OCR Interpretation


Katolik. (Winona, Minn.) 1893-1895, March 07, 1895, Image 2

Image and text provided by Minnesota Historical Society; Saint Paul, MN

Persistent link: https://chroniclingamerica.loc.gov/lccn/sn90060821/1895-03-07/ed-1/seq-2/

What is OCR?


Thumbnail for

Walka byków
w Hiszpanii.
Niedawno temu zgroma
dzenie posłów w Hiszpanyi
zamierzyło uchwalić zniesienie
zabawy, zwanej tam walką
byków. Czytelnicy zapytają
może sami siebie, co to tam
za walka byków, skoro nad
jej zniesieniem aż zgromadze
nie posłów obraduje. Nic to
jednak dziwnego zabawa,
którą poniżej opiszemy, tak
się od wieków upowszechniła
w Hiszpanii, i pomimo jej
okrucieństwa tak się z nią
ludność miejscowa zżyła, że
nie łatwo się jej wyrzeknie.
Dlatego właśnie trzeba, ażeby
przedstawiciele całego narodu
uchwalili surowe prawo zabra
niające takiej zabawy, jaka
się da spotkać chyba wśród
najdzikszych narodów.
Zabawa, zwana walką
byków, jest pozostałością po
dawnych wiekach, kiedy różne
krwawe widowiska były
powszechnie wśród wielu
ludów. Do dziś widowiska
podobne prócz Hiszpanii, nie
praktykują się nigdzie w
Europie, a nawet i w innych
częściach świata. (Wśród
Indusów w Azy i jest prakty
kowana również nieludzka
zabawa, polegająca na walce
kogutów).
Zobaczymy jednak, co to
są te walki byków w Hiszpa
nii.
Jak gdzieindziej jeżdżą po
kraju aktorzy, muzykanci lub
komedyanci, tak w Hiszpanii
osobni przedsiębiorcy wożą
po różnych miastach dobrze
wypasione byki, z któremi
doskonale wyćwiczeni ludzie
toczą zażarte walki. Jak u nas
w teatrach, tak tam zbiera
się w umyślnie ogrodzonem i
stósownie urządzonem miejscu
kilka lub kilkanaście tysięcy
ludzi, siada dookoła placu
czyli areny wysypanej pia
skiem i z niecierpliwością czeka
rozpoczęcia widowiska. Nare
szcie rozpoczyna się ono.
Najpierw na aren^ na karych
koniach wyjeżdżają jeźdźcy,
ubrani w prześliczne i bogate
staroświeckie ubrania, za nimi
idą drugorzędni aktorzy,
poczem w strojach przybra
nych jedwabiem, aksamitem i
koronkami jadą główni akto
rzy, zwani pikadorami, ban
derylierami i matadorami. Ci
wszyscy pod strojnem ubra
niem swojem mają żelazne
koszule, aby uchronić swe
ciało od potłuczenia lub
uderzenie rogami byków.
fo takim pochodzie wszyscy
ci, co jechali, ustępują, a
jeden z nich daje zuak, ie
zostaje wypuszczony byk.
Istotnie na arenę wybiega
rosły, piękny, czarny lub biały
byk
Z
szerokiemi rogami,
przystrojony
na łbie pękiem
wstążek. Wybiegłszy zwierzę
się od razu zlękło i wielkiego
światła, które tu bije od
południowego słońca, i tej
gromady ludzi,którą zobaczył,
a która głośno krzyczy. Ale o
jakieś dziesięć kroków od
drzwi
wchodowych zwierzęcia
siedzi pikador na pięknym
karym koniu, który ma
zawiąane oczy, żeby nie
widział byka.
