
le. Po tygodniu zarznął jedną i z
wola jej wydobył złota za 30
doi. To też nie ustaje w
hodowli drobiu zjada smacz
nie kury, a złoto zgarnia, do
worka."
Radzę więc, aby te wszyst
kie konsorcya kopania złota z
p. Modestem na czele, zanie
chały złote kwarcowe skały i
wspólnemi siłami za pomocą
Związku i Ligi urządziły w
Montana na wielką skałę
chodowlę kur złotonośnych,
p. Modesta zrobiły general
nym prezydentem narodowych
kurników a tego doktora
finansów i krakowskich dłu
gów zrobiły sekretarzem i
kasyerem. Prędzejby może
krakowscy kredytorowie ode
brali od niego swoje ciężko
zapracowane grosze.z któremi
ten sławny galicyjski doktór
czmychnął do Ameryki.
Na zakończenie juz tak długiej
korespondencyi, jeszcze jeden
ciekawy fakt, który dosadnie
maluje głupotę pewnych
amerykańsko -polskich pół
głosków.
Oto dnia 22 zeszłego
miesiąca odebrał naszNajprzb.
Arcypasterz Dr. F. Stablewski
bezimiennie brzydką fotogra
fowaną karykaturę. Ta kary
katura, dosyć nędznego
pomysłu, przedstawia oficynę
cyrulika czyli golarza. Przed
golarzem stojącym za ,,barą"
stoi mężczyzna w kapeluszu, z
wielkim spiczastym brzuchem,
z wiszącemi u kamizelki
brelokami, z krawata-na szyi, z
fontażem i z ogromnym
żydowskim nosem. Pod tą
fotografią, czyli karykaturą
podpisano czerwonym atra
mentem: Ks. K. Domagalski,
bo inaczej niktby nie wiedział,
kogo ta karykatura przedsta
wia. U góry tej barykatury
e s u k o w a n y n a i s W i
o y u i k a i E k a
e 1 a n a Z N o k u u
e o A e y e
1894.
Pod karykaturą umieszczona
w odfotografowanych słowach
następująca rozmowa:
(Przed odjazdem do Ameryki).
Cyrulik: Proszę mi dać przy
lepkę na nos, abyEuropejscy
Pieczeniarze nie spostrzegli,
że mi nos na kwintę spadł,
skutkiem przymusowego
wyjazdu z dolarodajnej Ame
ryki.
Fryzer: Możeby taką?
Cyrulik: Owszem to w sam
raz.
(Sflyi soli). Teraz moja
karyera zapewniona. Zostanę
kapelanem quatuor virginum na
koszu. A potem...no... potem,
i o i e k o n s i n o e
Git. Git.
I taką karykaturę ośmielono
się posłać bezimiennie Arcy
biskupowi. Możecie sobie
wystawić, jakie wrażenie
sprawiło to na tak wysokim
dostojniku, szczególnie gdy
na lewym rogu u góry
koperty wyczytał:
Don't Crush or Bend
If not delivered in.... Days,
return to
Rev J. Dombrowski
Detroit, Mich.
Koperta pochodzi z fabryki
H. C. Lavette's w Chicago.
Zkąd list wysłano, nie można
dociec, gdyż stempel pocztowy
czernidłem zalany.
Arcybiskup posłał tę kary
katurę ks. Kan. Kubowiczowi,
mojemu przyjacielowi, aby mi
ją przy okazyi pokazał.Zresztą
o nic więcej się nie pytał.
Ten cały dowcip byłby
dowcipnym, gdyby nie był
tak kolosalnie głupim.
Że go skomponował ksiądz,
pokazuję wtrącone łacińskie
słowa. Ks. Dąbrowskiego,
chociaż to majster do wszyst
kiego, o ten brzydki i głupi
czyn nie posądzam bo
podobnym czynem wyrządził
by sobie i swojemu zakładowi
nie małą krzywdę prędzej
bym posądził tego galilej
skiego doktora wszech nauk
znanych i nieznanych z Berei
bo u niego zemsta i
zepsucie serca jest drugą
naturą, a niesłychana głupota
trzecią. Zresztą, ktokolwiek
dopuścił się tego haniebnego
czynu, posyłając bezimiennie
Arcypasterzowi karykatury
zasłużył sobie na wstyd i
pogardę.
PŁACIĆ ZA KATOLIKA!
WYSTAWA
latowa
DAMSKICH
KAPELUSZY
podług najnowszej
francuskiej mody.
Na co nosić stary kapelusz,
kiedy w tyra handlu za tanie
pieniądze nowy można dostać.
Janowa Bockel
221 E. 3rd Str.
Wirowa Mimm-
PLIS JAZDY
pociągów kolejowych
w Wlnoiiie
Depart. Arive.
Chicago, St. Louis & Peoria Ex. 4:00 a. m. 4.50 a.m
Chicago Express 10.30 a. m. 10.20 a.
Na południe.
