OCR Interpretation


Zgoda = Unity. [volume] (Milwaukee, Wis.) 1881-1901, March 29, 1900, Image 8

Image and text provided by University of Illinois at Urbana-Champaign Library, Urbana, IL

Persistent link: https://chroniclingamerica.loc.gov/lccn/sn91037345/1900-03-29/ed-1/seq-8/

What is OCR?


Thumbnail for

w roku 1872 i 1878. W tym czasie zo
staje Sienkiewicz współpracownikiem
„Niwy", gdzie pisuje początkowo „kry
tyki literackie", a następnie „teatralne".
Zasila również współpracowniotwem
swojem „Gazetę Polską", w której za
mieszcza świetne feljetony p. t, „Chwi
la obecna" i szkice z „Życia i natury",
a jednocześnie drukuje śliczną trylogję:
„Starego sługę", „Hanię" i „Selima
Mirzę".
w r. lo/o, przy końcu marca, znikł
Sienkiewicz na czas dłuższy z Warsza
wy, „przejechał Niemoy, Francję, całą
długość Anglii, przepłynął na wiosnę
burzliwy Atlantyk, a następnie, jak
ptak na skrzydłach, przeleciał niezmie
rzone przestrzenie wielkiej kolei od
New-Yorku do San Francisco i strząs
nął proch z obuwia swego na brzegach
oceanu Spokojnego.**)”
W nowym świecie, wśród otoczenia
obcego, nie zapominał jednak o kraju
ojczystym, pisuje świetne swoje „Listy
z podróży”, drukowane w „Gazecie
Polskiej”, a z Kalifornii przysyła „Ko
medję z pomyłek” i „Szkice węglem”.
„Szkice** rozsławiły imię Litwosa i zjed
nały mu popularność, która od tej chwili
z każdym nowym utworem wzrastać
zaczęła. „Orso”, „Przez stepy”, „Janko
muzykant ”, „Pamiętnik poznańskiego
nauczyciela**, pisane w podróży w cza
sie pobytu we Francji i Włoszech, są
szczytem twórczości nowelistycznej
Sienkiewicza. Po powrocie do kraju
zamieszcza w „Niwie” „Mieszaniny lite
racko-artystyozne" i pisze „Za chle
bem *, obrazek dramatyczny, „Czyja
wina?'* „Niewolę tatarską,'* „Urywki z
kroniki szlacheckiej Aleksego Zdano
borskiego”, „Bartka zwycięzoę”, „Ja
mioła”, dramat szerszych rozmiarów
,Na jedną kartę** i najpiękniejszy z
itworów nowelistycznych — „Latar
ika”.
„L czułem niesmak (i może na szczęś
cie dla mnie) — pisze w tym czasie
Sienkiewicz w liście do jednego znajo
oiego — do nowelek, do bohaterów
'iliputów, do roczulania się na kwincie
su cienko brzmiącej, do swoich i cu
Izych utworów tego rodzaju, powie
Iziałem więc sobie: „jam satis! i pró
buję na inną nutę... Tam wszystko takie
wyraźne i wielkie w przeciwstawieniu
lo marności dzisiejszego życia..." — i
Irukuje w r. 1884 w załoźonem przed
1 woma laty piśmie codziennem „Słowie".,
ctórego został redaktorem — pisaną w
vVarszawie, w Meranie, wSan-Hemo i
w Reichenhatlu „wciągu kilku lat i
*v niemałym trudzie — dla pokrzepio
na serc*’ sławną trylogję z lat dawnych:
.Ogniem i mieczem" w 4 tomach, „Po
op” w tomach i „Pan Wołodyjowski"
v 3 tomach. Te najpoczytniejsze ze
wszystkich książek polskich ostatnich
zasów pozyskały rozgłos niezwykły,
lajwybitniejsi pisarze polscy druko-.
/ali swoje nad niemi spostrzeżenia i
rytyki, że wymienię tylko: Kraszę w
kiego, Jeża, Kaczkowskiego, (hmie
jwskiego, Świętochowskiego, Tarnow
kiego, Dzieduszyckiego, a niema pra
de domu polskiego, gdzieby „Trylo
ji” Sienkiewicza nie było.
Powrócił jednak po niej autor „La
irnika do nowel i powieści społecz
ych.
ro na pisaniu trylogji wyjechał Sien
iewicz do Włoch, potem do Konstan*
ynopola, następnie do Aten, a w rok
jb dwa później do Hiszpanji. W tyra