Przestraszony byk rzuca się
na pikadora ten ostrą dzidą
lekko rani zwierzę, które na
chwilkę staje, poczem z tem
większą złością rzuca się na
jeźdźca, a nie mogąc go
dosięgnąć, rogami rozpruwa
brzuch konia. Z koniem
rozumie się pada i pikador,
ale w tej właśnie chwili inny
pikador szybko nastręcza się
rozjuszonemu bykowi, ten
śmiało uderza na niego i znowu
rogami przeszywa konia. Krew
się polała strumieniem, pu
bliczność wydała okrzyk, to
silniej jeszcze rozjątrzyło byka,
więc zaczął deptać nogami i
bość tarzające się we własnej
krwi konie. Tymczasem ów
najpierwszyv pikador dosiadł
już drugiego konia i był gotów
do nowogo boju z bykiem. A
jego nie zostawiono w pokoju.
Pieszy, nadzwyczaj zwinny
człowiek, wywija się przed
nim, ^wymachując czerwoną
płachtą i zręcznie a szybko
wymyka się przed rogami
jego. Nareszcie jednym sko
kiem usuwa się na bok, a
szalony byk znowu ma przed
sobą pikadora, więc się na
niego rzuca i znowu wali na
ziemię konia. Taka walka z
konnemi pikadorami powtarza
się kilka a czasem kilkanaście
razy.
Gdy się publiczność napatrzy
temu widowisku, wybiegają na
arenę banderyljerzy. Pstro, ale
bogato przybrani, muszą się
oni odznaczać nadzwyczaj
wielką zręcznością. Ma on w
ręku kilka ostrych strzałek, u
których wisi pęk różnobar
wnych wstążek. Gdy ten
wybiegnie, drażni zwierzę
czerwonemi chustami, a gdy
już rozszalały byk bierze go
na rogi, on musi owe strzałki
zatknąć mu w skórę po za
uszami i uciec. Biedne
zwierzę opanowywa ostatnie
szaleństwo, które się potęguje
jeszcze tem, że po zmęczeniu
się jednego banderyljera,
zastępuje go drugi, potem
trzeci, czwarty i piąty, a każdy
robi to, co pierwszy. Czarny
więc piękny byk, zalany krwią,
z rykiem dzikim, ubrany
sterczącemi w ciele strzałami,
w szalonym pędzie biega po
arenie.
Gdy się już publiczność d©
woli napatrzy tym gonitwom i
bitwie niemego zwierzęcia
z
wyćwiczonymi w swej sztuce
pikadorami i banderyljerami.
występuje jeszcze matador.
I ten mistrz swojej sztuki
wytwornie jest ubrany, a w
ręku trzyma bardzo ostry
miecz. Wychodzi na arenę, ale
zmęczone zwierzę niema już
ochoty do bójki, więc czeka,
sapie, kopie ziemię nogami,
ryczy przeraźliwie, a oczyma
krwią niebiegłemi patrzy z
którejby strony uderzyć na
przeciwnika. Nareszcie posuwa
się matador z niezwykłą
bystrością śledzi każde poru
szenie zwierzęcia i gdy ono
już ma go przebić rogami,
mieczem zadaje mu śmiertelny
cios pomiędzy rogi. Byk pada,
a publiczność z wielkiej radości
krzyczy przeraźliwie, klaszcze
w dłonie i kwiatami zasypuje
zręcznego matadora i jego w
tej walce poprzedników.
Warto jeszcze dodać, że
według zwyczaju hiszpańskiego
nie każdy byk może być
użyty do walki. Są tam osobni
hodowcy, którzy z niezwykłą
starannością chowają bydło
pewnej rasy i od niej docho
wują się owych byków.
użcić dzikszej, nad powyżej
opisaoą, zabawy być nie może.
To też nic dziwnego, ie cały
świat oświecony maHiszpanom
za złe podobne mordowanie
zwierząt ku swojej uciesze.
Dobrzeby też było, aby
zgromadzenie tamtejszych
posłów uchwaliło nareszcie
prawo zabraniające tej ohydnej
zabawy.
—o
PŁACIĆ ZA KATOLIKA!