Chi. St. Louis & Peoria Ex. 10:20 p. m. 11:10 p.
Chicago &St.Louis express 10.30 a. m. 10.20 a.
wszystko dzienne
Chicago & Northwestern.
Odjazd pociągów
.Na Wschód.
Chicago morning passenger Ex Sunday 6:40 a.
Chicago evening passenger (ex sun) 8:50- p.
Chicago Morning passenger daily 10.40 A. M.
Na Zachoa.
Przybycie pociągów.
Ze Wschodu.
Chica o Morning Passenger, No 3 (Daily) 6:00 A.M
ChicagoEveningPassenger,No. (Ex. Sun.)7:20,P.M.
Chicago Mor ng Passenger Nr. 7 (Daily) 8.30A.M.
Ze Zachodu.
Minn. Passenger, No. 2 (Ex. Sunday) 10:25 A. M.
Dakota Passenger, Ki, 4 (Ex. Sun.) 8 30 P. M.
Local Passenger, N-- (Ex. Sun.) 1:50 P.
Chicago, M'lwatike &jSt. Faul.
Na Wschód.
Depart
Rock Island dai expess (ex Sun. 11:24
Chicago express (daily, 6:32 p.
Fast Mail (daily] 9:59 p.
Chicago vestibuled [daily] 11:17 p. m.
JNa Zachód.
Chicago express (daily] 3:40 a. m.
Chica o vestibuled (daily) 4:08 a. m.
Fast Mail [dailyj 17:49
w to* -IT
a-
Rock Islan daliv express 114 pm
Trains at oasha: Depart.
Passenger for ?umi ota 8:00 a. «.
CHIP PEW "ALLEY DIVISIO'.
i a i a a s a e a
Passenger 1:30 p. m.
for Menomo....! 1:10 p.
SOUTHe.Rv MINNESOTA DIVISION.
passen^er
leaves La Crosse 8:40 a. ci.
Passenger leaves LaCrosse 11,10 a. m.
Winona &
depart. Arrive,
3:40 p. m. n:5S'
8.00 a. m. 7:15 a.
Green Bay Line.
Depart. Arrlv*.
Green Bay Passenger 9.00 a. m, 4.00 p.
WĘGLARZ
Z WALENCY3
CENA 30 c.
Można tę książkę dostać w kg/ę
yarni H. DERDÓW SKIE O v
Winona, Minn. 59 E. 2nd str.
POŚREDNIK
POLSKO-ANGIELSKI
książka dla Polaków w Arteryct
do
łatwego nauczenia s^.ę po angielsku
a opisaniem
KAŻDEGO WYRAZU JAK
SIĘ MA WYMAWIAĆ,
dołączeniem rozmów i różnycb
listów w polskim i angielskim ję
zyku.
CENA 65 c.
Można tę ksiąikę dos\a£ w kśią
aarni 11. DEJiD (l WSK1EGO v
Winona, MiaD. 59 E 2nd str
HIBEZPŁATNIB
a jednak wiele!!!
Wszyscy półroczni prenumera
orowie GoAca i Iskry otrzymują
zupełnie bezpłatnie drugie pismo
humorystyczne p. t.
Wesoły Kurjerek.
Goniec i Iskra, czasopismo
illustrowane, od lat I6tu wycho
dzące we w o w i posiada
treśó niezmiernie obfity urozmaić
coną, pożyteczną i patryótyczna,
przyczem zamieszcza większe i
mniejsze dobre powieść i—wy
chodzi trzy razy na miesiąc. W e
soły Kurjerek jest zupełnie
oddzielnem humorystycznetn i 1 i u
stroi? anem pismem i wycho
dzi dwa razy na miesi%c razem
tedy każdy prenumerator otrzymu
je miesięcznie pięd nurnerów
dwóch pism. Za zdrowy i przy
jemny pokarm w ogóle, a za dobry
humor cięty dowcip w szczególe
redaKci' poręcza, przyczem
dodaje, że redakcja obydwóch
pism prowadzona ""est w ten spo
sob, iż pisma te nie s% bynajmniej
lokalne, ecł. interes cały ogół
polsk]. Polacy zamieszkali w
Ameryce, znajd% w nich wszystko,
co cylko dla pokrzepienia ducha
polskiego potrzeba, a obok poucza
jącej, interesującej i pożytecznej
treści Gońca i Iskry, humor i
doifcip Wesołego Kur jer
k a rozpędzą im niejedną tęskną i
ciężką chwilę życia na obczyźnie,
e n u e a a o o z n a z
przesełką do Ameryki wynosi tylko
dwa dolary. Nadsełający
e n u e a o z n z e y
dolary, otrzymuje natychmiast
©prócz pism powyższych, jeszcze
franco bezpłatny premię: Prenu
merować można w każdei chwili,
zaległe numera, lub początki po
wieści na żądanie każdy nowy
prenumerator otrzymuje darmo.
Prenumeratę z Ameryki naj
dogodnie! przesełać dolarami pa
pierowymi w listach rekomendo
wanych, lub też przekazem poczt©
wym pod adresem.