zasie napinał drobne nowele i obrazki:
Sachem , ,,Sielanka", „Wspomnienie
Maripozy ’, Walka byków w Hiszpa-^
mm) „Listy z podróiy” — Pisma Sienkle
iosa, t. II., str. 5—0.
nji”, Wycieczka do Aten ’, „Z puszczy
Białowieskiej"’, „WyrokZeusa”,„Z wra
żeń włoskich", „Organista z Ponikły’’,
„U źródła ’, „Bądź błogosławiona*’,
,,Listy o Zoli”. W Ostendzie napisał
humoreskę, drukowaną w październiku
1888 roku w „Kurjerze Codziennym”
p. t. „Ta trzecia”, a w Zakopanem obra
zek p. t. „Lux in tenebris luoet^i głoś
ną powieść „Bez dogmatu*’ w 3 tomach,
drukowaną w „Słowie”.
W roku 1891 wyjechał Sienkiewicz
do Afryki, zwiedził Egipt, Zanzibar,
Bagamojo, i stały ląd między rzekami
Uami i Kingani do gór M’Pongwe;
z tego czasu pochodzą „Listy z Afryki*',
pisane w Egipcie i w Warszawie i obra
zek „Pójdźmy za Nim”! drukowany w
„Tygodniku lllustrowanym’’. W roku
1893 napisał powieść nową p. t. „Rodzi
na Połanieckich*’ w 3 tomach, drukowa
ną w ,,Bibliotece Warszawskiej” i w
„Gazecie Polskiej”. W 1895 zaczął pisać
w Warszawie, a ukończył w Nizzy
wielką powieść ż czasów Nerona p. t.
.,Quo vadis", drukowaną w „Gazecie
Polskiej”. Powieść ta zjednała auto
rowi zaszczytne miejsce w literaturze
wszechświatowej i została przetłóma
czoną na wszystkie języki europejskie.
P° „Quo vadis ’ napisał Sienkiewicz
drobną nowelkę p. t. „Na jasnym brze
gu**, mały obrazek „Na Olimpie" prze
znaczony do książki zbiorowej „Sami
sobie’ , wydanej na rzecz Kasy literac
kiej, f powrócił do wielkiej powieści
historycznej, którą drukuje w „Tygod
niku lllustrowanym” od roku 1898 p. t.
„Krzyżacy*’.
Cześć należy się Mistrzowi słowa za
to, że przyozdobił literaturę naszą tak
hojnie, iż stanęła przed światem całym
w przepychu, blasku i majestacie.
Stefan Dem by.
Unje a kapitał.
Z powodu wielkiego strajku maszy
nistów i robotników, pracujących przy
budowlach w Chicago, zasiada obec
nie w tern mieście komisja przemysło
wa, której celem jest zbadanie przyczyn
tego strajku i odmyślenie środków dJa
pogodzenia kontraktorów z robotnika
mi. Głównie chodzi o to. że kontrak
torzy nie chcą uznać unij robotniczych,
robotnicy zaś upierają się przy tem,
by ich unje były uznana przez praco
dawcó|v. Kontraktorzy powiadają, że
robotnicy nie mają prawa sprawować
nadzoru nad sposobem prowadzenia in
teresu, jeżeli otrzymują dostateczną za
płatę i krótkie godziny pracy, robotni
cy zaś utrzymują, że zapłata choćby
najwyższa nie jest wystarczającą, gdy
niema zapewnienia, że kontraktorzy w
innych kierunkach nie będą nadużywać
władzy swojej. Tak rzecz stoi i nie
mamy nadziei, by przy obecnych sto
sunkach i w obecnej chwili została roz
strzygniętą zupełnie zadawalniająco dla
robotników, bo to jest niemożebne wo
hec ogromnej jeszcze przewagi kapi
tału. O czem jednak przy tej sposob
ności pomówić chcemy, to o twierdze
niu niektórych ludzi, robotników nawet,
że unje rządzą się zbyt despotycznie i
przez to w chwilaęh tak sprzyjających
pracy jak obecna szkodzą robotnikowi,
zmuszając go do strajków, t. j. przy
musowej bezczynności.
Najlepszą ilustracją takiego twier
dzenia stała się niejaka pani J.S. Robb,
żona malarza pokojowego i szklarza,
która w zeszłym tygodniu stanęła z
własnej woli w obliczu wyżej wspom
nianej komisji przemysłowej i wyliczy
ła przed nią swe żale^do unij robotni
czych.

xml | txt