Jak to katolicy polscy
w i z e w a n i e i k w
Pan Meyer, pastor z Nowego
Miasta nad Wartą, wzywa w
gazecie niemieckiej „Poet'' do
składek na budowę zboru
ewangielickiego w Żerkowie,
ponieważ—jak ^łosi— w bied
ne] dyasporze niemieckiej,
położonej nad polsko rosyjską
granicą, dom modlitwy tuż
obok stajen się znajduje, a
N i e y n a o e s w o
a z e z y e o
a w i a i z e s a e n
s y a s z y z y
k a o i k w o s k i
Tak brzmi odezwa w ,,Post"
w celu zbierania składek na
mający się budować kośiiół
ewangielioki w Ż3rkowie, a
podpisany przez pastora ewan
gieliekiego p. Meyera.
Saać pan Meyer żartuje
sobie ze składkującej publi
czności, przedstawiając w tak
fahzywem świetle obecną
kaplicę położoną w znanym
ogólnie zamku Maeielskich, a
dziś własności królewskiej.
PozazdroŚMĆby tylko można
Niemcom, źe w tak urocanem
miejscu w cudnym parku
zauoszą modły do Boga ale
i to p. Meyerowi nie przypada
do gustu, tylko chcąc koniecznie
po sobie pozostawić pamiątkę,
we fałszywych kolorach przed
stawia sprawę, przenosząc
daleko wcale nie mające
styczności z obecną ewangie
licką kaplicą oddalone stajnie
w jej najbliższe otoczenie.
Poczyniona w odezwie
wzmianka o szydzących z
nabożeństwa ewangielickiego
katolikach polskich jest tylko
wybrykiem fantazyi i czczym
wymysłem przez pastora,
chsącego może przez to z
prawdą się mijające przedsta
wienie sprawy uzyskać większą
liczbę składkującycb. O wyszy
dzaniu nigdy tn nie słysze
liśmy, i owszem w jak najlep
szej z ewangielikami żyliśmy
harmonii, i li tylko takie fałsze,
wygłaszane z ust tego, który
do zgody i jedności nawoływać
powinien, mogą cały ogół
katolików rozgoryczyć i spoko]
zakłócić.
Cała więc sprawa w odezwie
jest tylko urojeniem p. Meyera,
ktorego znany fanatyzm po
pchnął do wyjawienia podob
nych nie8tworności.
FRASZKI.
o y k a
Syn był w wielkim kłopocie
finansowym, postanowił więc
udać się listownie do rodziców i
napisał:
Kochane pieniądze!
Jestem w wielkim kłopoce,
z którego wy możecie innie wyrą
tować.przyślrjcie mi przeto rodziców
w kopercie...! t. p.
O y i s i
Wszak tu jest skałd przybo­
rów do podróży?
tak panie...
można dosta u pana
wszystkiego co potrzeba.
Ma się rozumieć.
Proszę o żonę.
Co takiego?..
Chciałbym puścić się
w
podróż poślubna, a nie mam żo
ny...
a i a n n a a n a
Powiedź mi dlaczego, ile
razy w twoje okno popatrzę, za­
wsze osła widzę?
Nic dziwnego to nie okno,
lecz lustro.
N a u i y
Mówisż, że jesteś biedny,
że musisz żebrać, a czemuż nie
pracujesz?
Boję się, bo jak będę
pracował, to jeczcze bardziej będzie
mi się jeść ehciało, a skąd wezmę
na to pieniedzy?..
PŁACIĆ ZA KATOLIKA!
W polskiej apteca
MAXA GOLTZ
272 E. 3rd Str.
znajduje się
BTURO DOKTORA
Dr.H. S. WAHL
lekarza praktycznego, chirurga,
akuszera dobrze mówiącego,
po niemiecku.
Mieszkanie prywatne
Nr. 406 E. 4 Str
I^TW polskiej apte. cl
tza i Gterlichera znajdziecie
Dra Wahla cd godziny 2 od 5
z południa
Największy wybór
TABAKI
DO ZAŻYWANIA.