Administracja Gońca i Iskry
Lwów—Lemberg
ul. Arciszewskiego 23
EUROPE AUSTRIA'G.ALTCYA
W
STEVENSPOINT
założyła
FANI TETTMAJEE.
zona zasłużonego Ojczyźnie wiarusa
S. TETTMAJERA pracownia kra
wiecką i szyje podług najnowszej
mody damskie
SUKNIE.
Zamówienia wykonuje szybko
sumiennie.
W. SŁOM IŃSKA
©79 Mil watt
k o Ave
OEIGAGO, ILL.
Polecam Wielebnemu i^nolio
seieóstwu jak i Szanownym '.' owa
rzystwom polskim mój Skład i Pra
sównię różnego gitunku
jwi, Siarf. O
Beret, Palek wtms«aili«
WSltii'lB ip. po jak.najtańs*ej
cenie. Wykonuję wszystkie Olista
iunki jak najpunktalhiej i najsu
mienn'ej, przez d/.iewiutnaście
lat praktyki nabrałam wprawy w
powyższych wyrobach. Także Wie
lebnym Siostrom polecam mó]
skł?d i wielki wybór
Welonów, liiłikietów, ciu,
Dziewcząt i Chłopców, przystępu
jących do pierwszej Komunii świę
tej. -Tak 8Ł3uO mam zawsne na
składzie K'j**ouy, Welony
dla młodych Panien do ślubu,
wszystko po jaknajtańszej cenie.
Proszę nrzvby5 i przeko
cad eię w Polskim Handlu, zanim
5ię t»dao e do Składu narodowości
abdej.
Z «zacnuki'.»ra
W.
57S Milwaukee Ave. Chicago li*
«*,. ti-MffyaMSft
"ęt.^f^M"-y-
"iw
•m
w 200 gatunkach, począwszy
od 7 centów z? rolę. Sprze
dajemy też teraz w naszym
nowym dubeltowym storze
Sprzęty domowe
czyli meble, cho5 jaknajwspa
nialsze, a mamy zapas wielki
MP,
U STOTIA
można dostać
Papier na ścianę
(WALL PAPER)
Ceny przystępne,
SZKŁA i PORCELANY
stosownie do potrzeby i kie
szeni.
Polecamy przedewszystkiem
nasze piękne
KAllPETY
po 18c. do 1.10 yard.
stott
soar
Trzecia ulica, jNr. 220—224.
WIKOM SAVINGS BAM
W I N O N S K I A N K
(OSZCZEDNOŚC I)M
Pray u Hey Ssie]—między
ulicani Mai u ft Center.
Procenta płaci się
dwa razy w roku
od wszelkich złożonych w Banku
pieniędzy, począwszy od §5.00
Pożycza się pieniędzy na
grunta.
C.A. MO REV, Prest. R. 13. BASFORD Vice Pre
-F. A, RISING* Treasurer.
H. M. Kinney, R. B.tBasford
iH. Jenkins,. C. Camp.
Y N
C. W. AND1NGA
ii a S1UC}ARL0AF
pod Winoną
wyrabia jakmijlepezą noąkę w róż
nych gatunkach, mianowicie te
patent i żytni.ą mąkę. Wymionia
także mąkj za żyto i pszenicę.
\7e miynio najnowsze urzą
dzeniu, dla tego mąka msi być
dobra.
Pamiętajcie o
Młynie na Sngarloaf.
Tanie ryby
RYBAK
C.
SCHILLER
w ISsaj, Wis.
384 N. Jefferson Str.
poleca świeże
RYBY
z rzek i jezior.
Sprzedaje je bajecznie tamo i
rozseła jaknajdale] sprzedawcom z
drugiej ręki, w bezpiecznem opa
kowaniu.
Sprzedaje także i rozseła
RYBY SOLONE
oraz
RYBY WĘDZONE.
E S 4 A S
A N K
&
Kupitał do oknz.mia
£100.000
German Anirrirjiii Bank
Rog aiicy SoitJ,
Łatwo d«Ktać pieniędzy om-hom
posiadającym kredyt po zwykłych
procentach.
Fł-
i
procenta od pieniędzy od­
danych do Bchow&ma lytku ar
«:rótki.
Załatwia także prżo—*ani#
pieniędzy do Niemiec, Pru»f
Austryi i Rosyi. Bank ten ,»st tał
pewny, że nawet Stan Mianeaocfci
pieniądze swoje w nim grzech®*
wuje
Jan Ladung prezydent
Peter Bub vicepre2.
A e kas

A Complete Disguise.
Photograph
Chicago, Burlington & Northern
Na północ.
Minn. Passenger (Ex Sun.) a.10 P.
Dakota Passenger (Ex Sun.) 6:20 A.
Local Passenger E)xSun.) 7:40 P.
Passenger
Accommodation
Southwestern.
TRUSTEES.

xml | txt