Tabaka jest rdzenie polska, zaży
wana przez lud polski pod zaborem
pruskim, szczególnie w dyecezyach
pelplińskiej i gnieźaieńsko po
znańskiej. Fabrykacya odbywa się
w sposób starokraiski.
Można ją dostać we wszystkich
pierwszorzędnych handlach tab»ki
i cygar oraz w polskich gvocer
niach. Ktobv jei zaś u siebie nie
może dostad, niechaj s'ę zgłosi
wprost do fabryki, pod aflrf'SHm
kwolfi"
co.
ufoois & Willis ąv^.
Detroit,
WBGLjSRZ
Z WALEIVr'w
fcS U
CENA 30 o.
Moina tą książkę dostać w ks?ę.
yarni H. DEJRDOW iSKIEG O w
Winona, Minn. 59 E. 2ul str.
PGSREDN1K
P0LSK0-MG1E1M1
ksic$ca dla Polaków iv Artviryce
do
łatwego
nauczenia się po angielsku
a opisaniem
KAZDEGG WYRAZU JAK
SIĘ MA WYMAWIAĆ,
E dołączeniem rozmów i różnych
listów w polskim i angielskim ję
zyku.
CENA 65 c.
Moina tę książkę dostać w ksią
arni H. DEAD OWUAIEGO
inona. MiRD. 59 E 2nd str
Słowni
Dobre AD WOKATT.
i W. Tawney, W. J. Smith, D. E. Tawney
Tawney, Smith & Tawney.
Polecają się Szanownej Publiczności
polskiej w Wmonie, którei juś
nieraz służyli w różnych sądach i
sprawach prawniczych.
OLSKO-ANGIELSKT
ANGIELSKO-POLSKI.
Dzieło to jes* w dobrej mocnej oprawie ze zloconemi literami na
okładkach w formacie biblii. Kosztuje 4 dolary. Podane w nim jest,
jak się każde angielskie sł«-
vo
BIURO 66 W. 3 Str.
Morgans Block
H. DERDOWSKI
Tanie ryby
RYBAK
C. SCHILLER
w Green Bay,
Wis.
384 N. Jefferson Str.
poleca świeże
RYBY
z rzek i jezior.
Sprzedaje je bajecznie tanio
1
rozseła jaknajdalej sprzedawcom z
drugiej ręki, w bezpiecznem opa
kowaniu.
Sprzedaie także i rozseła
BYBT SOJLOXE
01'UZ
RYBY WĘDZONE.
W. SŁOMINSKA
679 miiraaU At«
OSIOAQO, ILL.
Polecam Wielebnemu Oucho
irieństwu jak i Szanownym Towa
rzystwom Polskimi mój Skład i Pra
aównię różnego
gatunku Olioirą-
N
|wi, Szarf, ttaafe,
Beret, Patek marrfko
WSkich Hp. po jaknajtańszej
cenie Wykonuj§ wszystkie Obsta
lunki jak najpunktalniej 1 najsu
mienniej, przez dziewiętnaście
lat praktyki nabrałam wprawy w
powyższych wyrobach. Także
Wielebnym Siostrom poiecem mój
skład 1 wielki wybór Kooo,*
Welonów, Bukietów, dla
Dziewcząt i Chłopców, przystępu
jących do pierwszei Komunii świę
tej Tak sarno mam zawsze na
składzie Korony, Welony
dla młodych Panien do ślubu
wszystko po jaknajtańszej cenie.
Proszę przybyd 1 przeko-
nad się w Polskim Handlu, za nim
się udacie do Składu narodowości
obcei.
Z szacunkiem
W. Słomińska
679 Milwaukee ave. Ch icago 1
nazywa po polsku i iak się wymawia
po polsku oraz co znaczy Uaźde polskie słowo w języku angielskim.
Przysełajcie na moje poi dolaiy, a każdemu Słownik na
tychmiast wyślę.
WINONA. 9HXH.
Żywoty
W I Y A S K I
Kg. 8K&SC&X
przedaje Księgarnia H. DERDOWSKIEGO w
Minn., pocenie
$5.00, w dobrej oprawie.
Zamawiaćfjeobie i pieniądze przesełaó pod adresem:
H. DERDOWSKI!
4 Str. Opposite Post Office.
WINOA A. MI**.
onr
MBEZPŁATNIEj
jednak wiele!!!
Wszyscy półroczni prenumera
orowie Gońca i Iskry ni,rzymuj%
zupełnie bezpłatnie drugie pismo
humorystyczne p. t.
Wesoły Kurjerek.
Goniec i Iskra czasopismo
illustrowane, od lat l6tu wycho
dzące we w n w i posiad
treśó niezmiernie obfitą, urozmaia
coną, pożyteczna i patryotyczną,
przyczem zamieszcza większe 1
mniejsze dobre u w i e 1—wy
chodzi trzy razy na miesiąc. W e~
soły Kurjerek jest zupełnie
oddzielnem humorystyczne tn i 11 u
strowanem pismem 1 wycho
dzi dwa razy na miesiąc razem
tedy każdy prenumerator otrzymu
je miesięcznie pięó numerów
dwóch pism. Za zdrowy 1 przy
jemny pokarm w oęóle, a za dobry
humor cięty dowcip w szczególe
redaKcv poręcza, przyczem
dodaje, że redakcja obydwóch
pism prowadzona ^est w ten spo
sob, iż pisma te nie eg. bvnajmniej
lokalne, ec?. interes a] cały cgół
polski. Polacy zamieszkali w
Ameryce, znajdą w nich wszystko,
co cvlko dla pokrzepienia ducha
polskiego potrzeba, a obok poucza
jącej, interesującej 1 pożytecznej
treści Gońca i Iskryt humor 1
dowcip Wesołego Kur jer
k a rozpędzą im niejedną tęskną 1
ciężką chwilę życia na obczyźnie,
e n u e a a o o z n a z
przesełką do Ameryki wynosi tylko
dwa dolary- Nadsełający
e n u e a o z n z e y
dolary, otrzymuje natychmiast
oprócz pism powyższych, jeszcze
franco bezpłatną premię: Prenu
merować można w każdei chwili,
zaległe numera, lub początki po
wieści na żądanie ^ażdy nowy
prenumerator otrzymuje darmo.
Prenumeratę z Ameryki naj
dogodniei przesełaó dolarami pa
pierowymi w listach rekomendo
wanych, lub też przekazem poczto
wym pod adresem.
Administracja
Ooiica i Iskry
Lwów—Lemberg
ul. liraszewsldeyn 23
EUROPĘ AUSTRIA (4 A I.fCYA
BROWAR
WM. SCHEŁŁAS FAKLBK
Schellhas & Co.
BROWAR
piwa sądkowego
i butelkowego
w Winona, Minn.
Piwo to bardzo czyste a
sdrowe, a sawsze się irzyraa
świeżo.
G« MY WlMl
ST.
KOLEJ
Ml
Najlepsza i NajprostMa
międiy
Neillsville, Appleton,
Ban Ólairie, Neenah*
Grand lUpids. Menaską
Stevens Point, Osbkosh,
Neir London, Fond dn Lae,
Soisłe połączenia 1 uybka jasdfc
Baczcie,
I
e e n a y
orax wszystkiemi punktami
WSCHOIł. WISCONSIN^.
Droga do
Kopalń żelaza
POŁHOCNKGO MICHIGAN0
i
nad ŁAtfE SCPEBIOl
by' wasa tykief
wskazywał kole) śełazn%.
ttJEtEEN BAY, WINONA
& ST. PAUŁ
.II- Champion i- B* Last
Saperintendaut P- fi-A I
Gretn Bay Wis- firnu tar W

Rooms S3 fc 24.
La Crosse, Winona
i

xml | txt